• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Po obrzezaniu H&T

multad

Member
@hunter1500 nic z takich. Po prostu dałem sposób na dany problem.

Ja tak zrobiłem i oczywiście dwa pierwsze dni to męczarnia ale trzeciego już nic nie czułem, ewentualnie wyjątkowe obtarcie się żołędzia tam gdzie nie dotyka zazwyczaj bielizny
 

hunter1500

New member
@hunter1500 nic z takich. Po prostu dałem sposób na dany problem.

Ja tak zrobiłem i oczywiście dwa pierwsze dni to męczarnia ale trzeciego już nic nie czułem, ewentualnie wyjątkowe obtarcie się żołędzia tam gdzie nie dotyka zazwyczaj bielizny
A, no chyba, że tak. Myślałem, że piszesz to w celach żartobliwych. No nie wiem, czy jestem w stanie przełamać tą barierę i czy jest to dobry pomysł w moim wypadku, kiedy tkliwość jest na tyle duża. Podejrzewam, że tylko te pierwsze dni będzie taka katorga.
 

arek a

Active member
Pozostań przy Bepanthenie jak go stosujesz, jest lepszy nawet od wazeliny bo nie tylko chroni przed otarciami, ale leczy mikrourazy powstałe od otarć, jego nakładaj grubszą warstwę.
 

arek a

Active member
Najlepiej to 3 razy po zmyciu starej warstwy, rano, po południu i wieczorem co uchroni przed tarciami w trakcie nocnych wzwodów, jednak wieczorem przez 15 minut potrzymaj go trochę na zewnątrz bez maści, aby go dostosowywać bez wspomagaczy.
Widzę, że nierówno to się goi, góra bardziej wygojona od spodu, oponka mała, ale bardziej widoczna od spodu, ale spód zawsze dłużej się goi, to norma. Czekać i obserwować.
 
Ostatnia edycja:

hunter1500

New member
A, i zapomniałem dodać. Cały czas używam Microdacynu do odkażania po umyciu przed nałożeniem Bepanthenu, stosować go cały czas?
 

arek a

Active member
A, i zapomniałem dodać. Cały czas używam Microdacynu do odkażania po umyciu przed nałożeniem Bepanthenu, stosować go cały czas?
Nie wiem, jak Ci lekarz zalecił, bo Microdacyn jest dobry w trakcie pierwszej fazy gojenia, oczyszcza ranę i zabija bakterie, ale też wysusza nowy naskórek w trakcie bliznowacenia, co po prawie miesiącu ten proces powinien już zachodzić, a sucha skóra jest bardziej tkliwa i wrażliwa na dotyk.
Jeżeli to nierówno się goi i od spodu jest jeszcze stan niepewny, (wilgotna tkanka), to tylko tam delikatnie możesz jeszcze ze 2-3 dni stosować i odstawić.
Ale tam gdzie będziesz jeszcze odkażał Microdacynem, to niech trochę przeschnie, zanim nałożysz Bepanthen.
Do higieny stosuj szare mydło lub żel do higieny intymnej.
Jeżeli te szwy Cię kłują, wieczorem możesz zrobić taką 5-minutową nasiadówkę w letniej wodzie, to pomoże szwom szybciej wypaść, a Bepanthen po takiej kąpieli zadziała jak kojący kompres.
 

hunter1500

New member
Nie wiem, jak Ci lekarz zalecił, bo Microdacyn jest dobry w trakcie pierwszej fazy gojenia, oczyszcza ranę i zabija bakterie, ale też wysusza nowy naskórek w trakcie bliznowacenia, co po prawie miesiącu ten proces powinien już zachodzić, a sucha skóra jest bardziej tkliwa i wrażliwa na dotyk.
Jeżeli to nierówno się goi i od spodu jest jeszcze stan niepewny, (wilgotna tkanka), to tylko tam delikatnie możesz jeszcze ze 2-3 dni stosować i odstawić.
Ale tam gdzie będziesz jeszcze odkażał Microdacynem, to niech trochę przeschnie, zanim nałożysz Bepanthen.
Do higieny stosuj szare mydło lub żel do higieny intymnej.
Jeżeli te szwy Cię kłują, wieczorem możesz zrobić taką 5-minutową nasiadówkę w letniej wodzie, to pomoże szwom szybciej wypaść, a Bepanthen po takiej kąpieli zadziała jak kojący kompres.
Lekarz nie zalecił jak dlugo stosować Microdacyn, zawsze chwile odczekuje po odkazeniu przed nałożeniem Bepanthenu (odkażam już dosłownie taką mgiełką, nie z bliska). Lekarz zabronił używać do higieny jakiś mydeł czy żeli, no ale jeśli ma to coś zmienić to mogę spróbować. Same szwy potrafią kłuć, ale też jeden z tych głębokich szwów (od górnej strony) powoduje lekkie wybrzuszenie skóry i zaczerwienienie, przez co ona jest bardziej tkliwa. Jestem po 1 nocy bez opatrunki, była ona znośna, jedynie uciążliwe erekcje, ale to bardziej na zasadzie, że było je czuć, że są niż że jakoś mega bolały. Postaram się dziś zrobić tą nasiadówkę. Podeślę później też najnowsze zdjęcie po prysznicu i wysuszeniu.
 
