Spieprzyli. Trzeba uciąć przy jajach. Ha ha żartuje. Ładnie to wygląda. Też jestem z Łomży (okolice) , miałeś jakiś wpływ na styl jaki miał być wycięty ? Kiedyś byłem u pewnego pana który był ordynatorem w szpitalu ale już nie jest . Pewnie bym się wkręcił przez niego szybciej na zabieg. Ale się właśnie boję i dlatego pytam i pytałem wczesnej kto ci to robił. I ile czasu czekałeś. A i styl czy mogłeś wybierać czy jednak to lekarz decydował.
Ogólnie jestem z Warszawy, ale mam rodzinę w Łomży. Wyglądało to tak, że około dwa lata temu mama miała pewien problem i nie mogła umówić się na konkretny zabieg w stolicy. Z tego powodu zdecydowała się pojechać do Łomży, gdzie przyjęto ją w trybie niemal natychmiastowym i zrobiono wszystko, co było trzeba.
Z tego powodu również ja spróbowałem swoich sił w Łomży — w Warszawie bardzo trudno było mi się umówić na ten zabieg na NFZ. Zapisałem się więc do urologa w łomżyńskim szpitalu. Był to październik poprzedniego roku. Wszedłem do gabinetu, przywitał mnie dość młody lekarz (na oko 30+). Położyłem się i dosłownie po szybkim badaniu powiedział, że wszystko da się zrobić, po czym zapytał, kiedy jestem chętny na zabieg. Wybrałem styczeń, choć mogłem wybrać znacznie wcześniejszy termin, ale jestem typem osoby, która odkłada obowiązki na później.
Zabieg miałem 16 stycznia o godzinie 10:00. Udałem się na trzecie piętro i niestety na sam zabieg czekałem około dwóch godzin. Byłem zdziwiony, bo wydawało mi się, że nie ma tam jakiegoś dużego ruchu, ale cóż. Po tych dwóch godzinach pielęgniarka dała mi ubranie do przebrania. Wszedłem do gabinetu, położyłem się i zaczęła się krótka rozmowa. Od razu sprostowałem i przypomniałem, że nie chciałbym, aby efekt był w stylu całkowicie sztywno naciągniętej skóry pod żołędziem (czyli High & Tight). Lekarz od razu mnie uspokoił i powiedział, że oni zazwyczaj tak nie robią. Dopytałem jeszcze o wędzidełko — odpowiedział, że nie będzie go usuwał.
Następnie dostałem bodajże trzy zastrzyki: jeden nad członkiem, przy włosach łonowych, oraz dwa po bokach napletka. Odczekałem około minutę, aż znieczulenie zacznie działać. Niestety w momencie, gdy lekarz zaczął ciąć, dosłownie dwa razy poczułem, jakby ktoś nożyczkami ciął gołą skórę. Mocno się wzdrygnąłem, więc dostałem kolejny zastrzyk. Później było już z górki. Leżałem około 20 minut z zamkniętymi oczami, choć byłem spocony jak świnia.
Operowało mnie dwóch lekarzy (ten młody i jeszcze jeden), a asystowała im kobieta, która wcześniej dała mi ubranie do przebrania. Swoją drogą bardzo sympatyczna babeczka. Po zakończeniu zabiegu lekarz przekazał mi kilka zaleceń dotyczących postępowania po operacji i dodał, że po 2–3 miesiącach można umówić się na wizytę kontrolną. To tyle.
Podsumowując — jeśli ktoś chciałby wykonać podobny zabieg na NFZ, to szczerze polecam Łomżę. W Warszawie trafiałem wyłącznie na kutafanów, którzy nie traktowali mojego problemu poważnie i odsyłali mnie do domu.
PS: Imienia i nazwiska lekarza niestety nie pamiętam
