Zapalenie prostaty

Arbuz

New member
Tak ten wyciek nastepuje tylko podczas wzwodu ale im wiecej tego wyplynie tym wzwod jest slabszy az zanika calkowiecie i pozniej boli prostata. Gdzy bylem sam to mi to nie przeszkadzalo bo sie nie podniecalem i nic nie bolalo a teraz mam partnerke i kazde zblizenie konczy sie bolem prostaty. Ostatnio podczas jakichs zabaw podniecenia sluz wylecial, to jest tak jakby to co powoduje wzwod uciekalo mi z organizmu a pozniej to juz klapa, no i ten sluz w odbycie zawsze towarzyszy podnieceniu. Po kilku dniach wszystko wraca do normy i nic nie boli. Co to jest, mieliscie podobne objawy?
 
To tylko moja opinia.
Lekarzem nie jestem, ale nic nie powinno boleć, ani prostata ani jądra "palić", a ten śluz z penisa może też być objawem zapalenia.
Podobne objawy do zapalenia prostaty, no ale to już lekarz musiałby zobaczyć i postawić jakąś diagnozę.
 

Arbuz

New member
lekarze twierdza ze to prejakulat i ze to normalne, a czy przewlekle zapalenie prostaty podczas badania usg lub innego, nie znam sie, potwierdza ze faktycznie to zapalenie jest?, bo u mnie lekarze twierdza ze zapalenia nie ma i ze wszystko jest wporzadku, co by potwierdzalo ich teze bo przeciez niby jest ok, prostata boli tylko podczas podniecenia i po kilkudziesieciu godz przechodzi. Jako tak nie mam typowych objawów zapalenia. Pozostaje jeszcze kwestia skad sie bierze ten sluz w tylku.

Wam podczas podniecenia z penisa wycieka jakis sluz albo pojawia sie w odbycie ?
 

tomek745

Member
Może masz tak spięte mięśnie że ucisk jest na prostacie podczas podniecenia a to powoduje właśnie wyciek. A to jest sam śluz czy nasienie też ?
 
lekarze twierdza ze to prejakulat i ze to normalne, a czy przewlekle zapalenie prostaty podczas badania usg lub innego, nie znam sie, potwierdza ze faktycznie to zapalenie jest?
Diagnoza nie jest prosta. Generalnie to na zwykłym usg jamy brzusznej dużo się nie stwierdzi, zaleganie moczu, powiększoną prostatę, ale to mogą być różne przyczyny i nie oznacza od razu że jest zapalenie.
Przy zapaleniu prostaty takie podstawowe badanie na początek to palec w d.pę przez lekarza, dobry urolog po takim badaniu będzie mógł coś powiedzieć, jeśli urolog nie przeprowadza takiego badania to według mnie nie ma sensu do niego chodzić.
Tak jak ktoś wyżej pisał te wszystkie dolegliwości mogą być też wynikiem spiętych mięśni, no ale tu na forum możemy sobie pogadać.
Trzeba szukać lekarza który dojdzie/będzie się chociaż starał dojść o co chodzi.
 

Daryl

New member
Witam
Odechciewa się chodzić po lekarzach.
Dzisiaj byłem u urologa i jestem zawiedziony wizytą.
Jako, że trzeba czekać około 5 miesięcy na NFZ to poszedłem prywatnie.
Mam objawy wskazujące na przewlekłe zapalenie prostaty, a on nawet nie zrobił mi badania "per rectum".
Od dwóch miesięcy męczę się z nieprzerwanym bólem pęcherza oraz krzyża, parciem na pęcherz, częstym oddawaniem moczu i pobolewaniem czubka penisa i jąder.
Wcześniej byłem u dermatologa jako, że miałem ryzykowny seks, ale tamten nie stwierdził "żadnych" widocznych oznak chorobowych i dał mi profilaktycznie antybiotyk przeciwko nierzeżączkowemu zapaleniu cewki.
Nic nie dała kuracja 10 dniowa.
Idąc do urologa zrobiłem sobie wynik ogólny moczu, PSA i USG brzucha.
W wyniku moczu nieprawidłowy ciężar 1.009 - więc poniżej normy.
PSA 0.87 - prostata nie powiększona ze zwapnieniami.
Dał mi dwa leki przeciwbólowe Dexak i Skudexa oraz witaminę D Milgamma.
I tyle łażenia i leczenia.
Stwierdził, że to "od kręgosłupa".
Raczej nie będę się szpikował tymi przeciwbólowymi, bo bardzo źle je znoszę i pozostało chyba znowu robić kolejne pielgrzymki po innych lekarzach.
Poszły pieniądze a żadnej poprawy nie mam.
Chyba to, że prostata jest nie powiększona od razu według urologa dyskwalifikuje zapalenie, co jest pewnie bzdurą, zwłaszcza że mam w niej złogi.
No i tak jak wszędzie piszą dopadła mnie już z tego deprecha, bo raczej trudno będzie znaleźć odpowiedniego fachowca, który nie olałby tematu.
I tak to wygląda u nas leczenie, zwłaszcza teraz- kiedy ogólny leczy poprzez teleporadę....
 

