Zapalenie prostaty

Arktik

Well-known member
@Arktik tak, zdrowia i pieniędzy ;). Każde to zaburzenie wynika z drugiego innego i trzeba właśnie kogoś, kto holistycznie patrzy na pacjenta - jak dr Szmer. Nie wszystkim się w życiu udaje, a ja powinienem podziękować tacie i mamie za palenie w domu i to jeszcze podczas pierwszych miesięcy ciąży. Jak się jest urodzonym z uszkodoznego przez fajki nasienia i wdycha się dym tytoniowy od najmłodszych lat, kiedy organizm prężnie się rozwija, to i powstają później takie mutacje i problemy :(.
Możesz mieć rację tak jak i nie miliony dzieci rodzą się w patologiach mają szczęśliwe rodziny czy są biznesmenami. Holistyczne spojrzenie okej, może dlatego mi kazał iść do fizjo. A jakie zalecenia dostałeś w sprawie ćwiczeń fizjoterapeutycznych? Jest u Ciebie jakąś poprawa po antybiotyku od doktora?
 

toastt

Well-known member
Jakaś jest, ale jeszcze za wcześnie by oceniać, bo biorę go dopiero 13 dni. Tak z 30% jest różnicy. Z zaleceń fizjoterapeutycznych, prócz terapii manualnej mięśni dna miednicy, mam naświetlanie lampą solux - co też czynię, bo mam ją w domu i ewentualnie można rozważyć terapię salusem (stymulacja elektromagnetyczna przezskórna), o którymś już kiedyś tutaj pisałem, że moja fizjoterapeutka ma to urządzenie i chodzą do niej panowie z zaburzeniami erekcji wynikającymi z patologiami w obrębie prostaty. Droga jednak to impreza, bo jeden zabieg to koszt 150 zł i trzeba wybrać przynajmniej 5.
 

toastt

Well-known member
Zapomniałem dodać: Oczywiście mam się rozciągać, bo przy badaniu prostaty prostata jest minimalnie bolesna w lewym płacie, a reszta podobno jest w normie (konsystencja i rozmiar), natomiast jak mi ponaciskał na mięśnie, to bolą mnie jeszcze dziś i z trudem do domu dojechałem.
 

Arktik

Well-known member
Zapomniałem dodać: Oczywiście mam się rozciągać, bo przy badaniu prostaty prostata jest minimalnie bolesna w lewym płacie, a reszta podobno jest w normie (konsystencja i rozmiar), natomiast jak mi ponaciskał na mięśnie, to bolą mnie jeszcze dziś i z trudem do domu dojechałem.
A jaka to jest ta prawidłową konsystencja? Twarda, miękka? Mi po za dotykiem tam chce mi się lać żadnego innego uczucia.
 

toastt

Well-known member
@Arktik nie wiem jaka dokładnie ma być, bo tego to się już lekarz uczy na setkach pacjentów, natomiast z mojego "samobadania" (podczas masażu prostaty) wynika, że gruczoł jest jednolity, nie rozpulchniony, nawet lekko twardy i chyba niewielki. Ogólnie ma być nierozpulchniony, gładki i niebolesny. To, co opisujesz, to chyba normalny stan. Mnie przy badaniu w czwartek tylko lewy płat lekko zapiekł, a tak to dokładnie jak u Ciebie - parcie jakby na mocz i w zasadzie tyle. Przy mięśniach silny, rozrywający ból.
 

Arktik

Well-known member
@Arktik nie wiem jaka dokładnie ma być, bo tego to się już lekarz uczy na setkach pacjentów, natomiast z mojego "samobadania" (podczas masażu prostaty) wynika, że gruczoł jest jednolity, nie rozpulchniony, nawet lekko twardy i chyba niewielki. Ogólnie ma być nierozpulchniony, gładki i niebolesny. To, co opisujesz, to chyba normalny stan. Mnie przy badaniu w czwartek tylko lewy płat lekko zapiekł, a tak to dokładnie jak u Ciebie - parcie jakby na mocz i w zasadzie tyle. Przy mięśniach silny, rozrywający ból.
No to w sumie też tak czuje o ile nie wiem co ja sobie tam sprawdzałem. Żadnego pieczenia, bardziej jak coś te ściski w mięsniach? Jednak wyniki twierdzą inaczej :D Rozmiar wg. doktora mam 21 ml, niepowiększona i niby że wygląda bardzo dobrze...
 

toastt

Well-known member
Jak coś to przypominam o NAC. Zacząłem znów regularnie ją przyjmować i widzę znaczną różnicę w jakości nasienia. Z galarety zmieniło się z powrotem w normalne. Może prócz lekko żółtego koloru.
 

