Stulejka + krótkie wędzidełko (przed zabiegiem + dalsza relacja!)

Makintosz

New member
To ja, po powrocie - było kilka wiadomości, a więc uznałem, że i tutaj warto napisać kilka słów od siebie. Chłonki nie ma w ogóle - sprzęt spisuje się tak jak należy - nie ma blizn ani żadnego bólu przy działaniu nim. Wszystko jest w porządku. To była bardzo dobra decyzja! ;)
 

Makintosz

New member
Mija kolejny rok - nie ma w zasadzie żadnego śladu po zabiegu, w pełni polecam zabieg - każdy kto dalej się zastanawia, nie ma potrzeby zwlekania z tym - rach ciach i po problemie. W razie pytań, zapraszam do tematu.
 

vertex

Member
Własnie czy doznania są podobne?
Jak mają być podobne, skoro mając stulejkę to tak naprawdę robotę robi napletek o żołądź? Niezależnie czy wejdziesz w kobietę czy pojedziesz na ręcznym, przy stulejce masz wrażenia mniej-więcej te same. Obrzezanie zmienia całkowicie postać rzeczy bo żołądź już nie jest cały czas schowana i nawilżona pod napletem, tylko jest na wierzchu - więc bardziej zahartowana, a o nawilżanie trzeba dbać we własnym zakresie przed stosunkiem. Nie ma siły, żeby się nie przestawiać na odbieranie bodźców. Postanowienie, że dalsze życie ze stulejką jest wygodne ale i fałszywe. Bo niby fajnym jest w dyskrecji szybkie upuszczenie sobie ciśnienie bez wysiłku w samotności, jednak nie widzi się tego, że dłuższy stosunek, może być kontrolowany. Po obrzezaniu też można zrobić sobie szybko dobrze, tylko trzeba więcej w to wkładać wysiłku. Ale jaki to problem, w końcu chłop jesteś, nie?

Ludzie nie pozwólcie sobie ażeby takie "łasice" odwodziły was od życiowej decyzji. Leepiej się skupcie na zbieraniu piniędzy na zabieg i powierzenie interesu fachowcowi póki ten jest aktywny zawodowo. Naprawdę nawet nie zorientujecie się, tak jak ja, że zaraz wam strzeli czterdziecha, wszyscy gdzieś tam poszli do przodu, a Ty zostałeś w miejscu. Po co sobie robić wyrzuty teraz albo później? Jeszcze dekadę temu nie wiem czy we wszystkich stanach, ale nowo narodzeni amerykanie byli obrzezani. I czy im się to podobało, czy nie, tak żyją bez żalu i goryczy, bo za łebka ktoś im wyciął kawałek skóry. Nasze obrzezanie będzie tyle warte ile jest warte nasze nastawienie i psychika do tej kwestii.
 

NapletonBonaparte

Active member
Nie wiem po co znowu odkopujesz stary wątek i piszesz swoje mądrości. Tamten był sprzed czterech lat, ten sprzed półtorej roku. Jak ktoś chce żyć ze stuleją i męczyć korniszonka do usranej śmierci to jego wybór... I ciężko pisać o skupianiu się na zarabianiu hajsu na zabieg, jak w Kraku robią robotę za 1.000zł. :D

I raczej jeśli ktoś przegląda te forum, to już jest świadomy swojego problemu.
 

vertex

Member
W różnym stanie emocjonalnym i w różnym wieku zgłaszaj się tu ludzie. Trochę więcej subtelności do innych Ci życzę.

No i ne każdy mieszka lub ma blisko do Krakowa...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Do góry