• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Przewlekła infekcja żołędzia po stosunku

feur

Member
No nie, bo to było bezpośrednio od sterydu co jest nawet w powikłaniach w ulotce. Przez poprzednie miesiące nie miałem takiego zapachu więc po co robić badania na powikłania po maści. Wystarczyło powalczyć z bakteriami i przeszło z tym zapachem.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

marcin123456

New member
Chyba że tak ja to żałuję że w ogóle do lekarzy poszedłem miałem oxycort w domu który zawsze na wszystko pomagał i pewnie po 2 dniach by po nim wtedy przeszło to mi się zachciało lekarzy a teraz to już nie wiadomo co to jest ale widocznie powikłania po travocorcie bo to nigdy się nie powinno znaleźć pod napletkiem z tego co lekarz mówił i dawał do zrozumienia że powinienem się cieszyć że tylko tyle mam bo właśnie zdarzają się bardzo zle rzeczy po tym no ale dobrze też nie jest jeśli po takim czasie nigdy nie wróciło do tego co było dawniej i te żyły nawet na wierzchu zrobiły się jakieś ciemne penis jest często cały zaczerwieniony imię wiadomo co robić bo smarować podrażnienia to już w grę nie wchodzi. Jeden lekarz mówił że to tylko podrażnienia i kazał zinalfatem smarować jak się posmaruje to niby lepiej wygląda ale znowu coś swędzieć zaczyna to do stałego używania też się nieda.
 

marcin123456

New member
Jak możesz coś napisać w tym temacie co by kiedyś komuś pomogło to pisz bo wiesz że dla każdego faceta taka przypadłość to największy koszmar.
 

feur

Member
Ogólnie jeszcze postanowiłem odwiedzić lekarzy, pozbierać więcej opinii i nie podjąłem się biopsji. Po tym jak klobetazol zadziałał dostałem od nowa serię trzymiesięczną z klobetazolem i protopic w konkretnej konfiguracji (klobetazol tylko krótki okres a potem podtrzymanie) no i praktycznie problem znika w 95%. Ta ranka czasami całkowicie znika, czasami się pojawia ale nie jest to raczej ani nowotwór ani nic z tych rzeczy, jak nie biorę protopicu i klobetazolu to wraca mi stan zapalny w kilku miejscach na żołędziu więc mam pewnie zapalenie Zoona i/lub liszaja płaskiego. Z opinii wywnioskowałem że raczej nie warto ciąć miejsca które ma taki problem z gojeniem i mogłoby być dużo ciężej jeśli mam tam przewlekły stan zapalny a przed, w trakcie i po biopsji nie mógłbym nic z tych leków używać a obraz biopsji prawie na pewno wyszedłby i tak "niejasny" według opinii kilku wenerologów. Ostatecznie wszystko sprowadza się do leczenia sterydami i immunopresyjnymi.

Stres oksydacyjny, bakterie, grzyby, infekcje, w jednym miejscu = szansa na chorobę typu liszaj, uszkodzenie układu odpornościowego w konkretnym miejscu i myślę że temat w moim przypadku jest raczej wyczerpany. Jest lista co nie działało i co zadziałało.

Trochę sprawia to dyskomfortu psychicznego i fizycznego ale trochę się z tym pogodziłem i się do tego przyzwyczaiłem.

Obecnie minął znowu prawie miesiąc odkąd jestem na wyżej wymienionych lekach i zapalenie znowu praktycznie zniknęło. Jutro może jeszcze podrzucę fotki jak miałem miesiąc temu i jak mam znowu teraz.
 

Podobne tematy

Do góry