Zapalenie prostaty

70% alkohol wiec normalne, że podrażnienie. Nie lepiej łykać krople ?,
Jak masz pszczelarza to z nim pogadaj to coś innego wymyśli w sensie że w jakiś inny sposób propolis można zrobić który będzie działał podobnie. Z tym alkoholem to dlatego że jest dużo ziół czy produktów które najlepiej działają/rozpuszczają się w alkoholu właśnie. W aptece są tabletki propolisu bez alko, ale wiadomo że to chemia, myślę że pszczelarz by to jakoś ogarnął jak ma pojęcie.
Niby tego alko jest mało więc dużego negatywnego wpływu na prostatę mieć nie powinien, ale to każdy by musiał przetestować na sobie, jak się czuje. Pamiętam kiedyś brałem przez chwilę na nadciśnienie taki ziołowy Cravisol na to miałem takie dziwne mrowienia przy jądrach:) autentycznie może się to śmieszne wydawać ale jak przestałem to pić to przestało, na pewno właśnie ta niewielka ilość alko miała wpływ, no ale każdy ma inaczej.

Dodam jeszcze że co kilka dni się masturbuję do porno (bez porno lub bez tabletek nie stanie).
A wcześniej też do porno? Może to właśnie jest przyczyna słabej erekcji, mózg jest tak nauczony że bez dodatkowej podniety nie zrobi nic żeby doszło do erekcji. To akurat łatwo sprawdzić, abstynencja od masturbacji i powinno być lepiej ale skoro lekarz zalecił to nie wiem.
Czasem to też może być wina po prostu dużego stresu i ciągłego zamartwiania się.
 

Ptaku

Member
Czy moglibyście się wypowiedzieć o to co pytałem w kwestii uodporniania się bakterii po kilku dniach brania antybiotyku? Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego po raz trzeci ta sama sytuacja (bakteria ciągle ta sama - E.coli, antybiotyki różne)?
 

jarcy

Active member
Czy moglibyście się wypowiedzieć o to co pytałem w kwestii uodporniania się bakterii po kilku dniach brania antybiotyku? Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego po raz trzeci ta sama sytuacja (bakteria ciągle ta sama - E.coli, antybiotyki różne)?
kolego tego nawet lekarz Ci nie powie a chcesz aby forumowicz wiedział ? ja mam tyle pytań i część z nich zadałem lekarzowi i hu... oni wiedzą, sam 6 dzień biorę antybiotyk niby z antybiogramu na gronkowca a zamiast lepiej jest gorzej, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że zaczynam się zastanawiać czy to prostata jest winowajcą a nie np. pęcherz albo jeszcze coś innego. Prostate przebadałem nawet robiłem rezonans z kontrastem i niby wszystko ok. posiewy moczu i nasienia jałowe tylko z cewki gronkowiec. wzasadzie nic mnie nie boli tylko jakby jakiś punkt zapalny gdzieś albo w pęcherzu albo niżej gdzie czuje jakieś szczypanie i ono wyzwala u mnie konieczność oddania moczu wtedy jakby ustępuje i hu.... wie czy to prostata czy nie, a już chyba najciekawsze jest to, żę jak te szczypanie ustępuje to zaczyna się ból jądra hahah a jak ból jądra przechodzi to do kibla latam :) to jakas tragikomedia doznań i rodzaju bólu - ręce opadają a najgorsze, że nie ma gdzie szukać pomocy bo gdzie nie pójdziesz to te pseudo lekarze gówno wiedzą i tyleż samo pomogą. Jabyś miał do wycięcia prostate lub nerke to oni pomogą ale w naszych dolegliwościach gdzie nie wiadomo o co chodzi to nie ma szans
 

marcelus

Member
Czy moglibyście się wypowiedzieć o to co pytałem w kwestii uodporniania się bakterii po kilku dniach brania antybiotyku? Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego po raz trzeci ta sama sytuacja (bakteria ciągle ta sama - E.coli, antybiotyki różne)?
Moloxin działa bakteriobójczo, uodpornienie w kilka dni to bardzo szybko musisz mieć dużo tych bakterii w ukł. moczowo-płciowym albo musi być jakieś inne dodatkowe podłoże, jelito grube, woda ewentualnie zwapnienia w których osiadły się bakterie. Robiłeś kolonoskopie? E Coli naturalnie bytuje w jelicie grubym, może stamtąd się przedostaje ewentualnie toaleta lub woda w domu, częsty przypadek.
 

