• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Prawie 40 lat, stulejka i decyzja o obrzezaniu – potrzebuję opinii

Czytam posty innych osób i próbuję ustalić, co dokładnie powinienem przygotować po zabiegu. Czy same gaziki i woda utleniona wystarczą? Widziałem też, że kilka osób polecało przykładanie lodu lub butelki z zimną wodą na nocne wzwody. Macie może jeszcze jakieś rady, na co szczególnie uważać po zabiegu i co warto mieć pod ręką?
 

FreeHuman

New member
Cześć. Wiem że jesteś przestraszony ale powiem ci szczerze że "nie taki diabeł straszny jak go malują".
Pół roku temu obrzezałem się całkowicie z powodu stulejki, gdyż miałem problem ze ściągnięciem napletka w stanie wzwodu,w stanie spoczynku napletek dało się odprowadzić jednak niekiedy też był z tym problem. W sumie stulejkę miałem odkąd pamiętam, próbowałem leczenia maściami sterydowymi miejscowo ale efekt był mizerny, może troszkę poprawiło to elastyczność napletka jednak w czasie wzwodu problem nie znikł. Mam 32 lata i żałuję tylko jednego,że zdecydowałem się tak późno na zabieg bo zaczynam teraz dostrzegać ile straciłem czasu. Co do ewentualnych rzeczy które mogą ci się przydać po samym zabiegu to: kompresy gazowe, przylepiec i Octenisept do dezynfekcji rany. Poproś też lekarza o przepisanie czegoś na uspokojenie i na wypadek nocnych wzwodów bo potrafią dać w kość i to dosłownie,a sen to podstawa do dobrej regeneracji.Jak masz jakieś pytania jeszcze to śmiało pytaj.Głowa do góry ,będzie dobrze kolego 😉
 
tylko tobie, a wysmiewasz mnie od kobiet, sam będąc w żeńskiej energii, inni zachowują się normalnie a ty probujesz byc uszczypliwy bo masz urażone ego, wyjdz juz z tego tematu i zajmij się żoną bo pewnie brakuje jej prawdziwego faceta
 

krzysi0x2

New member
A ja proponuje jednemu z was ustąpić bo przykro się tego czyta :D Co to samego terminu to już Ci nikt bardziej nie pomoże, czekaj i zrób co masz zrobić, nie ma złotej rady...ja dla przykładu znalazłem odwagę i z dnia na dzień znalazłem lekarza, na następny dzień akurat miał wolny termin i reszta jest już historią.
 
przeciez ty go nie przechodziles nawet, siedzisz tutaj i gadasz jakies bzdury, ze nie mozna sie masturbowac bo to grzech, ze tylko slub i zona inaczej to nie milosc, gadasz cos o wierze a wysmiewasz blizniego, jestes zwyczajnym hipokrytą z niską empatią i ogromnym ego, ja nie zaczepialem ciebie tylko rozmawialem jak czlowiek, nie wiedziales co odpisac i nie potrafiles uargumentowac swojego stanowiska wiec przyszedles wysmiac czlowieka w ogromnym stresie, to naprawde podłe i oślizgłe, szczególnie na takiego zatwardziałego Katolika, za którego się tak podajesz
 

arek a

Active member
Ja naprawdę nie wiem, o co Ci chodzi. Cierpliwie odpowiadałem Ci na pytania z wielką empatią i wyrozumiałością.
Teraz też staram Cię jakoś podtrzymać, a Ty mnie tylko wyzywasz. Przecież żadnej katechezy z Tobą nie prowadziłem, co Ty mi zarzucasz?
 
mi nie, ale innym gadasz te bzdury o grzechu masturbacji, że to coś złego, nazywasz mnie kobietą, udajesz ze przepraszasz dalej wyśmiewając, co z ciebie za katolik? gowniany
 
Dzień dobry,
piszę w związku z uwagą dotyczącą mojej wymiany zdań w temacie o stulejce i planowanej konsultacji urologicznej.
Rozumiem, że dyskusja zrobiła się niepotrzebnie emocjonalna i nie mam problemu z tym, aby zakończyć ten spór. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że nie byłem osobą, która rozpoczęła personalne wycieczki. W swoich wcześniejszych postach opisywałem stres związany z wizytą i zabiegiem, a w odpowiedzi otrzymałem komentarze sugerujące, że „histeryzuję jak kobieta”. Odebrałem to jako wyśmiewanie i lekceważenie moich obaw.
Przed odpowiedzią zgłosiłem te wpisy, ponieważ przeczytałem regulamin forum i uznałem, że jest to właściwa droga postępowania. Nie widząc reakcji ani odpowiedzi, zdecydowałem się sam odnieść do tych komentarzy. Być może zrobiłem to zbyt emocjonalnie, ale wynikało to z faktu, że jestem obecnie pod dużym stresem związanym z problemem zdrowotnym i nie zamierzałem pozwalać na obrażanie mnie w takiej sytuacji.
Nie oczekuję żadnych szczególnych działań, chciałem jedynie wyjaśnić swoją perspektywę. Zależy mi przede wszystkim na merytorycznej rozmowie i wsparciu w temacie, który jest dla mnie trudny.
Pozdrawiam
 

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Jak dla ciebie zdanie histeryzujesz jak kobieta jest obraźliwe i trzeba je raportowac to nie mam pytań kolego. Jesteś strasznie przeczulony na swoim punkcie chyba. Wyluzujcie i rozmawiajcie o tym o czym jest temat wątku. Chcecie o czymś innym to idzicie na priv albo załóżcie sobie temat w śmietnik i tam sie wymieniajcie waszymi poglądami.
 
Rozumiem stanowisko moderatora i nie zamierzam dalej ciągnąć tego konfliktu.
Chciałbym jedynie zwrócić uwagę, żeby nie mieć do mnie pretensji o sam fakt odpowiedzi. Owszem, jestem bardzo przewrażliwiony w tym temacie i nawet tego nie ukrywam. To dla mnie wyjątkowo trudna sprawa, z którą zmagam się od wielu lat, a obecnie jestem dodatkowo bardzo zestresowany zbliżającą się konsultacją.
Moja reakcja nie wzięła się znikąd. Wcześniej miałem już wymianę zdań z tym użytkownikiem i przez cały czas starałem się rozmawiać merytorycznie, odnosząc się do argumentów i nie obrażając go personalnie. Dlatego późniejsze komentarze w stylu „histeryzujesz jak kobieta” odebrałem nie jako próbę pomocy, lecz jako uszczypliwość i próbę odgryzienia się po wcześniejszej dyskusji.
Nie twierdzę, że powinienem był reagować aż tak emocjonalnie, ale chciałbym, żeby było jasne, że nie zacząłem tej części konfliktu bez powodu. Na tym jednak kończę temat i wracam do głównego wątku.
 

Podobne tematy

Do góry