Obrzezanie czesciowe - fotorelacja

Witam wszystkich
Postanowiłem opisać swoją historię dotyczącą obrzezania.
-Pierwszy raz stwierdziłem , że jest coś nie tak z moim penisem jakies 7-8 lat temu, gdy miałem 16 lat i zaczynałem bardziej interesować się seksualnością. Jednak nic nie mówiłem rodzicom , bo zwyczajnie było mi wstyd. I tak minęło kilka lat, aż postanowiłem coś z tym zrobić, bo męczyło mnie to psychicznie, że wszyscy mają dziewczyny, a ja nawet nie mogę do żadnej zagadać , bo co mi po tym, gdy mój problem z penisem nie pozwalał na nic.
- Pierwszy raz wybrałem się do urologa ze Zgorzelca ( który dojeżdżał z Wroclawia i miał wiele pozytywnych opini). Opisałem mu mój problem, który polegał na bólu wędzidełka podczas wzwodu i bolesnym napieciu skóry na trzonie penisa. Wspomniałem też o tym, że nie mogę do końca ściągnąć skóry z glowy penisa i pokazałem zdjecia w czasie wzwodu i co konkretnie mnie boli i przeszkadza.
Doktor pogladał, powyginał penisa, i stwierdził, że wszystko ok i nie ma się czym przejmować. Za wizytę zapłaciłem 100zl. Zadowolony wyszedlem i nabralem pewnosci siebie zapominajac na jakiś czas o swoim problemie. Tłumaczyłem sobie, że tak ma być. Jedak po pół roku radość przeszła , bo ból podczas masturbacji był denerwujący i masturbacja nie dawała za dużo przyjemnosci.
-Postanowiłem wybrać się do innego urologa w rejonie i padlo na doktora z Jeleniej Góry.
Opisałem swój problem tak samo jak poprzedniemu urologowi i pokazałem zdj w czasie wzwodu. Doktor pooglądał, powyginał i stwierdził, ze mam krótkie wędzidełko i ciasną skórę na trzonie. Wspomniał o obrzezaniu, jednak ja chciałem tego uniknąć i zaproponował wydłużenie wędzidełka. Wypisał skierowanie, zapłaciłem za wizyte 100zl i wróciłem do domu.
-Strasznie bałem się cięcia, ponieważ nigdy nie miałem wykonywanego żadnego zabiegu i odpuściłem sobie. W miedzyczasie majac 22 lata poznałem swoją pierwszą dziewczynę, na której bardzo mi zależało. Po około dwóch miesiacach byłem w niekomfortowej sytuacji, gdzie musiałem się wykręcić, bo co z takim penisem mógłbym zdziałać. Dodatkowo jeszcze wiekszy stres miałem przez to, ze ona miala mała córkę i przez 6 lat mieszkała ze swoim byłym partnerem. A już wogole dobiło mnie to, gdy któregoś razu opowiedziała mi, że kiedyś zanim urodziła się jej córka, to potrafiła kochać sie po 3 razy w ciagu dnia. Dla mnie jako dla zakompleksionego prawiczka, który miał problemy z źle rozwinietym penisem było to poniżające i jeszcze bardziej dobijające. Wykręciłem się, że teraz nie moge, bo mam torbiel na jadrze i będą mi go wycinac za miesiac (co było kłamstwem). Nie minął miesiąc, a zerwałem z nia dwa dni przed Bożym Narodzeniem. Do dziś jest mi jej starsznie szkoda, bo wiem, że jej zależało, ale mój problem z penisem sprawiał, że nie chciałem dalej tego ciągnąć...
