Rok po obrzezaniu i problem z biała plamą na penisie :(

szymon1

New member
Jak masz zmasakrowany napletek to by pomoglo tylko pytanie czy zoladz nie bedzie bolala bardziej po zabiegu jak bedzie odkryta bo z tego co piszesz to tez jest bolesna, trzba by przegadac temat z jakims lekarzem co ma doswiadczenie z liszajem i obrzezaniem moze by cos podpowiedzial.
Slcuahaj a co stosujesz na ten bol zeby to zlagodzic? Jest cos co ci pomaga?
 
Ostatnia edycja:

tomasznowak20

New member
Powiedzcie mi co robic? Czuje bol przy dotyku zarowno napletka i zoledzi :( Boje sie ze ta choroba awansuje moze nawet stanie sie nowotworem Czy slyszeliscie ze ktos przez ta chorobe musial poddac sie amputacji albo zachorowal na raka ?
 

tomasznowak20

New member
bylem u lekarza w poznaniu. Przepisal protopic avantan i witamine E dodatkowo jakis zel na znieczulenie.Powiedzcie mi czy ktos sobie wcieral ta witamine e w skore ? bo on tak kazal
 

swansong

New member
Witajcie Panowie, dawno mnie tu nie było... U mnie liszaj nie postępuje, stan ten utrzymuje się od kilku lat. Wytrwałości wam życzę! W razie czego służę
 

Kris74

New member
Cześć :)
Chłopaki to chyba dzieki temu forum i Waszym wpisom wziąłem sie za siebie i zacząłem leczenie...Szukałem z pół roku...po internecie,po forach, ale stan mojego członka nie dawał mi spokoju fizycznego jak i psychicznego:( Jestem lekarzem wet. wiec leczenie zacząłem na własną rękę... srodki przeciwzapalne, jakis antybiotyk, srodki przeciwgrzybicze i nic.... W końcu po jakimś czasie i po objawach stweirdizłem ze to liszaj twardzinowy...Najpierw czerwona plama, potem białe stwardniałe blaszki, swędzenie...w koncu rzuciło mi sie na napletek i zrobiło taka stulejke ze nie moglem nawet siłą ściągnąć napletka...sikanie to była masakra, dosłownie w kazdą strone jak fontanna. Przeczytałem artykuł w urologii polskiej na temat liszaja i gdzies ktos na forum napisał ze leczy sie u jednego z autorów. Postanowiłem zrobić to samo... Tam macie adres, ja napisałem do Doktora na emaila, wysłałem fotki i odezwał sie do mnie miły facet:) Słuchajcie....ja odwlekalem 1,5 roku, niestety u mnie nie udało sie uratować napletka i musiałem robić obrzezanie całkowite, doktor powiedział ze jakby to wcześniej było, to by to zatrzymał....Jestem juz 3 tygodnie po zabiegu i za tydzien zaczynam leczenie masciami...ma być dobrze :) Jedynie o co Was prosze to nie zwlekajcie z tym paskudztwem :( ja wstydziłem sie o tym temacie mowić, w sumie dziewczyna na mnie juz tak naciskala ze sie odważyłem coś z tym zorbić. NIe wiem czy mogę tutaj podać namiary na doktora, ale zaryzykuje. Sam mam daleko bo z lubelskiego do Gdańska mam 550km ale doktor sie na tym zna, powiedział mi ze ma w tej chwili 700 osób z całej Polski pod obserwacja...mimo to twierdzi ze to rzadka choroba. Telefonu prywatnego Wam nie podam, ale w necie znajdziecie numer do jego Kliniki albo emaila. Igor Michajłowski - clinika dermatologica. Panowie nie ma na co czekać.... Będę tu zaglądał co jakiś czas, jak coś pytajcie:) Ja też bede pisał jak przebiega leczenie :) Pozdro :)
 

