Czy dam radę sam to wyleczyć?

zane77

Member
Krystian, jeśli twoja historia ma komuś kiedyś pomóc, to wrzuciłbyś jakieś dobre foty i udokumentował twoją drogę.
Jak przecierasz szlaki, to tym bardziej pokazuj jak było przed i po, żeby potomni coś z tego mieli.
 
Ogólnie mam problem, który mega mnie denerwuje. Było już naprawdę super, codziennie coraz dalej ściągałem i opłukiwałem wodą. Aż pewnego dnia mój mały przyjaciel był trochę większy (nie wzwód) tylko po prostu nieco dłuższy i szerszy i mam takie coś od kilku dni i nie mogę przez to zdjąc napletka, w sensie zdejmuje do 2/3 żołędzia bo dalej nie pójdzie, a gdy mój przyjaciel jest najmniejszy to normalnie już prawie do końca ściągam. Próbowałem tak zwanego "postu" przez 2-3 dni i nic, próbowałem znowu jak to się mówi spuścić ciśnienie i to nawet kilka razy w ciągu dnia i też nic. nie wiem co zrobic, bo za cholere nie chce wrocic do statu normalnego ,jest po prostu 1cm dłuższy i trochę szerszy, przez to nie mogę ćwiczyć dalej. Ktoś ma jakis pomysł?


Co do pomocy innym, zdjęć nie będe wrzucał, nie chce tego robić. Ale może opisując postępy kiedyś komuś pomogę
 

Trolo

Well-known member
Wyglada to na opuchliznę bo penis nie rośnie 1cm w noc. Wyczyściłeś juz całą mastkę? Ćwicz w calkowitym spoczynku, a co do wzwodu to dopiero później będziesz ćwiczył.
 
To nie opuchlizna, chyba każdy ma kilka form penisa, że jest najmniejszy, ciutke większy i w pełnej okazałości. Bo to nie jest, że jest troszkę większy powiedzmy ze jak podstawowo ma 5 cm, to w tej formie ma jakieś 8-9 i jest trochę szerszy. A to nie opuchlizna bo w 1 dzien nie mogla by sie zrobic ogromna opuchlizna xd
 
Nie wiem czemu tak jest, ale mega mi to utrudnia ćwiczenie bo już 3 dni przez to nie mogę zdjąć napletka. A maścią smaruję codziennie na zapalenie
 

Amek

Member
Mogłaby się zrobić opuchlizna w chwil pare tak na prawdę, to co opisujesz wyglada właśnie na jakiś obrzęk, który zejdzie pewnie w ciągu tygodnia
 

Trolo

Well-known member
No to opisujesz ten stan jako tzw pół wzwód albo moment jak CI staje, ale to nie może trwać kilka dni taki stan, bo penis opada całkiem i odpływa z niego krew.
 
Kurwa to nie dobrze, człowiek już robił dobre postępy i przychodziło mu to naturalnie i takie coś, z tą opuchlizną nie jestem w stanie zdjąć niż te 2/3 zołędzia, co i tak uważam, za dużo bo początkowo w normalnym stanie nie mogłem tyle zdjąć. Ciekawe ile to będzie trwało, ogólnie to mam jakieś podejrzenia, czemu tak jest. Otóż jakiś tydzień temu mocno ograniczyłem używanie maści bo podrażniła jądra, i używałem raz dziennie tylko na stronę górną (a wiadomo gacie to większość wsiąkną), i od tego momentu w sumie zaczęło się to, teraz od 2 dni staram się jej używać, ale daję listek papieru toaletowego między penisa a jądra, by znów sobie ich nie podrażnić. Macie jakieś inne pomysły by odizolowac penisa od bokserek i jąder by w spokoju penis mógł wsiąknąć maść?
 

Podobne tematy

Do góry