maly sznaps kielonek na odwage przed igla ;)

nope

Well-known member
Moje ciecie tez krzywe i mam to w dupie. Wyglada git i nie zwracalbym na to uwagi. Zanim bylem pociety to duzo czytalem i ogladalem zdjec i nawet "hamerykańskie" obrzezania to w ciul ludzi ma pokrzywione linie ciecia :D
 

xwiewiurx

Member
ok dzieki, to powiedzcie tylko jak wspomoc zoladz do adaptacji bo troche piecze. i jak dlugo robiliscie opatrunek bo ja od wczoraj to zmieniam czysty opatrunek nic sie z tym nie dzieje , zastanawiam sie czy nie robic tego co 2 dni, zoladz odkryta podczas opatrunku wiec nie zasikuje go.
 

zykzak

New member
ok dzieki, to powiedzcie tylko jak wspomoc zoladz do adaptacji bo troche piecze. i jak dlugo robiliscie opatrunek bo ja od wczoraj to zmieniam czysty opatrunek nic sie z tym nie dzieje , zastanawiam sie czy nie robic tego co 2 dni, zoladz odkryta podczas opatrunku wiec nie zasikuje go.
Chyba dopiero dzisiaj mam okazje siąść i napisać jakieś dłuższe wypowiedzi na forum, bo ostatni tydzień był dla mnie ciężki psychicznie i fizycznie. Miałem zabieg dzień po Tobie dlatego byłem Ciekawy jak się czujesz - byłeś dla mnie jak taki kompan w tej niedoli ;) Swój temat pewnie założę jak będę na to przygotowany bo też chce się podzielić tym co przeszedłem, ale do rzeczy.

Ja opatrunki zmieniam przy każdym oddaniu moczu (przy ściągniętym napletku), wycieram do sucha krople moczu, psikam octeniseptem z każdej strony i dotykam gazikami jałowymi. Potem większym robię na około mu miękko i przyklejam do brzucha. Tych gazików to już parę paczek zużyłem.<sic>

1. Teraz moje pytanie, bo jest dziś już 8 dzień po zabiegu a ja dalej boje sie go trzymać w majtkach luźno i przyklejam go tasiemką do góry - czy to źle, kiedy powinienem przestać tak robić?
2. Do tej pory nie polewałem po nim wodą pod prysznicem ze strachu ze szwy puszczą / ranka może się otworzy? - Jak do tego podchodzicie?

sp. Siedzę od tygodnia w chacie i ledwo sie poruszam jak paralityk, a tu niektórzy na drugi dzień na siłkę czy na rower :D
 

nope

Well-known member
Nie przesadzaj z tym octeniseptem bo za dużo uzywasz. Ja psikalem np raz dziennie jak zmienialem opatrunek.
Możesz podklejac dalej non problem
Ja prysznic bralem nastepnego dnia juz po zabiegu bo tak mi doktor zalecil. Kazal jedynie brac prysznice przy okazji opatrunek sobie dobrze namókł i latwo go bylo zdjac a pacjenta myłem szarym mydłem i wodą. Woda ma jakby spływac po ciele tak zeby nie lać bezposrednio strumieniem wody po pacjencie i bd git.
 

xwiewiurx

Member
Chyba dopiero dzisiaj mam okazje siąść i napisać jakieś dłuższe wypowiedzi na forum, bo ostatni tydzień był dla mnie ciężki psychicznie i fizycznie. Miałem zabieg dzień po Tobie dlatego byłem Ciekawy jak się czujesz - byłeś dla mnie jak taki kompan w tej niedoli ;) Swój temat pewnie założę jak będę na to przygotowany bo też chce się podzielić tym co przeszedłem, ale do rzeczy.

