Czy dam radę sam to wyleczyć?

Kupiłem sobie maśc bez recepty, dziś nałożyłem pierwszy raz i ogólnie wrażenia mam raczej pozytywne. Przede wszystkim nie odczekałem tyle czasu ile jest na ulotce i nie nałożyłem dokładnie (były miejsca gdzie maści nie było) ale udało mi się lekko dalej zniżyć napletek, przed tym ściągałem z bólem do jakiejś 1/4 żołędzia, teraz bez żadnego bólu było to 1/3. jak jutro posmaruję dokładniej i odczekam dłuzej to licze ze nadejdzie przełom i uda mi sie do końca zdjąć napletek. Choć tak się przypatrzyłem i skóra bardzo ciasno jest na żołędziu, tak naprawde ciasno.
 
Kolejna aktualizacja, byłem znów na wizycie kontrolnej. Ogólnie lekarz powiedział, że jest postęp i obrzęk już dużo zszedł i zapalenie, ale dalej muszę używać maści i muszę ściągnąć do końca napletek, dostałem tym razem Pyralginę jako przeciwbólówkę, uważam, że to pewnie nic nie pomoże ale cóż. Ogólnie pytałem o tą maść co pisaliście, ale lekarz powiedział, że czegoś takiego nie ma (xD). Muszę wziąć się w garśc i na siłę ściągnąć tą skórę, nie wiem jak to zrobie, i czy się uda ale próbować trzeba.

Aha i powiedział, że wygląda na to, że nie będzie potrzebna żadna operacja, ale muszę myć codziennie kolegę, używać maści i za 2 tygodnie znów wizyta kontrolna. Wydałem już jakieś 300-350złotych, ale coż
 

80051

Active member
Ej kurde że ci nikt jeszcze nie doradził tego - przecież ściągaj i naciągaj tego napleta w wannie pod wodą, jak inaczej w takim wypadku? Ja jak byłem mały to bylem w podobnej sytuacji jak ty. cale zycie nigdy nie sciagalem napleta bo mnie nie uswiadomili starsi. az pewnego razu zajarzyłem że tak sie da robić i tak z kąpieli na kąpiel co raz bardziej odważałem sie sciagnac napleta. finalnie sie udalo. sera tam było tyle że cała rodzine by można tym nakarmić.

poza tym to co MKD pisze - w koncu Cie czeka operacja tak czy siak wedlug mnie, mialem podobnie
 

80051

Active member
a przeciwbólowe to idz do apteki po ketonal (jest juz bez recepty wersja o lżejszym skladzie) i zjedz jeden albo dwa jak chcesz miec wersje na recepte :p
 
Dostałem pyralginę od lekarza na receptę, co do operacji, lekarz mówił, że być może nie bedzie potrzebna, w co nie chce mi sie wiezyc, bo skoro mam problem zdjac napletek bez wzwodu to jak mam z wzwodem to robic. A co do ściągania, no codziennie teraz staram się ściągać tyle ile mogę i jakoś naciągać ten napletek. Niby powinienem na "chama" bo lekarz ściągnął normalnie, ale to jest inaczej jak ktoś ci ściągnie a jak sam to robisz. Podajmy prosty przykład, nigdy sam byś np: nie uciął sobie palca, a ktoś inny nawet nie mrugnie i może to zrobić. Tak samo z napletkiem, lekarz nie patrzy czy boli, czy ciężko idzie, tylko na żywca ściąga, ja mam po prostu ograniczenie w mózgu i tyle,
 
Wkurwia mnie już ta cała sytuacja, wolałbym mieć operację i święty spokój, ale ponoć póki zapalenia nie wyleczę, to nie ma szans, a do wyleczenia trzeba ściągnąć skóre do konca i myć kolege
 

Adamek321

Member
Pierwsze dwa tygodnie po obrzezaniu są bardziej denerwujące niż to co teraz przezywasz. Wiec spokojnie. Wiadomo ze ten zabieg byłby lepszy wyjściem bo nikt nie wie czy nie dostaniesz nawrotu choroby i będzie trzeba tak czy siak ten zabieg wykonać. Ale na razie myśl pozytywnie spokojnie.
 
Znaczy ja musze zapalenie wyleczyć i dopiero będzie na 100% wiadome czy zabieg czy nie. Wiele osób nie rozumie, ja nie dośc, że mam zwężenie napletka, to jest napuchnięty od zapalenia i dlatego mam taki problem i ból. Lekarz ogólnie przy pierwszym zdjęciu prawie wyrwał kopa, bo ból był okropny i nie mogłem bezczynnie uleżeć, przy drugim już było 2x spokojniej. Cóz codziennie staram się ściągać tyle ile mogę, zostawić na kilkanaście sekund, wrócić do pozycji i tak przynajmniej z 5 razy. Może taki trening pomoże
 

ToJa83

New member
Dobra rada. Przy stanie zapalnym ulgę przynosi nawet (u mnie tak było) dłuższe siedzenie w wannie (letnia woda). I w wannie delikatnie próbuj zsuwać napletek - będzie ci łatwiej w wodzie.
 
Kolejny postęp. Tydzien temu narzekałem, że do 1/3 dochodzę napletka max i czuje duży ból. Codziennie cos tam troche naciagalem i dzisiaj dochodze wydaje mi sie bez problemu do 2/3 napletka, co do siedzenia w wannie, od Poniedziałku w ciepłej, w sumie prawie gorącej wodzie siedzę i próbuję, i idzie lepiej, szybciej i mniej boleśnie. Ogólnie jestem zadowolony bo z dnia na dzień jest jakiś mały postęp, wydaje mi sie ze jeszcze pewnie tydzień albo i kilka przed mna, ale małymi kroczkami do przodu. Jedynie co mnie uwiera to to, ze nie moge pozbyc się niechcianych rzeczy (przysłowiowy ser), nie chce dotykac tego kolegi bo jest mega wrazliwy, jedynie co to opłukuję wodą z mydłem a potem zwykłą, ale za cholere nie chce to zejsc.
 
i używam tylko pyralginy z 30 minut przed, co by zniwelowac jakoś ból. I maść którą dostałem po jakiś 3 tyg wywołała podrażnienia na jądrach, dlatego stosuje ja teraz tylko w jednym miejscu prącia.
 

Adamek321

Member
Może jak byś popryskał octeniseptem to by to zeszło, ale nie mogę ci tego obiecać. Przed zabiegiem jak doktor mi popsikał to faktycznie zeszło.
 

kali095

New member
Mastka utrudnia odprowadzanie napletka oraz skleja wam napletek z żołędziem. Wiec, jak chcecie mieć "szybsze" postępy, to ją usuwajcie, czym prędzej :)
 
Taki środek, który pryska się rany, ale jest delikatniejszy

Kupię to bez recepty? Nie zaszkodzi na małego kolegę? Normalnie się to psika, a potem zmywa wodą?


A ogólnie to postepy są coraz większe, i dzisiaj ściągnąłem jeszcze dalej niż wczoraj, bez bólu, jedynie czuję dyskomfort lekki. To aż dziwne bo tydzień temu płakałem jaki to ból a teraz jest o niebo lepiej, pozostało mi tylko bez dotykowo umyć porządnie małego przyjaciela. I nie wiem co z mascia, wywołała podrażnienia na jądrach, i trochę ograniczyłem jej użycie
 

Podobne tematy

Do góry