Ostrzezenie przed lekami fluorochinolony (cipro, levoxa, avelox, gemifloksacyna ...)

kdkrkx

New member
Leki z grupy fluorochinolonow czyli ciprofloksacyna, levoxacyna, avelox,
gemifloxacyna, moxifloksacyna ... i inne o roznych nazwach handlowych
sa silnie toksyczne (tak samo jak leki przeciwnowotworowe)
i powoduja degeneracyjne efekty uboczne jednoczesnie na danym pacjencie
na tkance miesniowej, chrzestnej, sciegnach, tkance nerwowej
ktore moga byc trwale, w rezultacie powodujac trwale kalectwo
(czlowiek czuje sie jak stulatek, prawie jak warzywo z neuropatycznym
przewleklym bolem).
W USA agencja FDA wystosowala mocniejsze komunikaty
ostrzegajace o tych lekach:

FDA Drug Safety Communication: FDA updates warnings for oral and injectable fluoroquinolone antibiotics due to disabling side effects

Fluoroquinolone Antibacterial Drugs for Systemic Use: Drug Safety Communication - Warnings Updated Due to Disabling Side Effects

FDA Drug Safety Communication: FDA advises restricting fluoroquinolone antibiotic use for certain uncomplicated infections; warns about disabling side effects that can occur together

FDA strengthens safety warnings on Cipro, other antibiotics, due to dangerous side effects - CBS News

Dodam jeszczcze ze fluorochinolony dzialaja toksycznie na mitochondria
komorkowe, generalnie moga trwale uszkodzic kazdy narzad
prowadzac do smierci (nerki, jelita, tarczyce, watrobe), ale mimo doniesien
fda jeszcze nie wystosowala odpowiedniego komunikatu, ale jest to w trakcie.

Uszkodzenia po fluorochinolonach kumuluja sie w organizmie i kazdy
ma swoj wlasny limit tabletek tzn. mozna
przyjac kilka serii tych lekow i dopiero po ktorejs tam serii czlowiek
moze stac sie kaleka.
 

kdkrkx

New member
(innymi slowy jedna osoba moze stac sie kaleka po kilku tabletkach,
a ktos inny moze wziac 100 tabletek i nic mu nie bedzie, ale przy 101
moze przekroczyc swoj limit i stac sie kaleka).

Inne niebezpieczeństwo tego leku jest takie ze efekty uboczne pojawiaja sie
kilka dni/miesiecy/lat po ostatniej tabletce
i trudno wtedy skojarzyc nagle wystepujace problemy zdrowotne z przyjmowanymi
fluorochinolonami.

Kazde antybiotyki, leki maja mniejsze lub wieksze efekty uboczne
ale fluorochinolony sa zdecydowanie najbardziej toksyczne ze wszystkich
lekow anty-bakteryjnych.

W malych dawkach (np. Cipro do 500mg dziennie) w krotkich okresach
(do 7 dni) wiekszosc osob je toleruje dosc dobrze bez zauwazalnych
efektow ubocznych, jednakze np. przy przewleklym zapaleniu prostaty lekarze przepisuja
duze dawki do brania przez kilka tygodni co powoduje tragedię,
niepotrzebne niszczenie organizmu.
Dodam jeszcze ze antybiotyki bardzo rzadko powoduja trwale wyleczenie
zapalenia prostaty, a na fluorochinolony bardzo szybko bakterie uodparniaja sie
co tym bardziej jest przeciwskazaniem ich uzywania w prostatitis.

