moja kolej

Stettin

Moderator
wizyta już umówiona, jutro do dr Tondela do Poznania.

rozpoznanie własne - stulejka wrodzona

plan leczenia - preferowana plastyka, ale zobaczymy co wyjdzie po badaniu i rozmowie z doktorem :)

btw. podajcie serwer, na który można wrzucać zdjęcia, to może coś na bieżąco będę dodawał :)
 

Stettin

Moderator
co do samej relacji nie pozostaje mi nic innego, jak odesłać do tematu o doktorze http://meskiezdrowie.pl/dr-wieslaw-tondel-poznan-99.html

stulejka okazała się niecałkowita - jak przez całe życie sądziłem ;p i tu doktor powiedział, że są 2 sposoby albo całkowite obrzezanie albo częściowe, jako że to ostatnie mi się estetycznie średnio podoba, to poszedłem na całość ;p low & tight, nie wiem czy wykonuje on wersję high, bo nawet nie zaproponował. [edit] po latach na forum powiedziałbym, że to jest pomiędzy low a hight [/edit]

szybko zleciało przy rozmowach, postępowanie dokładnie wytłumaczone, mam nadzieję, że pamiętam wszystko.

teraz byle do soboty, kiedy to pierwsza zmiana opatrunku ;p

bólów nie ma, no ale wiadomo coś czuć w końcu, mój przyjaciel był krojony.

do soboty trochę czasu, więc wrzucam zdjęcie sprzed ;p
 
Ostatnia edycja:

bizzi_

New member
stulejka okazała się niecałkowita - jak przez całe życie sądziłem ;p i tu doktor powiedział, że są 2 sposoby albo całkowite obrzezanie albo częściowe, jako że to ostatnie mi się estetycznie średnio podoba, to poszedłem na całość ;p low & tight, nie wiem czy wykonuje on wersję high, bo nawet nie zaproponował.
Heh, też miałem robione u doktora Tondla w czwartek i też sobota pierwsze mycie, takie wspomnienia. ;) Wykonuje high, bo początkowo chciałem, ale wybrałem jednak częściowe. I również nie wiedziałem, że miałem niecałkowitą, jak sądziłem przez całe życie. :p
 

Stettin

Moderator
Heh, też miałem robione u doktora Tondla w czwartek i też sobota pierwsze mycie, takie wspomnienia. ;) Wykonuje high, bo początkowo chciałem, ale wybrałem jednak częściowe. I również nie wiedziałem, że miałem niecałkowitą, jak sądziłem przez całe życie. :p
mi hight nie zaproponował, jak napisałem, może i lepiej, bo bym miał mętlik co wybrać ;p
 

Stettin

Moderator
I opatrunek

2 doby od zabiegu, myślałem, że jak dotąd nic nie boli zbytnio, nic nie uwiera to to będzie koszmar...., że nadwrażliwość, bo na odsłoniętym czubku jest jeszcze spora ale nie :) no przyklejony gazik i szwy utrudniały cały zabieg, ale poszło. później jak mówił dr Tondel spryskać, świeżym kompresem wytrzeć, zaczęło krwawić, ale to norma raczej, i kolejnym obwinąć wg zalecań.

Na dodatek dołączam zapowiadane zdjęcia, od dołu ciężko się robi foty lustrzanką ;p, więc słabo widoczne, ale nie spodziewałem się takiego widoku, teraz mieć nadzieję, że wszystko będzie dalej tak szło :)





 

Stettin

Moderator
16/04/2014

Dziś dzień 7 :)

jak widać szwy puszczają, ale jeszcze noszę opatrunek, bo na skrzyżowaniu wędzidełka i całej reszty jeszcze się sączy i tak piecze, jak się pryska szprejem
skóra się łuszczy i żołądź mienił kolor z naturalnego na taki jak na zdjęciach, chociaż ciekawi mnie, co to za czarne coś na żołędzi od spodu, może miejsce po igle (?)