marcelus

Member
Jak masz pszczelarza to z nim pogadaj to coś innego wymyśli w sensie że w jakiś inny sposób propolis można zrobić który będzie działał podobnie. Z tym alkoholem to dlatego że jest dużo ziół czy produktów które najlepiej działają/rozpuszczają się w alkoholu właśnie. W aptece są tabletki propolisu bez alko, ale wiadomo że to chemia, myślę że pszczelarz by to jakoś ogarnął jak ma pojęcie.
Niby tego alko jest mało więc dużego negatywnego wpływu na prostatę mieć nie powinien, ale to każdy by musiał przetestować na sobie, jak się czuje. Pamiętam kiedyś brałem przez chwilę na nadciśnienie taki ziołowy Cravisol na to miałem takie dziwne mrowienia przy jądrach:) autentycznie może się to śmieszne wydawać ale jak przestałem to pić to przestało, na pewno właśnie ta niewielka ilość alko miała wpływ, no ale każdy ma inaczej.


A wcześniej też do porno? Może to właśnie jest przyczyna słabej erekcji, mózg jest tak nauczony że bez dodatkowej podniety nie zrobi nic żeby doszło do erekcji. To akurat łatwo sprawdzić, abstynencja od masturbacji i powinno być lepiej ale skoro lekarz zalecił to nie wiem.
Czasem to też może być wina po prostu dużego stresu i ciągłego zamartwiania się.
Są inne sposoby przygotowania propolisu albo nawet zredukowania alko, ale mi się już nie chciało w to bawić. Brałem przez miesiąc propolis w kroplach i nie miałem problemu z tym, że są na alkoholu. Chciałem spróbować w czopkach ale podobny efekt miałem po czopkach diclofenac, więc odpuściłem.
 

marcelus

Member
Zadam pytanie tutaj bo widzę że ten temat najbardziej żyje. Ponad rok temu zdiagnozowano u mnie zapalenie prostaty. Moje objawy to brak porannych erekcji, słabe erekcje, przerywany strumień moczu, zalegający mocz w pęcherzu, ból lewego jądra (lekarz stwierdził zapalenie najądrza), ucisk w kroczu, pieczenie i swędzenie cewki oraz prostata była bolesna przy badaniu. Do czerwca leczyłem to antybiotykami mimo że nie było nigdy żadnej bakterii w nasieniu. Po antybiotykach bardzo bolała mnie wątroba a przy tym nie czułem poprawy a nawet pogorszenie bo przy antybiotykach dodatkowo mocno paliło w kroczu. Przestałem chodzić do lekarza i stosowałem naturalne metody i dodatkowo ćwiczenia rozluźniające mięśnie dna miednicy. Nie wiem czy to pomogło czy latem objawy ustały. Jedyne co pozostało to brak porannych erekcji i słabe erekcje (albo przynajmniej tak mi się wydaje bo nie mam partnerki i nie miałem) Zdrowo się odżywiam, nie mam nadwagi, ćwiczę, suplementuję różne naturalne środki przy pierwszych sygnałach zapalenia (żurawina, olej z pestek dyni, wierzbownica, cynk), wyniki krwi mam dobre a nadal nie mam porannych erekcji ani spontanicznych, np. gdy widzę ładną dziewczynę. Po stosowaniu sildenafilu czy tadalafilu jest ok ale nie o to chodzi żeby brać takie wspomagacze bo jestem jeszcze młody. Podejrzewam że to problem z mięśniami dna miednicy, tym bardziej że jedno biodro mam sztywne i mniej ruchliwe od drugiego. Druga sprawa to stres. Martwi mnie samotność i stan zdrowia ale od kilku miesięcy znacznie lepiej sobie z tym radzę. Medytuję, znalazłem satysfakcjonującą pracę, mam więcej kontaktów z ludźmi i staram się myśleć pozytywnie ale nadal nie ma poprawy. Tutaj pytanie. Czy powinienem rozluźniać mięśnie dna miednicy czy wzmacniać? Niby na mocniejsze erekcje trzeba wzmacniać, ale nie mam problemu z nietrzymaniem moczu czy sikaniem w nocy. Z kolei na stres i przy zapaleniu trzeba rozluźniać. Czy przyczyna może być w czymś innym? Co mogę jeszcze zrobić? Dodam jeszcze że co kilka dni się masturbuję do porno (bez porno lub bez tabletek nie stanie). Zalecił mi to lekarz (w zasadzie to sex ale jak nie mam partnerki to masturbacja)
Próbowałeś brać żeń-szeń? Jeżeli już to koniecznie w ampułkach, ewentualnie antydepresanty bo bardzo możliwe że to przez stres nie ma samoistnych erekcji.
 