Fluorochinolony jako abx o szerokim spektrum dzialania maja zastosowanie
w sytuacjach zagrazajacych zyciu (stany nagle, ostre, sepsa) i tu jak najbardziej
sa użyteczne.
W stanach przewlekłych, w chorobach samoograniczajacych sie, w stanach lagodnych,
z powodow wymienionych jak wyzej ich przyjmowanie mija sie z celem.

fqwallofpain.com
floxiehope.com
ciproispoison.com
fqresearch.org
...
 

lag

New member
Kdkrkx mowi dobrze lepiej go posłuchajcie... nie idzcie moją drogą... ja 4 lata temu wzialem cipronex przez 12 dmi do tej pory mam problemy ze sciegnami i miesniami po tym gownie... bole po dluzszym spacerze i wiekszym wysiłku i w ogole o wszelkim sporcie mozba zapomniec... uwazajcie
 

kdkrkx

New member
Swoja historie opisalem na tym forum, tzn. bralem antybiotyki na zapalenie prostaty wsrod nich cipropol 14 dni 2x500mg w luty 2015. Po 6 miesiacach wyszly efekty uboczne, lazilem po lekarzach bez odpowiedzi tzn. jedyna odpowiedz ze mam problem z psycha i ze wszysko ok jest z moim zdrowiem. Potem trafilem na floxiehope i sie dowiedzialem ze lekarze nie sa swiadomi zniszczen po tych lekach. Oczywiscie jak fluorochinolowa bomba wybuchla to mialem objawy: bol jak ogien w stawach, potem przeszlo na miesnie, a później juz caly sie palilem taki to byl bol. Caly moj organizm zniszczony nieodwracalnie, Nie moglem chodzic, poruszac sie z bolu.
lezalem pol roku w lozku jak warzywo, patologicznie oslabiony. To mozna jedynie porownac do chemioterapii nowotworów. Aktualnie czuje sie jak 100latek z bolem neuropatycznym, miesnie mam jak z waty, ledwie na zakupy wyjdę do sklepu przy osiedlu ina tym koniec mojej dziennej aktywnosci. Nie wierze ze kiedykolwiek sie zregeneruje tak abym mógł pracować. Na swiecie jest szacowane kilka milionow poszkodowanych tych lekow z czego 90% nie wie co sie im stalo.
Stronka - Toksyczność fluorochinolonów zostala założona przez osobe ktora rowniez doświadczyła zniszczen organizmu po tych lekach. A prostata nie pomogly abx i lecze ja larka IR.
Kazdego ostrzegam przed tymi lekami teraz, gdzie tylko sie da.
 

Maxymilian

New member
Swoja historie opisalem na tym forum, tzn. bralem antybiotyki na zapalenie prostaty wsrod nich cipropol 14 dni 2x500mg w luty 2015. Po 6 miesiacach wyszly efekty uboczne, lazilem po lekarzach bez odpowiedzi tzn. jedyna odpowiedz ze mam problem z psycha i ze wszysko ok jest z moim zdrowiem. Potem trafilem na floxiehope i sie dowiedzialem ze lekarze nie sa swiadomi zniszczen po tych lekach. Oczywiscie jak fluorochinolowa bomba wybuchla to mialem objawy: bol jak ogien w stawach, potem przeszlo na miesnie, a później juz caly sie palilem taki to byl bol. Caly moj organizm zniszczony nieodwracalnie, Nie moglem chodzic, poruszac sie z bolu.
lezalem pol roku w lozku jak warzywo, patologicznie oslabiony. To mozna jedynie porownac do chemioterapii nowotworów. Aktualnie czuje sie jak 100latek z bolem neuropatycznym, miesnie mam jak z waty, ledwie na zakupy wyjdę do sklepu przy osiedlu ina tym koniec mojej dziennej aktywnosci. Nie wierze ze kiedykolwiek sie zregeneruje tak abym mógł pracować. Na swiecie jest szacowane kilka milionow poszkodowanych tych lekow z czego 90% nie wie co sie im stalo.
Stronka - Toksyczność fluorochinolonów zostala założona przez osobe ktora rowniez doświadczyła zniszczen organizmu po tych lekach. A prostata nie pomogly abx i lecze ja larka IR.
Kazdego ostrzegam przed tymi lekami teraz, gdzie tylko sie da.
Witam,
dziękujemy za ostrzeżenie. Niedawno dostałem informację od znajomego że po antybiotyku MOLOXIN (Moksyfloksacyna 400mg - stosowanie 1x dziennie) po około 3/4 godziny zaczynały sie u niego depresje z myślami samobujczymi i utrzymywały się przez ładnych kilka godzin po pierwszej dawce a po drugiej dawce czas utrzymywania się tych stanów wydłużał się zatem znajomy postanowił (i słusznie) odstawić ten antybiotyk. Rzeczywiście stosowanie przez lekarza fluorochinolonów jako abx pierwszego rzutu bez ostrzeżenia pacjenta o możliwych skutkach ubocznych i koniecznosci odstawienia w przypadku tych skutków ubocznych - jest wybitnie nieodpowiedzialne.