-Po tej sytuacji zebrałem się i postanowiłem , że muszę coś z tym zrobić, bo psychicznie nie dawałem rady. W marcu tego roku poszedłem do kolejnego urologa ( doktor Tomasz Gede) , który również znajdował się w Jeleniej Górze , ale przyjmował w prywatnej klinice ,, KCM Clinic" Zarejestrowałem się i pierwszą wizytę miałem w marcu. Tak samo jak poprzednikom, tak i jemu opisałem swój problem pokazujac zdjecia w czasie wzwodu. Doktor podotykał, powyginał i zdiagnozował stulejke czynnościową i krótkie wędzidełko. Opisał mi metody leczenia masciami sterydowymi, które mogą się w moim przypadku nie sprawdzic, bo miałem bardzo ciasna/opieta skore na trzonie. Po rozmowie padło na obrzezanie, nie chciałem już kombinować i przeciągać. Chciałem mieć zrobione to raz i mieć spokój. Za wizyte zaplacilem 150zl. Dostałem skierowanie i zarejestrowałem się na zabieg obrzezania. Niestety przez covid19 musiałem czekać do 8 maja.
Jakiś tydzień przed zabiegiem zadzwoniono do mnie i poinformowano, że muszę wykonać badania krwi, zdjęcie rendgenowskie klatki piersiowej i ekg serca.
Dodatkowo miałem zabrać ze sobą ręcznik i bieliznę. Z tymi wszystkimi rzeczami wybrałem się na zabieg. Na rejestracji wypełniłem zgody, zapłaciłem za zabieg i pokierowano mnie na oddział. Tam wypełniłem jeszcze inne zgody, dokumenty itp. Po sprawach papierkowych oddzialowa zaprowadziła mnie do pokoju i dała taką szpitalną koszulę dla pacjentów, majtki szpitalne i specjalna gąbkę, którą miałem umyć dokładnie penisa i okolice. Po wykąpaniu wbito mi welflon i podano jakis antybiotyk. Nastepnie przyszedł anestezjolog. Wypelnilem ankiete, i odpowiedzialem na wszystkie pytania, które mi zadawał , dotyczace znieczulenia.
Stres niesamowity, myślałem ze zaraz serce mi stanie, jednak czekajac na zabieg ok 2-3 godz. uspokoiłem się przegladajac internet.
-W koncu przyszedł ten moment, oddzialowe wiozły mnie na zabieg. Cały się trząsłem ze starachu i stresu. Do tego stopnia sie bałem, że zastanawiałem się, czy nie powiedzieć, że zostawie pieniadze, ale rezygnuje. Na szczęście nie miałem dużo czasu i wylądowałem na sali. Stalo wokół mnie z 6 osób , anestezjolog, jego asystentka, urolog i inne osoby, które brały udział w moim zabiegu. Poinformowano mnie, ze dostanę narkoze. Zaczęło mi sie kręcić w głowie i po jakiś 15-20 sekundach zasnąłem. Nic nie pamiętam z zabiegu. Obudziłem się po zabiegu i zawieziono mnie na swoją sale. Szczerze to jakoś specjalnie mnie nie bolało , przyszedł doktor, skontrolował, chwilę porozmawialismy i wieczorem po kilku godz spedzonych w łóżku zostałem wypuszczony do domu. Urolog mowil, żebym opatrunek zmieniał raz dziennie i przyszedł za tydz na kontrolę , chyba, że wszystko będzie wporzadku, to za 2 tyg.
Penis miałem nosić przyklejonego lepcem do góry.
Za zabieg zaplacilem 3550zl.
-hospitalizacja w pokoju 8h 550zl
-konsultacja anestozjologiczna 150zl
-operacja stulejki z plastyka(obrzezanie) 2000zl
-znieczulenie ogólne 850zl