Ja opatrunki zmieniam przy każdym oddaniu moczu (przy ściągniętym napletku), wycieram do sucha krople moczu, psikam octeniseptem z każdej strony i dotykam gazikami jałowymi. Potem większym robię na około mu miękko i przyklejam do brzucha. Tych gazików to już parę paczek zużyłem.<sic>

1. Teraz moje pytanie, bo jest dziś już 8 dzień po zabiegu a ja dalej boje sie go trzymać w majtkach luźno i przyklejam go tasiemką do góry - czy to źle, kiedy powinienem przestać tak robić?
2. Do tej pory nie polewałem po nim wodą pod prysznicem ze strachu ze szwy puszczą / ranka może się otworzy? - Jak do tego podchodzicie?

sp. Siedzę od tygodnia w chacie i ledwo sie poruszam jak paralityk, a tu niektórzy na drugi dzień na siłkę czy na rower :D
hej
trzeba bylo mi dac znac wczesniej ze masz w tym samym czasie zabieg co ja, to bym sie moze tak nie wiercil na kozetce ze stresu ;) a tak na serio to czekam na posta wyrzuc to z siebie moze poczujesz sie lepiej ;)
mi po 2 zmianie opatrunku juz nic sie nei saczylo wiec zostalem na samym bandazu bez gazikow. co do octeniseptu to jak kolega wyzej napisal nie przesadzaj z nim, gdzies wyczytalem tu na forum ze nie mozna za duzo tylko nie pamietam z jakiego powodu haha
1. ja mojego zahartowalem od pierwszego dnia jak wracalem z zabiegu na pociag i musialem podbiec zeby zdarzyc na przesiadke, wtedy opadl na dol po raz pierwszy jakos przezylem ja nadal go podklejam do gory bo mam wrazenie ze moje opatrunki sa za slabo naciagniete i szwy mnie bola/swedza, dziwne uczucie, do tego miedzy czasie swieta, impreza i ciasne jeansy wiec ja podklejam jeszcze kilka dni, zeby jakos funkcjonowac. co ci jedynie moge podpowiedziec to rob opatrunek tak zeby zoladz byla na 3/4 odkryta (tez przeczytalem tutaj te porade od kogos i u mnie sie sprawdza) szwy w ten sposob beda zasloniete a jednoczesnie zoladz bedzie bardziej odkryta. tez poruszam sie na sztywniaka hehe a juz w ogole jak mam sie schylic ;) tymi co pisza ze silka nastepnego dnia czy rower bo bym sie nie przejmowal, jesli w ogole to prawda ;) to wiesz kazdy z nas jest inny i inaczej przezywa pewne rzeczy
2. ja mocze go w kubeczku z woda i szarym mydlem przynajmniej tak robilem na poczatku, a teraz delikatny prysznic kolega wyzej napisal, szwy sie nie rozpuszcza, wydaje mi sie ze ja moje dosyc mocno testuje i jeszcze sie trzymaja, choc jak mowie kluja mnie tu i uwdzie czasami.
 