tomek745

Member
Witam
Odechciewa się chodzić po lekarzach.
Dzisiaj byłem u urologa i jestem zawiedziony wizytą.
Jako, że trzeba czekać około 5 miesięcy na NFZ to poszedłem prywatnie.
Mam objawy wskazujące na przewlekłe zapalenie prostaty, a on nawet nie zrobił mi badania "per rectum".
Od dwóch miesięcy męczę się z nieprzerwanym bólem pęcherza oraz krzyża, parciem na pęcherz, częstym oddawaniem moczu i pobolewaniem czubka penisa i jąder.
Wcześniej byłem u dermatologa jako, że miałem ryzykowny seks, ale tamten nie stwierdził "żadnych" widocznych oznak chorobowych i dał mi profilaktycznie antybiotyk przeciwko nierzeżączkowemu zapaleniu cewki.
Nic nie dała kuracja 10 dniowa.
Idąc do urologa zrobiłem sobie wynik ogólny moczu, PSA i USG brzucha.
W wyniku moczu nieprawidłowy ciężar 1.009 - więc poniżej normy.
PSA 0.87 - prostata nie powiększona ze zwapnieniami.
Dał mi dwa leki przeciwbólowe Dexak i Skudexa oraz witaminę D Milgamma.
I tyle łażenia i leczenia.
Stwierdził, że to "od kręgosłupa".
Raczej nie będę się szpikował tymi przeciwbólowymi, bo bardzo źle je znoszę i pozostało chyba znowu robić kolejne pielgrzymki po innych lekarzach.
Poszły pieniądze a żadnej poprawy nie mam.
Chyba to, że prostata jest nie powiększona od razu według urologa dyskwalifikuje zapalenie, co jest pewnie bzdurą, zwłaszcza że mam w niej złogi.
No i tak jak wszędzie piszą dopadła mnie już z tego deprecha, bo raczej trudno będzie znaleźć odpowiedniego fachowca, który nie olałby tematu.
I tak to wygląda u nas leczenie, zwłaszcza teraz- kiedy ogólny leczy poprzez teleporadę....
Weź ten dexak przez kilka dni jak jest stan zapalny to poczujesz różnicę. Spróbuj godzinę dziennie pospacerować i obserwuj czy jest coś lepiej. Dla mnie to powinieneś zrobić posiew spermy i sprawdzić czy rzeczywiście coś siedzi w nasieniu jak nie to szukaj przyczyny. Jeżeli źle znosisz leki to powiedz o tym ogólnemu coś wymyśli nie trać kasy na urologów którzy nie zbadają nawet prostaty palcem. Pij lekkie napary wierzbownica rumianek pokrzywa skrzyp unikaj soków alkoholu mocnej herbaty kawy sam wyczaisz co jest ok. Najsensowniej zrobić posiew spermy i wiedzieć co jest gdy coś wyjdzie można dalej się diagnozować.
 

Daryl

New member
Dzięki za rady.
Jeśli podpowiadasz, żeby brać jednak ten dexak - to chyba się zdecyduję, chociaż jak się znam, to pewnie będę miał posiedzenia w toalecie.
Zaopatrzę się też w wymienione przez ciebie zioła i będę je stosował.
Muszę zwiększyć też swoja mobilność, bo ostatnio zaniedbałem się w tym względzie a ruch jak to mówią jest zdrowy na wszystko:)
 

Daryl

New member
Też tak uważam, ale urolog u którego ja na przykład byłem, nie wykazał w ogóle jakichkolwiek chęci, aby ustalić przyczynę.
Tak na odczepne dał mi witaminę D i dwa leki przeciwbólowe.....bo usłyszał, że pobolewa mnie też kręgosłup.
A ja już ponad dwa miesiące męczę się z dziwnym pieczeniem i bólem pęcherza oraz cewki, jakbym miał w niej jakąś przeszkodę..
W ogóle nie działają na mnie leki przeciwbólowe...ten dyskomfort jest jakby na nie nie czuły.
Nie wiem, będę musiał zrobić sobie chyba posiew moczu i crp i OB, bo czuję się też już ogólnie nie najlepiej a na tych lekarzy to nie ma co liczyć...w dodatku, żeby dostac teraz jakieś skierowanie - to trzeba cały dzień wydzwaniać do przychodni a i tak nie ma zapisów...ręce opadają.
 