-pierwszej nocy obudzilem sie z 4 razy podczas wzwodu, bałem się o szwy, żeby nie pękły, ale przykładałem kostkę lodu do podbrzusza i opadal po chwili.
-Dzień 1
Wszystko we krwi, bałem się sam, żeby czegoś sobie nie zrobić. Przemywałem rane zgodnie z zaleceniami urologa octeniseptem i smarowalem szew i wedzidelko oxycortem.
https://imgur.com/KBWSupF-
Dzień 2
Podobnie jak dzień pierwszy, chociaz myślałem, że będzie gorzej.
https://imgur.com/ReXvBcw
https://imgur.com/nuYMWzh
https://imgur.com/wn7monY
Wyglądał tak, jak by go ktoś pobił na imprezie hehe
-Dzien 3
Znów nocne i bolesne wzwody, wszystko we krwi, bardziej spuchnięte, przy myciu zaczęło lać się jeszcze wiecej krwi.
https://imgur.com/mCNNHCg
https://imgur.com/hNoFy18
-Dzień 4
https://imgur.com/bUAdYQH
https://imgur.com/I0aS3a0
-Dzień 5
Zauważyłem, że opuchlizna zmniejsza się , ale rośnie cos przeźroczystego. Dzięki temu forum dowiedziałem się, że to limfa/chłonka i że nalezy nałożyć na to napletek, bo szef uciska i blokuje ujcie limfy spod skóry.
Nie moglem tego zrobic, bo chłonka była za duża i postanowilem przytrzymać ją wciskajac w penis żeby wsiąkło w niego tak jak by i udalo sie. Szwy troche wbijaly sie w glowe penisa, ale dalo się wytrzymać.
https://imgur.com/0a0aKxF
https://imgur.com/kPKPCTY
https://imgur.com/4rirxV7
-Dzień 6
Od razu zauważyłem , ze limfa się zmniejszyła.
https://imgur.com/gqAvnRj
https://imgur.com/oSyVTgy
https://imgur.com/ysLu2Gv
-Dzień 7-czyli dzis
https://imgur.com/u098esR
https://imgur.com/5HxxyL8
https://imgur.com/uFFSr5v
Tak to wyglada po tygodniu. Szczerze polecam każdemu, kto się wacha. Nic strasznego. Dzis żyje i funkcjonuje, szwów juz nie czuje, choć dalej sa wszystkie na miejscu. Dalej codziennie przemywam octeniseptem i smaruję maścią . Dodatkowo zauważyłem , ze penis się powiększył, bo wędzidełko nie ciągnie w dół główki , jak wczesniej podczas wzwodu o jakiś 1cm, narazie nie chcę kombinować , żeby szwów nie pozrywać. Jedyne co mi sie nie podoba, to wyglad po czesciowym obrzezaniu. Wyglada jak parówka w bułce. Trochę mnie to denerwuję , i nie wiem, czy za jakiś czas nie zrobię całkowitego. Żałuję, że wczesniej tego nie przemyślałem. Doktora Tomasza Gede polecam, konkretny, i wie co robi. Dobrze zszyte i ogólnie wszystko bez problemów . Tylko moja decyzja tutaj trochę zawaliła, bo koniecznie chciałem zostawić trochę napletka (sam nie wiem po co tak naprawdę... )
Jestem na dzień dzisiejszy tydz. po, i sam nie wiem, czy zostawiać, czy jeszcze raz dawać się ciąć. Nie chodzi o pieniadze, tylko o załatwianie drugi raz wszystkiego i czas... Jakoś nie wiem, czy po takim częściowym nie będzie mi wstyd pokazać się kiedyś jakiejś kobiecie. Na dzień dzisiejszy mam za miesiac 24 lata i jestem dalej prawiczkiem. Kolejny zabieg na pewno wydłuży ta sytuację... Mam nadzieje, że może jak się wygoji porządnie , to ta skóra jakoś lepiej będzie wyglądać.
Mógłby ktoś coś doradzić i ocenic ?
Pzdr.
 

