@arek a...ale sugerujesz się nakazami kościoła...sam jestem wierzący w Boga, ale bez pośredników wiem jaka jest prawda w Biblii napisana co, kościół omija szerokim łukiem temat sex itp tylko trzeba umieć czytać z rozumieniem

...
Tak, jest trochę badań sugerujących, że częstszy wytrysk – niezależnie od tego, czy podczas seksu z partnerką, czy podczas masturbacji – może wiązać się z nieco mniejszym ryzykiem rozwoju Rak prostaty. Najczęściej przywoływane badania wskazują, że mężczyźni mający około 20–21 lub więcej wytrysków miesięcznie mieli statystycznie niższe ryzyko zachorowania niż ci, którzy mieli ich znacznie mniej. Trzeba jednak podkreślić, że jest to zależność obserwacyjna – nie dowodzi ona, że sama masturbacja chroni przed rakiem.
Większość urologów podchodzi do tego spokojnie i praktycznie. Nie zalecają masturbacji jako metody zapobiegania rakowi prostaty, ponieważ nie ma wystarczających dowodów, by traktować ją jako skuteczną profilaktykę. Jednocześnie nie uważają jej za szkodliwą, jeśli jest częścią normalnego życia seksualnego i nie powoduje problemów w codziennym funkcjonowaniu. Regularna aktywność seksualna, w tym masturbacja, jest uznawana za normalny element zdrowia seksualnego.
Jeśli chodzi o profilaktykę chorób prostaty, urolodzy znacznie większy nacisk kładą na zdrowy styl życia, utrzymanie prawidłowej masy ciała, regularną aktywność fizyczną, niepalenie tytoniu oraz zgłaszanie się na badania, gdy pojawią się niepokojące objawy lub gdy wiek i czynniki ryzyka wskazują na potrzebę kontroli.
Podsumowując: masturbacja nie jest uznaną metodą zapobiegania chorobom prostaty, ale obecne badania sugerują, że regularne wytryski mogą wiązać się z nieco niższym ryzykiem Rak prostaty. To jednak tylko jeden z wielu czynników i nie zastępuje profilaktyki ani konsultacji z urologiem, jeśli są ku temu wskazania.