• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Zaburzenia potencji po Covid/Szczepieniach

Fal

Member
Testosteron wolny: 40 pg/mL
Testosteron całkowity : 750 ng/dL
Prolka i Estradiol 60% zakresu z tego co pamiętam.
Oprócz libido 0 jakichkolwiek objawów braku testosteronu. FT3, FT4 60% zakresu, TSH 2, przeciwciała tarczycowe 0, to nie hormony. Badane 3 krotnie na przestrzeni ostatnich 2 lat, za każdym razem wyniki podobne.
 

enzo

New member
A jak twój nastrój? Jesteś pozytywnie nastawiony? Cieszysz się z małych rzeczy? Ogólnie odczuwasz radość z życia nie licząc problemu? Bo wiem że np. niski poziom dopaminy daje takie objawy że stymulacją wywołasz erekcję a wzrokowo czy myślowo nie. Ogólnie neuroprzekaźniki mają w tym duże znaczenie a bardzo trudno to zbadać.
 

Fal

Member
Wszystko git. Tak jak wspomniałem oprócz libido 0 objawów niskiego testosteronu.
Po 25mg sidanalafilu, który powinien działać na erekcję i tylko doraźnie to poprawia się libido na kilka kolejnych dnia. Na innym forum zasugerowali, że to też wskazuje na problemy krążeniowe. Zauważyłem że nie mam takiego efektu pompy mięśniowej na siłowni jak kiedyś, nawet po cytruline. Myślę to może być jakoś powiązane. Wcześniej jak łykałem cytruline przed siłownia to skutkiem ubocznym była wzmożoną erekcja po treningu. Zazwyczaj z poprzednią partnerka jak wracałem z treningu to musiał być seks, bo gacie rozrywało :p
 

enzo

New member
No to szukamy dalej 😅 Ja ostatnio zaliczyłem lekką poprawę ale tylko lekką gdy odstawiłem drugą kawę którą piłem po południu. Dzięki temu lepiej śpię w nocy i wróciły mi sny, mam dzięki temu częstsze erekcje nocne.
 

Fal

Member
No kawa w drugiej części dnia zazwyczaj nie jest dobrym pomysłem. Nawet jak zaśniesz bez problemu, to sen nie jest tak jakościowy.
Mi sny będąc na tym protokole powróciły i nadal się utrzymują (mam je prawie codziennie, wcześniej nie miałem wogóle przez 3 lata).
Także liczę, że to libido też w końcu zaskoczy... Jak pierwszy raz opisywałem swój problem na jakimś forum to ktoś odpowiedział, że libido to hormony albo hydraulika... Hormony mam 100% ok, hydraulike nie podejrzewałem, że można nawalić u 30 letniego, zdrowego, wsysportowanego chłopa. No ale faktycznie ten covid/szczepienia może wszystko zmieniły... Nie pamiętam czy pisałem o tym tutaj ale przez jakiś czas używałem czopków z takiego senatorium, które leczy tylko naturalnymi metodami... Głównym składnikiem było propolis:alkohol 50:50. Po tych czopkach miałem codziennie sny erotyczne i rano budziłem się z tak twardą erekcją jak kiedyś... Myślałem, że to prostata (na nią brałem te czopki) ale nie miałem nigdy jakichkolwiek problemów z układem moczowym czy prostatą. Potem szczaiłem, że było tam dużo alkoholu a on działa rozluźniająco na naczynia krwionśne... To luźne przemyślenia ale zakładam, że może być problem z przepływem krwi właśnie gdzieś na poziomie prostaty, a ona też odpowiada za libido...
 

Asdfasdf

New member
Czytam to i nie wierze, ze Wy w to wierzycie 😵💫

Teoria o mikroskrzepach powinna leciec z zoltymi napisami na youtube, przeciez to co tu piszecie nie ma zadnego poparcia naukowego, poza slownymi opisami anonimow z for internetowych i wyjatkami medycznymi. Dedukujecie na “chlopski rozum”, jeszcze wieksza krzywde sobie zrobicie.
 