Sebix92

Member
Witam wszystkich
Postanowiłem opisać swoją historię dotyczącą obrzezania.
-Pierwszy raz stwierdziłem , że jest coś nie tak z moim penisem jakies 7-8 lat temu, gdy miałem 16 lat i zaczynałem bardziej interesować się seksualnością. Jednak nic nie mówiłem rodzicom , bo zwyczajnie było mi wstyd. I tak minęło kilka lat, aż postanowiłem coś z tym zrobić, bo męczyło mnie to psychicznie, że wszyscy mają dziewczyny, a ja nawet nie mogę do żadnej zagadać , bo co mi po tym, gdy mój problem z penisem nie pozwalał na nic.
- Pierwszy raz wybrałem się do urologa ze Zgorzelca ( który dojeżdżał z Wroclawia i miał wiele pozytywnych opini). Opisałem mu mój problem, który polegał na bólu wędzidełka podczas wzwodu i bolesnym napieciu skóry na trzonie penisa. Wspomniałem też o tym, że nie mogę do końca ściągnąć skóry z glowy penisa i pokazałem zdjecia w czasie wzwodu i co konkretnie mnie boli i przeszkadza.
Doktor pogladał, powyginał penisa, i stwierdził, że wszystko ok i nie ma się czym przejmować. Za wizytę zapłaciłem 100zl. Zadowolony wyszedlem i nabralem pewnosci siebie zapominajac na jakiś czas o swoim problemie. Tłumaczyłem sobie, że tak ma być. Jedak po pół roku radość przeszła , bo ból podczas masturbacji był denerwujący i masturbacja nie dawała za dużo przyjemnosci.
-Postanowiłem wybrać się do innego urologa w rejonie i padlo na doktora z Jeleniej Góry.
Opisałem swój problem tak samo jak poprzedniemu urologowi i pokazałem zdj w czasie wzwodu. Doktor pooglądał, powyginał i stwierdził, ze mam krótkie wędzidełko i ciasną skórę na trzonie. Wspomniał o obrzezaniu, jednak ja chciałem tego uniknąć i zaproponował wydłużenie wędzidełka. Wypisał skierowanie, zapłaciłem za wizyte 100zl i wróciłem do domu.
-Strasznie bałem się cięcia, ponieważ nigdy nie miałem wykonywanego żadnego zabiegu i odpuściłem sobie. W miedzyczasie majac 22 lata poznałem swoją pierwszą dziewczynę, na której bardzo mi zależało. Po około dwóch miesiacach byłem w niekomfortowej sytuacji, gdzie musiałem się wykręcić, bo co z takim penisem mógłbym zdziałać. Dodatkowo jeszcze wiekszy stres miałem przez to, ze ona miala mała córkę i przez 6 lat mieszkała ze swoim byłym partnerem. A już wogole dobiło mnie to, gdy któregoś razu opowiedziała mi, że kiedyś zanim urodziła się jej córka, to potrafiła kochać sie po 3 razy w ciagu dnia. Dla mnie jako dla zakompleksionego prawiczka, który miał problemy z źle rozwinietym penisem było to poniżające i jeszcze bardziej dobijające. Wykręciłem się, że teraz nie moge, bo mam torbiel na jadrze i będą mi go wycinac za miesiac (co było kłamstwem). Nie minął miesiąc, a zerwałem z nia dwa dni przed Bożym Narodzeniem. Do dziś jest mi jej starsznie szkoda, bo wiem, że jej zależało, ale mój problem z penisem sprawiał, że nie chciałem dalej tego ciągnąć...
-Po tej sytuacji zebrałem się i postanowiłem , że muszę coś z tym zrobić, bo psychicznie nie dawałem rady. W marcu tego roku poszedłem do kolejnego urologa ( doktor Tomasz Gede) , który również znajdował się w Jeleniej Górze , ale przyjmował w prywatnej klinice ,, KCM Clinic" Zarejestrowałem się i pierwszą wizytę miałem w marcu. Tak samo jak poprzednikom, tak i jemu opisałem swój problem pokazujac zdjecia w czasie wzwodu. Doktor podotykał, powyginał i zdiagnozował stulejke czynnościową i krótkie wędzidełko. Opisał mi metody leczenia masciami sterydowymi, które mogą się w moim przypadku nie sprawdzic, bo miałem bardzo ciasna/opieta skore na trzonie. Po rozmowie padło na obrzezanie, nie chciałem już kombinować i przeciągać. Chciałem mieć zrobione to raz i mieć spokój. Za wizyte zaplacilem 150zl. Dostałem skierowanie i zarejestrowałem się na zabieg obrzezania. Niestety przez covid19 musiałem czekać do 8 maja.
Jakiś tydzień przed zabiegiem zadzwoniono do mnie i poinformowano, że muszę wykonać badania krwi, zdjęcie rendgenowskie klatki piersiowej i ekg serca.
Dodatkowo miałem zabrać ze sobą ręcznik i bieliznę. Z tymi wszystkimi rzeczami wybrałem się na zabieg. Na rejestracji wypełniłem zgody, zapłaciłem za zabieg i pokierowano mnie na oddział. Tam wypełniłem jeszcze inne zgody, dokumenty itp. Po sprawach papierkowych oddzialowa zaprowadziła mnie do pokoju i dała taką szpitalną koszulę dla pacjentów, majtki szpitalne i specjalna gąbkę, którą miałem umyć dokładnie penisa i okolice. Po wykąpaniu wbito mi welflon i podano jakis antybiotyk. Nastepnie przyszedł anestezjolog. Wypelnilem ankiete, i odpowiedzialem na wszystkie pytania, które mi zadawał , dotyczace znieczulenia.
Stres niesamowity, myślałem ze zaraz serce mi stanie, jednak czekajac na zabieg ok 2-3 godz. uspokoiłem się przegladajac internet.
-W koncu przyszedł ten moment, oddzialowe wiozły mnie na zabieg. Cały się trząsłem ze starachu i stresu. Do tego stopnia sie bałem, że zastanawiałem się, czy nie powiedzieć, że zostawie pieniadze, ale rezygnuje. Na szczęście nie miałem dużo czasu i wylądowałem na sali. Stalo wokół mnie z 6 osób , anestezjolog, jego asystentka, urolog i inne osoby, które brały udział w moim zabiegu. Poinformowano mnie, ze dostanę narkoze. Zaczęło mi sie kręcić w głowie i po jakiś 15-20 sekundach zasnąłem. Nic nie pamiętam z zabiegu. Obudziłem się po zabiegu i zawieziono mnie na swoją sale. Szczerze to jakoś specjalnie mnie nie bolało , przyszedł doktor, skontrolował, chwilę porozmawialismy i wieczorem po kilku godz spedzonych w łóżku zostałem wypuszczony do domu. Urolog mowil, żebym opatrunek zmieniał raz dziennie i przyszedł za tydz na kontrolę , chyba, że wszystko będzie wporzadku, to za 2 tyg.
Penis miałem nosić przyklejonego lepcem do góry.
Za zabieg zaplacilem 3550zl.
-hospitalizacja w pokoju 8h 550zl
-konsultacja anestozjologiczna 150zl
-operacja stulejki z plastyka(obrzezanie) 2000zl
-znieczulenie ogólne 850zl