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Masz tego liszaja na żołędzi? Czy miales tylko na napletku? Ponoć jezeli tylko na napletku i nie zaatakował grzyba to obrzezanie daje prawie całkowite wyleczenie. Bylo o tym nawet w programie o tych lekarzach co jezdza i ludzi lecza w tych busach czy cos. bylo to chyba w odcinku australijskim. Powodzenia w pelnym wyleczeniu.
 

wawel1234

New member
No to natrafiłeś na moje stare posty ;) polecałem go na jakichś forach min. chyba tutaj. Trafiłem do dr. Michajłowskiego 2 czy 3 lata temu, też mnie zaleczył z tym że mam liszaj na żołędzi i obrzezanie nic by mi nie dało. Pod koniec lutego mialem u niego zabieg wyciecia wedzidelka. Jednak od czasu zabiegu cos jest nie w porzadku dopadla mnie grzybica, przepisał mi Orungal ale nic nie pomogło a wizytę kontrolną mam za 3 tygodnie. Boję się że to nawrót liszaja, ale póki co jest stabilnie.

Niestety jesli chodzi o tą chorobę to jest to autoimmunologiczny syf więc z tego się nie wychodzi i ryzyko nawrotów istnieje do końca życia :/ a zwlekanie z leczeniem to niestety najgorsze co można zrobić. Ja męczyłem się kilka ładnych miesięcy zanim trafiłem do odpowiedniego lekarza.


EDIT:
Preparaty bez recepty - mi ZAJEBIŚCIE pomógł Cetaphil EM i Plivafem B do mycia na zmianę rano/wieczór. Praktycznie od pierwszego wymycia żołądź zbladł i zniknęło sporo czerwonych plam. Fakt że buteleczka jednego kosztuje około 5 dych/200ml ale warto. Ja stosuję Cetaphil od 2 lat.
 
Ostatnia edycja:

Kris74

New member
Tak tak :) u mnie to się zaczęło od żołedzi.... a potem padło na napletek. Po prostu u mnie nie dało sie juz tego uratować i musieli mi zrobić całowite obrzezanie:( Ale zadowolony z efektow jestem bo przynajmniej sikam prosto i nie wkur*** sie sam na siebie :p Powiem tak :) Mi to sie zrobiło po powrocie z niemiec jak pracowałem przy warzywkach w natężeniu opryskow i nawozow ;] Chociaz doktorzy stwierdizli ze to nie od tego ;] A najlepsze jest to ze mi to samo jak na razie przechodzi...poodpadały te białe stwardniny no ale za tydzien zaczynam leczenie masciami :) no i za 2 miechy do kontroli ;) Dr Michajłowski mowil ze u mnie to zatrzyma ale czas pokarze :) Jedyne co mnie martwi teraz to jakby jakieś chrząstki w trzonie penisa...niby nie bola ale je tam czuje:p Są przesuwalne , jedna jest po lewo druga po prawo... Co to moze być bo na wecie nie ucza o budowie penisa ;]
 

wawel1234

New member
Możliwe też że pojawia się to (u mnie) przez to że mam glukozę na granicy normy. Właśnie niedawno robiłem badania i wyszło mi 95 mg/dl. Czynników jest sporo a niestety leczenie istnieje tylko objawowe no i profilaktyka czyli bzdety o zdrowym trybie życia, ćwiczeniach i zbilansowanej diecie.

O jakich chrząstkach piszesz? Jedyne co przychodzi mi na myśl to liszaj powoduje stwardnienie wewnętrznych blaszek napletka, ale jeżeli jesteś obrzezany to nie mam pojęcia co to może być. Z drugiej strony mogą wystąpić też zrosty żołędzi z napletkiem i z tego co widziałem w publikacjach wygląda to fatalnie, penis traci swój kształt i wygląda potem jak palec :/ okropna to jest choroba.
 