Fal

Member
A podczas pandemii na co były zgony? Zatorowość płucna, udar, zawał. Szczepionki tylko pogorszyły sprawę.
Weź sobie wpisz w google skrzepy covid, wyświetli Ci się tysiąc artykułów.
Jeżeli masz kogokolwiek ze znajomych w służbie zdrowia to popytaj jak % wzrosły problemy krążeniowe u ludzi.
Mam z 20 osób na priv zebranych z tego i 2 innych forum, którzy mają identyczne objawy jak ja po szczepieniu lub przejściu covid (większość po szczepieniu) Zdrowe chłopy, nie przyjmujące żadnych leków z idealnymi wynikami... Zresztą nie muszę szukać w internecie, bo szukając pomocy pytałem o to samo tatę, brata i qmpla. Tylko brat odpowiedział, że nie czuje zmiany w libido po tamtym okresie. Czyli licząc ze mną 3/4 ludzi z mojego najbliższego otoczenia odnotowało znaczące pogorszenie. Na reddit jest ze 100 wątków ta ten temat, wcześniej kilka tu wklejałem. I co ludzi sobie to wszystko wymyślają, bo nie mają nic innego do roboty? Proszę skończmy z tą ignorancją.
 
Libido...widziałem pismo na necie sanepidowskie jak odpisali rodzicom dziecka co go nie chcieli truć przymusowymi szczepionkami.Pismo to pochodziło z rejonu Ropczyckiego na Podkarpaciu że nie zarejestrowali żadnych NOP.Jednakże dwa ciężkie NOPy były po szczepieniach Covidowych.Jeden z nich to porażenie czterokończynowe.Skoro był to przypadek ciężki to ta osoba jak żyje to sparaliżowana pewnie jest...Znam osobiście przypadek że po tej trutce kobieta straciła w wyniku amputacji noge....zator....takich przypadków są tysiące.Same te firmy przyznały jak np.Astra Zeneca że skutki tych szczepień mogą dać o sobie znać wiele lat pózniej.Pilnujcie swoich dzieci i nie dajcie ich szczepić bo potem nikt wam nie pomoże....
 

Fal

Member
W Polsce wogóle NOP'y jest ciężko zgłosić. Dziwi mnie też, że na polskich forach jest zero informacji o jakiś skutkach ubocznych szczepień.
Na zagranicznych forach typu reddit jest tego od cholery. Ja też nie jestem z tych, co twierdzą, że covida nie było i nie był groźny. Sąsiad w tamtych czasach zmarł na zator w płucach (jeszcze przed wprowadzeniem szczepionek, miał choroby współistniejące), a bliska osoba z rodziny dostała po przechorowaniu niedoczynność tarczycy (też przed szczepieniami, w pełni zdrowa). Jednak z tego co można wywnioskować w internecie dużo więcej osób ma problem po szczepieniu niż po samym covid, niestety. Ja wysportowany, młody, dbający o siebie chłop przeszedłem covida bez jakiegokolwiek szwanku. Żałuję, że uległem propagandzie na ten eksperyment medyczny ale niestety czasu już nie cofnę, trzeba szukać rozwiązań. Problem mikroskrzepów występuje niezależnie od tego czy ktoś się zaszczepił czy nie. Sam w tej swojej grupie mam kilka facetów, którzy stracili libido bezpośrednio po grypie (nie badali czy to covid), a nie byli zaszczepieni. Są w mniejszości ale jednak.
Po tym całym gównie które wypuścili to badanie TAT o którym wspomniałem powinno być ogólnodostępne za darmo, bez żadnych kolejek. Szybka diagnoza pomogła by wielu ludziom, którzy mają po tym chorym czasie jakieś problemy. No ale o to pewno chodziło, żebyśmy byli przewlekle chorzy...
Co do libido to rozmawiałem z gościem z reddit, któremu 3 lata zajęło dojście, że to mikroskrzepy. On też oprócz słabego libido miał jakieś inne objawy z tego co pamiętam. Jednak po roku wyleczył się w pełni. Ja też jak wcześniej wspominałem łykająć 25 mg sidanalafilu czy 5 mg tadalafilu czuje się jak młody bóg, wracam do 90% formy, więc jest nadzieja i tego się trzymajmy! ;) A case jest dość prosty, to gówno niezależnie czy z choroby czy szczepień tworzy skrzepy, które są silnie odporna na plazimnę (czyli taki nasz naturalny oczyszczacz ze skrzepów), dlatego tak ciężko się tego pozbyć z organizmu. A problemy z krążeniem mogą powodować całe spektrum różnorakich objawów. Tu właśnie serrapeptaza, nattokinaza czy tradycyjne leki jak quilis, aspiryna, warfaryna powinny zrobić robotę.
Czytałem też przesłanki, że wprowadzając organizm w autofagie (przez poszczenie) organizm może wtedy oczyszczać z tego gówna.
Tutaj polecam poczytać dla chętnych: https://imahealth.org/protocol/i-recover-long-covid-treatment/

Z ciekawostek - często na forach z USA pojawia się wpis o tym, że na początku panedmii FDA zbanowała suplement NAC, który bardzo pomagał na covid i też jest dzisiaj w każdym z protokołów... Co bardziej ogarnięci lekarza leczyli amantadyna i ivermectinem z covida w kilka dni... Niestety część z nich, nawet w naszym kraju straciła przez to licencje.