zykzak

New member
hej
trzeba bylo mi dac znac wczesniej ze masz w tym samym czasie zabieg co ja, to bym sie moze tak nie wiercil na kozetce ze stresu ;) a tak na serio to czekam na posta wyrzuc to z siebie moze poczujesz sie lepiej ;)
mi po 2 zmianie opatrunku juz nic sie nei saczylo wiec zostalem na samym bandazu bez gazikow. co do octeniseptu to jak kolega wyzej napisal nie przesadzaj z nim, gdzies wyczytalem tu na forum ze nie mozna za duzo tylko nie pamietam z jakiego powodu haha
1. ja mojego zahartowalem od pierwszego dnia jak wracalem z zabiegu na pociag i musialem podbiec zeby zdarzyc na przesiadke, wtedy opadl na dol po raz pierwszy jakos przezylem ja nadal go podklejam do gory bo mam wrazenie ze moje opatrunki sa za slabo naciagniete i szwy mnie bola/swedza, dziwne uczucie, do tego miedzy czasie swieta, impreza i ciasne jeansy wiec ja podklejam jeszcze kilka dni, zeby jakos funkcjonowac. co ci jedynie moge podpowiedziec to rob opatrunek tak zeby zoladz byla na 3/4 odkryta (tez przeczytalem tutaj te porade od kogos i u mnie sie sprawdza) szwy w ten sposob beda zasloniete a jednoczesnie zoladz bedzie bardziej odkryta. tez poruszam sie na sztywniaka hehe a juz w ogole jak mam sie schylic ;) tymi co pisza ze silka nastepnego dnia czy rower bo bym sie nie przejmowal, jesli w ogole to prawda ;) to wiesz kazdy z nas jest inny i inaczej przezywa pewne rzeczy
2. ja mocze go w kubeczku z woda i szarym mydlem przynajmniej tak robilem na poczatku, a teraz delikatny prysznic kolega wyzej napisal, szwy sie nie rozpuszcza, wydaje mi sie ze ja moje dosyc mocno testuje i jeszcze sie trzymaja, choc jak mowie kluja mnie tu i uwdzie czasami.
Super że odpisałeś, tak jak kolega @nope radził zrobiłem mu już lekkie przemywanie wodą z szarym mydłem hipoalergicznym. Tak samo mnie kują jeszcze szwy, w pierwszy dzień zrobiły mi się od nich dwie ranki ala afta, które nie bolą już teraz ale dalej tak wyglądają. Dwa nie wiem czy jeden szew mi nie puścił jako ostatni na dole wędzidełka... więc ogólnie psycha pełza dalej :) W czwartek mam wizytę kontrolną, modle sie żebym nie musiał mieć założonego tego jednego szwa jeszcze raz. Poza tym siedzę na dupie prawie cały czas i wszystko dostaje pod nos : )
Od siebie polecę bandaż kohezyjny samoprzylepny 7,5x4,5m z aledrogo. Taki założył mi lekarz po zabiegu i udało się go kupić szkoda ze dopiero teraz, super usztywnia nie jak gaziki, a dwa w nocy przy wzwodach jakoś czuje sie bezpieczniej bo mało jest elastyczny i trzyma małego w "kupie"
 

xwiewiurx

Member
spytalem w innym watku ale u siebie tez dopytam:
mam do was takie pytanko jak wyglada przebieg wypadania szwow?? czujecie to jakos? cos uwiera przeszkadza?? bo u mnie 4 tygodnie mija i nadal wszystkie szwy sa , 1 sie rozwiazal ale nitki zostaly, (szwy rozpuszczalne - probowalem je wyciagnac i nie da rady cos tam trzyma i strasznie boli, wiec to chyba nie jest czas na wyciaganie. )
dodam ze wrocilem do bandaza bo stalo sie to nieznosne, dlatego ze petelki zrobily sie twarde( jakby zaschniete, twarde/suche i przedewszystkim luzniejsze jak na poczatku) i chaczyly o majtki powiekszajac mikro dziurke w ktorej jest szew, wyjechalem zabieg robilem w PL a jestem teraz w UK wiec nie moge isc do swojego lekarza a tym pielegniarom tak srednio ufam ze to zrobia w ogole zwlaszcza na penisie

fotki moge dodac rano , ja z mojej odleglosci nie widze moze wy cos na zdjeciach zobaczycie ;)
 

mati12

Well-known member
Ciężko będzie wyciągnąć bo po prostu się zarastają zgłoś się żeby ci wyciągnęli nawet pielęgniarka w UKJeżeli sam nie umiesz czym szybciej tym lepiej
 

