• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Świeżo po obrzezaniu - jak dbać o higienę?

Wariacinaaa

New member
Witam. W szpitalu w Łomży miałem zabieg obrzezania. Jest już środek nocy (zabieg miałem o 14:00 w piątek) i zaraz kładę się spać. Opatrunek mam zdjąć jutro w tych samych godzinach co miałem zabieg, ale byłem tak zestresowany, że zapomniałem szczegółów dotyczących higieny, szwów i tym podobne. Moje pytania:

1. Czy po zdjęciu opatrunku mam założyć nowy, czy mam już chodzić z golasem na wierzchu?

2. Jak dbać o higienę? Korzystać narazie z samej wody, czy coś innego?

To chyba tyle. Będę wdzięczny za szybkie odpowiedzi. No trzymajta się cholera jasna.
 

Stovff

New member
Powiem na przykładzie zaleceń, które ja dostałem. Po dobie od zabiegu zdjąć opatrunek, umyć penisa szarym mydłem lub żelem do higieny intymnej. Osuszyć ranę, posmarować help4skin, owinąć gazą, na to mocno bandaż kohezyjny. Przez pierwsze dni polecam cały czas nosić opatrunek, potem można próbować zakładać już tylko na noc, też jako formę przeciwdziałania nocnej erekcji. Trzymam kciuki, bo pierwsza noc może być trudna. Miej pod ręką coś przeciwbólowego.
 

Arek4u

Member
No i pamiętaj o Octanisepcie , przy zmianie opatrunku porządnie spryskać . Opatrunki przez jakiś czas będziesz musiał nosić , ale to już sam zobaczysz w ciągu najbliższych dni . Także trzeba się zaopatrzyć w Octanisept, gazy , bandaż kohezyjny, plaster w rolce . Niektórzy nawet 3-4 tygodnie nosili opatrunki bo inaczej nie mogli funkcjonować. Pojawi się nadwrażliwość żołędzi , która z czasem ustąpi , poza tym opatrunki chronią ranę zwłaszcza w pierwszych dniach i nocnych wzwodach .
 

Stovff

New member
Dzięki za uzupełnienie, oczywiście zapomniałem dodać Octenisept, można też wziąć bardziej budżetowy zamiennik Oktaseptal. Chociaż tu trzeba mieć na uwadze, że te psikacze warto stosować optymalnie do 10 dni, dłużej nie ma sensu, a tylko będą wysuszać skórę niepotrzebnie.
 

bdz11

New member
U mnie to mniej więcej tak wyglądało:

1. Pierwsze 48h:
Opatrunek założony przez lekarza (z kompresem antybakteryjnym) zostawiasz w spokoju na równe dwie doby.
2. Przez kolejne 7 dni (zmiana raz dziennie):
  • Mycie: Delikatnie szarym mydłem, potem psikasz Octeniseptem. Nie pocieraj – osuszaj wyłącznie punktowo jałowym kompresem.
  • Maść: Na rany i linię szycia daj cienką warstwę SutriHeal Forte 10% (sporo osób na forum poleca i ja również, chociaż lekarz mi nic nie zalecał na rany).
  • Owijanie: Rozłóż 3 jałowe kompresy 10x10 i owiń nimi trzon tak, żeby żołądź była odsłonięta do sikania.
  • Stabilizacja: Całość zabezpiecz bandażem kohezyjnym. Ma trzymać stabilnie, ale nie ściskać za mocno.
3. Po 8 dniach:
  • Zdejmujesz opatrunek na stałe, żeby rana "oddychała".
  • Żołądź smaruj czystą wazeliną, żeby nie drażniła jej bielizna. Szwy możesz dalej punktowo smarować SutriHealem (mi lekarz zalecał tylko wazelinę na żołądź).
Najważniejsze:
  • Myj i dezynfekuj ręce przed każdym dotknięciem sprzętu.
  • Po każdym sikaniu spryskuj Octeniseptem i osusz kompresem (jak obsikasz opatrunek to lepiej zmienić).
  • Codziennie rano myj szarym mydłem przed zmianą opatrunku.
  • Nocne wzwody mogą być upierdliwe zwłaszcza na początku, polecam kompres żelowy zimno/ciepło 10x10 (często ratował, jak nie dawał rady to wstawałem gołymi stopami na zimną podłogę)
Najlepiej jakbyś podpytał lekarza dokładnie co masz robić, mi lekarz dokładnie pokazał jak mam zawijać ptaka przy zakładaniu pierwszego opatrunku i robiłem dokładnie tak samo. Masz kontakt bezpośrednio do lekarza?
 

