Do niezdecydowanych - Porady Wujka Rafika :]

Pierw przeczytaj posta... - No to?


  • Total voters
    63
Status
Zamknięty.

rafik

New member
Witam.
Jako stały bywalec tego forum postanowiłem w końcu napisać co myślę o tym kto się powinien decydować na zabieg a kto nie. Naczytałem się spooooro, praktycznie żaden post nie przechodzi bez mojej uwagi. i doszedłem do następujących wniosków:

Porady dla (jeszcze) stulejkowiczów:
- jeżeli myślisz że zabieg to zło konieczne - spasuj sobie na jakiś czas, dorośnij;
- jeżeli wolisz pełną narkozę bo obawiasz się zastrzyku znieczulenia miejscowego - spasuj sobie z zabiegiem na jakiś czas, aż do niego dorośniesz (no chyba że nie masz wyboru co do znieczulenia jakie ci zostanie zapodane);
- jeżeli boisz się powiedzieć o tym rodzicom a nie masz 18lat - spasuj sobie nawet z myśleniem o zabiegu;
- jeżeli natomiast masz 18 lat i albo nie masz kasy - albo boisz się powiedzieć o tym rodzicom - żyj dalej z problemem tracąc najlepsze lata swojego życia, poczucie własnej wartości itp.;
- jeżeli zdaje ci się że po zabiegu nie wytrzymasz bez seksu tego przysłowiowego miesiąca - idź na zabieg bo widać że jesteś zdecydowany... po zabiegu wstrzemięźliwość sama przyjdzie o ile zdasz sobie sprawę z ryzyka jakie niesie nadwyrężanie świeżego krojenia;
- jeżeli oglądasz zdjęcia wacków zaraz po zabiegu i myślisz "qrde, jak to wstrętnie wygląda - nie chcę tak, chcę żeby od razu było dobrze" - spasuj sobie na jakiś czas, przyzwyczaj się do takich zdjęć, poczytaj nt. zabiegu;

No to na razie tyle.
Moja wypowiedź ma wbrew pozorom nakłonić do zabiegu ;).

A żeby zachęcić do zabiegu, który:
- pozbędzie was tego cholernie dużego problemu który tak naprawdę jest bardziej niż mały z punktu medycznego,
- zwiększy wasze poczucie wartości,
- sprawi że kontakty z dziewczynami w końcu nabiorą tempa,
- sprawi że seks będzie znacznie przyjemniejszy (a niekiedy nawet w ogóle możliwy!)
- zniweluje wstyd do wizyt u lekarzy z którymi prędzej czy później przyjdzie się wam spotkać (podczas innych koniecznych w pewnym wieku badań)
Odpowiedzcie na pytanie w ankiecie i się w końcu zdecydujcie cholera!
A jak mimo to wolicie drugą odpowiedź to jesteście głupi i tyle :p.

Pozdro!
 

niestety

New member
niom to naprawdę powinno przemówic ludziom do rozsądku ja już nie mogę się doczekać żeby pozbyć się tego piekielnego problemu więc nie wiem nad czym można się zastanawiać po prostu i che to mieć za sobą a mam dopiero niecałe 17 lat
 