Kaytek19

Member
spytalem w innym watku ale u siebie tez dopytam:
mam do was takie pytanko jak wyglada przebieg wypadania szwow?? czujecie to jakos? cos uwiera przeszkadza?? bo u mnie 4 tygodnie mija i nadal wszystkie szwy sa , 1 sie rozwiazal ale nitki zostaly, (szwy rozpuszczalne - probowalem je wyciagnac i nie da rady cos tam trzyma i strasznie boli, wiec to chyba nie jest czas na wyciaganie. )
dodam ze wrocilem do bandaza bo stalo sie to nieznosne, dlatego ze petelki zrobily sie twarde( jakby zaschniete, twarde/suche i przedewszystkim luzniejsze jak na poczatku) i chaczyly o majtki powiekszajac mikro dziurke w ktorej jest szew, wyjechalem zabieg robilem w PL a jestem teraz w UK wiec nie moge isc do swojego lekarza a tym pielegniarom tak srednio ufam ze to zrobia w ogole zwlaszcza na penisie

fotki moge dodac rano , ja z mojej odleglosci nie widze moze wy cos na zdjeciach zobaczycie ;)

spytalem w innym watku ale u siebie tez dopytam:
mam do was takie pytanko jak wyglada przebieg wypadania szwow?? czujecie to jakos? cos uwiera przeszkadza?? bo u mnie 4 tygodnie mija i nadal wszystkie szwy sa , 1 sie rozwiazal ale nitki zostaly, (szwy rozpuszczalne - probowalem je wyciagnac i nie da rady cos tam trzyma i strasznie boli, wiec to chyba nie jest czas na wyciaganie. )
dodam ze wrocilem do bandaza bo stalo sie to nieznosne, dlatego ze petelki zrobily sie twarde( jakby zaschniete, twarde/suche i przedewszystkim luzniejsze jak na poczatku) i chaczyly o majtki powiekszajac mikro dziurke w ktorej jest szew, wyjechalem zabieg robilem w PL a jestem teraz w UK wiec nie moge isc do swojego lekarza a tym pielegniarom tak srednio ufam ze to zrobia w ogole zwlaszcza na penisie

fotki moge dodac rano , ja z mojej odleglosci nie widze moze wy cos na zdjeciach zobaczycie ;)
Ja wyciągnąłem szwy sam po 4 tygodniach, mogłem zdecydowanie z tydzień wczesniej pewnie ale z obawy ze miałem długo lekki obrzęk zostawiłem. Ogólnie im szybciej to zrobisz tym lepiej i w zasadzie to żadna filozofia ja z racji że jestem marynarzem miałem dostępna tylko żyletkę i też nią wyciągnąłem szwy.
 

zykzak

New member
No to Ci powiem że tak samo jak xwiewiurx miałem robiony zabieg a dokładnie dzień potem (teraz mija 4 tygodnie od zabiegu). I od kilku dni siedziałem nad tymi szwami czytając posty bo tak samo nie chciały mi wypadać same, Juz rwałem włosy z głowy co zrobić bo gówniaki nie wypadają. Jeszcze do tego obrzęk wokół szwów się powiększył ostatnio co dodało tylko stresu i motywacji do działania. W środę i wczoraj zrobiłem sobie "herbatę" z rumianku (2ch woreczków) z chłodno / lekko ciepłej wody i tak siedziałem z penisem w "herbatce" 15-30min. Średnio widzę żeby coś to dało, ciężko powiedzieć. Ale wczoraj obcinaczkami do paznokci takimi zaoszczonymi jakby do skórek, pensetą oraz małymi dla niemowląt nożyczkami wyciąłem 90% szwów. Ciężko było zacząć bo ręka sie telepała jakbym miał parkinsona, ale myśl w głowie że jakiś gość wycinał se je na bujającym statku jedynie żyletką dodawało mi motywacji- Kaytek19 o tobie tu mowa świrze :D Siedziałem nad tym 2h razem z kobietą która dopingowała i świeciła mocnym światłem - polecam wtedy widać co sie robi. Dziś zostały mi najgorsze dwa na wędzidełku i 2 takie oblepione czymś żółtym. Żałuje że nie posłuchałem sie forum z wycinaniem pod 2ch tygodniach tylko posłuchałem lekarza że "same wypadną" bo w życiu by nie wypadły, były tak twarde że ciężko było je przeciąć mega ostrymi obcinaczkami! Widzę że zrobiły się schodki pewnie z którymi będę sie teraz bujał aby je wygładzić :/ Pewnie w weekend założę swojego posta i opisze jak to wyglądało ostatnie 4 tygodnie.
 

