2 dni do zabiegu , Dr Tondel , obrzezanie całkowite + usunięcie wędzidełka

gmail

New member
Siema , za dwa dni prawdopodobnie stanę sie posiadaczem nowego fiuta :) Mam stulejke całkowitą i krótkie wędzidełko - chce całkowite cięcie i usunięcie wędzidło , ma być równo i gładko :)
Temat zacząłem tutaj by go nie przenosić za dwa dni , mam trochę obaw ,ze coś zostanie spiepszone ale jadę na zabieg póki mam odwagę , jadę do Dr Tondla (podobno fachura) przeglądałem forum i zdecydowałem się na niego po jego efektach pracy na innych użytkownikach tego szanownego forum , mam do niego 300 km wiec kawałek.

Mam do was pytanie odnosnie ''zyłek'' na napletku , czy one nie są przeszkodą by ciąć - tych żyłek mam masę w napletku.

Rozumiem ze mam być dokładnie ogolony ?

oto zdjecia mojego małego 2 dni przed
Imgur: The most awesome images on the Internet

Prosze o rady sugestie , co powinienem , czego nie :) szczególnie tych user ów którzy byli u Pana Tondla
Na bieżąco będę dokumentował fotograficznie swoją drogę do lepszego...sexu, życia ,komfortu ? napewnego lepszego :)
Jutro wkleje zdecia odsłonietego ptaka i wędzidełka ( które jest krótkie i zbliznowaciałe - parę razy pozrywane w czasie sexu) jak i zdjecie w pelnym rynsztunku
pozdro!
 

Stettin

Moderator
dr Tondel to mistrz wszechświata i okolic. Wszystko opowie, narysuje, wytłumaczy, powie jakie opcje widzi.
Ogolić się, zasadniczo to warto zawsze nie tylko do zabiegu ;)
 

gmail

New member
siema ! i do tego fajny z niego człowiek :) pogadałem se przez telefon z doktorem :)
Wizyte przełożylem , na okres bliżej nie określony z powodów zdrowotnych
Stettin masz pełną skrzynkę odbiorczą - usuń wiadomosci prywatne , nie mozna do Ciebie napisać :)))
 

gmail

New member
Siemanko jestem 6 godzin po zabiegu u dr Tondla - usunięte wędzidełko i obrzezanie całkowite ... Cieszę się przeogromnie że mam to za sobą , boli i piecze w sobotę na zmienić opatrunek , wrażenia dobre . Spoko człowiek. Aha fiuta trzymaliście u góry czy normalnie w dół ?
 

pinki

New member
Siemanko jestem 6 godzin po zabiegu u dr Tondla - usunięte wędzidełko i obrzezanie całkowite ... Cieszę się przeogromnie że mam to za sobą , boli i piecze w sobotę na zmienić opatrunek , wrażenia dobre . Spoko człowiek. Aha fiuta trzymaliście u góry czy normalnie w dół ?
Przypadkiem nie byłeś umowiony na zabieg i dzwoniłeś, że się spóźnisz?
Chyba wchodziłeś po mnie na zabieg :p Z powodu Twojej nieobecności poszedłem pierwszy pod nóż :p
Lekarz mówił, że mogę trzymać pindola jak chce więc tak też czynie...
Zauważyłem, że jak trzymam go do góry to częściej ma ochote na wzwody... W nocy był spokój ale nad ranem zachciało mu się brykać :p
Nie było źle, za bardzo nie bolało i po chwili się uspokoił... :p