Witam Kolegów w niedoli ;)

Panowie... Czy rzadsze (bardziej wodniste nasienie) jest oznaką.. zapalenia bakteryjnego, bezbakteryjnego.. czy w ogóle już mi to tak zostanie.. po przejściu ZGK ?
 
Też tak uważam, ale urolog u którego ja na przykład byłem, nie wykazał w ogóle jakichkolwiek chęci, aby ustalić przyczynę.
Tak na odczepne dał mi witaminę D i dwa leki przeciwbólowe.....bo usłyszał, że pobolewa mnie też kręgosłup.
A ja już ponad dwa miesiące męczę się z dziwnym pieczeniem i bólem pęcherza oraz cewki, jakbym miał w niej jakąś przeszkodę..
W ogóle nie działają na mnie leki przeciwbólowe...ten dyskomfort jest jakby na nie nie czuły.
Nie wiem, będę musiał zrobić sobie chyba posiew moczu i crp i OB, bo czuję się też już ogólnie nie najlepiej a na tych lekarzy to nie ma co liczyć...w dodatku, żeby dostac teraz jakieś skierowanie - to trzeba cały dzień wydzwaniać do przychodni a i tak nie ma zapisów...ręce opadają.
Posiew moczu można zrobić, ale crp i ob prawdopodobnie niczego nie wykaże. Jak czujesz że coś nie tak w cewce czy pęcherzu to lepiej zrobić usg jamy brzusznej bo będzie widać czy pęcherz nie jest przekrwiony na przykład, albo zaleganie moczu. Przy infekcji bakteryjnej czy to pęcherza czy zapaleniu cewki, czy prostaty zaleganie występuje praktycznie zawsze więc to już będzie lepsza wskazówka niż crp i ob bo to niczego nie daje.
Sam tak miałem, wszystko w normie ob, crp i badania inne krwi/moczu no ale zaleganie moczu i pieczenie w cewce przy stwierdzonym zapaleniu cewki moczowej. Pisałem to już wcześniej pewnie nie raz ale ten stary urolog mi powiedział że tak naprawdę w tych badaniach g.wno wychodzi, po prostu organizmy nasze są tak potrute że nie ma reakcji z układu odpornościowego i takie ob czy crp nic nie daje. Nie w każdym przypadku ale w większości jest norma, no chyba że ktoś ma jakiegoś raka to już co innego.
Z drugiej strony moim zdaniem lepiej poszukać innego lekarza który zajmie się problemem i go nie oleje (choć wiem że to trudne, do tego obecna sytuacja tylko to pogarsza) bo zrobisz sobie badania prywatnie i co ci to da? Pójdziesz do innego lekarza to powie że no tak ale nie wiem na ile to miarodajne, więc zróbmy jeszcze raz. Ja tak często miałem. Poza wydaniem bez sensu pieniędzy nic mi to nie dało. Chyba że zrobisz i masz jakiegoś lekarza pierwszego kontaktu który ma jakieś o tym pojęcie i podejmie się leczenia no to wtedy co innego, choć ja dawno u lekarza żadnego nie byłem więc nie wiem jak to teraz wygląda, bo teraz to chyba komputer i procedury z tego co gdzieś słyszałem.
Ale to jest tylko moje zdanie, nie jestem lekarzem.
 

Daryl

New member
Dzięki za odpowiedź.
No właśnie odebrałem na razie badania moczu i crp i OB....i nic niewłaściwego, oprócz już drugiego wyniku "ciężaru właściwego" moczu, który mam 1.009 i 1.011 - piszą w necie, że to za mało i wskazywałoby na jakieś zaburzenia ze strony nerek...
Ale byłem z tym wynikiem 1.009 właśnie u urologa i nic na ten temat nie mówił.
Robiłem sobie USG brzucha wcześniej i ten urolog też mi robił i stwierdził, że pęcherz czysty bez zalegania moczu, nerki też OK, oprócz lekkiego zwapnienia jednej, no i na tym wcześniejszym USG było, że prostata nie powiększona, ale ze zwapnieniami.
Jednak urolog nie podjął w ogóle tematu.
Ręce mi już opadają, bo nie wiem czego się złapać....a pęcherz mam tak jakby cały czas napełniony do granic...prącie i jądra takie jakby ciężkie...
Fakt, że pobolewa mnie też dziwnie kręgosłup na zmianę z tym pęcherzem.
No, ale co ja sam mogę stwierdzić, poczekam jeszcze na wynik posiewu, w ogólnym jest tylko bakterie nieliczne...
Zrobiłem też dla spokoju WR - jest negatywne.
Straciłem mnóstwo kasy już na tych lekarzy (wcześniej jak pisałem byłem też u dermatologa, ponieważ miałem ryzykowny kontakt seksualny, ale również nic nie stwierdził, tylko dał jakiś profilaktycznie antybiotyk na nierzeżączkowe zapalenie cewki).
Brałem 10 dni i nic nie dał.
Ręce opadają, do ogólnego "zadzwonię" jak dostanę już ten posiew.
Ale będzie to jedynie porada telefoniczna, więc nie liczę na coś mądrego z jego strony.
Może da chociaż skierowanie na jakies dodatkowe badania, bo przeciez dolicha tak z niczego przeciez nie boli cały czas pęcherz i czasami mam takie naglące parcia.
 