xwiewiurx

Member
Ciężko będzie wyciągnąć bo po prostu się zarastają zgłoś się żeby ci wyciągnęli nawet pielęgniarka w UKJeżeli sam nie umiesz czym szybciej tym lepiej
nie no podjal bym sie tego ale jak zauwazyles sa wrosniete i kur... boli to wyciaganie wiec nie wiem czy sie zglosic do piguly choc tu tez na zywca beda wyciagac, tu sie nie pierdziela ;) sprobuje dzis i zobacze dam znac, a jutro na koncert mam isc z moja zona i nie wiem czy zostawic je epiej kolejny dzien czy moze dzis wyciagnac
 

xwiewiurx

Member
No to Ci powiem że tak samo jak xwiewiurx miałem robiony zabieg a dokładnie dzień potem (teraz mija 4 tygodnie od zabiegu). I od kilku dni siedziałem nad tymi szwami czytając posty bo tak samo nie chciały mi wypadać same, Juz rwałem włosy z głowy co zrobić bo gówniaki nie wypadają. Jeszcze do tego obrzęk wokół szwów się powiększył ostatnio co dodało tylko stresu i motywacji do działania. W środę i wczoraj zrobiłem sobie "herbatę" z rumianku (2ch woreczków) z chłodno / lekko ciepłej wody i tak siedziałem z penisem w "herbatce" 15-30min. Średnio widzę żeby coś to dało, ciężko powiedzieć. Ale wczoraj obcinaczkami do paznokci takimi zaoszczonymi jakby do skórek, pensetą oraz małymi dla niemowląt nożyczkami wyciąłem 90% szwów. Ciężko było zacząć bo ręka sie telepała jakbym miał parkinsona, ale myśl w głowie że jakiś gość wycinał se je na bujającym statku jedynie żyletką dodawało mi motywacji- Kaytek19 o tobie tu mowa świrze :D Siedziałem nad tym 2h razem z kobietą która dopingowała i świeciła mocnym światłem - polecam wtedy widać co sie robi. Dziś zostały mi najgorsze dwa na wędzidełku i 2 takie oblepione czymś żółtym. Żałuje że nie posłuchałem sie forum z wycinaniem pod 2ch tygodniach tylko posłuchałem lekarza że "same wypadną" bo w życiu by nie wypadły, były tak twarde że ciężko było je przeciąć mega ostrymi obcinaczkami! Widzę że zrobiły się schodki pewnie z którymi będę sie teraz bujał aby je wygładzić :/ Pewnie w weekend założę swojego posta i opisze jak to wyglądało ostatnie 4 tygodnie.
dzieki za konkretne info, mam taka lampe halogenowa do kladzenia cekolu na scianie to sam to zrobie bo chce zrobic "niespodzianke" mojej zonie w postaci penisa bez "czapeczki"
mi tez lekarz powiedzial ze same wypadna a potem za kilka godzin ze mam wyciagnac wiec zostawilem tak kolejny tydzien ale nic to nie dalo nawet dluzsze moczenie w wannie.
tylko ze te szwy bola przy wyciaganiu wiec moze ten sznapsik teraz sie przyda na zlagodzenie bolu ;), a jak sie czules po wyciagnieciu? , rozumiem ze najtrudniejsze bylo przeciecie tego a problemu z wyciaganiem nie miales?? dalo rade chodzic po tym itp? pytam bo jutro na koncert ide i sie zastanawiam czy to najlepszy czas na wyciaganie szwow
 

