Wyleczeni

Wojt77

Member
Od siebie dodam, że fizjoterapia jako jedyna mi pomagała ale problem nawracał. Ostatecznym rozwiązaniem problemu był psychiatra. Okazało, się, że spięcia i bóle to efekt psychosomatyki (podświadoma, podkreślam podświadoma nerwica - myślałem, że jestem oazą spokoju a moje życie poza objawami nie dostarcza mi żadnych stresów). Z pęcherzem mam zero problemów od 3mc, z jelitkiem teraz pogorszenie ale tragedii ogólnie nie ma. Obczajcie sobie historię mojej walki i próbujcie.
Czyli głowodupie. Co bierzesz ?
 

procek

Member
Od siebie dodam, że fizjoterapia jako jedyna mi pomagała ale problem nawracał. Ostatecznym rozwiązaniem problemu był psychiatra. Okazało, się, że spięcia i bóle to efekt psychosomatyki (podświadoma, podkreślam podświadoma nerwica - myślałem, że jestem oazą spokoju a moje życie poza objawami nie dostarcza mi żadnych stresów). Z pęcherzem mam zero problemów od 3mc, z jelitkiem teraz pogorszenie ale tragedii ogólnie nie ma. Obczajcie sobie historię mojej walki i próbujcie.
Sprawdziłem twoje posty ale mam prośbę na której skorzystają też inni. Czy możesz napisać krótkie podsumowanie historii twoich dolegliwości? Napisz jak rozmawiać na ten temat z psychiatrą bo podejrzewam, że są na to fachowe określenia, które pomogą innym podczas wizyty. Co zażywałeś na głowę, żeby wyleczyć nerwicę? Z tego co wyczytałem to posiewy miałeś jałowe ale nie wiem z czego były robione (najbardziej miarodajne powinny być z wydzieliny po masażu stercza). Też zauważyłem, że spinam mięśnie dolnej miednicy w stresujących sytuacjach ale dodatkowo mam stwierdzone bakterie w wydzielinie stercza (próba stameya). W nasieniu i moczu zawsze było czysto. Podejrzewam, że nerwica może stwarzać dogodne warunki do infekcji prostaty. Pozdrawiam
 

bastek89

Member
Sprawdziłem twoje posty ale mam prośbę na której skorzystają też inni. Czy możesz napisać krótkie podsumowanie historii twoich dolegliwości? Napisz jak rozmawiać na ten temat z psychiatrą bo podejrzewam, że są na to fachowe określenia, które pomogą innym podczas wizyty. Co zażywałeś na głowę, żeby wyleczyć nerwicę? Z tego co wyczytałem to posiewy miałeś jałowe ale nie wiem z czego były robione (najbardziej miarodajne powinny być z wydzieliny po masażu stercza). Też zauważyłem, że spinam mięśnie dolnej miednicy w stresujących sytuacjach ale dodatkowo mam stwierdzone bakterie w wydzielinie stercza (próba stameya). W nasieniu i moczu zawsze było czysto. Podejrzewam, że nerwica może stwarzać dogodne warunki do infekcji prostaty. Pozdrawiam
Dolegliwości:
- ból podbrzusza
- bolesne parcie na pęcherz
- zwężony strumień moczu
- jelito drażliwe odmiana biegunkowa

Jakie badania miałem:
- przepływu
- posiew nasienia, moczu, wydzieliny z prostaty
- usg
- rtg
- rezonans
- różnorakie badania krwi

Byłem u 17 specjalistów łącznie więc nie wszystko pamiętam.

Czego próbowałem:
- antybiotyki
- leki rozkurczowe
- zioła
- rozciągania
- fizjoterapia
- basen
- poduszka ogrzewająca
- nasiadówki
- masaże prostaty
- witaminy
- itd itp.