Kris74

New member
Nie nie :) Chodzi mi ze po prostu w trzonie cos jest:) Moze to po iniekcji znieczulenia jakas kulka sie zrobila:) Ja nie ma zrostow, napletka tez nie ma bo całkowite mialem obrzezanie :) Zreszta :) Narazie nie bede narzekał:) Na ta chwile jestem zadowolony :)
 

goscio

New member
Witam..u mnie liszaj postępuje łącznie z hiperpigmentacją, mam coraz większe opory pokazywać się nawet przed swoją kobietą. Jutro jadę na kolejne zamrażanie zmian laserem co2 (3 zabieg od lutego br.) - ciemne plamy jako tako rozbija (z racji że są głeboko zakorzenione zmniejszają się z zabiegu na zabieg), ale pozostają czerwone ślady po zamrożeniu naskórka, więc efekt nie jest satysfakcjonujący (rzekłbym nawet że potęguje liszaja). Chętnie wybrałbym się do dr Michajłowskiego bo mój stan koniecznie już tego wymaga, jednak na odległość to bagatela 600km...jest ktoś ze Śląska?
 

Kris74

New member
Witam..u mnie liszaj postępuje łącznie z hiperpigmentacją, mam coraz większe opory pokazywać się nawet przed swoją kobietą. Jutro jadę na kolejne zamrażanie zmian laserem co2 (3 zabieg od lutego br.) - ciemne plamy jako tako rozbija (z racji że są głeboko zakorzenione zmniejszają się z zabiegu na zabieg), ale pozostają czerwone ślady po zamrożeniu naskórka, więc efekt nie jest satysfakcjonujący (rzekłbym nawet że potęguje liszaja). Chętnie wybrałbym się do dr Michajłowskiego bo mój stan koniecznie już tego wymaga, jednak na odległość to bagatela 600km...jest ktoś ze Śląska?

Chłopie:) Ty nie czekaj na nic...j jestem z lubelskiego i też mam podobną drogę...ja lecze sie od lutego? moze marca... zostały mi tylko delikatne małe blizny co jest normalne po wyleczeniu. Tak jak doktor Michajłowski mówił :) wyleczy mi to 100% i teraz jadę już tylko na kontrolę :) Laser to jedno, to trzeba zacząć leczyć odpowiednimi lekami...nie zwlekaj bo szkoda zdrowia:) Pozdro :)
 

tomasznowak20

New member
Goscio mam pytanie. Bylem u lekarza w Poznaniu.I on stwierdził że te plamy czerwone na trzonie penis to być może zoona trzeba wziąć wycinek i sprawdzić.Tez mówił o leczeniu tego laserem CO2. Na czym polega to leczenie ile razy trzeba podchodzić do tego zabiegu? pozdrowienia
 

lukemurphy

New member
Cześć wszystkim!
Rok temu trafiłem na to forum w poszukiwaniu odpowiedzi na to, co mi dokładnie dolegało. Pomyślałem, że dziś mogę już podzielić się swoją historią.

Około 2-3 lata wstecz zauważyłem jasne przebarwienia na mojej żołędzi. I prawdę mówiąc nic sobie z tego nie robiłem przez jakiś rok. Jasna, prawie biała plamka zaczęła się powiększać nie wiadomo kiedy. Jedna na czubku żołędzi zaczęła „rozlewać się” w dół, na trzon penisa. Wtedy poczułem niepokój. Udałem się do dermatologa w medicowerze, który nie miał pojęcia czym są te przebarwienia, ale „na wszelki wypadek” przepisał clotrimazol - oczywiście nie pomógł. Po 3 tygodniach trafiłem do kogoś innego i żeby dalej się nie rozpisywać za bardzo w ten sposób spędziłem pół roku na odbijaniu się od lekarza do lekarza. Dermatolodzy, wenerolodzy, urolodzy i kombinacje łączone. Nikt nie wiedział nic - ABSURD.