Wariacinaaa

New member
Dzięki wielkie za dokładną rozpiskę w punktach. Niestety kontaktu do lekarza nie mam i powiem szczerze, że siedzę już nad założeniem nowego opatrunku godzinę. Członek jest maluśki i ciężko mi go owinąć tak, aby wyglądało to jak w przypadku pierwotnej roboty lekarza. Kupiłem kwadratowe gaziki, mam jakieś bandaże i to w sumie tyle. W takiej sytuacji postaram się dokupić maść, którą zalecasz i resztę rzeczy.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Spawn

New member
U mnie miałem zmienić opatrunek po 48 h ale że sikałem w każdym możliwym kierunku tylko nie do celu to i cały opatrunek miałem osikany więc stwierdziłem po 8h że go zmienię. Generalnie robiłem to potem codziennie rano i wieczorem przez tydzień. Potem już zero opatrunku. Pierwsze mycie po 2 dniach tylko szarym mydłem.
 

Wariacinaaa

New member
Panowie jak do cholery zrobić nowy opatrunek? Siur jest maluśki i nie potrafię tego ogarnąć. Robi mi się z tych gazików i taśmy taki kokon, który można zsunąć do góry i po sprawie. Jak zrobić opatrunek, który jest mocny i dopasowany do członka? Zaraz kurwicy dostanę.
 

krzysi0x2

New member
Panowie jak do cholery zrobić nowy opatrunek? Siur jest maluśki i nie potrafię tego ogarnąć. Robi mi się z tych gazików i taśmy taki kokon, który można zsunąć do góry i po sprawie. Jak zrobić opatrunek, który jest mocny i dopasowany do członka? Zaraz kurwicy dostanę.
Najlepiej położyć się na łóżku, wtedy gaziki rozkładasz, a sprzęt leży stabilnie na brzuchu, jak ułożysz gaziki to ja taśmą(malarską w moim wypadku xd) obklejałem tak wokół sprzętu, wtedy było tak dosyć sztywno. Ja dodatkowo podklejałem sprzęt do brzucha, możesz nawet tak zrobić taśmą wokół całego obwodu, ale nie zbyt sztywno bo się nie ruszysz, do tego jakieś obcisłe bokserki.
 

Wariacinaaa

New member
Okej, dzięki wielkie. Wydawało mi się, że zrobiłem W MIARĘ poprawny opatrunek, ale o 3 w nocy musiałem go zmienić, bo solenizant w majtkach postanowił się powiększyć, przez co cały opatrunek od raz samoistnie odpadł. Od razu po tym zrobiłem nowy i do tej pory się trzyma, nawet podczas wzwodu.

Narazie wstawiam zdjęcie jak to wszystko się prezentuje w opatrunku, a przy okazji mam pytanie…

ZDJĘCIE: https://files.fm/u/464yaf9uzg

Jestem ciekaw waszej opinii, bo z tyłu mam taką oponkę pod żołądziem i odstający pypeć z wędzidełka (wędzidełko nie było usuwane). Jestem ciekaw, czy jest to normalny objaw i ten odstający pypeć i oponka z tyłu po czasie się jakoś zrosną? Mam nadzieję, że tak, ale liczę na szczerość.
 

Stovff

New member
Wędzidełko nie było usuwane, ale czy była przy okazji jakaś jego plastyka? Wydłużanie? Bo ten pypeć wygląda jak kikut wędzidełka po jego przecięciu. Miałem podobny, nie ma po nim śladu. A oponka też zniknie, to częsta rzecz, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość. Możesz trzymać prącie w górze podklejone do brzucha, żeby była mniejsza.
 

Wariacinaaa

New member
Trochę mi głupio, ale nie ma pojęcia. Jak już położyłem się na łóżku, to lekarz po prostu powiedział, że wędzidełka nie usuwamy. Tylko tyle.