Co pomogło?:
- dużo ruchu codziennie (od 3 miesięcy gram w ping ponga co dwa dni po 4h), wcześniej basen (mega polecam co dwa dni) ale obecnie boję się pływającej korny na sąsiednim torze
- fizjoterapia (co 2-3 tyg rozluźnianie powięzi różnych części ciała)
- chodzę do psychiatry, biorę: deprexolet i zoloft
- psychiatra skierował mnie też do psychoterapeuty (dopiero się zapisuję)

Co powiedzieć psychiatrze na wizycie?
Że podejrzewacie, że Wasze dolegliwości do objawy psychosomatyczne nerwicy. Sam po sobie w życiu bym nie powiedział, że mam nerwicę. Za objawy odpowiada podświadomość.
Najprościej i najszybciej możecie spróbować brać XANAX przez MAX. 3 dni. Jeśli pomoże i lepiej się poczujecie to psychika. Jeśli nie pomoże to psychika nadal nie jest wykluczona (rozmawiałem o tym z lekarzem).

Ruszajcie się dużo - siedzenie zabija (spacery nie są wystarczające).

Jak oceniam Urosilesię?
Skupiali się tylko na mięśniach miednicy podczas gdy byłem cały pospinany. Jeśli masz spiętą powięź na np. wysokości klatki piersiowej to nie ma bata, że będziesz miał luźno w podbrzuszu bo terapii manualnej skupiającej się tylko w tym miejscu (rok mnie tam ugniatali ;)).

Powtórzę - nie da się wyleczyć stosując tylko jeden z powyższych. To musi być kombo ruchu + leków + fizjoterapii.

Powodzenia!
 

coleman1

Member
Co pomogło?:
- dużo ruchu codziennie (od 3 miesięcy gram w ping ponga co dwa dni po 4h), wcześniej basen (mega polecam co dwa dni) ale obecnie boję się pływającej korny na sąsiednim torze
- fizjoterapia (co 2-3 tyg rozluźnianie powięzi różnych części ciała)
- chodzę do psychiatry, biorę: deprexolet i zoloft
- psychiatra skierował mnie też do psychoterapeuty (dopiero się zapisuję)

Ruszajcie się dużo - siedzenie zabija (spacery nie są wystarczające).

Powtórzę - nie da się wyleczyć stosując tylko jeden z powyższych. To musi być kombo ruchu + leków + fizjoterapii.

Powodzenia!
Podpisuję się pod tym.
Od psychiatry miałem Mozarin, czyli dokładnie to samo co Ty (Zoloft). Teraz już do niej nie chodzę, bo dostaję od rodzinnej e-receptę, no i nie muszę płacić za wizyty. Co do fizjoterapii, jestem na etapie nakłuwania, ale za za 2-3 wizyty też będzie STOP na jakiś czas. Fizjo uświadomił mnie, że takie nakłuwanie nie częściej niż co pół roku. Ale zobaczymy jak będzie, najwyżej go zmuszę ;)
Do tego dodałbym rozciąganie, jako bardzo ważny element leczenia CPPS.
Zdrowia !
 

procek

Member
Najprościej i najszybciej możecie spróbować brać XANAX przez MAX. 3 dni.
Pytanie nr 1. Czy te leki zapisane przez psychiatrę mają za zadanie rozluźnić mięśnie czy zredukować stres, co ma przełożyć się na ich rozluźnienie?
U mnie sytuacja wygląda tak, że moje mięśnie kurczą się automatycznie, jakby to było coś naturalnego. Kiedy sobie o tym przypomnę to jestem w stanie je szybko rozluźnić np. podczas zwykłych domowych czy zawodowych obowiązków.
Pytanie nr 2. Rozumiem, że nie miałeś bakterii również w wydzielinie po masażu stercza?
pozdrawiam
 

Wojt77

Member
Witam. Jak wiecie bardzo dobrze poczułem się po lekach antydepresantach Nexpram. Niestety pojawił się skutek uboczny wysypka na języku. Zdarza się to bardzo rzadko. Lekarz zmienił mi lek na inny antydepresant z grupy srri Ale niestety to samo znowu wysypka. Na coś jestem uczulony. Nastąpiła kolejna zmiana leków. Nowy antydepresant już nie z grupy srri plus dobry lek na bóle neuropatyczne pregabalina. Czuję się dobrze już od dłuższego czasu. Uważam że leki z grupy srri dobrze działają. No i warto spróbować tą pregabalinę na przewlekłe bóle neuropatyczne.
 