 

Stettin

Moderator
dzień 13.

2 szwy uważam osobiście za usunięte :) żołądź już się prawie skończył łuszczyć i wszystko zaczyna dążyć ku mecie ;p
Dziś albo jutro postaram się o zdjęcia :)

miłej środy :)
 

Stettin

Moderator
14 dzień ;p

zapowiadane zdjęcia ;p

na zdj 2 (lewa strona) nie podobają mi się ta fałdki z szyci, których nie ma po prawej stronie (3) na zdj. jeszcze tego nie widać, ale widzę to między/pod szwami





zdjęcia od dołu mi chyba nigdy nie wyją ;p


wędzidełko ładnie się goi ;p


Dziś ciężka noc, bo pierwsza bez opatrunku, bez niczego, znaczy w majtkach ;p
 

Stettin

Moderator
19 dni po ;p

został(y) 1-2 szwy, powoli się kończy ten okres, contratubex miałem zacząć stosować po 4 tygodniach, ale skoro, pewnie jutro, mi wypadną ostatnie szwy, to może zacznę szybciej o jakiś tydzień.

postaram się pokusić o jakieś zdjęcia dziś czy jutro ;p
 

Orzechowy

New member
Bolało przy zabiegu ?

A potem rekonwalescencja jak, bo z twoich postów wynika że nawet spoko, czy w te pierwsze dni po zabiegu w ogóle mogłeś chodzić czy nie bardzo ?
 

Stettin

Moderator
wiesz po zabiegu, to nawet nie za bardzo wiedziałem kiedy znieczulenie przestało działać, byłem zajęty innymi rzeczami i tyle. Pewnie jakbym myślał ciągle o tym, to bym się tylko nakręcał, a że byłem speca sprawdzonego przez licznych na tym forum, to mogłem zająć się innymi rzeczami.

Naprawdę spoko, wiadomo nocne erekcje, ale na to nic nie poradzisz i na nie każdy ma swoje sposoby :) moim było granie w grę logiczną na telefonie https://play.google.com/store/apps/details?id=biz.mtoy.blockpuzzle.revolution, co by odsunąć myśli, bo myślenie o czymkolwiek innym i podświadomy myśleć, by już opadł, jest bez sensu dla mnie, bo dalej myślisz o penisie, a tak rozkminiasz układankę i myśli idą, gdzieś indziej i sam pada ;p ot moja propozycja ;p

pierwsze dni są spoko. miałem opatrunek od lekarza, który miałem zdjąć za 2 dni albo jak się zmoczy podczas sikania.
problemy może robić wstawanie czy siadanie, ale to też zależy jak zawiniesz przyjaciela czy całego, czy powoli będziesz go odsłaniał, ja tak robiłem przez co nie miałem sytuacji by nie móc chodzić, albo chodzić jakoś pokracznie, wiadomo, każdy jest inny, ale tak powoli przyzwyczaja się do dotyku.
Nie za bardzo bym rozumiał trzymanie go w bandażach i pewnego dnia wszystko odrzucić i się dziwić, że nieprzyjemnie, ja robiłem stopniowo i teraz chodzę bez opatrunku, najpierw zacząłem od spania bez, a w ciągu dnia nosić opatrunek, bo wiadomo, w nocy to możemy się pokręcić, szukać dogodnej pozycji, a i tak się większość z nas kręci, więc jakiś tam dotyk będzie, ale mnie ani razu nie obudził.
a po 2-3 takich nocach, zacząłem chodzić bez.

wszystko powoli i na własne wyczucie, bo ciągłe chronienie nie ma sensu, bo i tak trzeba go zahartować i tak, no też zależy od sytuacji. Np. jak wiedziałem, że mam sporo latania, biegania po mieście, to zakładałem tak opatrunek, by mieć komfort w chodzeniu i bieganiu, ale jak wiedziałem, że się nie spieszę, że mogę iść normalnie albo sobie nawet na spacer pozwolić, to więcej go odsłaniałem czy tak teraz całego.