Pozdrawiam,
 

McnKcr

New member
Cześć. Przerazilo mnie to co napisałeś. Walczę z zapaleniem prostaty i kilkukrotnie bralem LEVOXA i CIPRONEX. Pomagało ale choroba wracała. Po którymś razie leki już nie pomagają a pojawiły sie do tego bóle nóg. Teraz zaczyna mi się wszystko zgadzać. Jestem załamany. Mozesz coś wiecej napisać o IR. Z gory dziękuję i pozdrawiam
 

Era88

New member
Cipro,levoxa

Witam ,w maju przez 30 dni brałem cipro,levoxe i sultamicillinum na zapalenie bakteryjne prostaty,po terapi zrobiłem posiew nasienia i bakterii nie było ale problem nie do końca znikł jeśli chodzi o prostate.
Ale nie w tym problem ,gdy już wybrałem antybiotyki po 1 dniu końca kuracji ostre bóle kręgosłupa,karku (chyba ścięgna ,stawy ,rozrywający ból),napady drgawek,ucisk w odcinku piersiowym i ból w klatce ,szybkie bicie serca ,mam wrażenie że się uduszę ,ślinotok ,klucha w gardle ,przez to zrezygnowałem z pracy ,dodam że podczas brania tych antybiotyków ćwiczyłem na siłowni ,od 10 lat ćwiczę ,zdrowy tryb a teraz od 6 miesięcy jestem wyeliminowany z życia ,badania krwi i hormonalne idealne tylko OB podniesione w przedziale 1-8 mój wynik to 10.
Robiłem dużo badań których nie będę wymieniał i na które wydałem worek $ i nic nie wyszło .
Myślę że to wina Ciprofloxacinum ponieważ sięgnąłem pamięcią i znalazłem stare opakowanie cipropol z przed 3 lat po którym miałem podobne objawy ale wtedy zjadłem tylko pół opakowania i te objawy trwały 4 miesiące ,myślałem że umrę ,naprawdę ,przygotowywalem się na śmierć bo nie mogłem oddychać ,wylądowałem w szpitalu gdzie uznali mnie za psychicznie chorego.
Brałem milgamme 100 (b6 +b1)na receptę przez 3 miesiące i przeszło ale teraz to już trwa 6 miesięcy i nic nie pomaga.
 
Ostatnia edycja:

lice

New member
OK, ale w takim razie jakie leki są zalecane zamiast chinolonów? Wielu urologów, których spotkałem, twierdziło, że żaden inny lek nie jest w stanie dotrzeć do prostaty. Z autopsji wiem też, że tylko po chinolonach objawy choroby ustępują (wprawdzie tylko na jakiś czas, ale to i tak duży plus).
 

