• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Przewlekła infekcja żołędzia po stosunku

feur

Member
No nie, bo to było bezpośrednio od sterydu co jest nawet w powikłaniach w ulotce. Przez poprzednie miesiące nie miałem takiego zapachu więc po co robić badania na powikłania po maści. Wystarczyło powalczyć z bakteriami i przeszło z tym zapachem.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Chyba że tak ja to żałuję że w ogóle do lekarzy poszedłem miałem oxycort w domu który zawsze na wszystko pomagał i pewnie po 2 dniach by po nim wtedy przeszło to mi się zachciało lekarzy a teraz to już nie wiadomo co to jest ale widocznie powikłania po travocorcie bo to nigdy się nie powinno znaleźć pod napletkiem z tego co lekarz mówił i dawał do zrozumienia że powinienem się cieszyć że tylko tyle mam bo właśnie zdarzają się bardzo zle rzeczy po tym no ale dobrze też nie jest jeśli po takim czasie nigdy nie wróciło do tego co było dawniej i te żyły nawet na wierzchu zrobiły się jakieś ciemne penis jest często cały zaczerwieniony imię wiadomo co robić bo smarować podrażnienia to już w grę nie wchodzi. Jeden lekarz mówił że to tylko podrażnienia i kazał zinalfatem smarować jak się posmaruje to niby lepiej wygląda ale znowu coś swędzieć zaczyna to do stałego używania też się nieda.
 
Jak możesz coś napisać w tym temacie co by kiedyś komuś pomogło to pisz bo wiesz że dla każdego faceta taka przypadłość to największy koszmar.
 

feur

Member
Ogólnie jeszcze postanowiłem odwiedzić lekarzy, pozbierać więcej opinii i nie podjąłem się biopsji. Po tym jak klobetazol zadziałał dostałem od nowa serię trzymiesięczną z klobetazolem i protopic w konkretnej konfiguracji (klobetazol tylko krótki okres a potem podtrzymanie) no i praktycznie problem znika w 95%. Ta ranka czasami całkowicie znika, czasami się pojawia ale nie jest to raczej ani nowotwór ani nic z tych rzeczy, jak nie biorę protopicu i klobetazolu to wraca mi stan zapalny w kilku miejscach na żołędziu więc mam pewnie zapalenie Zoona i/lub liszaja płaskiego. Z opinii wywnioskowałem że raczej nie warto ciąć miejsca które ma taki problem z gojeniem i mogłoby być dużo ciężej jeśli mam tam przewlekły stan zapalny a przed, w trakcie i po biopsji nie mógłbym nic z tych leków używać a obraz biopsji prawie na pewno wyszedłby i tak "niejasny" według opinii kilku wenerologów. Ostatecznie wszystko sprowadza się do leczenia sterydami i immunopresyjnymi.

Stres oksydacyjny, bakterie, grzyby, infekcje, w jednym miejscu = szansa na chorobę typu liszaj, uszkodzenie układu odpornościowego w konkretnym miejscu i myślę że temat w moim przypadku jest raczej wyczerpany. Jest lista co nie działało i co zadziałało.

Trochę sprawia to dyskomfortu psychicznego i fizycznego ale trochę się z tym pogodziłem i się do tego przyzwyczaiłem.

Obecnie minął znowu prawie miesiąc odkąd jestem na wyżej wymienionych lekach i zapalenie znowu praktycznie zniknęło. Jutro może jeszcze podrzucę fotki jak miałem miesiąc temu i jak mam znowu teraz.
 
Myślę że biopsja to był zly pomysł bo tak jak mówisz dopiero by się to pewnie nie chciało zagoić. A co z tym bólem i pieczeniem przeszło?
 
Ciekawe co ten kolega Kawasaki miał do powiedzenia co jemu pomogło chociaż jak widać pewnie każdemu pomaga co innego tylko trzeba na to trafić.
 

biker

Active member
Mi bardzo dobrze pomógł krem travegan 2 dni i po problemie ale i tak mam dłużej stosować zeby było mniej nawrotów nawet widac ze napletek bardziej miekki się zrobił
 

bambino

New member
Cześć wszystkim. Mam podobny problem. Z tym że ja nie mam tej ranki. Też chodziłem po lekarzach. Urolog twierdzi że już wyczerpały się możliwości urologa a dermatolog nic nie widzi. Powiedział żeby się obrzezać. Wykluczył liszaje itp. Ja mam takie lekko zaczerwienienie jak u ciebie. Staram się to kontrolować. Pomaga wietrzenie. Clotrimazol pomaga ale nic nie ustępuje przez kilka tygodni. Teraz smaruje maścią z kwasem hialuronowym żeby odbudować trochę skórę i będę stosował elidela potem Protopic jak po elidelu nie przejdzie. Ja się bujam rok z tym dziadostwem. A powiedz mi jak wygląda u ciebie napletek czy jest czerwony. U mnie rano jest ok ale w ciągu dnia jak siedzę w pracy to zaczyna się wszystko czerwienić. Ale co ciekawe jak się ruszam chodzę coś robię to nic nie odczuwam.Jeszcze podejrzewam może proszek do prania
 