-pierwszej nocy obudzilem sie z 4 razy podczas wzwodu, bałem się o szwy, żeby nie pękły, ale przykładałem kostkę lodu do podbrzusza i opadal po chwili.
-Dzień 1
Wszystko we krwi, bałem się sam, żeby czegoś sobie nie zrobić. Przemywałem rane zgodnie z zaleceniami urologa octeniseptem i smarowalem szew i wedzidelko oxycortem.
https://imgur.com/KBWSupF-
Dzień 2
Podobnie jak dzień pierwszy, chociaz myślałem, że będzie gorzej.
https://imgur.com/ReXvBcw
https://imgur.com/nuYMWzh
https://imgur.com/wn7monY
Wyglądał tak, jak by go ktoś pobił na imprezie hehe
-Dzien 3
Znów nocne i bolesne wzwody, wszystko we krwi, bardziej spuchnięte, przy myciu zaczęło lać się jeszcze wiecej krwi.
https://imgur.com/mCNNHCg
https://imgur.com/hNoFy18
-Dzień 4
https://imgur.com/bUAdYQH
https://imgur.com/I0aS3a0
-Dzień 5
Zauważyłem, że opuchlizna zmniejsza się , ale rośnie cos przeźroczystego. Dzięki temu forum dowiedziałem się, że to limfa/chłonka i że nalezy nałożyć na to napletek, bo szef uciska i blokuje ujcie limfy spod skóry.
Nie moglem tego zrobic, bo chłonka była za duża i postanowilem przytrzymać ją wciskajac w penis żeby wsiąkło w niego tak jak by i udalo sie. Szwy troche wbijaly sie w glowe penisa, ale dalo się wytrzymać.
https://imgur.com/0a0aKxF
https://imgur.com/kPKPCTY
https://imgur.com/4rirxV7
-Dzień 6
Od razu zauważyłem , ze limfa się zmniejszyła.
https://imgur.com/gqAvnRj
https://imgur.com/oSyVTgy
https://imgur.com/ysLu2Gv
-Dzień 7-czyli dzis
https://imgur.com/u098esR
https://imgur.com/5HxxyL8
https://imgur.com/uFFSr5v
Tak to wyglada po tygodniu. Szczerze polecam każdemu, kto się wacha. Nic strasznego. Dzis żyje i funkcjonuje, szwów juz nie czuje, choć dalej sa wszystkie na miejscu. Dalej codziennie przemywam octeniseptem i smaruję maścią . Dodatkowo zauważyłem , ze penis się powiększył, bo wędzidełko nie ciągnie w dół główki , jak wczesniej podczas wzwodu o jakiś 1cm, narazie nie chcę kombinować , żeby szwów nie pozrywać. Jedyne co mi sie nie podoba, to wyglad po czesciowym obrzezaniu. Wyglada jak parówka w bułce. Trochę mnie to denerwuję , i nie wiem, czy za jakiś czas nie zrobię całkowitego. Żałuję, że wczesniej tego nie przemyślałem. Doktora Tomasza Gede polecam, konkretny, i wie co robi. Dobrze zszyte i ogólnie wszystko bez problemów . Tylko moja decyzja tutaj trochę zawaliła, bo koniecznie chciałem zostawić trochę napletka (sam nie wiem po co tak naprawdę... )
Jestem na dzień dzisiejszy tydz. po, i sam nie wiem, czy zostawiać, czy jeszcze raz dawać się ciąć. Nie chodzi o pieniadze, tylko o załatwianie drugi raz wszystkiego i czas... Jakoś nie wiem, czy po takim częściowym nie będzie mi wstyd pokazać się kiedyś jakiejś kobiecie. Na dzień dzisiejszy mam za miesiac 24 lata i jestem dalej prawiczkiem. Kolejny zabieg na pewno wydłuży ta sytuację... Mam nadzieje, że może jak się wygoji porządnie , to ta skóra jakoś lepiej będzie wyglądać.
Mógłby ktoś coś doradzić i ocenic ?
Pzdr.
Musisz poczekać, aby wszystko się zagoiło.
 