MaxMax

New member
Co powiedzieć psychiatrze na wizycie?
Że podejrzewacie, że Wasze dolegliwości do objawy psychosomatyczne nerwicy. Sam po sobie w życiu bym nie powiedział, że mam nerwicę. Za objawy odpowiada podświadomość.
Wybrałeś psychiatrę na chybił trafił - licząc, że zrozumie Twój problem? Czy też poszedłeś do jakiegoś konkretnego, polecanego?
Rozumiem, że podczas pierwszej wizyty opisałeś swoje dolegliwości. Sam zasugerowałeś, że to może być na tle nerwowym, czy też czekałeś, aż lekarz wyciągnie wnioski?
Na pierwszej wizycie dostałeś leki od razu? Zoloft?
Jesteś ze Śląska? Jeżeli tak - do którego psychiatry chodzisz?
 

MaxMax

New member
Jak oceniam Urosilesię?
Skupiali się tylko na mięśniach miednicy podczas gdy byłem cały pospinany. Jeśli masz spiętą powięź na np. wysokości klatki piersiowej to nie ma bata, że będziesz miał luźno w podbrzuszu bo terapii manualnej skupiającej się tylko w tym miejscu (rok mnie tam ugniatali ;)).
Jeżeli jeszcze tu zaglądasz - jakiego rodzaju były to zabiegi w Urosilesia? Per rectum?
 

bastek89

Member
"Pytanie nr 1. Czy te leki zapisane przez psychiatrę mają za zadanie rozluźnić mięśnie czy zredukować stres, co ma przełożyć się na ich rozluźnienie?
U mnie sytuacja wygląda tak, że moje mięśnie kurczą się automatycznie, jakby to było coś naturalnego. Kiedy sobie o tym przypomnę to jestem w stanie je szybko rozluźnić np. podczas zwykłych domowych czy zawodowych obowiązków. "
Mają Cię rozluźnić, i jeśli chodzi o podświadomość i jeśli chodzi o mięśnie - dawka, którą dostałem nigdy nie przełożyła się na świadome uczucie "błogości"/rozluźnienie. Raczej działo się to w podświadomości ale zawsze pomagało.

" Pytanie nr 2. Rozumiem, że nie miałeś bakterii również w wydzielinie po masażu stercza? "
Nie

" Wybrałeś psychiatrę na chybił trafił - licząc, że zrozumie Twój problem? Czy też poszedłeś do jakiegoś konkretnego, polecanego? "
Skierował mnie do psychiatry mój gastrolog, który leczył mnie X lat i dobrze rozumiał moją historię i wszystkie objawy

" Rozumiem, że podczas pierwszej wizyty opisałeś swoje dolegliwości "
Powiedziałem na pierwszej wizycie, że mam jelito drażliwe i historie z pęcherzem oraz, że byłem już u kilkunastu specjalistów. Diagnoza reakcji psychosomatycznych reakcji ciała była dość oczywista. Można te objawy leczyć X lekami danej grupy. Psychiatra Ci je przepisuje na chybił trafił bo każdy na nie różnie może reagować. Cel natomiast jest dla tych leków wspólny - wyleczyć psychosomatyczne reakcje organizmu za którą odpowiada podświadoma nerwica.

" Jeżeli jeszcze tu zaglądasz - jakiego rodzaju były to zabiegi w Urosilesia? Per rectum? "
Ugniatanie mięśni obwodu miednicy, elektrostymulacja, per-rectum, chodzenie z jakimś czymś (chyba "trek" na to mówili ale not sure) na plecach po korytarzu

" Na pierwszej wizycie dostałeś leki od razu? Zoloft? "
Lek z grupy wychwyt zwrotny serotoniny (Zoloft), coś przeciwlękowego (zapomniałem nazwy ale też długo się rozpędzać miał zanim zaczął działać - przerwałem go bo miałem ostre skutki uboczne ze strony układy pokarmowego) oraz xanax doraźnie (z początku bardzo długo bałem się go brać, odważyłem się jakiś czas później i to był dobry pomysł. W razie jak mi się pogarsza robię sobie dwu-dniową kurację xanaxem).

