Opuchlizna po obrzezaniu calkowitym

pergobum

New member
Witam, jestem prawie 3 dni po zabiegu i martwi mnie opuchlizna, mieści się w przedziale duża-średnia. Zaczynam się zastanawiać kiedy mi zacznie schodzić, bo nie ukrywam, że jak zmieniam opatrunek i patrzę na opuchliznę to muszę głęboko odetchnąć. Stąd moje pytanie po ilu dniach trochę zacznie ona schodzić? W razie co jutro mogę wrzucić zdjęcie.
 

szymon1

New member
Przede wszystkim trzymaj ptaka uniesionego w gore za pomoca grubej podpaski np BELA NORMAL w slipkach byle nie zaluznych.
Moze jakies wapno pic, ktos gdzies polecal.
 

tomalke

New member
A po jakim czasie w teorii nie powinno być już opuchlizny żadnej? Wiadomo co człowiek to inaczej reaguje, ale kiedy trzeba zacząć się martwić? U mnie mijają właśnie 72h i spodniej części penisa dalej utrzymuje się wielka "poduszka" mająca inny kolor niż cały mały. Bez wzwodu wygląda to koszmarnie natomiast przy wzwodzie rozciąga się i wygląda lepiej, ale nie jest to i tak ładne. I szwy ile mogą się trzymać? Oraz po jakim czasie można wykonać kolejny? Ja mam częściowe, ale na obecnym etapie mi się to nie widzi i chcę całość wywalić.
 

pergobum

New member
tomalke w tym samym dniu mieliśmy zabieg w takim razie :D. Mam wrażenie, że opuchlizna się powoli zmniejsza. W ogóle miał ktoś tak, że mu nic nie krwawi nigdzie, a nocne erekcje nie wybudzają(chyba, że opatrunek forumowym jest wynalazkiem godnym XXII wieku) dodam, że zabieg miałem robiony w piątek.
 

tomalke

New member
pergobum, ja np jak wróciłem w piątek do domu i chciałem przed nocą założyć nowy opatrunek to się normalnie zalałem krwią. Mi się wydaję, że na tej spodniej części małego mam krwiaka który minimalnie schodzi (to ta poduszka co pisałem wyżej) i z tego co mi poleciało to tragedia. Przeglądałem w życiu tyle okropieństw na sadisticu, otwarte złamania, trupy i wszystko co możliwe i nigdy mnie to nie ruszyło. A jak zobaczyłem krwawiącego wacka w domu to zalałem się potem, trząsłem i myślałem, że zaraz zemdleje. Mnie nocne wzwody budzą. Może nie są one jakieś mega sztywne, że gotowy na nich był bym do "akcji", ale dają o sobie znak. Wtedy ciach do kibelka, próba odlania. I jakoś schodzi. Na chwile obecną martwi mnie tylko ta poduszka. Mam nadzieję, że zejdzie i idę na całe obrzezanie, bo częściowe wygląda słabo.
 

pergobum

New member
Powiem Ci, że jak pierwsze dwa razy zmieniałem opatrunek i patrzyłem na wacka to taki strach mnie ogarnął, oddech jak 90-latek, i te niepewne ruchy przy wacku. Strzelam, że jakby krwawił to by mi się pewnie tak słabo zrobiło. Pamiętam, że mnie nocne wzwody chyba 2 razy obudziły pierwszej nocy, wtedy tylko szybko ręka w bokserki, czy kapitan staje na nocną służbę, tak dla pewności czy wszystko ok :D.
 

szymon1

New member
Ktoś na forum pisał że mial jakiegoś krwiaka i lekarz mu go strzykawką ściągał, poszukaj na forum jakby nie przeszło
 

tomalke

New member
W sumie z dnia na dzień to jest coraz mniejsze. Na razie chcę wstrzymać z oceną itp do czasu zejścia opuchlizny i wypadnięcia szwów. Jedyne czego jestem na razie pewny to to, że chcę obrzezanie całkowite a nie to co teraz. Częściowe wygląda tak słabo, że szok. W ogóle dalej nie rozumiem czemu lekarz argumentował to, że może za dużo wytnie i będzie brakowało... Chciałbym o tak:

http://meskiezdrowie.pl/high-and-tigh-by-dr-4-267.html#post6977

Na wizytę mam się wstawić miesiąc po i wtedy powiem. Ale teraz wezmę prywatnie a nie NFZ czekać.
 

tomalke

New member
pergobum, owszem dam radę ściągać skórę na żołądź, ale nie robię tego bo raz, że wtedy szwy mnie po żołędziu drapią a dwa nieestetycznie to wygląda jak tak pół główki wystaje. Więc trzymam cały czas go odsłoniętego, ale wtedy wstanie spoczynku jest dość mocno zmarszczona. Ale jeżeli się go trochę pobudzi to wtedy ładnie się rozkłada. Dziś opuchlizna jeszcze jest na tej mojej "poduszce", ale mniejsza. Myślę, że do piątku kiedy minie równy tydzień będzie już w miarę okej to dam zdjęcia, bo temat mi wywalili za zły hosting z obrazkami ;D
 
Do góry
TOPlist