Dzięki za oceny i jakieś słowa otuchy, bo wiadomo, że dla faceta jest to dość ważna część ciała i myśląc o tej chłonce mam 1000 różnych mysli... W pierwszym poście zapomniałem napisać, że dzień przed zabiegiem ogoliłem miejsca intymne (choć tego nie wymagali). Z perspektywy czasu patrząc powinienem też ogolić uda w okolicy penisa, bo coś mi tam najlejili z dwóch stron wielkości ok 10cmx15 i powyrywali włosy, ale to szczegół. Zapomniałem również napisać w pierwszym poście , że za spray do przemywania i 2 tubki maści wraz z gazami, lepcem itp zapłaciłem ok 90 zł. Co ceny, zabiegu, to fakt, sporo i w sumie to też był jeden z powodów daczego wcześniej nie zdecydowałem się na zabieg. Tym bardziej, że pracuje fizycznie na produkcji w fabryce jak 80% społeczeństwa i musiałem odkładać na zabieg jakiś czas.
-Mam nadzieję , że każdy rozumie, że nie piszę tych cen, żeby narzekać , czy płakać, tylko po to, żeby inni, którzy zastanawiaja się nad zabiegiem wiedzieli dokładnie jak to wygląda. Tak samo jak cały przebieg przygotowania, samego zabiegu i rolekowalescencji. Ja przed zabiegiem szukałem takich tematów i znalazłem dokładnie opisanych może ze 3.
-Dzień 8
Zaczynam drugi tydzień gojenia. Dziś rano obudziłem się ze wzwodem, wypilem kawe i poszedłem zmienić opatrunek. Zauważyłem, jakas krew na wedzidełku, ale jakoś się nie przejmuję, bo nic złego nie widać. Jedyne co zauważyłem, to to, ze chłonka/limfa sie powiększyła i troche mnie to zmartwiło. Ale po przeczytaniu waszych komentarzy postanowiłem się nie przejmować i dac temu czas. Tak to wyglada
Dzięki za oceny i jakieś słowa otuchy, bo wiadomo, że dla faceta jest to dość ważna część ciała i myśląc o tej chłonce mam 1000 różnych mysli... W pierwszym poście zapomniałem napisać, że dzień przed zabiegiem ogoliłem miejsca intymne (choć tego nie wymagali). Z perspektywy czasu patrząc powinienem też ogolić uda w okolicy penisa, bo coś mi tam najlejili z dwóch stron wielkości ok 10cmx15 i powyrywali włosy, ale to szczegół. Zapomniałem również napisać w pierwszym poście , że za spray do przemywania i 2 tubki maści wraz z gazami, lepcem itp zapłaciłem ok 90 zł. Co ceny, zabiegu, to fakt, sporo i w sumie to też był jeden z powodów daczego wcześniej nie zdecydowałem się na zabieg. Tym bardziej, że pracuje fizycznie na produkcji w fabryce jak 80% społeczeństwa i musiałem odkładać na zabieg jakiś czas.
-Mam nadzieję , że każdy rozumie, że nie piszę tych cen, żeby narzekać , czy płakać, tylko po to, żeby inni, którzy zastanawiaja się nad zabiegiem wiedzieli dokładnie jak to wygląda. Tak samo jak cały przebieg przygotowania, samego zabiegu i rolekowalescencji. Ja przed zabiegiem szukałem takich tematów i znalazłem dokładnie opisanych może ze 3.
-Dzień 8
Zaczynam drugi tydzień gojenia. Dziś rano obudziłem się ze wzwodem, wypilem kawe i poszedłem zmienić opatrunek. Zauważyłem, jakas krew na wedzidełku, ale jakoś się nie przejmuję, bo nic złego nie widać. Jedyne co zauważyłem, to to, ze chłonka/limfa sie powiększyła i troche mnie to zmartwiło. Ale po przeczytaniu waszych komentarzy postanowiłem się nie przejmować i dac temu czas. Tak to wyglada
 