" Jesteś ze Śląska? Jeżeli tak - do którego psychiatry chodzisz? "
Z czystym sumieniem polecam Lek. Kamila Spandel-Rutkiewicz.
 

stem

Member
Witam wszystkich,
Ostatnio zaglądałem na to forum około 3 lata temu. Objawy podobne do typowych tutaj czyli:
-ból podbrzusza
-czeste oddawanie moczu
-ciagle parcie.
Oczywiście wszystkie posiewy nasienia i moczu jałowe.

Chodziłem od lekarza do lekarza, aż w koncu trafilem na normalnego urologa, który zamiast przepisywać kolejnych antybiotyków, stwierdził że żadnych problemów ze strony układu moczowego/płciowego nie znalazł i przepisał mi jakieś psychotropy.
Niestety to był błąd, urolog przepisał mi pierwszy lepszy lek na nerwice, który nie zadziałał w moim przypadku i stwierdziłem, że to nie to i musze szukac dalej.
W między czasie doszedł kolejny objaw czyli mrowienie w miednicy i udach. Objaw się ten nasilał razem z innymi wyżej opisanymi.
Przebadałem się neurologicznie, czyli rezonans głowy, kręgosłupa i w sumie wszystkie badania jakie mozna zrobic na oddziale neurologi.
Wszystko wyszło idealnie, ale w płynie mózgowo rdzeniowym wykryli bakterie boreliozy. Diagnoza: neuroborelioza.
Następnie 2 tygodnie w szpitalu zakaźnym, antybiotyki dożylnie 2 razy dziennie. Niestety wyszedłem wyniszczony, ale bez poprawy.

Zrezygnowany postanowiłem dać jeszcze jedną szanse psychiatrze, który na podstawie moich badań stwierdził że mam nerwice z objawami psychosomatycznymi.
Zacząłem brać escitalopram i w sumie biorę już 2 lata i niedługo mam zamiar odstawić. Od tego czasu moje życie wróciło do normalności.
Czasem w momencie dużego stresu minimalnie stare objawy się pojawiają.

@bartek89 pamiętam twoje zmagania i widzę, że u ciebie przyczyna okazała się ta sama. Cieszę się, że i tobie udało sie nad tym zapanować.

Także panowie, jeżeli wszystkie posiewy wychodzą wam jałowe, a urolog dalej przepisuje kolejne antybiotyki, to znaczy że nie jest to przyczyna i szukajcie pomocy gdzieś indziej.
 
Cześć. Coraz mniej tu zaglądam. w 90% przypadków czuje się normalnie ;]. Nawet całkiem sporo jeżdżę na rowerze i mi nie szkodzi ;) Jeśli mam jakiś gorszy dzień to tylko jak przesadziłem z wysiłkiem fizycznym (ciężki trening), albo po wytrysku, ale chyba i tak lepiej niż rok temu. Po stresie rzadziej. Chyba, że stres jakiś podświadomy.
Nie mam już jakiegoś bólu, czy szczypania w cewce. Jedynie uczucie napięcia tych mięśni dna miednicy no ale już mniej więcej wiem co zrobić żeby znów był ok. Także, powoli i do przodu ;)
 

rafalroslon

New member
Jej mam pytania bo u mnie tez zgk towarzyszy nerwica...tylko w takim razie czemu po 1 sa tygodnie ze nieboli a sa ze boli?
I ze xanax to lek nasenny przeciez?



nUOTE="bastek89, post: 74425, member: 19917"]
Dolegliwości:
- ból podbrzusza
- bolesne parcie na pęcherz
- zwężony strumień moczu
- jelito drażliwe odmiana biegunkowa

Jakie badania miałem:
- przepływu
- posiew nasienia, moczu, wydzieliny z prostaty
- usg
- rtg
- rezonans
- różnorakie badania krwi

Byłem u 17 specjalistów łącznie więc nie wszystko pamiętam.

Czego próbowałem:
- antybiotyki
- leki rozkurczowe
- zioła
- rozciągania
- fizjoterapia
- basen
- poduszka ogrzewająca
- nasiadówki
- masaże prostaty
- witaminy
- itd itp.