zykzak

New member
Czy bolało wyciąganie? Jak zrobił się większy z jednej strony fafroc to go ucinałem albo ciągłem tak zeby cieńszy przechodził przez 'dziurkę' po szwie, dziwne to uczucie ale raczej baaardzo delikatnie robiąc to nie bolało mnie bardziej jak nieraz one uwierały o bokserki. A porównując z bólem w trakcie zabiegu to praktycznie bezbolesne :D Być moze placebo ale wydaje mi sie ze dzisiaj nawet jest mniej spuchnięty, nic nie uwiera jak wcześniej. Pierwsze ciężko przeciąć, ale jak zrobiłem z cztery to juz wiedziałem jak sie do tego zabierać. U mnie też już wrastały się wiec supełek był blisko bardzo ciała, więc to była operacja mega precyzyjna :) Akurat robiłem to dziś o 1-3 w nocy ale spokojnie mogłem chodzić potem :) Teraz czuje sie psychicznie nawet lepiej, wcześniej to porównywałem go ze ma koronę cierniową :| Nie zapomnij sobie dobrze wyparzyć wrzątkiem wszystkiego co tam będziesz gmerał + ocneniseptem spryskać odkazić :D
 

nope

Well-known member
@xwiewiurx jak sie boisz sam to lec do piguly. Pierwsza lepsza ci to wyjmie bo to jest proste i ci nic nie zepsuje. Mi lekarz wyciagal w ten sposob ze dziwgal za glowke szwa , ciachal z jednej strony szew i wyciagal calosc. 4 tyg to zdecydowanie za dlugo dla szwow !
 

xwiewiurx

Member
dobra sluchajcie szwy wyiagniete, sam to zrobilem na 2 razy po 2 godziny, kazdego musialem sam wywalic bo nic nie chcialo sie rozpuszczac i wypadac, byly blisko siebie i lekko zaropiale, wiec trzeba bylo dlugo moczyc. efekt jest taki jak na zdjeciach: mi sie podoba i mam nadzieje ze sie wygladzi , choc w jednym miejscu nie wiem czy sie dobrze zroslo. Do tego tez mam wrazenie ze ciasna ta blizna(tworzy taki jak by wawoz na penisie) bo w zwodzie widac to najbardziej i ta ilosc wewnetrznego napletki tworzy jakby "oponke" nie wiem jak to wplynie na seks bo ten wystajacy wewnetrzny naplet najbardziej przeszkadza w bokserkach a jak wlosy lekko odrastaja to dosyc mocno swedzi, jak myslicie jak to sie bedzie mialo do seksu?

https://imgur.com/92FKVLp
https://imgur.com/15jX9N4

PYTANIE GLOWNE OD KIEDY MOGE UZYWAC MASC NA BLIZNY ? NIE WIEM CZY JEST JUZ WSZYSTKO WYGOJONE, BLIZNA JEST JESZCZE CZERWONA
 

nope

Well-known member
Ciasna blizna trochę. Powinna się rozciągnąć po czasie troche i może będzie lepiej. Zel na blizny to tak z 3-4 dni po wypadnięciu ostatniego szwa po to zeby dziurki po szwach się wygoiły.
 

nope

Well-known member
Dziwne. 2 osoba już na forum co ma problem z ciasnawą blizną od niego w podobnym czasie. Podczas seksu nie bd przeszkadzac z roznymi oponkami tutaj pompowali xD. A to ze cie swedzi i uwiera to po prostu nadwrazliwość. To akurat przejdzie. A co do tej blizny i czy sie rozciagnie na tyle co trzeba to gwarancji nie daję ; p
 
Podobne tematy
Rozpoczęty przez Tytuł Forum Odp Data
A Maly penis Inne 2
M Opatrunek tak aby maly stal? Krótkie wędzidełko 1

Podobne tematy

Do góry