Po zabiegu, stapler dr. Jakubowski

nope

Well-known member
Ogólnie rana wyglada git. Jedyne czego sie mozna czepic to tej opuchlizny przypominającej oponke. Jeśli schodzi to lux, gorzej jeżeli się powiększa.
 

Fopi

Member
Dzień 6 - zszywki dokuczają, wbijają się wszędzie i rano to niesympatycznie wygląda, jakieś śluzy i inne cuda. Nie wyobrażam sobie jak one maja siedzieć 2 tygodnie czy więcej. Krwiak jakby ciutkę mniejszy. Strasznie mnie irytuje że nie da sie jednej rzeczy zrobić porządnie - albo opatrunek sie rozjeżdża, albo mały sie kurczy i obsuwa, albo zszywki wbijają albo wszystko naraz.

Zauważyłem też że wędzidełko jest mocno całkowicie usunięte - w sumie myślałem że będzie podcięte bo dr tego nie rozróżniał. Ciekawe jak będzie z odczuciami w tym miejscu, ma ktoś jakieś doświadczenia?
 
Ładnie zeszło, wszystko będzie pięknie :D dziwi mnie czemu doktor kazał Ci robić tak długo ciasne opatrunki, ja nosze luźne już od trzeciego dnia. Słaby ten doktor jak nawet ciężko z kontaktem. Dr. Tur mówił że i w nocy/niedziele/święta moge dzwonić śmiało jakby coś sie wydarzyło. U mnie niestety ale zszywki z dnia na dzień wydaje mi sie że coraz bardziej dokuczają, wczoraj w ciągu dnia już musiałem kilka razy sprzęt poprawiać bo ciągle coś wadziło, no ale niestety sporo napletka mi zostało przez co w ciągu dnia sie zsuwa na żołądź razem z pierścieniem i przez to ten dyskomfort. Jeszcze z tydzień i pewnie będziesz wolny od zszywek wtedy będzie znacznie lepiej.
 

richyrich

Member
Ładnie zeszło, wszystko będzie pięknie :D dziwi mnie czemu doktor kazał Ci robić tak długo ciasne opatrunki, ja nosze luźne już od trzeciego dnia. Słaby ten doktor jak nawet ciężko z kontaktem. Dr. Tur mówił że i w nocy/niedziele/święta moge dzwonić śmiało jakby coś sie wydarzyło. U mnie niestety ale zszywki z dnia na dzień wydaje mi sie że coraz bardziej dokuczają, wczoraj w ciągu dnia już musiałem kilka razy sprzęt poprawiać bo ciągle coś wadziło, no ale niestety sporo napletka mi zostało przez co w ciągu dnia sie zsuwa na żołądź razem z pierścieniem i przez to ten dyskomfort. Jeszcze z tydzień i pewnie będziesz wolny od zszywek wtedy będzie znacznie lepiej.
Mi też doktor zalecił luźne opatrunki, tylko na noc staram się mocniej trochę przycisnąć żeby wzwody nic tam nie rozniosły, ale w czasie dnia zamykam to naprawdę luźno, tak naprawdę zastanawiałem się czy w samych kompresach nie siedzieć bez bandaża w ciągu dnia jak i tak tylko siedzę na zdalnej robocie na krześle, ale jeszcze nie doszedłem do tego momentu.
 

Fopi

Member
Update - chciałem dzisiaj wysikać się przed wyjściem i zobaczyłem obkrwawiony opatrunek. Niestety kapie z okolicy żołędzi-wędzidełka, powinienem się martwić? Opatrunek jest obkrwawiony po zmianie też. A widziałem że dzisiaj odchylił się jeden z brązowych plasterków, może przez to
 

nope

Well-known member
Jak leci mocno to do lekarza, jak bez tragedii to uciskaj to miejsce aż przestanie lecieć. Puscił Ci szew czy coś?
 

flader

Member
Jakieś pomniejsze krwawienia mogą wystąpić, w końcu to nie jest jeszcze w pełni zagojona rana. Nie ma powodu do obaw tak długo jak krwi nie jest za dużo.
 