No i trafiłem na to forum, potem trochę pogooglowałem, umówiłem się do wspominanego tu często dr Igora Michajłowskiego. Jestem z Warszawy i podróż do Gdańska jedynie w celu konsultacji, może leczenia wydawała mi się bardziej chora niż ja, ale jeśli to miało mi pomóc… Usłyszałem, że jest to najprawdopodobniej liszaj, bardzo zaawansowany (w chwili wizyty plama faktycznie była bardzo duża, dodatkowo ten fragment skóry był bardzo wysuszony). Musiałem umówić się na kolejną wizytę, na której miałem mieć wykonaną biopsję - pobrany wycinek obejmujący zmianę na skórze.
Nie było to łatwe przeżycie dla mnie, ale jeszcze gorsze było oczekiwanie na wynik - „przecież to może być cokolwiek”. Na kolejnej wizycie otrzymałem wynik, że jest to ten liszaj. Doktor przepisał mi maść Dermovate - miałem używać jej w dzień i wieczorem. Na początku nie widziałem wielkich efektów, ale pewnego dnia zauważyłem, że obszar plamki zmniejszył się znacząco. Dużo z tych wydarzeń pouciekało mi z głowy. Okres leczenia wciąż trwa od lipca 2015. Po drodze miałem też wykonywane zastrzyki miejscowe. Aha! No i od początku miałem absolutny zakaz mycia penisa jakimkolwiek mydłem - tylko Octenisan. Żadnych kąpieli w bąbelkach itp. Ostrożność w seksie żeby nie podrażniać tego miejsca.

Rozpisałem się strasznie, ale może kogoś to chociaż jakoś wesprze na duchu, że nie jest sam w walce z tym draństwem. BARDZO polecam leczenie u Pana Doktora Michajłowskiego. Od początku wiedział co robić, przygotował klarowny plan działania i dodatkowo też wiedział jak obejść się z tak delikatnym pacjentem jakim byłem ja - cały temat choroby przeżyłem niełatwo…
Dziś zawdzięczam mu fakt, że po dużej plamie nie ma praktycznie żadnego śladu. Wciąż stosuję maść, inną, ale tylko na noc. Następna wizyta, kontrolna dopiero w lipcu. Trzymajcie kciuki!
Jeśli ktoś będzie chciał poznać jakieś szczegóły - niech pisze śmiało, chętnie pomogę.

AHA! 7 lat temu miałem przeprowadzony zabieg wycięcia wędzidełka, to cholerstwo (liszaj) - podobno - lubi się przytrafiać po tego typu zabiegach.
 

adaho69

New member
Witam,
u mnie wystąpiły czerwone wypukłe plamy, które postepowały i się łaczyły, po miesiącu zaczęłem stosować Clotrimazol, ale plamy zamieniły się w białe wygładające jak blizny. Po 2 miesiącach poszedłem do dermatologa. Przepisał Travocort na dzień i Triderm na noc. Do tego przemywam Rivanoloem i biorę olej z oregano w tabletkach. Po tygodniu nie ma prawie śladu. na to wygląda że u mnie była grzybica, olej z oregano zachamował rozwój maście zrobiły swoje. Pisze żeby podzielić się wiedzą, mam nadzieje że komuś to pomoże. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
 

TOM3

New member
Witam. Zmagam się z problemem od lat, póki co bezskutecznie. Wizyty u różnych specjalistów: urologów, dermatologów nie przyniosły oczekiwanych efektów. Dyskomfort narasta i psychika siada. Stosowałem różne maści (od Protopicu, Clotrimazolu itd.), płukanki, kremy nawilżające, emulsje. Czasem jest okres poprawy, zatrzymania się choroby, nawet blednięcie zmian, ale wcześniej czy później problem wraca i się nasila. Czytałem dużo o doktorze Michajłowskim, podobno pomógł wielu z Was. Póki co nie zdecydowałem się na wizytę u niego (do Gdańska mam 400km). Dajcie znać na PW jak wygląda leczenie u niego przy znacznej odległości. Kolega wyżej pisał o kilku wizytach (konsultacja, biopsja, wyniki biopsji). Ciekawy jestem, jak to miało miejsce "czasowo". I jeszcze jedno - czy aktywność seksualna ma wpływ na pogarszanie się stanu?
 
Do góry