2 dni po obrzezaniu calkowitym

misiakos

New member
Jestem 2 dni po zabiegu obrzezania calkowitego (dokladnie 45h), sytuacja wyglada na ten moment tak
LINK DO ZDJĘCIA: http://i.imgur.com/lRKvQMM.jpg

Owy obrzek z tego co sie dowiedzialem jest czyms normalnym i powinien zniknac za jakis czas, uzywam do tego octenisept. Jest to "drugi" zabieg (po 2,5h od pierwszego) , gdyz po pierwszym zabiegu i po wroceniu do domu okazalo sie, ze nastapilo krwawienie wewnatrz i powstal duzy obrzek/opuchlizna (wielkosci jablka), po przyjechaniu spowrotem do lekarza trzeba bylo wszystko rozpoczac od nowa (rozciac stare szwy, zalozyc nowe...), znaleziono zrodlo krwawienia i zaszyto na nowo. I obecnie sytuacja wyglada tak. Jakby ktos mial jakies spostrzezenia czy cos chetnie wyslucham - wyksztalcenia medycznego nie mam ;)
 

misiakos

New member
i jeszcze jedno pytanie
obecnie smaruje blizne detreomycyna + psikam na wszystko ponizej blizny octeniseptem i teraz pytanie - czy mozna psikac tez na zoladz ( z gory) ?
 

moraj

New member
czesc według mnie nie wyglada to najlepiej. Tak mozesz psikac po calym penisie to ma wlasciwosci odkazajace wiec jak nabardziej. Napisz jak sprawy się maja czy jest lepiej czy gorzej pozdrawiam
 

misiakos

New member
Wiec jest o wiele lepiej, obrzek jest o wiele mniejszy ale twardszy.
I teraz mam pytanie - przy wzwodzie penis nie wychodzi w calosci (dodam, ze jest jeszcze obrzek) - po prostu krew sie pompuje, sztywnieje, ma tyle dlugosci co w spoczynku... i po chwili puf, juz nie sztywnieje i wraca do normy.
Lekarz mowil, ze to normalne przy opuchliznie... ale wole sie upewnic :/ z drugiej strony mam wrazenie, ze od strony zoladzia mam bardzo malo skory/odleglosc gdzie zaczyna sie moszna (dziwne, ale prawdziwe :|)
 

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Tak jak moraj napisal. Wstaw foto. Wiadomo ze opuchlizna dużo skory zabiera. Poki nie zejdzie krwiak to nie zobaczysz ile wyciete i ile pozwoli rosnac penisowi nie naciagajac worka mosznowego
 

misiakos

New member
jeszcze jedno pytanie
Stosuje octenisept - 2 razy dziennie, widze, ze blizny/ranki juz sie zaczely ladnie goic / "zasychac" - czy w takim wypadku dalej stosowac octenisept? opuchlizne co mam na penisie juz na wierzchu nie ma (oprocz twardej skory), tylko jest zakrzep pod spodem, ktorego czuc. I czy na to wszystko dalej psikac wspomnianym octeniseptem? od zabiegu minelo 10 dni
 

Stettin

Moderator
psikać można, nie zaszkodzi ;) jak będą już ładnie zagojone to mozna sobie dać spokój. Octe jest bakrerio i wirusobójczy oraz ułatwia zdejmowanie przyklejonego opatrunku.
 

misiakos

New member
to jeszcze zostawie + opatrunki, gdyz czasami jeszcze sie wydzieli te zolte cos (co jest niby normalne po takim zabiegu), jedyne co troszeczke irytuje to zapach tej wydzieliny, ale jakies uporczywe to nie jest, gdyz czuc to z bardzo bliska.
To postanowione - octenisept zotawiam, do momentu jak wszystko odpadnie (szwy i lekkie strupki)

BTW
na "strupki" w miejscu wedzidelka octenisept nic nie zaszkodzi? gdyz troche je zmiekcza
 

pawel04122

New member
Nie szkodzi na nic, mi natomiast zeszła skóra z całego żołędzia, nie wiem czy to kwestia antybiotyku + octanisept ale gdyby i TOBIE tak się robiło to spokojna głowa, nowy naskórek się odbuduje i będzie elegancko.
 

misiakos

New member
Zdjecia, penis oczywicie w spoczynku - zabieg 12.5 dnia temu
1. http://i.imgur.com/Y7yJTid.jpg - tutaj widac, owe zgrubienie/zakrzep co pewnie sie wchlania pod spodem, na zdjeciu jest on prawie od nasady do szwow, przez niego mam tak 1/2 tego co bylo wczesniej w cm erekcji (troche wiecej niz wczesniej - wtedy tak 1/3), skora w tym miejscu jest bardzo twarda, podczas zwodu uciska, teraz swedzi (gdyz schodzi bardzo powoli)