Ogólnie zabieg minął bardzo szybko i pierwsze 2 godziny po zabiegu nic nie czułem... Później troszkę bolało i szczypało a wieczorem tableta i w kime i noc minęła spokojnie :rolleyes:
 

gmail

New member
Siemanko , hehe tak pinki to ja ;) powiedz mi zmieniasz jutro opatrunek , bo ja swój obsikalem delikatnie i nie wiem czy nie zmienić czy poczekać do jutra , zakrecony byłem i nie wiem czy doktor kazał czy nie.
Ja chyba low...ja powiedziałem że chce jak chłopaki z forum ... Na co doktor rzekł ... No to firmowke robimy
 

pinki

New member
Szkoda ze nie było czasu pogadac...
Co do stylu to l&t... Tak polecił doktor no i sumie chyba tak mi się podoba... ☺
Ja wczoraj po zabiegu miałem jeszcze trasę 300 km do pokonania...
Swój opatrunek też obsikalem i postanowilem go zmienić wczesniej ze wzgledu higienicznego... Lekarz mówił że jeśli zajdzie potrzeba to żeby tak zrobić... Nawet wieczorem...
I to był chyba błąd... Usiadłem w lazience, zacząłem ściągać opatrunek i nagle zrobilo mi się tak slabo że dziewczyna musiała mnie trzymać bo prawie zemdlalem...
Ale to pewnie przez puszczajace znieczulenie i lekkie poruszanie rany...
A u Ciebie jak po zabiegu?
Ja dziś wolne od pracy... Trzeba się regenerowac
 
Ostatnia edycja:

gmail

New member
ja rowniez mialem 300 km do domu :) jeszcze sie okaze ze niedaleko siebie mieszkamy :) ja tez zaufalem w pelni doktorowi co do stylu i to chyba l&t-cięcie pod zołędzią.
Mi po zabiegu , posmarował wedziwelko mascią i mimo to ze po kazdym sikaniu moczę bandarz , to zmienie opatrunek jutro ( teraz to juz sam nie wiem ) apropo samopoczucia po obrzezaniu ... wyobraź sobie ze dzisiaj rano wstalem poszedlem do toalety i tak mi sie slabo zrobiło i zakrecilo w glowie ze ciesze sie ze doszedlem z powrotem do łóżka , wolne to dwa dni minimum...teraz juz lepiej.
wczoraj w nocy mnie mocno bolalo teraz juz mnie nie boli.
Krwawilo ci jak zmieniales opatrunek i jak to wygląda u ciebie ? ja dowiem sie jutro jak to u mnie wyglada , jestem dobrej mysli ...
I mam takie przemyslenia , czy nie lepiej byloby nie uzywac zadnych psikaczy i dac samej ranie sie ladnie wygoic, z drugiej strony moczem sie polewa rany , by sie szybciej goiły ? dobrze kombinuje?
 
Ostatnia edycja:

pinki

New member
Ja też miałem posmarowane maścią ale to po to żeby opatrunek nie przykleił się gdzieś do ranki kolo wędzidełka i podczas zmiany opatrunku nie zaczęło krwawić bo niby to miejsce krwawi najbardziej...
Jak zmieniałem opatrunek to było sporo zaschniętej krwi i jakiegoś żółtego płynu ale rany już nie krwawiły. Może to zasłabnięcie było spowodowane ogólnie znieczuleniem i całym zabiegiem.
Wczoraj jak wracałem samochodem to po około 1,5 godziny od zabiegu zaczęło boleć i bolało mnie aż nie zasnąłem... Profilaktycznie wziąłem tabletkę przeciwbólową na spokojny sen... Ani razu w nocy się nie budziłem. Rano jeszcze troszkę czułem dyskomfort a bliżej południa praktycznie już kompletnie nic.
Ogólnie to podczas zmiany opatrunku to wszystko wygląda okej, pindol opuchnięty w miejscu szycia. Nie naciągałem skóry zbyt mocno w dół aby nie spowodować krwawienia - niech to się goi spokojnie. Wygląda to tak jakby trzon pindola był ze 2 razy wiekszy od główki :p Ale to wszystko przez tą opuchlizne...
Co do psikaczy to psikam 2-3 razy i przecieram skórę i zakładam nowy opatrunek. Lepiej się czuje ze świeżym opatrunkiem niż z gazikami w zaschniętej krwi i jakimś żółtym płynie.
Podczas sikania tylko górna cześć opatrunku jest zawsze mokra i myślę, że do rany nawet to nie dochodzi.

