Szczerze mówiąc, nie bałbym się pytań aż tak bardzo. Dzieci w tym wieku są z natury ciekawe świata i prędzej czy później i tak zaczną pytać o różne rzeczy. Wystarczy odpowiadać spokojnie, krótko i zgodnie z prawdą, na tyle, na ile są w stanie zrozumieć. Nie ma potrzeby wdawać się w długie wyjaśnienia.
Takie pytania mogą być nawet dobrą okazją do zbudowania zaufania, żeby syn wiedział, że z tatą można porozmawiać o wszystkim i że nie ma powodów do wstydu.
Możesz też wcześniej zastanowić się, o co może zapytać, i przygotować sobie proste odpowiedzi. A jeśli trafi się pytanie, na które nie znasz odpowiedzi, to nic się nie stanie. Możesz po prostu powiedzieć: "Nie wiem, ale sprawdzę i Ci odpowiem”. Nie musisz udawać, że wiesz wszystko żaden człowiek nie wie.