rafik

New member
jeszcze może dorzucę do tych niezdecydowanych to:
wejdźcie sobie do działu "Po zabiegu". Poczytajcie posty osób co przeszły zabieg i po powrocie do domu wchodzą na forum by to opisać. Policzcie sobie liczbę uśmiechów w poście Ronaldo (http://stulejka.com/phpBB/viewtopic.php?t=1363&sid=db9c34ce14afa32eb523f5439ca27453 - pisze on też że go coś bolało... no i co? żyje? Ronaldo, żyjesz? Czy to twój lekarz się pod ciebie podszywa żeby nie wzbudzać podejrzeń że zmarłeś mu na łóżku zabiegowym??... Mimo to pisze że był mega szcześliwy... hgmm, dziwne?? dla was może i na razie tak, ale zobaczycie jak wy będziecie się czuć po zabiegu - gwarantuje że tak samo - MEGA szczęśliwi!), przeczytajcie wypowiedzi magica22 (http://stulejka.com/phpBB/viewtopic.php?t=1361&sid=db9c34ce14afa32eb523f5439ca27453) czy np. gto123 (http://stulejka.com/phpBB/viewtopic.php?t=1389&sid=db9c34ce14afa32eb523f5439ca27453). I to nie są wcale posty wybrane z całego istnienia forum, lecz posty z samej góry! Sprzed 2 dni max! A myślicie że wszystkie te osoby nie miały obaw przed? Miały! Każdy ma! I ja też mialem! Tylko trzeba 1. zdać sobie sprawę z korzyści jakie niesie za sobą przeprowadzenie MAŁEGO zabiegu, 2. przyzwyczaić się do zdjęć - no tak to wygląda, nie ma wszystko glancuś-cycuś! Wystarczy parę dni cierpliwości i wygląd będzie ok. 3. nie przejmujcie się postami w stylu "jestem już 10 dni po zabiegu i ...cośtam cośtam" - Do pewnego czasu po zabiegu będzie prawdopodobieństwo że coś się będzie goić wolniej niż inne rzeczy! Tak to już jest i nikt tego nie zmieni. Nie jesteśmy cholera dżdżownicami, które po odkrojeniu ładnie i szybko odrastają ( :p ). Nie zawsze będzie się coś dziać - ale powiem wam jedno - na 80% BĘDZIE! I być musi! I na 99,99% będą to poprostu wasze wątpliwości czy wszystko goi się jak powinno. Ale od ich rozwiewania bądź doradzania - jesteśmy my! Piszcie na forum, na pewno ktoś pomoże, doradzi. Także moi drodzy - na zabieg się umawiajcie i już! Co wam kurde zależy?! Podzielcie se kartkę na pół, na jednej stronie napiszcie PLUSY, po drugiej MINUSY, potem odpowiednio je wypunktujcie co do ważności i zliczcie... co wyjdzie? no własnie! weźcie się w końcu w garść :). Przed rozmową ze starszymi przeczytajcie sobie te zalety co napisaliście na kartce, potem powiedzcie "Qrde, no co mi zależy, chcę tego i już..." i odliczajcie od 5 w dół... 5... 4... 3... 2... 1..., wstajecie i nie ma odwrotu - wchodzicie do pokoju starszych (najlepiej do jednego rodzica - to wystarczy). Nooo! Nie musiscie wejść ze słowami "Mam stulejkę"... Może być "Potrzebuję kasy na zabieg" - o reszte wypytają - będzie tylko odpowiadać na ich pytania i już! Można też sobie zażartować, podejść do tego bardziej na luzie "Chcecie mieć za 10 lat wnuki? to pomóżcie mi zrobić TERAZ zabieg! :p"... tylko dodajcie że za 10 lat... inaczej pomyślą że teraz chcecie ich zrobić dziadkami :p.


A tak powracając do poważności i moralizatorstwa:
Plusem pogawętki ze starszymi będzie także poprawienie się stosunków z nimi... wezmą was za bardziej dorosłych i odpowiedzialnych za własne życie, zdrowie i decyzje.

pozdro ;)... znowu się rozpisałem ;).
 

rafik

New member
ahhh, widzisz... faktycznie :), no cóż, za późno już by umieścić nową odpowiedź :/.

Aaa, ci co zaznaczają odpowiedź pierwszą: to jest już deklaracja 100%towa! Nie ma od tej decyzji odwrotu! Jak nie umówicie się na zabieg mimo zaznaczenia odpowiedzi i dalej będziecie narzekać to znajdę Was i osobiście przeprowadzę zabieg, ale wtedy to dopiero będzie bolało, bo ja żadnego znieczulenia nie stosuję! :twisted: . A moje narzędzia pracy to dwa zaostrzone kamienie!
 

lukcio

New member
No ładnie Rafik Ci to wyszło :D

Teraz przydało by się podkleić ten topic, bo jest bardzo wartościowy, a jak się go nie podklei, to szybko może zginąć w tłumie innych tematów :)

Pozdro :wink:
 

niestety

New member
niom jeśli chodzi o stosunki ze starszymi to macie rację tato zawsze traktował mnie jak dorosłego ale matka jak to wszystkie matki jak dziecko jeszcze nie przyzwyczaiła sie że jestem już prawie dorosły. a po drugie odkąd już jestem gotowy na zabieg moje kontakty z płcią przeciwną - pełen luz i ogólnie zajebioza już nie mogę sie doczekać jak wyzdrowieję już całkiem to full wypas zatem .....
PANOWIE kto sie boi to niech sie zastanowi bo nie jest baba a to naprawdę poprawia komfort psychiczny życia i daje pełen luz szkoda ze nie wiedziałem o tym wcześniej i mam dobry humor mimo ze będą go kroić po prostu nie bójcie się i pamiętajcie CEL UŚWIĘCA ŚRODKI
 

shreku4

New member
Wielkie brawa dla Rafika!! W tym roku skończe 17 lat i dzieki tej stronie i waszym opiniom i pomocy, zdecydowałem sie na zabieg. Wielkie dzieki chłopaki! Jesteście wielcy!!
 