Co do wątków z USA tam wojsko miało przymusowe szczepienia. Trump przywracał teraz do służby tych, którzy odmówili i zostali wyrzuceni z wojska... Nie wiem czy to prawda ale bardzo często też się pojawia w internecie, że całe Navy Seals odmówiło przyjmowania preparatu. No ale na ich szkolenie poszło za dużo siana żeby ich wyrzucić...

Ja sam po tamtym okresie całkowicie przestałem oglądać telewizję. Myślę, że gdybym to zrobił w tamtym czasie, dziś byłbym 100% zdrowy.
 
Ostatnia edycja:

Fal

Member
Robiłeś dopplera?
Nie, wątpie żebym nagle "z dupy" miał jakiś przeciek żylny czy coś.
Poza tym po małej dawce sidanalafilu/tadalafilu wszystko wraca do normy.
Ja erekcje też jestem w stanie sam wywołać. Tyle, że muszę go pobudzić mechanicznie, sam bodziec wzrokowy jak kiedyś nie wystarcza.
Nie jest tak twardy jak kiedyś ale tragedii też nie ma. Można ruchać tyle, że orgazm jakby nie daje tyle przyjemności co kiedyś... Opisywałem to dokładnie w pierwszym poście.

Dla mnie ten bodziec wzrokowy będzie takim wyznacznikiem... Jak stanie bez dotykania na widok fajnej laski to uznam się za wyleczonego.
 

Marcin 30

Member
Cześć.
Tak sobie czytam Twoje posty i wszystko brzmi dla mnie bardzo znajomo.
Chociaż nie szczepiłem się ani nie przechodziłem covida (chyba - nie miałem testów ani nic ale sądzę że nie miałem) to w lutym ubieglwgo roku przez tydzień czułem się fatalnie. Sporo kaszlalem, 0 gorączki, bolały mięśnie, 0 kaszlu i lekki bol gardła (nie brzmi jak objawy covida).
Mniej więcej od tamtej pory; prawie zero chęci na seks, nic mi się nie chce i odczuwam chroniczne zmęczenie. Poranne namioty? Może że dwa razy od tamtego czasu gdzie wcześniej były takie, że sikać musiałem na siedząco.
Coś cholera musi być z tymi chorobami ostatnio że tak wpływają na libido...
Dodam, że od tego momentu czuje jakby piłkę w gardle.
 

Fal

Member
"Fajnie", że znalazła się kolejna osoba z podobnymi problemami niezaszczepiona...
Czyli mogą mieć racje w tym artykule, który tu podsyłałem, że covid/szczepienia powodują te same skutki uboczne (https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10663976/#abstract1)
Mi piłka w gardle zniknęła będąc na tym protokole (czasami jeszcze się oddzywa ale jak szybko się pojawi tak szybko zniknie, nie jest to ciągłe uczucie)
Z tym sikaniem na siedząca miałem identycznie, jeszcze musiałem penisa ręką w dół kierować, żeby nie zasikać toalety, taka potężna erekcja zawsze była.
Dla zainteresowanych trochę zmieniłem ten protokół.
2x dziennie 4000 Nattokinazy (zwiększyłem dawkę) 2x 500 mg curcuminy, 1x 500 mg bromelaniny, 2x 60 000 SPU Serrapeptazy (to dorzuciłem od siebie. Wszystko obowiązkowo na pusty żołądek (minimum 1h przed jedzeniem, minimum 2h po jedzeniu).
Z libido nadal dupa ale tak jak wspominałem stronę wcześniej odczułem szereg benefitów używając tego protokołu.
Oby na libido wkońcu tez pomogło...
 

son339

Member
Kolego moglbys napisac firmy tych supli z Twojego protokolu? Chcialbym go wyprubowac. I nattokinaza 4000 czy 400? Bo widze ze 100 mg w kapsulce jest tylko..
 