mariusz848466

New member
Wszystko spoko kolego ale 3500 koła? Mnie operował sam lekarz za 700 zł 5 lat temu, przy znieczuleniu miejscowym. No ale ważne że jesteś zadowolony i w końcu będziesz czuł się komfortowo. Rozumiem że to obrzezanie częściowe? Ja miałem dwa zabiegi, pierwszy się nie udał bo uparłem się na częściowe, teraz jestem po całkowitym i jest petarda. Pozdrawiam
 
Teraz patrząc na to, to widzę, że dałem nie mało, ale nie orientowałem się gdzie ile kosztuje , po prostu chciałem miec z glowy, bo psychicznie mnie to męczyło... Teraz może szukałbym gdzieś dalej, ale taniej. Ogólnie jestem mega zadowolony i polecam urologa, który mi wykonywał zabieg, tylko jestem przyzwyczajony do normalnego penisa, albo do takich jakie są na filmach porno. Takie cos jak ja mam teraz, to chyba nie za dużo ludzi tak ma. Wydaje mi się, że to jest częściowe. Doktor zapytał co robimy, a ja jęczałem, że wolałbym w ogóle uniknąć obrzezania (miałem w glowie jakieś stereotypy, że będę jak Żyd) i chyba zrobił częściowe. Sam do konca nie wiem, bo nikt wprost mi nie powiedział jakie to jest. Mi się wydaję, że częściowe, bo przy całkowitym nie naciągnął bym kawałka napletkana na głowę penisa (nawet bez wzwodu) . Przynajmniej tak to wygląda na filmach porno. Chociaż niektórzy mają tak jak ja i piszą, że to jest całkowite. Sam już nie wiem, nie znam się na tym.
 

mariusz848466

New member
Masz kolego częściowe. W sumie dałeś ile dałeś i resztę olać. Najważniejsze że masz spokój, sam wiem jak to wpływa na psychikę. No ja też miałem wątpliwości że będę teraz jak żyd, jak to będzie gdy się trzeba będzie rozebrać przy kimś itp. Dziś mam to głęboko w dupie i wiem że kutas wygląda zajebiście i żona mówi to samo.
 
Wlasnie tak myślałem, że częściowe . U Ciebie wygląda to super, i szczerze to zazdroszczę. U mnie to takie coś pomiędzy naturalnym penisem, a Twoim. Szkoda, że w tamtym momencie wiekszy wpływ na to co chciałem miała moja desperacja i zrujniwana psychika. Moje to wyglada tak jak pisalem - parówka w bułce. Szczerze to zastanawiam się dlaczego w ameryce sa inne standardy obrzezania takiego typu jak Twój, a w europie z tego co wyczytałem taki jak mój. Niby mniejsze doznania, ale to chyba lepiej, bo większość ma problem z przedwczesnym dochodzeniem niż za późnym. No nic, taka była moja decyzja, już po fakcie. Albo zaakceptuje co wybrałem , albo jak sie wygoji, to za rok będę robił całkowite, bo szczerze to Ci zazdroszczę.
 

mariusz848466

New member
U mnie nie występuje nic takiego jak mniejsze doznania, nie wiem czemu wiele osób to powtarza. Ja bym powiedział że na odwrót, moja żona powtarza że mi się powiększył w obwodzie na bo czuję różnice podczas seksu. W Stanach wcześniej obrzezali każdego jak leci i tam nie ma problemu ze stulejką. U mnie choć nie miałem jakiejś bardzo zaawansowanej stulejki to latem bywały problemy z higieną, teraz gotowy do akcji 24/7 😉
 
Dla mnie jako dla zakompleksionego prawiczka
Na dzień dzisiejszy mam za miesiac 24 lata i jestem dalej prawiczkiem
Jeżeli masz kompleksy na tym punkcie, czujesz się gorszy... Poczekaj aż rakieta się zagoi i idź na jakąś mieszkaniówkę. Wchodzisz, rzucasz dwie/trzy stówy, idziesz pod prysznic, gała, gumka, seks i prawiczkiem nie jesteś. :) Jak z koleżanką.