Ostatnia edycja:

hunter1500

New member
To jest prawda. Żołądź i tak musi się przyzwyczaić i tak… najlepiej przecierpieć i potem mieć spokój.
O ile rozumiem trochę wasz tok myślenia - szybsze przyzwyczajenie = szybsze zniknięcie problemu, ale czy ocieranie to na pewno dobry pomysł? Nie działa to na tej samej zasadzie poniekąd co masturbacja, która nie jest wskazana? To wciąż jest tarcie, ale mogę się mylić. Myślę, że u mnie wypadnięcie reszty szwów odegra kluczową rolę jeśli chodzi o zmniejszenie tkliwości.
 

arek a

Active member
Lekarz nie zalecił jak dlugo stosować Microdacyn, zawsze chwile odczekuje po odkazeniu przed nałożeniem Bepanthenu (odkażam już dosłownie taką mgiełką, nie z bliska). Lekarz zabronił używać do higieny jakiś mydeł czy żeli, no ale jeśli ma to coś zmienić to mogę spróbować. Same szwy potrafią kłuć, ale też jeden z tych głębokich szwów (od górnej strony) powoduje lekkie wybrzuszenie skóry i zaczerwienienie, przez co ona jest bardziej tkliwa. Jestem po 1 nocy bez opatrunki, była ona znośna, jedynie uciążliwe erekcje, ale to bardziej na zasadzie, że było je czuć, że są niż że jakoś mega bolały. Postaram się dziś zrobić tą nasiadówkę. Podeślę później też najnowsze zdjęcie po prysznicu i wysuszeniu.
Jak lekarz zabronił mydeł i żeli, to sama ciepła woda też wystarczy, ale nie pocieraj bawełnianym ręcznikiem, tylko delikatnie osuszaj papierowym ręcznikiem bez pocierania, tylko przekładania do wsiąknięcia wody.
 

rvmbas

Member
O ile rozumiem trochę wasz tok myślenia - szybsze przyzwyczajenie = szybsze zniknięcie problemu, ale czy ocieranie to na pewno dobry pomysł? Nie działa to na tej samej zasadzie poniekąd co masturbacja, która nie jest wskazana? To wciąż jest tarcie, ale mogę się mylić. Myślę, że u mnie wypadnięcie reszty szwów odegra kluczową rolę jeśli chodzi o zmniejszenie tkliwości.
Nie chodzi o tarcie penisem o beton tylko na przykład bierzesz ręcznik i ocierasz nim o żołądź, bez dotykania rany. Zostawiasz penisa w majtkach i chodzisz po domu, dotykasz żołądź palcami, pocierając. Masturbacją nie jest wskazana bo to znacznie większy nacisk plus to szarpanie rany, tkanka pod napletkiem pomimo, że tego nie widać to też jest uszkodzona i sie goi a masturbacja może ją uszkadzać. To nie są te dwie same rzeczy.
 

hunter1500

New member
Nie chodzi o tarcie penisem o beton tylko na przykład bierzesz ręcznik i ocierasz nim o żołądź, bez dotykania rany. Zostawiasz penisa w majtkach i chodzisz po domu, dotykasz żołądź palcami, pocierając. Masturbacją nie jest wskazana bo to znacznie większy nacisk plus to szarpanie rany, tkanka pod napletkiem pomimo, że tego nie widać to też jest uszkodzona i sie goi a masturbacja może ją uszkadzać. To nie są te dwie same rzeczy.
Okej, teraz rozumiem. Mogę lekko popróbować jeśli to ma pomóc, aczkolwiek dziś już widzę przeskok względem wczoraj
 

hunter1500

New member
Tak to wygląda po świeżym obmyciu.
Ten biały nalot na linii szwów to najprawdopodobniej resztki maści, niestety woda średnio sobie radzi z domywaniem tego, nawet lekki ucisk czy masowanie nie wystarcza, dopiero schodzi po zdrapaniu paznokciem (odchodzi w miarę całościowo, kawałkami, jednak nie jest to nic przyjemnego zdrapywanie tego, zwłaszcza w czułych punktach) wiec jesli ktos ma radę jak się trgo łatwiej pozbywać (czy nasiadówka to rozmiękczy i się tego pozbyje, czy lepiej jakoś inaczej, może mokrym patyczkiem higienicznym?) to byłbym wdzięczny.
Jedno ze zdjęć to miejsce które najbardziej boli. Tak jak mówiłem, jest zaczerwienienie, lekki obrzęk, tkliwość w dotyku a to wszystko obok jednego z dwóch głęboko osadzonych szwów.
 

arek a

Active member
Użyj ciepłej wody delikatnie polewając tłustą strukturę maści, możesz sobie pomóc strzykawką, ciepło rozpuszcza tłuszcz i delikatnie palcem zmywaj, jak trochę starej warstwy zostanie, to nie szkodzi, byleby usunąć złuszczony naskórek jak jest? i resztki moczu i możesz nakładać maść i daj cieńszą warstwę tym razem, to łatwiej będzie zmyć.
Jak dalej będzie problem, to użyj trochę mydła szarego, albo troszkę żelu go higieny intymnej, od razu chyba aż tak nie zaszkodzi, jak dobrze spłuczesz wodą?
Ta nasiadówka w ciepłej wodzie, też powinna rozpuścić starą maść.
 
Ostatnia edycja:

hunter1500

New member
Jakieś rady jak taką nasiadówkę zrobić? Jestem totalnie zielony w tym temacie. Nie mam wanny, ani zbytnio większej miski. Dzisiaj totalna prowizorka, mała miska i go po prostu starałem moczyć, ale było to strasznie niewygodne. Ale jeden z luźnych szwów odpadł.
 
Ostatnia edycja:

arek a

Active member
Nie musisz przecież siedzieć w wannie albo misce jak nie masz, tak byłoby wygodniej.
Wystarczy moczyć penisa w ciepłej wodzie, takie naczynie chyba znajdziesz?😉
 

Podobne tematy

Do góry