Beeqs

Active member
Czy moglibyście się wypowiedzieć o to co pytałem w kwestii uodporniania się bakterii po kilku dniach brania antybiotyku? Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego po raz trzeci ta sama sytuacja (bakteria ciągle ta sama - E.coli, antybiotyki różne)?
Uważam, że to raczej nie możliwe tak szybko dobrze by było zrobić usg translaktarne prostaty będzie widać zwapnienia, przekrwienia, torbiele itp. może to być ognisko z biofilmem - bo co do odporności bakterii, niektóre szczepy tworzą tgz. biofilmy inaczej osłonę przez które nie może przedostać się antybiotyk i nasze przeciwciała odpornościowe. Jeżeli chodzi o nabieranie odporności bardziej tak jest kiedy zażywa się antybiotyk profilaktycznie np co 2 dzień lub w dłuższym leczeniu są dziury w tgz. okresie półtrwania tzn. jak lek działa 12h to co 12 wypada brać 6 co 6itp ściśle się trzymać godzin. Jeszcze zależy dużo od leku na niektóre mogą uzyskać odporność łatwiej 1 stopnia i tgz. Krzyżową z uzyskanej wcześniej na tą samą grupę np. weźmy pod uwagę chinolony
O-OPORNE Cipronex
W-Wrażliwe Lewoflaksacyna
- bardzo prawdopodobne, że Lewoxa przestanie działać a bakteria szybko się uodporni i na ten lek na inne np. Cefalosloryny wolniej.
Patogeny mogą również się mutować np. Kiedy różne szczepy spotykają się mogą przekazywać sobie geny odporności już nabytej i to nie z tej samej rodziny przykład entercoccus spp uczą się od Staphylococcus i wtedy robi się duży problem jest o tym dużo artykułów w sieci.

Warto też stosować leczeniem skojarzone lekami, które działają synergicznie lekarze nie piszą takiego leczenia bo to jest po prostu trudne stosuje się bardziej w szpitalach. Sam to przerabiam przez ostatnie efekt super w skojarzeniu tlucze mi gronkowca szczep MRCNS odporny na wszystko poza dozylnymi glikopeptydami np. Wankomycyna lub najnowszy lek Linezolid dostępny u nas 3,5tys za 10tabsow na 10 dni i na to też już jest wiele wzmianek, że są odporne szczepy. E Coli wbrew pozorom nie są trudne do wybicia.
 

Beeqs

Active member
Jeżeli chodzi o kojarzenie leków konsultowałem dziś sprawę z lekarzem chorób zakaźnych w takiej terapii bakterie wolniej nabierają odporność i jest skuteczniejsza na inne pytania też ciężko mu było odpowiedzieć bo nie ma badań klinicznych, ale kazał mi brać mix jak jest efekt. Jest też ważna zasada nie kojarzymy leków bakterjobojczych z bakteriostatycznym z tego powodu, iż może wystąpić antagonizm.
 

