infekcja przed/po zabiegu..

Piotr30plus

New member
historia wyglada tak - w lutym mialem jakąs infekcje, podejrzenie grzybów jakiś, dostałem antybiotyki szerokie spektrum, pomogło
mialem pójść na badania, ale nie zdążyłem.. i pod koniec maja podobna sytuacja. poszedłem do innego lekarza tym razem, doktórka stwierdziła, że pewnie nie może się zagoić bo się ociera i bliznowacieje i trzeba ciąć. Leków nie trzeba bo w lutym brałem szerokie spektrum. No ok - za tydzień umówiony zabieg. Zalecenie na ten tydzień okłady z rumianku.
Po 5 dniach stan się pogorszył - w stanie spoczynku nie mogłem zsunąć napletka.
Potem w czw bolesny zabieg. Pt w miarę przetrwałem..
Ale w sobote coraz gorzej:
- częstsze oddawanie moczu, co 1-1.5h
- podczas oddawania moczu ból, nieprzyjemne uczucie
- wrażenie jakbym miał coś przytkanego - gdy "puszczałem" strumień do u ujścia cewki rozbijał się na 2 albo i 3, kazdy w swoja strone
- pacjent generalnie mi spuchł (chociaż tu nie wiem - możliwe że wskutek obrzezania dopiero 2 dnia spuchł?)
- ujście cewki jakby zatkane czymś

byłem na sorze, dostałem antybiotyk w tabletkach i w kremie i zalecenie stawienia się na wizycie kontrolnej u "mojej" pani doktor.

...tylko, że ta moja trochę straciła moje zaufanie tą akcją z nie znieczuleniem do końca.
Wiedziała o infekcji, gdzieś na forum natknąłem się na opcje wysyłania odciętego napletka do badań. Zastanawiam się czy nie powinienem dostać jakiś badań czy to przed zabiegiem czy po, czy antybiotyku. Dostałem tylko - skoro ewidentnie jakiś stan zapalny był i stulejka mi się powiększała dzień przed zabiegiem.
Macie jakieś przemyślenia, rady?

Zaraz poszukam chyba polecanego urologa z Wwy..
 

Podobne tematy

Do góry