niestety

New member
a ja dzieki tej stronie jestem juz po zabiegu!!
wczoraj go miałem teraz jestem w domciu zero opuchlizny wygląda mało przyjemnie bo tak nie nieestetyczne ale jak się zacznie goić to będzie lepiej
i jestem cały happy ludzie róbcie ze soba porządek bo ostatnio poznałem gościa który dopiero na komisji wojskowej w wieku 26 lat dowiedział się ze ma stulejkę !! więc im prędzej tym lepiej!!
 

rafik

New member
CZĘŚĆ II - Rozmowa ze starszymi - rozwinięcie :D

Po pierwsze odpowiedzcie sobie na pytanie jaki macie kontakt ze starszymi?
Są różne formy: jedni czują duży respekt dla rodziców, drudzy traktują ich jak przyjaciół. Wiadomo - każdy by chciał mieć rodzica za przyjaciela któremu można wszystko o wszystkim powiedzieć. Ale osobiście nie znam nikogo takiego, żaden mój znajomy nie traktuje się z rodzicami całkiem luźno. Sprawa inaczej wygląda u koleżanek, ale to akurat nie jest tematem tego posta.

Wracając do sedna sprawy: tak naprawdę NIE JEST ważne jaka jest forma twojego kontaktu z rodzicami. Sprawy zdrowotne NIE SĄ nawet w najmniejszym stopniu podobne do np. chęci namówienia do kupna nowego komputera, chęci wyjścia na dyskotekę, wyjazdu na studia których oni nie akceptują, itp. itd.
Chodzi o to żeby uświadomić sobie jedno: nie wy jesteście sprawcami stulejki, to że ją macie to NIE JEST wasza wina, nawet w najmniejszym stopniu. W wieku gdzie stulejkę wykrywa jej właściciel (z reguły 14 - 20 lat) jedyne problemy zdrowotne jakie mamy to w większości np. bolące zęby. Wtedy rodzice mówią "I widzisz, a trzeba było myć to byś nie miał problemów i nie trzeba byłoby teraz płacić za dentystę!" :D.
I tutaj mają rację - bo zęby myć trzeba, a jak się ich nie myje to potem są problemy ;)...
Młodym ludziom może nasuwać się myśl że wszystko co się dzieje z ich zdrowiem jest wynikiem niesłuchania rodziców, zaniedbań itp. Praktycznie zawsze jak byłem chory dostawałem kazanie od mamy a to że biegałem po kałużach, a to że wyszedłem na dwór bez kurtki i teraz mam za swoje. Myślę że u was było podobnie. Potem chłopak odkrywa że ma stulejkę. I co? Podświadomie nawet myśli sobie że to jego wina czy coś podobnego. To wystarcza by mieć opory do powiedzenia o tym rodzicom by nie dostać kolejnego kazania i poczuć się winnym, lub by nie zlali tematu mówiąc - "Robisz problem z niczego, idź spać".

Dlatego pierwszą rzeczą jaką powinniście zrobić jest uświadomienie sobie że stulejki wywołać nie można. Ona po prostu jest i tyle. Mało tego: z reguły (tak, często używam tego określenia ;) ) stulejkę – czy to częściową, czy całkowitą – ma się od urodzenia, lub przynajmniej dzieciństwa gdzie jako dzieci nie mamy zielonego pojęcia że coś jest nie tak. Wtedy wacusia używamy tylko do siusiania :) . O jego drugim zastosowaniu dowiadujemy się znacznie później. Większość rodziców już wtedy wie o problemach syna, mimo to niektórzy sprawę odstawiają na później. Tyle że później o tym zapominają a dziecko ma opory przed rozmową o stulejce w ramach przypomnienia, tudzież poinformowania o takim fakcie.

