Nie mogę zsunąć napletka po zabiegu

kamilops

Active member
Nie mam doświadczeń z częściowym, ale na pewno z tego można zrobić całkowite. Jak będzie problem to idź do dobrego urologa (tondel, drabina, Kuźniar) i ci zrobią :)
 

Trolo

Well-known member
będę próbował, ale boje się podczas ciepłej kąpieli, żeby znowu nie krwawić jak ostatnio. Jeśli już coś się ma naruszyć to wolę przy normalnej temperaturze przynajmniej mniej krwawić będzie. Wyszły mi dwa kolejne szwy, nie wiem czy od ćwiczeń, czy tak same z siebie. Nie było krwi ani nic. Może to tylko blokada psychiczna i to że boli to może tak musi być i trzeba zacisnąć zęby? będę cały czas próbował.
Zdecydowanie to blokada psychiczna. Po prostu zsuń go w dół. Przecież podczas wzwodu jest grubszy i jakoś nic Ci się nie dzieje to w spoczynku powinno być ok. Rozciąganie blizny to nie tak, że zsuniesz dwa razy i już będzie ok. Jak będziesz to solidnie robił, to nie będzie konieczny kolejny zabieg.
 

WhiteRaven

New member
Zdecydowanie to blokada psychiczna. Po prostu zsuń go w dół. Przecież podczas wzwodu jest grubszy i jakoś nic Ci się nie dzieje to w spoczynku powinno być ok. Rozciąganie blizny to nie tak, że zsuniesz dwa razy i już będzie ok. Jak będziesz to solidnie robił, to nie będzie konieczny kolejny zabieg.
Obawiam się, że to nie blokada psychiczna. Próbowałem właśnie tamtego dnia gdzie zamieściłem zdjęcie odciągać tak mocniej i to był max. Później napletek od tego rozciągania zrobił się czerwony i spuchł. Wieczorem piekło, więc doszło do jakichś pęknięć, czy czegoś, a teraz to schodzi skóra z napletka, coś jak po oparzeniu czy po odcisku ciężko opisać. Ale nie ma tego jakoś dużo i nie boli to, tylko co jakiś czas usuwam martwy naskórek patyczkiem kosmetycznym. Obecnie nie mogę już odciągnąć tyle co wtedy, raczej tyle co na poprzednim zdjęciu, więc wróciłem do punktu wyjścia. We wtorek umówiłem się z lekarzem i zobaczę co powie. Wydaje mi się, że tam już wszystko za bardzo się pozrastało, żeby to nawet rozciągać, bo kolejne próby nic nie dają nawet z olejkiem. Podczas wzwodu owszem jest grubszy, ale napletek i tak zostaje na górze i nie rozciąga się na tyle, żeby to bolało jakkolwiek.
 

Trolo

Well-known member
Zrobił się czerwony, grubszy i pewnie jest tam stan zapalny, bo skoro nie było zsuwane i myte a bakterie są wszędzie to sobie robią swoje. Blokada bankowo jest bo się boisz, że coś zrobisz, rozerwiesz, że zaboli, że będzie krwawienie. Oby lekarz sobie z tym poradził i obyś nie musiał iść na kolejny zabieg.
 

WhiteRaven

New member
Ta opuchlizna, zaczerwienienie i trochę schodzącej skóry to szybko przeszło, nie bylo tam stanu zapalnego.
Niestety potwierdziły się jednak moje przypuszczenia i konieczny będzie kolejny zabieg. Lekarz stwierdził, że faktycznie jest za wąsko. Umówiłem się jutro na rozmowę telefoniczną i ustalimy dalej jeszcze co i jak. Teraz skłaniał bym się raczej ku obrzezaniu całkowitemu i to prywatnie bo nie chcę znowu przechodzić przez tę całą szpitalną procedurę. Rozważam też znieczulenie miejscowe, jednak tu muszę dopytać jeszcze lekarza jak to zrobi, w które miejsce zrobi wkłucia igłą i jak skuteczne jest to znieczulenie, czy np. nie przestanie puszczać w trakcie zabiegu. Do tego jeszcze ciekaw jestem czasu trwania takiego zabiegu, żeby wiedzieć jak długo mam próbować nie zemdleć tam :D
 

kamilops

Active member
1. Z tego co wiem to na leżąco nie da się zemdleć:)
2. Znieczulenie jest w trzon penisa i w żołądź, parę ukłuć małych.
3. Czas trwania 30 minut.
4. Znieczulenia może braknąć na szycie, ale ono ustępuje stopniowo, więc gdy coś poczujesz to możesz poprosić o więcej.
 