hugokopter

New member
Witajcie, jestem nowy na forum. Zarejestrowałem się ze względu na ten temat. Przed świętami miałem robiony wymaz z cewki, wyszła bakteria gronkowca... lekarka przepisała cipronex. Naiwnie nie czytałem nawet ulotki, zaufałem jej i pomyślałem ze 10dni to nie tragedia. Po 2 tabletce poczułem się jak pijany, problemy ze snem i te sprawy. Niepokojarzyłem tego z antybiotykiem jednak poszedłem do niej zwrócić uwage ze zle na mnie dziala. Zmieniła lek na Oroflacyne zawierającą lewofloksacyne. Po 2 dniach podczas kąpieli "odbiło" mi. Straciłem uczucie realności nie tracąc przytomności. Koszmarne uczucie, wpadłem w panikie (jestem nerwowy) skończyło sie na pogotowiu. Lekarka uznała ze stres i nic mi nie grozi. Odstawiłem definitywnie lek uznajac ze lepszy gronkowiec niz takie męki jakie mi dostarczył. Dni mijaly a ja nie czulem sie sobą. Mialem wrazenie jakbym byl za szybą i nie potrafil myslec juz tak jak mialo to miejsce do momentu wziecia tego leku. Najgorsze jednak bylo przedemna we wtorek wstalem rano "ogłupiony" myslalem ze zwariowalem, niby potrafilem myslec ale nie bylem w stanie sie pozbierac. Kolejny atak paniki i dziwnych lęków. Trwa to do dzis. Ledwo funkcjonuje, chodze do pracy ale czuje sie jak zombie. Co chwila ataki dusznosci, lęków zawrotów głowy. Nic mnie nie cieszy i jedyne co przychodzi mi na myl to derealizacja czy jak to się zwie... Zrobiłem morfologie wsyzstko ok, oprocz OB (15) bylem u swojej lekarki ktora stwierdzila ze taki stan mogl sie pojawic ale nie ma mozliwosci by pozostal po odstawieniu leku... Pomóżcie.. Czy pozostaje mi tylko psycholog/psychiatra? Swiat mi sie zawalil lub dopiero wali... Przepraszam za chaos,ale tak sie wlasnie czuje.
 

Ulisses

New member
To brzmi jak tzw. brainfog, który niekiedy może być konsekwencją zażywania fq. Naprawdę ciężka sprawa. Sam tego nie doświadczyłem w związku z czym nie zagrzebywałem się w ten temat dogłębnie, natomiast z tego co pamiętam generalnie ciężko go "wyleczyć" metodami konwencjonalnymi i najczęściej przechodzi sam (niekiedy po dłuższym czasie) albo ludzie wspomagają się (w celu jego usunięcia/zmniejszenia) różnymi lekami/suplementami nootropowymi. Dalszych informacji musisz jednak szukać sam i to najpewniej w angielskim Internecie, bo u nas jest krucho z tego rodzaju informacjami.

Nie wiem czy można tutaj wrzucać linki, ale wklejam i tak, pierwszy post z brzegu, który pasuje do Twoich objawów. https://floxiehope.com/2016/03/11/antibiotic-brain-fog-some-possible-solutions/

Jeżeli zaś mod uzna, że nie można tutaj linkować - wrzuć w google brain fog fluorochinolone i tam masz parę artykułów z floxiehope na ten temat.
 

hugokopter

New member
Dziękuje za pomoc. Myślisz, że moglo mnie to spotkac po 2 dniowym stosowaniu tych lekow? Czy to zbieg okolicznosci? Moje objawy przypominaja tzw "derealizacje". Niby zyje ale czuje sie nie soba w swoim ciele. Lęki ktorych nie mialem zupelnie bez powodu, a minelo juz przeciez chwile od przyjecia tych lekow. Mialem w trakcie rozpoczecia kuracji bardzo stresowy czas, wiem ze te leki juz w ulotce zawieraly informacje o skutkach ubocznych ze strony "umyslowej"
 

Ulisses

New member
Ależ jak najbardziej, że tak. FQ są niezwykle skutecznymi lekami (no, może nie w przypadku zapalenia prostaty, ale tutaj wszystko zawodzi), ale równocześnie niesamowicie toksycznymi. Nawet po jednej, czy dwóch tabletkach można doznać poważnych skutków ubocznych, więc łączenie Twojego obecnego stanu z zażywaniem FQ jest jak najbardziej (moim zdaniem) zasadne. Poczytaj historię autora tego topicu, tj. kdkrkxa, on zmagał się i zapewne dalej zmaga z poważnymi konsekwencjami zażywania FQ, przy czym w jego przypadku były one natury neurologicznej.