A teraz już naprawdę przechodzę do sedna sprawy ;): rozmowa naprawdę nie musi być poważna. Można ją przeprowadzić bardziej luzacko (jak w przykładzie poniżej), nawet jak do rodziców czuje się respekt i w ogóle nigdy się z nimi nie żartuje tylko kłóci.

- Mamo, tato, potrzebuję (tutaj należy podać cenę zabiegu) złotych, nie wiem dokładnie ile (jeszcze)
- Na co?!? :evil:
- Na zabieg :twisted: (tu satysfakcja że prowadzisz -> skoro zabieg to dać muszą, wcześniej myśleli że na jakieś pierdoły)
- Jaki zabieg??? (wiadomo - chcą się dowiedzieć - mają jeszcze nadzieję że żartujesz i kupią w tym miesiącu nowe żaluzje do łazienki)
- Aaaa, takie męskie sprawy :roll:... (albo - Aaaa, nieważne - i tu mina wstydnisia -> :oops: )

... bardziej kumaci rodzice już się skapną conieco i sami pociągną gadkę ...

A jak nie to spytają:
- No ale o co kaman??? :?:
- Oj i tak nie wiecie co to jest więc po co mam się produkować?! :evil:
- No powiedz :?
- Stulejka!... I co?! Wiecie co to?! Nie! A mi wcale nie jest łatwo o tym rozmawiać :!: :evil: :!:
- Wiemy wiemy, od małego to masz! :roll:
- No to czas najwyższy to zakończyć :evil:
- Dobra, to umówię cię z rodzinnym jutro i się przejdziesz, a teraz wracaj do lekcji i idź spać! (i wracają do oglądania Magdy.M)


I problem z głowy :lol: .

Ewentualnie gadkę można pociągnąć tylko z jednym rodzicem lub np. starszym rodzeństwem (wtedy to brat/siostra zagada ze starszymi). W moim przypadku powiedziałem starszemu jak wrócił z jakiś imienin - wiadomo, wstawiony lekko :p - że potrzebuję 500zł na zabieg
- Jaki zabieg? :?: :?:
- Oj zabieg no! :evil:
- A kiedy go masz, jutro?? :?: :?: :?:
- Nie, ale pierw chcę kasę a potem będę się umawiać :roll:
- No dobra, to jutro ci dam
i tyle :D... Nawet mu nie powiedziałem że to stulejka :)... Ale z pewnością się domyślił bo stulejkę miałem od małego, jak byłem w przedszkolu bodajże to już o tym była mowa, ale potem ucichło...

Pozwodzenia ;).
 

ZC

New member
Stary jesteś wielki !!! Naprawde mnie przekonałeś bo strasznie odwlekam ten zabieg... ;/ Wasza pomoc jest nieoceniona. Kiedyś już trafiłem tu lecz tym razem nie odpuszcze puki nie uporam się z problemem. Dziękuje !!!
 

porteki

New member
A marcineks... Widziałem twój wcześniejszy temat... I z tego co piszesz to tak piszesz jakbyś miał patologie w domu... Ale wydaje mi się ze tak nie ejst... A matka napewno cię nie wyśmieje ;p ja tez ejszcze nie powiedziałęm ale ... Eh zagadaj na gg PM i podaj numer
 

LATA

New member
Może ja jeszcze wpłynę jakoś na ludzi niezdecydowanych.
Otóż sam mam 23 lata i mam stulejkę. Zdecydowałem się w tym tygodniu poprosić mamę o pieniądze na zabieg. Mam nadzieję że się w końcu w sobie przemogę - zdecydowany na zabieg byłem dawno, ale nigdy nie mogłem z nią o tym porozmawiać - wstydziłem się.
Heh, teraz jestem stary, ale studiuję, nie pracuję, a zabieg muszę zrobić bo mnie trafia za każdym razem jak ma dojść do czegoś więcej pomiędzy mną a płcią przeciwną, a ja muszę wymówkę wymyślać...
Im wcześniej tym lepiej - ja żałuję, ale mam nadzieję że za późno nie jest.
Kto nie może się przemóc niech lepiej to zrobi, bo gdy pojawią się studia to będzie Wam to ciężej zrobić, a po co się z tym męczyć ?
 

don_mason

New member
W moim przypadku to bylo nie tle odwlekania co raczej brak potrzeby... ale jak przyszlo co do czego do rach i doslownie ciach:D
 
Status
Zamknięty.
Do góry