calvink

Member
kolega który był ze mną na sali, miał mieć poprawkę - opowiadał, że podczas pierwszego zabiegu plastyki znieczulenie puściło w trakcie zabiegu i chciał się ze*rać z bólu zaś Lekarz mu powiedział że nie może przerwać szycia i musi wytrzymać 😁 na poprawce był już pod ogólnym, zresztą tak jak ja. Przynajmniej odpada stres związany z przebiegiem zabiegu.
 

MKD

Active member
Nie tylko o stres chodzi. Zastrzyka w prnisa oznacza opuchlizne. Chirurgowi jest trudniej zszyc no i mamy opuchniety sprzet. 2 zastrzki zdecydowanie utrudniaja temat
 

wacie

Member
Nie tylko o stres chodzi. Zastrzyka w prnisa oznacza opuchlizne. Chirurgowi jest trudniej zszyc no i mamy opuchniety sprzet. 2 zastrzki zdecydowanie utrudniaja temat
Po zastrzyku sprzęt puchnie , robi się opuchlizna ?
Tego nie wiedziałem i u siebie nie widziałem.
 

MKD

Active member
Po zastrzyku sprzęt puchnie , robi się opuchlizna ?
Tego nie wiedziałem i u siebie nie widziałem.
Dostajesz zastrzyk w bardzo czule miejsce, sporo osob mialo opuchlizne po takim zastrzyku.

nawet dwoch chiururgow powiedzialo mi to samo, ze po zniczuleniu miejscowym trudniej im sie zszywa
 

nope

Active member
Coś w tym musi być. Mam przeblyski ze po zabiegu 1 widok na przyjaciela swiezo zszytego to był taki jakis wielki nadęty i opuchnięty a był w spoczynku. Więc może i tak jest z tym znieczuleniem ale generalnie mysle ze dla wprawnego chirurga nie ma to znaczenia dużego. Tondel chyba glownie szyje przeciez w znieczuleniu miejscowym a jakie perfekto roboty z jego ręki wychodzą xd
 

kamilops

Active member
Nie wiem czy teraz nie powiem glupoty, ale do znieczulenia ogólnego trzeba anestezjologa i większej "obsługi przed i po" dlatego dla tak małego (dla chirurga) zabiegu częściej stosuje się znieczulenie miejscowe.

Osobiście jestem takiego zdania że lepiej odstąpić anestezjologa komuś bardziej potrzebującemu, bo tak naprawdę wiecej usypiania niż ten zabieg trwa w miejscowym.

Ja też się bałem i najchętniej w wieku 13/15 lat też brałbym narkoze, ale z perspektywy czasu widzę że to niepotrzebne :)
 

MKD

Active member
Mnie nie zaproponowano w ogole miejscowego. Urolog okreslil sie jasno, tylko ogolne albo od pasa w dol
 

WhiteRaven

New member
Ustalił mi doktor termin zabiegu na 18 czerwca i tym razem będę chciał obrzezanie całkowite. Znieczulenie będzie znów ogólne, dzięki temu największy stres to będzie oczekiwanie na zabieg i pierwsze sikanie już po :D

Nie wiem czy teraz nie powiem glupoty, ale do znieczulenia ogólnego trzeba anestezjologa i większej "obsługi przed i po" dlatego dla tak małego (dla chirurga) zabiegu częściej stosuje się znieczulenie miejscowe.

Osobiście jestem takiego zdania że lepiej odstąpić anestezjologa komuś bardziej potrzebującemu, bo tak naprawdę wiecej usypiania niż ten zabieg trwa w miejscowym.