Fal

Member
4000 FU Nattokinazy = 200 mg

Zaczynałem od mniejszych dawek nattoknazy allinesa, potem zwiększając dawkę przeszedłem na nattovena (ponoć też dobra firma, a sporo taniej wychodzi),od tygodnia dorzuciłem serrapeptaze...

Szczerze, juz mam dosc tego stanu... Przed covid/szczepieniem miałem kosmiczne libido. Zdrowy, wysportowany, dobrze prowadzacy sie facet...
Nie wiem jak mogla mnie taka nieprzyjemnosc w zyciu spotkac... 3 lata jakos sobie psychicznie z tym radzilem ale powoli mam dosc...
 

olekf646

Well-known member
Normalnie, każdego może spotkać cokolwiek, to że jest się zdrowym i zdrowo się prowadzi nie zmienia faktu że życie jest nieprzewidywalne,dziś jest dobrze a jutro może być różnie, nie ma sensu szukać odpowiedzi "dlaczego ja" bo czasem to przypadek albo pech, ciesz się z tego co masz i bądź silny
 

Fal

Member
Dzięki za słowa otuchy!
To że założyłem ten temat tutaj jak i na innym forum bardzo mi pomaga... Piszą do mnie ludzie, którzy zmagają się z takim samym problemem... Dzięki takiemu kontaktowi z kimś kto Cie doskonale rozumie można trochę łatwiej to przetrwać...
Sidanalafil i Tadalafil znacząco poprawiają sprawę... Rok temu jak przyjmowałem antybiotyki to przez pierwsze kilka dni wszystko jakby wróciło do normy... Także myślę, że jest nadzieja...
 

enzo

New member
Sam analizuje temat pod kątem własnych problemów z erekcją i nie wiem czy mikro skrzepy to dobry kierunek z uwagi na to że mechanicznie jesteś w stanie wywołać erekcję a problem jest z sygnałem z głowy do dołu np. bodźce wzrokowe. Mikroskrzepy to problem z przepływem krwii i dawały by również objaw z wywołaniem samemu erekcji.
Źródła podpowiadają że taki stan który masz to raczej:
-Czynniki psychogenne
-Zaburzenia dopaminergiczne / niskie libido (covid też uszkadza funkcje mózgu i może mieć na to wpływ)
-Zaburzenia hormonalne
-Zaburzenia neurologiczne (rzadziej) bo zazwyczaj współistnieją inne zaburzenia.

Jeśli chodzi o dopaminę i neuroprzekaźniki to mają one ogromny wpływ na libido. Zauważyłem kiedyś że jak zażyłem amfetaminę (bardzo rzadko robiłem takie rzeczy) to na drugi dzień miałem ogromne libido i znacznie lepszą erekcję. Dziś wiem że zadziałał wtedy taki mechanizm iż organizm po wzlocie dopaminowym aby wyrównać spadek na drugi dzień produkował sam dużą ilość tego neuroprzekaźnika który swoją drogą jest antagonistą dla prolaktyny.
Skoro nie dostajesz sygnału do dołu to powiązałbym to z mózgiem. Covid przecież powodował mgłę mózgową.

W moim wypadku jestem co raz bliżej diagnozy i wydaje mi się że to mieszanka neuroprzekaźników oraz hormonalna bo mam niski wolny testosteron oraz dość wysoką prolaktynę choć w normie. Też mam problem z dopaminą. Erekcję wywołuję głównie dotykiem. Wzrokowo i z głowy to tylko trochę dyga. Największy problem mam z jej dłuższym utrzymaniem. Muszę też zrobić dopplera żeby ewentualnie to wykluczyć.

Ostatnio przy suplementacji magnezu, cynku, wit d, b komplex oraz odwyku dopaminowym sytuacja lekko uległa poprawie.

Są jeszcze źródła które mówią że nawet grzyby w jelitach jak candida albo helicobakter mogą utrudniać erekcję.

Dobrze że są takie osoby jak ty które dzielą się wiedzą i pomysłami bo jest szansa dojścia do źródła. Większość pisze wyświechtane frazesy o psychologii albo przemęczeniu a jak było dobrze a potem się wyraźnie coś popsuło to wiadomo że problem jest gdzie indziej.
 

Fal

Member
Amfetamina może podobnie działa jak alkohol? Ja zawsze na kacu miałem kosmiczne libido.