Co pomogło?:
- dużo ruchu codziennie (od 3 miesięcy gram w ping ponga co dwa dni po 4h), wcześniej basen (mega polecam co dwa dni) ale obecnie boję się pływającej korny na sąsiednim torze
- fizjoterapia (co 2-3 tyg rozluźnianie powięzi różnych części ciała)
- chodzę do psychiatry, biorę: deprexolet i zoloft
- psychiatra skierował mnie też do psychoterapeuty (dopiero się zapisuję)

Co powiedzieć psychiatrze na wizycie?
Że podejrzewacie, że Wasze dolegliwości do objawy psychosomatyczne nerwicy. Sam po sobie w życiu bym nie powiedział, że mam nerwicę. Za objawy odpowiada podświadomość.
Najprościej i najszybciej możecie spróbować brać XANAX przez MAX. 3 dni. Jeśli pomoże i lepiej się poczujecie to psychika. Jeśli nie pomoże to psychika nadal nie jest wykluczona (rozmawiałem o tym z lekarzem).

Ruszajcie się dużo - siedzenie zabija (spacery nie są wystarczające).

Jak oceniam Urosilesię?
Skupiali się tylko na mięśniach miednicy podczas gdy byłem cały pospinany. Jeśli masz spiętą powięź na np. wysokości klatki piersiowej to nie ma bata, że będziesz miał luźno w podbrzuszu bo terapii manualnej skupiającej się tylko w tym miejscu (rok mnie tam ugniatali ;)).

Powtórzę - nie da się wyleczyć stosując tylko jeden z powyższych. To musi być kombo ruchu + leków + fizjoterapii.

Powodzenia!
[/QUOTE]
 

rafalroslon

New member
Absolutnie niczego tutaj nie neguje kurde ale brac przeciwdepresanty zeby pomoglo z prostata? A jak bedzie trzeba je brac do konca zycia? Przeciez one tez maja duze skutki uboczne
 

procek

Member
Absolutnie niczego tutaj nie neguje kurde ale brac przeciwdepresanty zeby pomoglo z prostata? A jak bedzie trzeba je brac do konca zycia? Przeciez one tez maja duze skutki uboczne
Jest bardzo duża zależność między odczuwanym stresem a dolegliwościami prostaty czy też cpps. Antydepresanty mają być zażywane przez jakiś określony czas (minimum 6 miesięcy) po to żeby nauczyć pacjenta radzenia sobie ze stresem (czyli spokojniejszego życia).
 

MaxMax

New member
Absolutnie niczego tutaj nie neguje kurde ale brac przeciwdepresanty zeby pomoglo z prostata? A jak bedzie trzeba je brac do konca zycia? Przeciez one tez maja duze skutki uboczne
Te środki często bierze się latami.
Jeżeli masz nerwicę wegetatywną, która "weszła" w układ moczowo-płciowy, to jak chcesz ją leczyć? Antybiotykami?
 

filip1

New member
Xanax to bardzo silny lek na bazie benzodiazepiny. Jeżeli komuś pomaga na prostatę, to w mojej ocenie nie ma stanu zapalnego, a ewidentny problem z mięśniami dna miednicy. Jest to w sumie prostsze do wyleczenia, sporo informacji na tym forum. Leku tego absolutnie nie radzę brać dłużej niż 14 dni, bo potem po odstawieniu zaczyna się ,,jazda".
 

procek

Member
Jaka jazda?wiem ze mocno uzalezania jest wrecz narkoleptyczny
Jeżeli chodzi o antydepresanty to sprawa nie jest taka prosta. Na każdego dany lek działa inaczej. Przykładowo pierwszy który został mi zapisany tj. Pralex, powodował u mnie odwrotny skutek od zamierzonego. Zacząłem się pocić, byłem poirytowany i zacząłem mieć problemy ze snem. Lekarz kazał mi go odstawić i zapisał Brintellix. Ten lek nie powoduje, żadnych negatywnych objawów tylko eliminuje odczuwanie stresu co jest w moim przypadku pożądane. Efekt jest taki, że już po dwóch tygodniach dolegliwości ze strony prostaty są minimalne. Oczywiście może to być również skutek zabiegów falą uderzeniową, które jednocześnie przechodzę. Czas pokaże.
 
Do góry