Illmatik

Well-known member
@Arktik nie czaje Ciebie kolego, dajesz haha do moich postów czy Jerzego z początku leczenia, gdzie snujemy różne teorię,ale mam teorię dlaczego tak robisz, to frustracja że wydałeś dużo pieniędzy na grzebanie w dupie godzinami, bez efektu. Też bym był zflustrowany. Co Ty myślisz że ktoś chce Tobie tutaj zrobić na złość czy co ? Wszyscy tu chorujem i każdy szuka rozwiązania dla siebie. Szukaj dalej i szczerze życzę powodzenia i zdrowia jak każdemu tutaj i sobie. Poprostu nie obrażaj się o rady
 

Arktik

Well-known member
@Arktik nie czaje Ciebie kolego, dajesz haha do moich postów czy Jerzego z początku leczenia, gdzie snujemy różne teorię,ale mam teorię dlaczego tak robisz, to frustracja że wydałeś dużo pieniędzy na grzebanie w dupie godzinami, bez efektu. Też bym był zflustrowany. Co Ty myślisz że ktoś chce Tobie tutaj zrobić na złość czy co ? Wszyscy tu chorujem i każdy szuka rozwiązania dla siebie. Szukaj dalej i szczerze życzę powodzenia i zdrowia jak każdemu tutaj i sobie. Poprostu nie obrażaj się o rady
Sam się do mnie przysrales pierwszy nie wiadomo o co, opisuje swoje leczenie według lekarza od razu pisałem że nie wiem czy to rozwiązanie u mnie. Nie będę dyskutował z kimś o IQ ziemniaka co myśli że do fizjo chodzi się na trzepanie kity
 

Illmatik

Well-known member
Sam się do mnie przysrales pierwszy nie wiadomo o co, opisuje swoje leczenie według lekarza od razu pisałem że nie wiem czy to rozwiązanie u mnie. Nie będę dyskutował z kimś o IQ ziemniaka co myśli że do fizjo chodzi się na trzepanie kity

Opisujesz swoje leczenie jak każdy, tyle że każdy nie obraza się o uwagi do swojego leczenia, które mają na celu pomóc a nie przysranie się, dziwne to Twoje zachowanie, marnujesz czas na szukanie moich postów tylko po to żeby się do nich "przysrać", obrażasz mnie ... straszna frustracja, wroga sobie poszukaj pod postacią bakterii w prostacie, nie wie mnie. Zdrowia życzę, nie odpowiadam już na Twoje posty żeby czasami nie urazić czymś Pana przewrażliwionego.
 

toastt

Well-known member
Dajcie sobie proszę spokój. Po co te nerwy? Wszyscy tu jesteśmy zgromadzeni w jednym celu - w celu wymiany doświadczeń odnośnie leczenia prostaty. To, że komuś coś nie pomogło, nie oznacza od razu, że został oszukany. "Krwiopijstwo" niektórych lekarzy i innych pracowników służby zdrowia (ta nazwa jest zupełnie nietrafiona moim zdaniem) to już inna sprawa. Szkoda się dodatkowo denerwować ponad to, przez co już i tak musimy przechodzić. Nie ma jednej drogi do wyleczenia czy tam zaleczenia, dla każdego jest ona inna. Jedni mają ją krętą i z wybojami, inni prostą jak autostrady w Stanach Zjednoczonych.
 