Ja też się bałem i najchętniej w wieku 13/15 lat też brałbym narkoze, ale z perspektywy czasu widzę że to niepotrzebne :)
Tak, do znieczulenia ogolnego potrzeba anestezjologa i trochę większej obsługi. Jak dla mnie to zależy od człowieka i jego odporności psychicznej i fizycznej na ból. Dla mnie ten rodzaj bólu i zabiegu jest czymś strasznym i nawet pobieranie krwi jest dla mnie trudne. Dlatego wiem, że ciężko by mi było wytrzymać przy znieczuleniu miejscowym. No ale to tylko ja, a ja mam dziwny próg bólu, bo u dentysty nie biorę znieczulenia bo daję radę, a pobieranie krwi jest wyzwaniem więc... :D
 

WhiteRaven

New member
UPDATE
Zastanawiałem się czy założyć nowy wątek, ale to w sumie kontynuacja tego istniejącego więc postanowiłem tutaj napisać.
Jestem po drugim zabiegu, który był w czwartek (udało się tego samego dnia co przyjęcie), znów w znieczuleniu ogólnym i tym razem obrzezanie. Obecnie w spoczynku wystaje część żołędzia. Wydaje mi się, że tym razem wszystko ok będzie, bo jest duża opuchlizna, ale działa to wszystko lżej.
Sam zabieg przebiegł sprawnie, tym razem jakoś inaczej byłem znieczulony bo znacznie później zasnąłem i widziałem cały proces przygotowania, i wybudziłem się podczas szycia, czułem takie bardzo lekkie ukłucia i zapytałem czy dostanę coś znieczulającego, ale lekarz powiedział że nie ma potrzeby bo już koniec i faktycznie przeciągnął jeszcze dwa razy i koniec, więc bez bólu i wracałem świadomy z sali operacyjnej. Ból po zabiegu nie był jakiś duży, noc była gorsza bo przez nocne wzwody budziłem sie co chwile. Ale ból do wytrzymania, nie brałem przeciwbólowych. Następnego dnia w domu po zmianie opatrunku zaczęło mnie boleć, ale wziąłem ibuprom i przeszło całkowicie i już nie wróciło. Druga noc też była ciężka bo budziłem się przez wzwody. Natomiast kolejne noce bezbolesne, chociaż czułem że wzwód jest. Dziś spojrzałem nad ranem jak był we wzwodzie, a tam żołądź prawie cały odsłonięty, od strony wędzidełka cały, a od góry niedużo brakuje. Może jakby nie było opuchlizny to by zeszło. Trochę mnie to wystraszyło, chociaż nic nie bolało i krew nie leciała, ale sączy się gdzieś jeszcze. Wiem że to chyba normalne bo ostatnio też się sączyła przez kilka dni po zabiegu. Mam nadzieję, że tym razem będzie już wszystko ok :)
 
Też przez to przechodziłem. Najpierw zrobiłem częściowe które się nie udało. Po 2 tygodniach poszedłem do dr drabiny w Krakowie który jest chyba najlepszy w obrzezaniu w tym mieście. Zdobył całkowite i po wszystkim, teraz wiem że żyje 😎 Przy okazji powiedział że nie każdy napletek nadaje się do częściowego, czasem po prostu musi być zrobione całkowite i tyle. Pozdrawiam 🖐️
 

MKD

Active member
Czesciowe to jednak ryzyko. Sam przed zabiegiem duzo czytalem zeby sie na cos zdecydowac i wyszlo na to, ze czesciowe to niestety troche rzut moneta
 

latek777

Member
Też przez to przechodziłem. Najpierw zrobiłem częściowe które się nie udało. Po 2 tygodniach poszedłem do dr drabiny w Krakowie który jest chyba najlepszy w obrzezaniu w tym mieście. Zdobył całkowite i po wszystkim, teraz wiem że żyje 😎 Przy okazji powiedział że nie każdy napletek nadaje się do częściowego, czasem po prostu musi być zrobione całkowite i tyle. Pozdrawiam 🖐️
czemu sie nie udało jaki był problem?
 

Podobne tematy

Do góry