Co do reszty rozumiem i bardzo mnie to cieszy. Długo czekałeś od zabiegu aż to wszystko zniknie? Miesiąc? Dwa? Trzy?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

dajkanienia

New member
Spieprzyli. Trzeba uciąć przy jajach. Ha ha żartuje. Ładnie to wygląda. Też jestem z Łomży (okolice) , miałeś jakiś wpływ na styl jaki miał być wycięty ? Kiedyś byłem u pewnego pana który był ordynatorem w szpitalu ale już nie jest . Pewnie bym się wkręcił przez niego szybciej na zabieg. Ale się właśnie boję i dlatego pytam i pytałem wczesnej kto ci to robił. I ile czasu czekałeś. A i styl czy mogłeś wybierać czy jednak to lekarz decydował.
 

Wariacinaaa

New member
Spieprzyli. Trzeba uciąć przy jajach. Ha ha żartuje. Ładnie to wygląda. Też jestem z Łomży (okolice) , miałeś jakiś wpływ na styl jaki miał być wycięty ? Kiedyś byłem u pewnego pana który był ordynatorem w szpitalu ale już nie jest . Pewnie bym się wkręcił przez niego szybciej na zabieg. Ale się właśnie boję i dlatego pytam i pytałem wczesnej kto ci to robił. I ile czasu czekałeś. A i styl czy mogłeś wybierać czy jednak to lekarz decydował.
Ogólnie jestem z Warszawy, ale mam rodzinę w Łomży. Wyglądało to tak, że około dwa lata temu mama miała pewien problem i nie mogła umówić się na konkretny zabieg w stolicy. Z tego powodu zdecydowała się pojechać do Łomży, gdzie przyjęto ją w trybie niemal natychmiastowym i zrobiono wszystko, co było trzeba.

Z tego powodu również ja spróbowałem swoich sił w Łomży — w Warszawie bardzo trudno było mi się umówić na ten zabieg na NFZ. Zapisałem się więc do urologa w łomżyńskim szpitalu. Był to październik poprzedniego roku. Wszedłem do gabinetu, przywitał mnie dość młody lekarz (na oko 30+). Położyłem się i dosłownie po szybkim badaniu powiedział, że wszystko da się zrobić, po czym zapytał, kiedy jestem chętny na zabieg. Wybrałem styczeń, choć mogłem wybrać znacznie wcześniejszy termin, ale jestem typem osoby, która odkłada obowiązki na później.

Zabieg miałem 16 stycznia o godzinie 10:00. Udałem się na trzecie piętro i niestety na sam zabieg czekałem około dwóch godzin. Byłem zdziwiony, bo wydawało mi się, że nie ma tam jakiegoś dużego ruchu, ale cóż. Po tych dwóch godzinach pielęgniarka dała mi ubranie do przebrania. Wszedłem do gabinetu, położyłem się i zaczęła się krótka rozmowa. Od razu sprostowałem i przypomniałem, że nie chciałbym, aby efekt był w stylu całkowicie sztywno naciągniętej skóry pod żołędziem (czyli High & Tight). Lekarz od razu mnie uspokoił i powiedział, że oni zazwyczaj tak nie robią. Dopytałem jeszcze o wędzidełko — odpowiedział, że nie będzie go usuwał.

Następnie dostałem bodajże trzy zastrzyki: jeden nad członkiem, przy włosach łonowych, oraz dwa po bokach napletka. Odczekałem około minutę, aż znieczulenie zacznie działać. Niestety w momencie, gdy lekarz zaczął ciąć, dosłownie dwa razy poczułem, jakby ktoś nożyczkami ciął gołą skórę. Mocno się wzdrygnąłem, więc dostałem kolejny zastrzyk. Później było już z górki. Leżałem około 20 minut z zamkniętymi oczami, choć byłem spocony jak świnia.

Operowało mnie dwóch lekarzy (ten młody i jeszcze jeden), a asystowała im kobieta, która wcześniej dała mi ubranie do przebrania. Swoją drogą bardzo sympatyczna babeczka. Po zakończeniu zabiegu lekarz przekazał mi kilka zaleceń dotyczących postępowania po operacji i dodał, że po 2–3 miesiącach można umówić się na wizytę kontrolną. To tyle.

Podsumowując — jeśli ktoś chciałby wykonać podobny zabieg na NFZ, to szczerze polecam Łomżę. W Warszawie trafiałem wyłącznie na kutafanów, którzy nie traktowali mojego problemu poważnie i odsyłali mnie do domu.

PS: Imienia i nazwiska lekarza niestety nie pamiętam :(
 

Podobne tematy

Do góry