Co do mgły mózgowej - https://www.thefocalpoints.com/p/br...f&r=xjgqk&triedRedirect=true&utm_medium=email

Przykład gościa u którego mgła mózgowa była wywołana właśnie mikroskrzepami, jest też podane co zażywał aby rozwiązać problem (też teraz używam część z tych rzeczy)

Ja na przestrzeni ostatnich 3 lat 3x wykonywałem pełne badania hormonalne i za każdym razem były wręcz idealne. To na pewno nie mój przypadek. Pozatym nie mam jakichkolwiek innych zaburzeń neurologicznych, umysł jasny i klarowny. Mam pracę gdzie muszę się dużo uczyć, zauważyłbym też gdyby coś z funkcjami kognitywnymi było nie tak.

Miałem helicobactera, został usunięty (antybiotykami i naturalnymi metodami), candidy też nie mam.

Testowałem masaże prostaty - nie pomagały na libido ale po nich miałem mocną erekcję w nocy jak się przebudziłem i poranną.
Testowałem czopki od takiego Rosjanina, który prowadzi senatorium w Polsce, dużą część ich składu stanowi propolis: alkohol 50:50 (myślałem, że to problemy z prostatą) - podobny efekt jak przy masażach z tym, że miałem po nich sny erotyczne (wcześniej przez 3 lata nic mi się nie śniło), po tym jak miałem sny erotyczna i mocną poranną erekcją to w ciągu dnia było delikatnie lepiej z libido. Myślę, że alkohol zawarty w tych czopkach rozluźniał naczynia wokół prostaty.

Na tym forum dużo osób po zapaleniu prostaty ma problem z libido, mimo dobrych wyników hormonalnych. Ani ja nani wszyscy ludzie których poznałem z podobnymi problemami nie mieli żadnych objawów od strony prostaty.
Jednak skoro prostata może dać takie objawy, podejrzewam zakłócony przepływ krwi gdzieś na poziomie prostaty. Tym bardziej, że te masaże i czopki wywierały jakiś efekt.

Jak wspomniałem wcześniej 25 mg sidanalafilu czyni u mnie cuda. Niby to działa na erekcje, a mi poprawia się po tym libido. To również sugeruje na problemy krążeniowe.

Ćwiczę na siłowni od 2k17, od 2k19 używam cytruliny (działa jak naturalna wiagra) aby poprawić sobie efekt pompy mięśniowej. Efektem ubocznym było to, że zawsze po cytrulinie w połowie treningu zaczynała mi się erekcja i trwała nawet po powrocie do domu (po treningu często leciał szybki numerek z dziewczyną ;p)
Dziś mimo używania cytruliny nadal (miałem przerwe od niej podczas pandemii) mam gorszy efekt pompy mięśniowej niż w 2k17 gdy tej cytruliny nie używałem. Efekt z erekcją też nie występuje.

Podczas pandemii ludzie właśnie umierali przez skrzepy, który wywoływały udar, zawał, zator w płucach...
To tylko luźne moje obserwacje ale biorąc to wszystko pod uwagę skłaniam się na problem krążeniowy, może coś nie tak z produkcją tlenku azoty... Być może jedno z drugim jest powiązane... Coś nie tak z przepływem krwi w okolicach prostaty. Ona też odpowiada za libido!

Tak jak mówiłem to tylko luźne obserwacje. Wchodząc jednak na ten protokół odczułem szereg benefitów o których wspomniałem wcześniej. Zwłaszcza sen i wydolność to przepaść (mimo, że na te rzeczy wcale tak nie narzekałem)
Naprawdę mam nadzieję, że na libido też to wkońcu pomoże...

Kurczę są gwiazdy sportu, miliarderzy, nie wierzę, że oni się borykają z takimi problemami... Musi być jakieś rozwiązanie tej zagadki...
Dużo pewno powiedziałoby to badanie TAT o którym wspominałem, jednak nie mam jak go wykonać...

Co do reakcji mózg-penis ja to widzę tak, że dotyk zawsze wywoływał większe pobudzenie i nasza "pompka" wtedy doprowadzała jeszcze więcej krwi do penisa. Teraz potrzebuję większego bodźca, żeby tą krew przepchać, dlatego wzrok nie wystarcza... Nie wiem czy to właściwy torp ale tak to widzę.

Mam nadzieję, że więcej osób zajrzy do tego wątku i wymieni się doświadczeniami... Wkońcu ogarniemy temat...
Niestety na nasze rządy nie możemy liczyć... Chyba, że Keenedy coś zdradzi jak Trump w przypadku iwermektyny...
 
Ostatnia edycja:

Podobne tematy

Do góry