Beeqs

Active member
kolego tego nawet lekarz Ci nie powie a chcesz aby forumowicz wiedział ? ja mam tyle pytań i część z nich zadałem lekarzowi i hu... oni wiedzą, sam 6 dzień biorę antybiotyk niby z antybiogramu na gronkowca a zamiast lepiej jest gorzej, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że zaczynam się zastanawiać czy to prostata jest winowajcą a nie np. pęcherz albo jeszcze coś innego. Prostate przebadałem nawet robiłem rezonans z kontrastem i niby wszystko ok. posiewy moczu i nasienia jałowe tylko z cewki gronkowiec. wzasadzie nic mnie nie boli tylko jakby jakiś punkt zapalny gdzieś albo w pęcherzu albo niżej gdzie czuje jakieś szczypanie i ono wyzwala u mnie konieczność oddania moczu wtedy jakby ustępuje i hu.... wie czy to prostata czy nie, a już chyba najciekawsze jest to, żę jak te szczypanie ustępuje to zaczyna się ból jądra hahah a jak ból jądra przechodzi to do kibla latam :) to jakas tragikomedia doznań i rodzaju bólu - ręce opadają a najgorsze, że nie ma gdzie szukać pomocy bo gdzie nie pójdziesz to te pseudo lekarze gówno wiedzą i tyleż samo pomogą. Jabyś miał do wycięcia prostate lub nerke to oni pomogą ale w naszych dolegliwościach gdzie nie wiadomo o co chodzi to nie ma szans


hu.... wie czy to prostata czy nie, a już chyba najciekawsze jest to, żę jak te szczypanie ustępuje to zaczyna się ból jądra hahah a jak ból jądra przechodzi to do kibla latam

Mam też podobne objawy 😂
 

jarcy

Active member
hu.... wie czy to prostata czy nie, a już chyba najciekawsze jest to, żę jak te szczypanie ustępuje to zaczyna się ból jądra hahah a jak ból jądra przechodzi to do kibla latam

Mam też podobne objawy 😂
poważnie ? to jest jakaś paranoja odkąd to coś mnie dopadło a będzie już z 6 mcy to te objawy się z czasem zmieniają - zupełnie inaczej było na początku inaczej po 3 mcach i teraz inaczej aż boje się pomyśleć co będzie dalej, ale najgorsze chyba były początki bo organizm nie wiedział dotąd co to taki dziwny ból w głebi jakby i byłem jakiś taki rozdrażniony wszystko mnie wkurzało, a ostanio kupe czasu jak zresztą już pisałem mnie te częste szczypanie i wizyty w toalecie zmęczyły
 

Daryl

New member
Ostatnio czytałem, że można zarazić się pasożytami podczas seksu, które poprzez cewkę i pęcherz mogą dostać się do prostaty...brr, ile tego świństwa jest a lekarze w ogóle nie biorą tego pod uwagę.
Pasożyty mogą opanować też jelita.....jeśli dostaną się drogą pokarmową.
Ręce opadają, zakażenie bakteryjne, grzybicze i jeszcze na dodatek pasożytnicze...jest z czego wybierać.
Mnie już sześć miesięcy męczy parcie na pęcherz, dziwne bóle w okolicy łonowej, szczypanie, kłucie i teraz doszły rewolucje jelitowe i niespokojne noce.....normalnie idzie dostać joba....w rezonansie prostata niby w stanie zapalnym a urolog "panu ja już dziękuję" nic z urologi nie ma........nie wiem już, do jakiego uderzać.
Chirurga, proktologa, neurologa.....ręce opadają a do każdego trzeba prywatnie, bo na fundusz to mają terminy na maj.
 