Generalnie możesz mieć problem z właściwym zdiagnozowaniem Twojego stanu u lekarzy. Polscy lekarze nie posiadają dużej wiedzy na temat szkodliwego wpływu FQ (choć fakt ich szkodliwości został nawet potwierdzony przez amerykański FDA, więc nie jest to jakiś wymysł oszołomów) i mogą zrzucać winę na inne czynniki, jak psychoza czy inne choroby psychosomatyczne. Oczywiście nie można ich wykluczyć, natomiast pojawienie się tych stanów bezpośrednio po zażywaniu FQ chyba jasno wskazuje na winowajce.

Zdaniem kdkrkxa, który gdzieś o tym wspominał i powołał się na dane źródłowe, FQ wypłukują się z organizmu dopiero po co najmniej roku, a istnieją głosy, że nawet i dopiero po 5 latach. Ja z tego powodu nie przyjmuję chociażby NLPZ (już z półtora roku bodajże po skończeniu kuracji FQ), gdyż te mogą aktywować resztki FQ w organizmie. Co do Twojego stanu - sugeruję przeglądnięcie tego forum, najlepiej przeczytanie wszystkich postów kdkrkxa odnośnie toksyczności FQ, ale również szukanie w Internecie amerykańskim odnośnie Twojego stanu i możliwych sposobach jego poprawienia/wyleczenia. Niestety w tym przypadku pójście do lekarza i zażycie paru nowych tabletek raczej nie pomoże.
 

hugokopter

New member
Mam po prostu dosyc... Zrobilem wymaz z cewki wyszly mi bakterie gronkowca. Lekarka przepisala Cipronnex jedna tabletka co 12 godz. Zjadlem jedna na wieczor i druga po sniadaniu rano. Do pracy szedlem jak pijany ale nie skojarzylem tego z lekiem. Pracuje umyslowo wiec stan ten byl dla mnie na tyle uciazliwy ze postanowilem samowolnie odstawic lek i zarejeatrowalwm sie do lekarza. Opowiedzialem cala historie a lekarka stwierdzila ze przepisze Oroflacine jedna tabletka na dobe. Po pierwszych dwoch dniach bylo ok. Trzeciego dnia bylem przeziebiony zjadlem o ustalonej porze lek i po okolo dwoch godzinach poszedlen sie wykapac. Wcxesniej odczulem uderzenie jakby doplyw krwi do mozgu ale skojarzylem to ze zbyt naglym zerwaniem sie z lozka. Pod prysznicem stracilem kontakt. Patrzylem na wszystko i wiedzialem ze cos jest ze mna nie tak ale nie stracilem swiadomosci. Po prostu matrix. Wyszedlem z lazienki i wpadlem w panike. Zmoerzylem cisnienie (130/80) normalnie mam niskie 110/70. Pojechalem na pogotowie (odwieziony przez czlonka rodziny) z lekami ktore miaem czyli cipronex i oroflacina. Lekarka stwierdzila ze to nerwy i kazala odstawic i zglosoc sie do rodzinnego. Jakos przeszlo. Zasnalem a rano objawy ustapily aczkolwiek czulem sie jak za szyba. Taki nie do konca "swoj". Przez jakies 2 tyg nie bylo mi nic oprocz stanu bycia w bance mydlanej. Kolejny atak nastapil w ubiegly wtorek. Wstalembez zycia, depresja, deraylizacja okopne lęki, sam nie wiem jak to nazwac. Trwa to do dzis w mniejszymlub wiekszym natezeniu. Mam skoerowabie do neurologa a jutro mysle isc do specjalistki od zatruc i chorob zkaznych. Ludzie blagam pomozcie, doradzcie, Ten stan lekowy, depresyjny wrecz momentami samobojczy minie? Jestem osoba nerwowa, dawno temu(majac 22-23 lata) mialem objawy lekowe na przyslowiowym kacu. Nie pije alkoholu w ogole, nie stosuje zadnych uzywek, bylem nerwowy "wrazliwy" ale bez przesady...Nie spodziewalem sie ze mozna odczuc takie cos co towarzyszy mi od tygodna. Powiedzcie prosze ze to przejdzie.... Lcznie zjadlem 2 tabletki cipro i 3 tabletki oroflacine. Przerwa miedzy jednym a drugim jakies 3 dni
 