RTHadzaj

New member
Cześć, powiedzcie mi czy możliwe jest, że w posiew nasienia wyszedł ujemny, grzybów drozdzopodobnych nie wyhodowano skoro w nasieniu była galaretka? Wydaje mi się, że to by wskazywało by na zapalenie bakteryjne, rok temu jak badałem to było faecalis i e coli. Teraz badałem w innym lab i wyniki ujemne a konsystencja nasienia była brzydka i podobna do tej co było rok temu. Czy może się mylę i nasienie może być brzydkie nawet przy niebakteryjnym i również może wystąpić galaretka?
 

procek

Member
Cześć, powiedzcie mi czy możliwe jest, że w posiew nasienia wyszedł ujemny, grzybów drozdzopodobnych nie wyhodowano skoro w nasieniu była galaretka? Wydaje mi się, że to by wskazywało by na zapalenie bakteryjne, rok temu jak badałem to było faecalis i e coli. Teraz badałem w innym lab i wyniki ujemne a konsystencja nasienia była brzydka i podobna do tej co było rok temu. Czy może się mylę i nasienie może być brzydkie nawet przy niebakteryjnym i również może wystąpić galaretka?
Badanie nasienia jest niemiarodajne. Żeby mieć pewność trzeba zrobić badanie wydzieliny stercza (najlepiej próbę stameya) i to w dobrym labie. Przy niebakteryjnym zapaleniu prostaty nasienie też może mieć zły wygląd ( np. galaretkę).
 

Marcin1985

New member
Dzień dobry, Panowie. Możecie określić ból przy wytrysku gdzue go odczuwacie? Szukam u siebie przyczyny, leczą mnie na zapalenie cewki, leczył mnie urolog, cystoskopia i te sprawy. Mam, cienki strumień, rozdwaja się, przypadkiem tutaj trafiłem na galaretkę w nasieniu. Też się u mnie pojawia. I boli mnie, żołądź przy wytrysku, piekielnie i jakby ujscie cewki. Pomyślałem że to może być od prostaty. Na rezonansie nic nie wyszło tylko zmiany pozapalnej ale wielkość prawidłowa. Pozdrawiam.
 

bemek6

New member
Witam Kolegów w niedoli ;)

Panowie... Czy rzadsze (bardziej wodniste nasienie) jest oznaką.. zapalenia bakteryjnego, bezbakteryjnego.. czy w ogóle już mi to tak zostanie.. po przejściu ZGK ?
wszystko zalezy od skali ale ogolnie jak bardzo wodniste, to objaw stanu zapalnego...troche jak przy katarze, organizm probuje sie pozbyc nieproszonych gosci (bakterii) zalewajac prostate. Ogolnie czas zaczac leczenie
 
Trudno mi coś powiedzieć..
Przed ZGK nie współżyłem w kobietami, wiadomo.. im częstsza masturbacja tym nasienie bardziej wodniste, wiadoma rzecz.

Natomiast teraz.. przy współżyciu.. a na pewno jak jestem maksymalnie podniecony.. to "strzelam" praktycznie samym tym.. płynem.. przezroczystym.. nie wiem od czego to zależy. W konsystencji jest praktycznie jak woda. Z racji tego.. że jest bardzo wodniste.. to "strzelam" tym na dosłownie pół metra :/

Przy masturbacji.. raz na kilka dni.. nasienie jest w miarę...OK.. no ale.. nie ma tej samej konsystencji co przed problemami z prostatą.

To co.. zaobserwowałem, od początków problemów z prostatą.. to na pewno.. nie mam takiego białego nalotu, takiego.. serka pod napletkiem.. co uświadamia mnie w tym.. że nasienie nie jest na 100% takie samo jak kiedyś :/

W najbliższym czasie.. będę chciał w końcu zrobić.. posiew z wydzieliny.. aby móc wykluczyć bakterie w prostacie.
 

Podobne tematy

Do góry