Maskonur

Active member
U mnie chyba to są mięśnie, dzisiaj wymieniałem cewke zapłonową w samochodzie i stałem ponad godzinę w niewygodnej pozycji i w pewnym momencie poczułem takie spięcie w kroku. Pozatym robię od kilku dni ćwiczenia oddechowe i ćwiczenia na mięśnie kegla i nie chodzę już tak często do WC. Pozatym wzwód dalej nie najlepszy ale dyskomfort po wytrysku i sikaniu się sporo zmniejszył.

No i oczywiście dalej po głowie mi chodzi poprawka zabiegu.
 

Arktik

Well-known member
U mnie chyba to są mięśnie, dzisiaj wymieniałem cewke zapłonową w samochodzie i stałem ponad godzinę w niewygodnej pozycji i w pewnym momencie poczułem takie spięcie w kroku. Pozatym robię od kilku dni ćwiczenia oddechowe i ćwiczenia na mięśnie kegla i nie chodzę już tak często do WC. Pozatym wzwód dalej nie najlepszy ale dyskomfort po wytrysku i sikaniu się sporo zmniejszył.

No i oczywiście dalej po głowie mi chodzi poprawka zabiegu.
Idź do urologa powie Ci że to infekcja. Idź do fizjoterapeuty powie Ci że spięte mięśnie. Idź do psychiatry powie Ci że to psychika.
 
W moim przypadku:
- zaczerwienienie ujścia cewki moczowej
- lekkie napuchnięcie ujścia
- szczypanie/swędzenie/pieczenie po oddaniu moczu
- nieprzyjemny zapach pomimo mycia całego penisa
jest warto wykupić konsultację u Szmera i nie jechać 300-350 km na wizytę czy to z góry utopione pieniądze?
 

toastt

Well-known member
W moim przypadku:
- zaczerwienienie ujścia cewki moczowej
- lekkie napuchnięcie ujścia
- szczypanie/swędzenie/pieczenie po oddaniu moczu
- nieprzyjemny zapach pomimo mycia całego penisa
jest warto wykupić konsultację u Szmera i nie jechać 300-350 km na wizytę czy to z góry utopione pieniądze?
Nie wiem czy bez badania per rectum jego zalecenia będą właściwe. Ja do niego jeżdżę około 320 km w obydwie strony i nie sądzę, by porada przez Internet zastąpiła mi wizytę twarzą w twarz. Na pewno przez internet bym się tyłu rzeczy od niego nie dowiedział bo raz, że jakoś mało rozmowny jestem przez internet, a dwa - nie mam na tyle prywatności, aby odbyć taką rozmowę w cztery oczy.
 

Maskonur

Active member
Jak do niego chodziłem to nie patrzył na zegarek, poświęcał tyle czasu ile trzeba, oczywiście bez przesady ale jak będziesz miał jakieś pytania to na pewno przedłuży Twoja wizytę, zwłaszcza że Szmer zawsze dużo mówi. Zarówno on jak i Gołąbek maja dobrą bajere szkoda, że leczenie nie jest już takie skuteczne.
 

toastt

Well-known member
Widzę, że wizyta 15 minut.
Na spokojnie przyjmuje czy widać, że patrzy na zegarek jak niektórzy?
Nie patrzy na zegarek. Ja ostatnio siedziałem u niego około pół godziny. Z racji tego, że to twoja pierwsza wizyta, to pewnie na spokojnie z pół godziny zejdzie.
Jak do niego chodziłem to nie patrzył na zegarek, poświęcał tyle czasu ile trzeba, oczywiście bez przesady ale jak będziesz miał jakieś pytania to na pewno przedłuży Twoja wizytę, zwłaszcza że Szmer zawsze dużo mówi. Zarówno on jak i Gołąbek maja dobrą bajere szkoda, że leczenie nie jest już takie skuteczne.
Niestety szkoda, ale i tak Szmer czy Gołąbek miażdży innych konowałów swoją wiedzą i zaangażowaniem. Obstawiam, że gdybym od razu wiedział o istnieniu Szmera i był on specjslistą w czasie, kiedy ja zachorowałem - byłbym wówczas zdrowy. Niestety zachorowałem zbyt wcześnie i nie wiedziałem o choćby Gołąbku, nieudolnie leczył mnie konował.
 
Do góry