Fopi

Member
Dzień 8 - odsłoniłem w końcu te brązowe plasterki i pod spodem było takie czerwone mięsko jak na zdjęciu... wygląda jakby się szew roszedł (albo trzymało się tylko na tych plasterkach i szwach poniżej). Szwy w ogóle zbiły się w kupkę po tym jak opuchnięcie zaczęło schodzić, jest taka dziwna fałdka z prawej strony, na dodatek poświeciłem latarką i widać że jest kilkumilimetrowa dziurka między nimi tam gdzie wcześniej była największa opuchlizna, masakra. Jestem dość załamany bo nie chciałbym żeby w tak wrażliwym miejscu po wędzidełku była jakaś twarda blizna :/ żałuje trochę wyboru gabinetu

 

nope

Well-known member
Spokojnie. To że ci sie rozlazlo przy wedzidelku nie oznacza szerokiej z automatu i bolesnej blizny. Nie wygląda to źle. Dbaj o rane, mozesz sie skontaktowac z lekarzem może coś zaleci na to i będzie dobrze.
 

Fopi

Member
Dzień 9 - w końcu pojawił się jakiś komfort, wyjście do biedry to już nie wyprawa za morze, można się wysikać w miarę normalnie. Przy wędzidełku niestety wygląda na to że goi się przez ziarninowanie. Szwy trochę pokryły się strupkiem więc są jakby zbite w kupkę. Tam gdzie była największa opuchlizna, sylikon podszedł trochę pod skórę (do wysokości zszywki, połowa mniej więcej). Mam wrażenie że jest krzywo, zwłaszcza z prawej strony jest taka wewnętrzna fałdka, ale jest opuchnięte jeszcze trochę.
 

Fopi

Member
Dzień 14 - dzisiaj mijają 2 tygodnie w końcu jest w miarę normalne funkcjonowanie. Większość staplerow powypadała poza dwoma które się trzymają. Części musiałem pomoc zwłaszcza tym pod obrzękiem reszta sama odeszła. Z lewej strony jest idealna ćwiartka skóra zeszła się 100% równo, z przodu jest rowek natomiast z tylu istny rów mariański, stapler troche wbił się pod opuchliznę i została szpara wypełniona białą zaschnięta substancja. Zastanawiam się czy to wymywać oraz czy rowki wyrównają się. No i jest jeszcze dziurka w wędzidełku gdzie rozeszły się szwy, to będzie się dłużej goić chociaż martwi mnie że jest takie niezasklepione wciąż. Nosze bandaż żeby trzymać higienę, chociaż i tak napletek ciagle nachodzi.
 
Wychodzi na to że spośród nas trzech najgorzej mialeś na początku a najszybciej Ci sie zagoi 😁 u mnie wypadły dopiero 2 elementy z pięciu, ale jeden już wisi tylko tylko. Niedługo minie u mnie 3 tygodnie i jedynie co to rana po wędzidelku boli od dotyku, musze uważac przy naciąganiu gaci, ale myśle że to już przez szwy, co dziwne podczas wzwodu moge dotykać nie boli.
 

Fopi

Member
Dzień 16 - wszystkie zszywki powypadały, większość samoczynnie po ok. 2 tyg., dwie musiałem trochę wydłubać. Wygląda coraz lepiej, tak wiem że zdjęcia są super, ale z jakiegoś powodu nie oddają wszystkiego.
Gwoli sprawiedliwości:

-w wędzidełku wciąż jest niezagojona dziurka
-z tyłu jest istny rów mariański, tam gdzie puchło
-z przodku w rowku po staplerze wewnętrzny zaczął narastać takimi wystającymi ząbkami jakby??? mega dziwne dzisiaj to zauważyłem przy lampie, na jednym zdj jest zbliżenie. ktoś wie czy ten rowek ma normalnie tak zarosnąć czy to mosty skórne. Dosłownie jakby w nocy to się zrobiło, pierwsze foto jest dzień wcześniej i jakby nie ma tego. Czy powinienem popędzić po plastry sutriconowe żeby pomóc na to?
@marcel4321 miał coś niepokojąco podobnego kurcze martwie się trochę. niby prosty zabieg a taka masakra nerwówka

 

Podobne tematy

Do góry