nomiyxz

Member
Ciezko cos radzic, idz do jakiegos lekarza ktory jest empatyczny i Cie ni zleje, nie wiem jaki specjalista. Ja bralem cipronex 28 dni w tabletkach i 14 dni dozylnie, nie mialem w ogole takich jazd oprocz ogolnego wkurw ze nie dziala :). Nie jestem raczej ciezki jak na wzrost.
A jakie miales objawy, od strony cewki / prostaty?
Ulises jak sie czujesz, leczysz sie dalej?
 

hugokopter

New member
Ciezko cos radzic, idz do jakiegos lekarza ktory jest empatyczny i Cie ni zleje, nie wiem jaki specjalista. Ja bralem cipronex 28 dni w tabletkach i 14 dni dozylnie, nie mialem w ogole takich jazd oprocz ogolnego wkurw ze nie dziala :). Nie jestem raczej ciezki jak na wzrost.
A jakie miales objawy, od strony cewki / prostaty?
Ulises jak sie czujesz, leczysz sie dalej?
Pieczenie cewki, uczucie "nabrzmialej" prostaty, "rybi zapach" pomimo intensywnej higieny. Najgorsze sa te stany totalnego odrealnienia chociazby teraz. Stan jeszcze niedWno totalnie mi obcy. Czuje jakbym odchodzil od zmyslow a gdy tych lekow nie odczuwam to i tak czuje sie jak na niepelnym zasilaniu. Tak jakbym zachowywal tylko niezbedne funkcje zyciowe... Bylem dzis u Lekarki od chorob zakaznych. Bardzo fachowy lekarz jednak wykluczyl by cipro lub oroflacina wyrzsdzila mi tskie szkody w tak malej dawce. Zlecila mi zrobic mase badan lacznie z rzezaczka... Jesli wyniki wyjda dobrze to co? Oddzial zamkniety...?
 
Ostatnia edycja:

aureus

New member
Ja dostałem kiedyś antybiotyk o nazwie Abaktal dożylnie na zakażenie dróg moczowo-płciowych. Lek ten jest także z grupy fluorochinolonów. Z tego co pamiętam, to po czterech dniach przyjmowania dostałem zapaści, ponieważ spadł potas we krwi do poziomu zagrażającemu życiu (zdiagnozowano na podstawie jonogramu). Jak tłumaczyła to lekarka powodem było wypłukanie potasu wraz moczem po zażyciu tego antybiotyku. Oczywiście już mi go nie podano a zakażenie nie zaleczone pozostało. Na moje sugestie, iż nic ten lek nie pomógł zrobiono tylko ponownie wymazy z cewki, żołedzi i napletka abym się tylko odczepił. A jak wiadomo badanie bezpośrednio po antybiotyku zawsze będzie negatywne. Co gorsze po kuracji źle się czułem, miałem duszności, uczucie gniecenia w klatce piersiowej-głównie na splot słoneczny, odruch wymiotny ze strony układu pokarmowego, stan paniki, że coś mi się stanie-stany lękowe. Nie jestem pewny czy to na sto procent po tym leku czy może część objawów sam nakręciłem psychiką ale jak czytam wasze posty to wiele objawów się powtarza. Później doszły problemy z jelitami choć to akurat mogło być również pochodną wcześniejszych antybiotykoterapii. Zresztą do dziś mam z nimi problem. Wiem jedno, żaden inny antybiotyk nie spowodował takiej reakcji organizmu. W związku z powyższym również odradzam zażywanie abx z tej grupy. Dziś nadal mam niedoleczone zakażenie gruczołu krokowego i to gronkowcem złocistym. Pomagałem sobie w tym czasie kuracją fagową, później i obecnie bardzo pomaga mi płyn do higieny intymnej z szałwią lekarską, trzymam także dietę ograniczającą cukier. Choć muszę przyznać, że to pomoc doraźna, ponieważ zmniejsza w dużym stopniu dolegliwości ale nie wyeliminuje bakterii z gruczołu krokowego. Najlepiej się czułem i najbliżej wyleczenia byłem podczas terapii fagowej ale to już opowieść na inny wątek.
 