jarcy

Active member
Ostatnio czytałem, że można zarazić się pasożytami podczas seksu, które poprzez cewkę i pęcherz mogą dostać się do prostaty...brr, ile tego świństwa jest a lekarze w ogóle nie biorą tego pod uwagę.
Pasożyty mogą opanować też jelita.....jeśli dostaną się drogą pokarmową.
Ręce opadają, zakażenie bakteryjne, grzybicze i jeszcze na dodatek pasożytnicze...jest z czego wybierać.
Mnie już sześć miesięcy męczy parcie na pęcherz, dziwne bóle w okolicy łonowej, szczypanie, kłucie i teraz doszły rewolucje jelitowe i niespokojne noce.....normalnie idzie dostać joba....w rezonansie prostata niby w stanie zapalnym a urolog "panu ja już dziękuję" nic z urologi nie ma........nie wiem już, do jakiego uderzać.
Chirurga, proktologa, neurologa.....ręce opadają a do każdego trzeba prywatnie, bo na fundusz to mają terminy na maj.
W opisie rezonansu z kontrastem masz, że jest w stanie zapalnym ? co do nocy ja budzę się 3 razy wiec witaj w klubie
 

Daryl

New member
"strefy obwodowe ulegają nieregularnemu wzmocnieniu-cechy ewolucji zmian zapalnych"
a we wnioskach - strefy obwodowe stercza jak w ewolucji procesu zapalnego.
Więc ja już nie wiem, czy czepiac sie prostaty, czy sobie odpuścić, skoro uznany lekarz twierdzi, że nie nie ma nic urologicznego...
 

jarcy

Active member
"strefy obwodowe ulegają nieregularnemu wzmocnieniu-cechy ewolucji zmian zapalnych"
a we wnioskach - strefy obwodowe stercza jak w ewolucji procesu zapalnego.
Więc ja już nie wiem, czy czepiac sie prostaty, czy sobie odpuścić, skoro uznany lekarz twierdzi, że nie nie ma nic urologicznego...
pytam, bo sam tez miałem robiony rezonans z kontrastem i nic tam wzasadzie nie napisali a opis taki jakby komus się nie chciało
 

jarcy

Active member
pytam, bo sam tez miałem robiony rezonans z kontrastem i nic tam wzasadzie nie napisali a opis taki jakby komus się nie chciało
kolejną sprawą jest fakt, że mój lekarz prowadzący powiedział, że na takim badaniu i tak zapalenia nie widać a środek kontrastujący jest aby było widac gdyby był rak, to jest jakaś paranoja - jestem wzasadzie pewny, że oni mają prowizje od takiego skierowania na takie badanie mnie kosztowało prawie 800 zł a nic z tego badania nie wynika
 

Ptaku

Member
Panowie dzięki za odzew. Często odnoszę wrażenie, że od forumowiczów więcej się dowiem niż od tych urologów.
Zgadza się tej E.coli mam wzrosty obfite. O zwapnieniach prostaty u siebie słyszałem już z 7 lat temu. Wiem, że są to pozostałości po stanach zapalnych, które potem mogą być dobrym miejscem do zalegania bakterii. Ten Moloxin biorę 400 mg raz dziennie i jeszcze nie półmetek. Kolonoskopii nie miałem nigdy robionej. Co ona może tak na prawdę wykazać mając zapalenie prostaty? Sądzę, że to może być dobry trop.
 