To jak po kuracji antybiotykiem to pewnie grzybica a co Cię to boli czy swędzi ? I co już stosowałes ? Mi też urolog powiedział że za rok do kontroli a cały czas czuje jakiś ból no ale co zrobić miałby bardziej zaszkodzić to może i lepiej że nic nie daje szkoda że wcześniejsi dawali tak na oślep
 

bambino

New member
Pierwszy lekarz powiedział że nic nie widzi ale dał cipronex. Stwierdził że jak ewentualnie coś jest to wybije to. Drugi dał trudem ( z perspektywy czasu dał mi to na oślep) następny powiedział że nic nie widzi ale da flucofast i azycyne ale tylko dlatego żeby nic tam nie urosło( zapobiegwaczo.) kolejna babka tym razem dermatolog też stwierdziła że nic nie widzi dała mi skierowanie na cukier i jeszcze coś. Następny urolog dał mi skierowanie na posiew. Nic nie wyszło. Generalnie każdy kazał nawilżać i nawilżać. Nawilzam i nadal czuję jakieś takie nie wiem szczypanie tak jakby ta skóra się macerowala. Odparzenie jakiś. Kolejny urolog też mi zadl azycyne i flucodast już.nie brałem. Bo to na oślep było tak samo. Dostałem się do dermatologa który dał mi coś na grzybicę travogen chyba albo travocort nie pamiętam. Nic to nie dało. Kolejna dala elidel i jakaś pianę belcura.. po tym gorzej. Kolejny dermatolog powiedział że nic mi nie da bo jestem zdrowy. Kazał mi mys jakims tam mydłem i nawilżać. Po miesiącu wrzuciłem do niego i zaproponował protopic. Ale to ostatnia szansa przed obrzezaniem. Odwiedziłem tez jeszcze jedna babkę urolog i też kazała nawilżać. Teraz po tych wszystkich przejściach już sam mam zamiar sprobowac. Najpierw miesiąc klotrimazol. Potem maść z kwasem hialuronowym a na końcu protopicem albo elidel. Nie wiem co to jest. Pomaga wietrzenie, ruch na świeżym powietrzu najlepiej w krótkich spodniach i jak jest chłodno. Rano wygląda wszystko ładnie nic nie czuję. Od godziny 11 już zaczynam odczuwać jakis dyskomfort jakby zaczynało szczypać. Jak wrócę z pracy to wietrze i mam względny spokój. Rok czasu to trwa. Myślę że przez te wszystkie maści na oślep pogrążyłem sobie wszystko.
 

bambino

New member
Jak ściągnę napletek to on jest taki moim zdaniem przekrwiony zmęczony. Ale przy kompieli i rano jest ładny. Może stulejka mi się robi.
 

bambino

New member
Poprawia się jest już ładnie ale przychodzi moment że wszystko wraca potem się poprawia i tak w kółko. Już nie jem cukru nie pije kawy piwa ostrych rzeczy nie jem bo może to jakieś uczulenie na to.
 
A ile czasu niczego nie stosowałes bo może faktycznie trzeba czekać i chyba to jest najlepsze rozwiązanie bo.kolejne maści to tylko pogarszają wszystko ja miałem zaczerwienienie pod napletkiem tylko a teraz cały penis się zrobił dziwny żyły jakieś ciemne się zrobiły zbrązowiała i w ogóle nie przypomina tego co wcześniej jak dla mnie chociaż dla lekarzy to wszystko w jak najlepszym porządku.
 

Arek a

Well-known member
Przez maści zniszczyłeś barierę ochronną skóry, stąd pieczenie od wilgoci i tarcia w ciągu dnia. Nie bierz Klotrimazolu, bo tylko pogorszysz sprawę. Odstaw wszystkie leki i daj skórze spokój. Myj się samą wodą, delikatnie osuszaj, noś luźną bawełnę i wietrz jak najczęściej. Jeśli po paru tygodniach regeneracji nie przejdzie, idź do dermatologa intymnego.
 

bambino

New member
Klotrimazol zakończyłem. Nic nie dał ale mam pewność że tam nie ma problemu grzybowego. Teraz nawilzam i regeneruje maścią z kwasem hialuronowym od dermatologa. No coś trzeba robić. Próbowałem niczym nie smarować ale tak jak pisałem. Wygoi się jest fajnie a potem wraca. Może mi to już w głowie siedzi za dużo myślę o tym
 

Podobne tematy

Do góry