hugokopter

New member
Aureus jak długo utrzymywał się opisany przez Ciebie stan paniki, lęku? Przeszło z czasem czy musiałeś to jakoś leczyć? Czy występowało u Ciebie uczucie odrealnienia, derealizacji? Niby funkcjonujesz a jesteś jak by zupelnie obok wszystkiego.
 

caos

New member
Levoxa

Czesc Panowie,

Czytam to forum i walcze z bolami w dolnej czesci (prostata czy c%"j wie co to jest) juz jakies 9 miesiecy. Postanowiem opisac swoja historie zeby chociaz troche dac od siebie i wzbogacic forum. Ogolnie skupie sie na fluorochinolach a przede wszystkim na levoxa. Poza tym cały czas pamiętam jaki w%$#\@?l zaliczylem od tego antybiotyku i chce troche nadzieji wlać w osoby ktore tez tego doswiadczaja.

Po wizycie u urologa dostalem Levoxe na 28 dni (3 pierwsze dni 1000 mg pozniej 500 mg). Po 4 dniu miałem całe spectrum efektów ubocznych.
- Mgla umyslowa
- Zawroty glowy
- Nagle zmiany tetna
- Problemy z koncentracja
- Swiatlowstret
- Mroczki przed oczami
- Problemy z ukladem pokarmowym i reakcje alergiczne an potrrwawy ktore zawsze zjadalem.
- Powalopne realistyczne sny.
- Zaburzenia równowagi po wstaniu z krzesla.

Ale najgorsze były paranoje, gleboka histeria i ogromny bol w stawach. Uwierzcie mi siedzialem w kiblu w robocie i płakałem co ja sobie zrobiłem itp. Stawy w nogach za to bolaly mnie tak strasznie ze po 300 metrach spaceru musialem odpoczac.

Apogeum była wigilnia gdzie rano mialem cisnienie 80/40, krew mi nie doplywala do rak i nog przez co mialem je zimne. Ja chcailem dzwonic juz na pohgotowie bo fatalnie sie czulem. Naszczescie moja dziewczyna wjebala mnie do goracej wanny, wypilem dobre whisky i pozniej kawe i bylo lepiej. Natomiast zepsulem cala kolacje wigilijna wszystkim przez to jak wygladalem i jak bylem bez enrgii. Po 2 godzinach poszedlem spac.

Mogło byc tak ze poprzednie antybiotyki ktore bralem rozdraznily juz moj organizm. Natomiast mialem chyba fatrta, ze trzepnelo mnie na samym poczatku i nie wzialem zbyt duzo tego syfu. Niestety czas polowicznego rozpadu tego leku to ok. 1,5 roku i to czego nie zlikwidowala watroba moze sie kiedys znowu obudzic.