jarcy

Active member
Przemyślenia....... Ostatnio pisałem, że bardzo pomógł mi brany przez 7 dni nitroxolin forte - głowny i najbardziej męczący objaw czyli ciągle parcie na mocz i pieczenie cewki poprostu zniknęło całkowicie a jedynym pozostałym objawem był ból jadra ( nawet myślałem, że mam zapalenie bo nigdy wcześniej mnie nie bolało). i teraz idąc dalej - sytuacja na tyle się poprawiła, że po prawie 1,5 miesięcznej abstynencji postanowiłem jak kiedyś za dobrych czasów wypić wódeczkę, którą tak niegdyś bardzo lubiłem :). no i już podczas picia zaczęły się rewolucje w postaci latania do łazienki podczas picia z 5 razy, następnego dnia spokój a każdy kolejny powrót do stanu sprzed wzięcia nitroksolinu. W międzyczasie zrobiłem sobie posiew z cewki i wyszedł gronkowiec na którego 7 dzień biorę zinnat i z dnia na dzień chyba jest gorzej. - i chyba zaraz przestane go brać
I teraz taka konkluzja może nie słuszna tego nie wiem...... nitroxolin jak każdy może sobie przeczytać działa zarówno na bakterie jak i grzyby w którym jest Canadia a jak czytam co ona powoduje i jakie są symptomy jej posiadania to jakby wszystko układało się w jedną całość.
Czy ktokolwiek z was robił sobie testy na ten grzyb i czy wogole kojarzył go z dolegliwościami i czy wie cokolwiek więcej w tej kwestii ???
 

rpg

New member
Niestety, ale wróciły moje dolegliwości z prostatą. Tak po prostu znowu mnie zaczęła boleć. Miałem kilka miesięcy spokoju. Ostatnio na prostatę brałem czopki z propolisem Apirectal. Miałem też od psychiatry Dulsevie, antydepresant który rozluźnia tez mięśnie miednicy. Było w miarę dobrze, a teraz już sam nie wiem co robić, bo przerabiałem już wszystko. Pyłek pszczeli, propolis, zioła od Bonifatrów. Najgorsze jest to, że teraz jestem w trakcie kuracji ziołami z medycyny chińskiej, na wzmocnienie ogólne organizmu. Nie pijcie alkoholu przy prostatcie, a badania najlepiej robić w Warszawie w Badbak. Robiłem badania w tych wszystkich labach sieciowych i to jest lipa. W Badbak czeka się prawie 2 tygodnie na wynik, ale jest dokładny, a Panie które tam pracują mają więcej wiedzy niż większość urologów. Po Levoxie miałem takie skutki uboczne, że odstawiłem po 3 dniach. Ostatnim razem urolog przepisał mi Trimesan, brałem też Biseptol oraz antybiotyki celowane po wynikach z Badbak. Na częste sikanie pomaga Wierzbownica. Biorę codziennie cynk, witaminę a, vitaminę d. Nie wiem już co robić dalej, to jest jakaś masakra.
 

jarcy

Active member
Niestety, ale wróciły moje dolegliwości z prostatą. Tak po prostu znowu mnie zaczęła boleć. Miałem kilka miesięcy spokoju. Ostatnio na prostatę brałem czopki z propolisem Apirectal. Miałem też od psychiatry Dulsevie, antydepresant który rozluźnia tez mięśnie miednicy. Było w miarę dobrze, a teraz już sam nie wiem co robić, bo przerabiałem już wszystko. Pyłek pszczeli, propolis, zioła od Bonifatrów. Najgorsze jest to, że teraz jestem w trakcie kuracji ziołami z medycyny chińskiej, na wzmocnienie ogólne organizmu. Nie pijcie alkoholu przy prostatcie, a badania najlepiej robić w Warszawie w Badbak. Robiłem badania w tych wszystkich labach sieciowych i to jest lipa. W Badbak czeka się prawie 2 tygodnie na wynik, ale jest dokładny, a Panie które tam pracują mają więcej wiedzy niż większość urologów. Po Levoxie miałem takie skutki uboczne, że odstawiłem po 3 dniach. Ostatnim razem urolog przepisał mi Trimesan, brałem też Biseptol oraz antybiotyki celowane po wynikach z Badbak. Na częste sikanie pomaga Wierzbownica. Biorę codziennie cynk, witaminę a, vitaminę d. Nie wiem już co robić dalej, to jest jakaś masakra.
Brałeś nitroxolin ? Mi pomogł ale raz że chyba za krótko brałem a 2 wychlałem wódkę.
 

Podobne tematy

Do góry