Coś z tym w końcu trzeba zrobić

maximus

New member
Witam. Mam 29 lat i wrodzoną stulejkę. Jak byłem mały miałem coś ze sprzętem robione, ale efekt jaki jest, taki jest i problemu się nie pozbyłem. Ale ból przy zabiegu jako malec do tej pory pamiętam i dlatego tak późno postanowiłem coś z tym zrobić - lekki uraz. Mam pytanie co robić, obrzezanie częściowe czy całkowite? Bo w plastykę nie chcę się chyba bawić, bo boję się że znowu stulejka powróci. Kogo możecie polecić w Warszawie prywatnie? Czytałem sporo o dr. Zakościelnym, że niezły z niego fachowiec oraz o dr. Perdzyńskim. Pozdrawiam.
 

cielu666

New member
ja polecam lekarzy z grodziska :) Miałem robioną plastykę we wtorek i jestem bardzo zadowolony :] wszystko jest z małym ok. Bólu żadnego nie czułem bo dostajesz znieczulenie miejscowe, wiesz zastrzyki w ptaka :] ale tak cienką igłą że nawet nie poczujesz :p:p wypuszczą Cię tego samego dnia :] Więc nie czekaj stary tylko leć!

Ja ogólnie miałem nacinane wędzidełko bodajże żeby napletek swobodnie się zsuwał podczas wzwodu i miałem odcinane około 1 cm napletka bo był za duży :) Teraz jest już świetnie :]
 

maximus

New member
Kurde zbieram się do tego zabiegu już jakiś czas i się nie mogę przemóc. Taki stary koń, a boję się komplikacji i bólu. Kurde psychika mi już siada od tego.
 

cielu666

New member
Maxi słuchaj, rozumiem twoje obawy bo sam mam prawie 21 lat i od gimnazjum się do tego zbierałem, naczytałem się też że obrzezanie niepełne może mieć jakieś tam kłopoty i ze może się nawrócić. Ale czemu myślimy od razu że się nie uda?? To złe podejście :p:p Jeśli chcesz możesz zrobić całkowite obrzezanie ale ja polecam jednak zwykłe :) Mówię szczerze
bez owijania w bawełnę jakie są minusy??

Na początku strasznie boli siurek zwłaszcza jak zejdzie znieczulenie...
Dalej?? Stary z każdym dniem jest lepiej, z każdym dniem boli i kuje coraz mniej, opuchlizna schodzi i możesz mi wierzyć, czujesz się lepiej, samopoczucie wraca, jesteś bardziej pewny siebie, wcześniej miewałem takie dziwne coś, nie wiem jak to nazwać ale czasem stałem nad kiblem i ni mogłem się wysikać przez 2-3 minuty w wieku 15 lat! teraz mam oczywiście 20 prawie 21 i po zabiegu po pierwsze sikam mocniejszym strumieniem a po drugie idzie łatwiej :p Stary ten zabieg odmienia całe życie ja teraz pluje sobie w twarz że nie zrobiłem tego wcześniej. I uwierz nawet jeśli miałbym iść drugi raz na poprawkę czy miałbym znów przeżywać to samo i męczyć się nawet miesiąc z tymi szwami i bólem zrobiłbym to bez zastanowienia.
 

maximus

New member
Cielu to w końcu co miałeś robione częściowe obrzezanie, bo kolokolo coś pisał, że to to samo? Musiałeś brać leki przeciwbólowe po zabiegu czy dało radę wytrzymać bez nich?
 

cielu666

New member
Dokładnie Ci mówię. Miałem redukowany napletek bo był za duży [zwisał poza żołądź] ale mam go nadal i zakrywa całego żołędzia w stanie spoczynku, i miałem coś nacinane tylko nie pamiętam co :p:p wiesz nerwy i znieczulenie robią swoje :p:p Co do bólu boli tylko jak chodzisz ale jak dobrze kuśtykasz to ból jest do wytrzymania :p:p ja zaraz po zabiegu zszedłem z 2 pietra :D:D a potem doszedłem do samochodu na parkingu bez łez :D:D zero prochów itd... pierwszy dzień przeleżysz w łóżku i będzie taki strach przed sikaniem wiesz... tak jak byś pierwszy raz ptaka widział xD
Ale na drugi dzień ból jest łagodniejszy, ja już normalnie chodziłem, pojechałem do warszawy, na szkolenie :p i siedziałem sobie przed kompem więc nie ma horroru :] A teraz 5 dnia myślę czy naprawdę konieczny jest jeszcze ten opatrunek ale ponoszę go tak jak zalecił lekarz ale mówię Ci ból zniknął całkowicie i żołądź jest mnie wrażliwy :)

A i największym utrapieniem są te szwy... wiesz dają taki dyskomfort... samo patrzenie na nie... ale myślę że pod koniec następnego tygodnia wymoczę je w wannie
może 2 dni i same się rozpuszczą:) i po kłopocie można pukać! Jak chcesz jeszcze coś wiedziećwal śmiało :p
 

piotrrrr86

New member
ja też miałem zyły. ale dr sobie z tym poradził. nie wiem jak, przypalając czy jakoś. w kazdym razie to nie problem.
 

Loft

New member
piotrrrr86 napisał:
ja też miałem zyły. ale dr sobie z tym poradził. nie wiem jak, przypalając czy jakoś. w kazdym razie to nie problem.
Fakt, oni to ładnie przypalają, zszywają i w ogóle. Sam się głupio załatwiłem bo drugiej nocy leżałem chwilę na brzuchu i trochę szew mi puścił, krwista plama na gatkach i piżamie (gacie dla trzymania małego do góry). Jeszcze po wstaniu przy zmianie opatrunku parę kropli zleciało to gorąco mi się zrobiło :x
 

bergen

New member
Zyly nie sa problemem, przy kazdym zabiegu chirurgicznym przerywa sie jakies naczynia krwionosne. A co do lekarza - polecam Zakoscielnego.
 

maximus

New member
Panowie kur*a mam straszne opory przed zabiegiem. Non stop o tym myślę. Nie wiem czy się obrzezać czy plastyka? No kurde weźcie mnie jakoś zmotywujcie. Ja przez ten stan nabawiłem się depresji. Liczę na męską solidarność.
 

maximus

New member
Oto nasza służba zdrowia. Załamać się można. Oby w Twoim przypadku było wszystko ok i nie będziesz musiał mieć poprawek. Trzymam kciuki. Daj znać jak przebiega rekonwalescencja.
 

Alex

New member
maximus napisał:
Panowie kur*a mam straszne opory przed zabiegiem. Non stop o tym myślę. Nie wiem czy się obrzezać czy plastyka? No kurde weźcie mnie jakoś zmotywujcie. Ja przez ten stan nabawiłem się depresji. Liczę na męską solidarność.
jesteś facet czy baba!? Do dzieła, nie ma opier.dalania :)
Niedługo wiosna, lata, trzeba działać!!! Nadarzy się okazja pociupciać a tu dupa bo stulejka. Działaj!!!

Ja powiem tylko tyle, zę byłem obrzezany i jestem mega zadowolony.
 

maximus

New member
Pozostaje jeszcze guma, ale po Twoim poście chyba zrobię sobie obrzezanie, aby raz na zawsze mieć problem z głowy. Pozostaje jeszcze wrażliwość żołędzia, ale jakoś to będzie.
 
Do góry