Ogolnie wiekszosc dolegliwosci przeszlo mi po okolo miesiacu - połtora. Przez caly ten okres czulem ze watroba pracuje na 100%. Dodatkowo wspomagalem sie kilkoma rzeczami ktore zaczalem zażywac po przeczytaniu wszystkich opowiesci na https://floxiehope.com/fluoroquinolone-toxicity-recovery-stories/. Przeczytalem kazda i w excelu pisalem sobie co ludzia pomaga. Zobaczylem gdzie mam najwiecej punktow i wyszlo mi to co ponizej.

Moja suplementacja to. ( do tej pory to biore )
-Dobry priobiotyk rano pol godziny przed sniadaniem
- W trakcie sniadania Multivitamina (ogolnie prawie kazdy na floxie hope bierze jakies tam witaminy, tlko kazdy inne wiec ja postanowilem je suplementyowac wszystkie)
- W trakcie obiadu lub kolacji 1000 mg liposomalnej witaminy C (lepsza na zoladek) + 1000 mg Magnezu ( prawie kazdy pisal o że magnez jest bardzo ważny ).
- Duzo punktow mial jeszcze Koenzym Q10 ale zapomnialem go kupic :p

Do tego na bol stawowow, w grudniu bylem 4 razy na masazu powiezi w lydkach i elektroterapii na stawy skokowe (one mi wolniej przechodzily niz kolana).

Powiem wam, nie wiem czy to mi samemu przeszlo, czy tez jakis wplyw mialy moje dzialania. Natomiast jezeli nie minely 1,5-2 miesiace to jeszcze bym sie nie zamartwial.

Pamietajceie:
-Sen jest bardzo wazny. Dajcie sie zregenerować waszemu organizmowi. Ten antybioityk i stres z nim zwiazany to jest straszny wisilek. Pilem melise przed snem, a czasem poprosytu o 17 po robocie odrazu padalem w wyrko i budzilem sie rano o 7.
-Jak juz wzieliscie ten antybiotyk i macie efekty uboczne to blagam was nie czytajcie o efektach ubocznych :). Czytajcie historie o tym jak ludzie sie z tego lecza. Ja mam wrazenie ze u mnie glowa tez wiele dala. Jest mnostwo stron, ktorych tu nie podam, bo po nich dostawalem kolejnych paranoji z ktorych moja dziewczyna musiala mnie przez kolejne godziny wyprowadzac. Jedyne co czytac to Floxiehope.
- Bardzo duzo dalo mi tez probowanie wykonywania czynosci ktore wczesniej nie sprawialy mi problemow. Np wsiadlem do samochodu jako pasaze i krecilo mi sie w glowie. nastepnego dnia razem z moja dziewczyna wsiedlismy do samochodu i przejechalem 2 kilometry prowadzac (oczywiscie bardzo wolno) tylko po to zeby wiedziec ze dalej moge.

Pozdrawiam i nie załamywać się.
 

hugokopter

New member
Caos dzieki Ci wielkie za pocieszajacy jak by nie bylo wpis. Pije codziennie melise i poki co lęków czy paniki nie ma a jesli sa to w mniejszym nasileniu. Zrobilem rozne badania i wyszedl mi dosc znaczacy niedobor wit D. Zaczalem ja suplementowac i czekam na wyniki odnosnie boreliozy. Nie mal wszystkie objawy jakie opisales mi sie pokrywaja. Najgorsza jest mgla i swiatlowstret zwlaszcza teraz gdy spadl snieg lub w bardzo oswietlonych sklepach.Tez staram sie wykonywac wszelkie czynnosci ktore wykonywalem do teraz chociazby jazda samochodem. Co jakis czas bierze mnie mysl "Po co to wszystko i co ja wlasciwie robie". Pocieszam sie tym ze minelo dopiero okolo 1,5 miesiaca i wierze ze w koncu to pusci i wstane rano "bedac kompletnym soba"
 

Podobne tematy

Do góry