No chyba, że brakuje Ci kobiecego ciepła i wsparcia (chociaż z tym wsparciem różnie bywa), to wtedy seksv za pieniądze odradzam.
 
Powiem Ci szczerze, że myślałem o tym, tym bardziej, że na roksie niektóre dziewczyny, to są takie kosy, że szok. Ale stach, że to sa jakieś wałki. Czlowiek przyjedzie, a wyskoczą może jacyś kolesie, lanie spuszczą, forse zabiorą i tyle. Nie znam nikogo, kto był też u takich dziewczyn, więc nawet nie mam potwierdzenia, żeby się nie bać.
 
Odchodzimy trochę od tematu, ale co tam, wkońcu to forum o męskim zdrowiu (a zdrowie psychiczne również jest ważne). (y)

Akurat na te zdjęcia uważaj - często są po retuszu, tak samo wiek podany w ogłoszeniach jest zaniżany. ALE. Każda dziewczyna ma (lub powinna mieć) swój temat na forum "garsoniera", więc możesz przeczytać opinię poprzedników. W google wklejasz nuner telefonu z ogłoszenia w formacie xxx-xxx-xxx, dopisujesz "garsoniera" i szukasz.

Na pewno nikt Cię nie pobije, ale jeśli boisz się kradzieży to weź tylko kasę i telefon. Tyle Ci wystarczy. :)
 
Dzien 15
Witam Panowie
Nie wrzucałem nic od 8-ego dnia, bo już się tak dużo z raną nie działo jak przez pierwszy tydzień. Generalnie jak już najwieksza opuchlizna zeszła , to nie przeszkadza mi wygląd w czasie spoczynku. Wczoraj byłem na wizycie kontrolnej i urolog stwierdził, że wszystko ładnie się goji. Stwierdził lekki obrzęk limfatyczny, ale mówił, że to spokojnie zejdzie. Opatrunku mam już nie nosić. Penisa też mam już normalnie nosić na dół i mam nie używać maści i tego sprayu. Mam przemywać tylko szarym mydłem. Powiedział też, żebym nosił ranę odkrytą, a nie naciągnięty napletek na żoladz. I tutaj mam problem, bo nie wiem co robic. Czuję, że uciska mnie linia szwów , z których jeszcze ani jeden nie wypadł i ciężko mi się chodzi z odsłoniętym żołędziem. Dodatkowo przy odsłoniętym skóra nabrzmiewa limfa i boję się , żeby tak nie zostało. Lekarz mówił, żebym się nie przejmował. No i pewnie wie co mówi, bo trochę zabiegów już przeprowadził, jednak z drugiej str. widziałem tutaj na forum, że ludziom cyrki wychodzą z ta chłonką.
Ogólnie jest już lepiej niż tydz. temu, ale podczas nocnych wzwodow pęka mi skóra między szwami. Następna relację myślę, że też zdam za ok tydz, chyba, że w międzyczasie coś się stanie. Mógłby ktoś doradzic jak nosic napletek?

 
Dzień 23
Jestem po zabiegu ok 3 tyg i właśnie w tym trzecim tyg zaczelo byc coraz gorzej mam wrażenie. Zrobila mi sie oponka, która wcześniej nie była aż tak duża. Dodatkowo nie mogę dotykać szwow, bo sprawia mi to ból, a po nocy szwy pieką. Nie wiem, czy nie robi mi się jakiś stan zapalny, bo leci mi jakąś ropa, czy coś z wędzidełka i z szwow w dolnej okolicy. No i mam taka grudkę przy ujściu cewki, ktora wydaje mi sie, ze jest pozostałością weędzidełka. Próbowałem ciągnąć za szwy, żeby je wyrwać, bo bola mnie, ale mam wrażenie, że się wrosły. Niby są rozpuszczalne, ale wydaje mi się, że to przez nie się wszystko psuje. Nie wiem za bardzo co robić, czy czekać jeszcze tydz, czy próbować jednak wyciągać. Podsumowując w trzecim tyg wszystko zaczęło się psuć.
Fajnie, gdyby ktoś coś doradził, bo nie wiem co robić, a czuję, że skończy się kolejnym zabiegiem...
 
Do góry