2. http://i.imgur.com/p4TeYE8.jpg - tutaj natomiast jest "strupek" (?) kolo wedzidelka (na dole, nie ta kropeczka u gory) i mam wrazenie, ze on powoduje najbardizej nieprzyjemny zapach ktory czasami mozna poczuc, ale on towarzyszy i od poczatku zabiegu, teraz ciut bardziej sie nasilil, na opatrunku wystepuje czasami kropelka krwi (ledwo widoczna) i zolta maz (pewnie z tego miejsca). Oprocz tego widac ile mam pozostawionej skory, jednak na logike, jakbym mial miec wiecej pozostawione to nie yloby obrzezania calkowitego pewnie
 

moraj

New member
najważniejsze że wszystko idzie w dobrą strone bo było naprawde zle. Brałes antybiotyk po zabiegu? ja bym Ci radził moczyć ptaka albo w rumianku albo w ryvanolu minimum 15 minut 3x dziennie. Skóra tam gdzie było cięcie na początku jest twarda dlatego ważne jest stosowanie po zagojeniu odpowiednich maści żeby trochę zmiękczyć
 

misiakos

New member
no wlanise idzie w dobrym kierunku :) - gdyz nie wiem czy niektorzy nie zauwazyi wczesniejszego tematu, gdzie wspominalem o obrzeku wielkosci grejfruta/jablka i operacja byla powtorzona po 3h na nowo... i to na poczatku tego tematu sa juz z niej foty :) Przy wczesniejsej byla TRAGEDIA.

Jezeli chodzi o antybiotyk - to jedynie masc mialem przepisana detreomecyne i do tego octenisept. Skonczylem jedna tubke detreomecyny i obecnie jestem w polowie 2giej buteleczki octeniseptu, lekarz nie radzil juz sotoswac (nie ma potrzeby dawac detreomecyny)

Kontaktwalem sie z lekarzem i pwiedzial, ze mozna zastosowac elocomem, ale nie jest to potrzebny (jest tosteryd)

Ptaka nie moczylem ani razu - zwykly prysznic, mydlo/szare mydlo. Chyba skusze sie na takie moczenie troszeczke :)
 

moraj

New member
ryzykowne takie posunięcie żeby nie dać antybiotyku zwłaszcza, że zabieg był powtarzany. Napiszę tak gdyby to był mój penis antybiotyk byłby konieczny a tym bardziej moczenie i odkażanie w ryvanolu ponieważ widać stan zapalny. Wiadomo zdania są podzielone antybiotyk to ostateczność tak jak w przypadku ukąszenia przez kleszcza jedni zalecają od razu inni dopiero jak beda objawy gdyby jednak ta druga część uważała tak jak pierwsza to nie byłoby plagi ludzi chorych na bolerioze. Bardzo jestem ciekaw Twojego wzwodu czy faktycznie lekarz za dużo sobie pozwolil
 

misiakos

New member
glupie pytanie - ale jak robic sobie tym ryvanolem? Mam buteleczke 0,1% roztworu - rozcienczyc to z woda do miseczki i moczyc penisa ? potem obmyc i na dobranoc spsikac octeniseptem? Czy jak to z tym rivanolem ?
 

moraj

New member
nic nie rozcieńczamy tylko wlewasz ryvanol do kubka czy szkalnki tak aby prawie całego penisa w tym zamoczyć na 15 minut gdy go wyjmiesz nic nie plukasz tak zostawiasz tylko uważaj na bielizne bo może zrobić się plama. Psikać nie zaszkodzi
 

misiakos

New member
to kwestia rivanolu rozwiazana, tak samo octeniseptu, ze mozna go dodatkowo uzywac.
Myslalem, ze taka buteleczka wystarczy na pare razy :D a tu ledwo (jeszcze nie moczylem) wystarczy na 1 raz ;)
 

misiakos

New member
http://i.imgur.com/guPnhuM.jpg - zdjecie swiezo po myciu (zszedl "strupek" przy wedzidelku i to nizej) - kolor taki swiezego miejsca a nie inny, gdyz rivanolem robilem.
Dodam, ze nic nie boli w tym miejscu, nic nie cieknie, w dodatku owy strup(ek) co byl wczesniej zszedl sam od siebie i to on powodal ten nieprzyjemny zapach.
I z tego co pogooglowalem to te miejsce najdluzej sie goi, wiec chyba ok jest. W poniedzialek ide dolozyc 1 szew w to miejsce
 
Ostatnia edycja:
Do góry