Mam nadzieję, że wszystko się będzie goić bez żadnych komplikacji... Najbardziej to obawiam się odczuć jak już przyjdzie czas na używanie sprzętu... :p
 

gmail

New member
czyli zmieniasz opatrunek 2,3 razy w ciagu dnia? dobrze zrozumialem ? po kazdym sisiu?
co do odczuc po zabiegu mam ibentycznie jak Ty , dzisiaj praktycznie nie boli .
jaki kolor masz szwów ? czerwone?
 

pinki

New member
czyli zmieniasz opatrunek 2,3 razy w ciagu dnia? dobrze zrozumialem ? po kazdym sisiu?
co do odczuc po zabiegu mam ibentycznie jak Ty , dzisiaj praktycznie nie boli .
jaki kolor masz szwów ? czerwone?
Zmieniam opatrunek 2 razy dziennie i szczerze to jest to bezinwazyjne... Gorzej ma w "majtach" niż przy zmianie opatrunku :) Więc nic mu się nie stanie :)
Szwy mam czerwone i z tego co mowił doktor to są rozpuszczalne.
Myślę, że wtorek pod czas pierwszego prysznica będzie już inaczej wyglądał :)
 

gmail

New member
no to ja jutro z rana zdejme opatrunek firmowy doktora i zobacze jak to wyglada , spryskam octaniseptm i zaloze nowy gazik i bandarz :) mam nadzieje ze bedzie dobrze wygladalo, jutro sie melduje i pokaze jak to wyglada
 

pinki

New member
Myślę, że będzie ok. Trochę spuchniety i inny niż zwykle bo bez chelmu.
Zmieniaj opatrunek i pisz jak to wyglada u Ciebie ☺
 
Ostatnia edycja:

gmail

New member
siemanko , zmienilem opatrunek , nie zapeszajac dobrze wyglada(delikatnie podkrwawia z jednego miejsca w okolicach wedzidelka ale naprawde delikatnie). Zdjecie zrobię przy nastepnej zmianie opatrunku, generalnie mocno mi skleilo krwia do opatrunku w miejscu wedzidelka i polewalem kwasem bornym ( BORASOL) by bezbolesnie zdjąć opatrunek. Kwestia tego typu czy dobrze zrobilem z tym kwasem bornym bez szkod dla szwów? i czy przy nastepnej zmianie opatrunku jak sie przyklei w okolicach wedzidelka to czy polewac BORASOLEM czy czyms innym ?
 

pinki

New member
No wlasnie nie wiem czy dobrze z tym kwasem zrobiles... Miejmy nadzieje ze nic się nie stanie ze szwami... Jak nastepnym razem się sklei to może tym psikaczem spryskaj co lekarz przepisal... To powinno rozpuścić ta krew i opatrunek powinien zejsc bez szkody dla ran/szwów ☺ tylko trochę cierpliwości przy tym trzeba... Ja dziś rano też zmieniałem opatrunek i cały czas podczas zmiany widoczne sa plamki krwi i zoltego płynu ale ze zmiany na zmiane coraz mniej... Dziś o 5 rano miałem atak wzwodu
 

pinki

New member
Na szyciu z lewej strony miedzy szwami zrobily mi się takie dwie małe kuleczki... Ale jestem świadomy że to za wczesnie żeby cokolwiek wnioskowac... Jak u Ciebie z odczuciami po dotyku glowki penisa? Jak miałem napletek to nawet jak ściągnąłem skórę to nie był bardzo tkliwy. Teraz jest inaczej ale z czasem pewnie będzie inaczej...
 
Ostatnia edycja:

gmail

New member
Co ciekawe te ataki wzwodu nie powodują u mnie dolegliwości bólowych , u mnie też coś białego małego w okolicach wędzidełka... Tylko octaniseptem używasz ?
 
Do góry