mam nadzieję, że pomocne to, jak tak to łapka w górę ;p
 

karolk

New member
Witaj kolego, jako że jesteś bardzo aktywny w tym wątku pozwoliłem sobie zagaić. Też mam podejrzenia stulejki u siebie i w połowie maja idę na konsultację. Lekarz mi powie co robić. Może Ty, jako doświadczony w boju poleciłbyś mi co najlepiej w mojej sytuacji?
Odsyłam do zdjęć karolk2000's uploaded images - Imgur
Twój naganiacz jak na 19 dni po zabiegu goi się elegancko :)

TO może przez ten link spróbuj: http://imgur.com/a/B4Zdz#0
 
Ostatnia edycja:

Stettin

Moderator
jestem tu aktywny, bo to mój temat ;p
a zdjęcia nie działają
załóż własny temat, tam Ci doradzimy i będziesz jak ja, a może i częściej relacjonował :)
 

Stettin

Moderator
22th day :)

wypadł ostatni szew, czyli pewien etap zakończony :)

nadwrażliwości nie ma od dawna, na dotyk, jest jest wrażliwy na ruch, ale coraz mniej :)
 

szymon1

New member
Cześć Stettin, jestem 7 dni po zabiegu i też mi się żąłądź zrobiła jakaś taka filoetowa podpuchnieta jak u ciebie na zdjeciach - 7 dni po. Napisz prosze ktorego dnia po zabiegu przestales spryskiwac tym sprejem (pewnie octaniseptem) bo wydaje mi sie że to po nim skóra sie zaczerwienia troche piecze i robi fioletowa.
Na tych zdjeciach - 14 dni po wszystko juz wyglada u ciebie bardzo ladnie.
Smarowałeś w tym czasie jakąś maścią, robiłeś jakies okłady z rumianku?
Kąpałeś sie w wanie czy szybkie prysznice?


Dziś dzień 7 :)

jak widać szwy puszczają, ale jeszcze noszę opatrunek, bo na skrzyżowaniu wędzidełka i całej reszty jeszcze się sączy i tak piecze, jak się pryska szprejem
skóra się łuszczy i żołądź mienił kolor z naturalnego na taki jak na zdjęciach, chociaż ciekawi mnie, co to za czarne coś na żołędzi od spodu, może miejsce po igle (?)

 
Ostatnia edycja:

Stettin

Moderator
octenisept, ma swoje działanie, które jest ważne przy szwach. podpuchnięcie się raczej wiąże, ze znieczulenie jako takim. i nic ponad to co mówił lekarz nie stosowałem. czyli po 2 dniach zmiana opatrunku, a chyba na 4 czy 5 było pierwsze mycie, ale jeszcze wówczas szybko, a wanna to nie pamiętam.

żadna maść, żaden rumianek, tylko octe po siusiu i jak jeszcze nosiłem opatrunki to przy zmianach.

Wanna z tego co pamiętam, bo była jak mnie już zaczęły wkurzać szwy, które nie wychodziły ;p
 

szymon1

New member
A po ilu dniach od zabiegu przestałeś pryskać octaniseptem?

octenisept, ma swoje działanie, które jest ważne przy szwach. podpuchnięcie się raczej wiąże, ze znieczulenie jako takim. i nic ponad to co mówił lekarz nie stosowałem. czyli po 2 dniach zmiana opatrunku, a chyba na 4 czy 5 było pierwsze mycie, ale jeszcze wówczas szybko, a wanna to nie pamiętam.

żadna maść, żaden rumianek, tylko octe po siusiu i jak jeszcze nosiłem opatrunki to przy zmianach.

Wanna z tego co pamiętam, bo była jak mnie już zaczęły wkurzać szwy, które nie wychodziły ;p
 
Do góry
TOPlist