• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Zostanę ojcem

Fafiko

New member
Witam to mój pierwszy post ale sledze grupę od dawna(niezalogowany) zostanę ojcem jak w temacie i bedzie synek. Moje pytanie, jak bylem chłopcem miałem stulejke zoperowaną ale czytałem gdzieś w internecie że to może być dziedziczne i że mój syn też może mieć jest duże prawdopodobieństwo czy jest na forum jakiś ojciec co miał stulejke a jego potomek już nie ? Mieszkam na stałe w holandii a tu często można obrzezać chłopców w celach higienicznych zaraz po urodzeniu, czy załatwić to od razu i mieć z głowy, ja w wieku 5-6lat bylem u urologa z ojcem i lekarz mi na sile sciagnal napletek bol pamietam do dzis a w wieku 11 lat miałem zabieg a później z tym tematem trochę traum bo mój ojciec nie dopilnował na początku systematycznego ściągania. Nie chcę żeby mój syn przez to przechodził i wiem że lekarz 30lat temu zachował sie jak rzeźnik i teraz raczej by do tego nie doszło. Martwie sie że jak bym sie zdecydował na obrzezanie to przy dorastaniu moze mieć żal do mnie. Czy obrzezanie przeszkadza w masturbacji czy w czymś nie przeszkodzi. Mam nadzieję ze to nie jest dziedziczne
Pozdrawiam
 

MoimZdaniem

Active member
Nie jestem zwolennikiem teorii dziedziczności chorób, ale popieram rutynowe obrzezanie chłopców. Nie słyszałem co prawda, żeby Holendrzy często praktykowali obrzezanie. To nie Stany Zjednoczone czy jeszcze choć w mniejszym stopniu Kanada i Australia. Nie, obrzezanie nie przeszkadza zbytnio w masturbacji jak myśleli kiedyś Amerykanie. Wciąż można ruszać skórą wzdłuż trzonu.
 

matka83

Member
Nie obrzezuj syna profilaktycznie, tylko pilnuj higieny a jak będzie miał te 3-4 kata starają się mu powoli odciągać tyle ile się da i myć, wtedy stulejka nie powinna się zrobić. Skłonność do stulejki może być dziedziczna, ale jeśli się odpowiednio wcześnie zadba można jej uniknąć. A gdyby faktycznie wystąpiła, to wtedy najwyżej można zrobić zabieg ( plastykę lub obrzezanie ) i to w każdym wieku. Nie warto robić tego profilaktycznie. To tak jakby na wszelki wypadek usunąć wyrostek robaczkowy albo ósemki.
 

Fafiko

New member
Jest to dla mnie ciężka decyzja z którą jeszcze troche sie pomęczę bo to 26tydzień ciąży ale dziękuję za te dwa punkty widzenia :) Pozdrawiam
 

rvmbas

Member
Gratuluje 👍...jak syn będzie miał stulejkę to nic nie rób...niech sam zdecyduje kiedy skończy 18lat
No czegoś takiego dawno już nie czytałem… zostawić chłopaka ze stulejką i pozwolić mu cierpieć dodatkowo hodować bakterie pod napletkiem i narażać go na upokorzenie. Rewelacja. Nie wspominając o tym, że nie leczona stulejka może przeradzać się w gorsze schorzenia.
 

Lubelski

Member
przy Stulejka u dzieci lekarze najczęściej nie usuwają od razu napletka, tylko obserwują rozwój dziecka i stosują leczenie zachowawcze. Operację robi się tylko wtedy, gdy są problemy zdrowotne.
 
Kurva co to za zastanawianie sie wogole w zadnym wypadku nie rob mu obrzezania przeciez to twoj syn, tylko zrob wszytsko co mozesz i dopilnuj kurva tego zeby nie mial stulejki
To ze Ty zostałeś obrzezany przez zaniedbania swoich rodziców nie znaczy ze masz skazać swoje dziecko na to samo bo to nie jest zwykle ujeban!e skóry jak to wszyscy lubia splycac, tylko pozbawienie waznych receptorow...

A jak juz bedzie starszy w wieku nastoletnim to poprostu z nim o tym szczerze pogadać jak ojciec z synem czy wszytsko jest u niego w porządku i dopiero wtedy wrazie czego podjąć jakies działania...

Dziwie sie skad takie mysli w twojej głowie moze jeszcze nie dorosłeś do roli ojca, ale życzę twojemu dziecku zebys zmądrzał przed jego nadejściem
 

multad

Member
Czy jeśli popieracie obrzezanie bez potrzeby to też jesteście za usunięciem jąder? Bo jeszcze syn dostanie na starość ich raka to lepiej sie wziąć za to od razu 🙄
 

rvmbas

Member
Obrzezanie to zabieg szeroko wykonywany w innych krajach mający udokumentowane korzyści dla zdrowia i higieny. Nie widzę związku między wycięciem gonad czyli narządów istotnych dla gospodarki hormonalnej i funkcjonowania organizmu z usunięciem fałdu skórnego. Obrzezanie to najstarsza procedura chirurgiczna na świecie.
 

Łukasz98

Active member
Hej, gratulacje, że zostaniesz ojcem! 🎉

Nie ma dowodów na to, że stulejka jest chorobą dziedziczną, ale możliwa jest pewna pośrednia predyspozycja. Praktycznie wszyscy chłopcy rodzą się z tzw. stulejką fizjologiczną (nieruchomym napletkiem) i w większości przypadków po prostu z niej wyrastają.

Stulejka patologiczna to już inna sytuacja, może pojawić się np. przez stany zapalne, blizny czy choroby skóry. Nie ma badań potwierdzających, że jeśli ojciec miał stulejkę, to syn też będzie ją miał. Pośrednio wpływ mogą mieć takie rzeczy jak budowa napletka, elastyczność skóry czy skłonność do chorób dermatologicznych, ale to nie jest nic pewnego.

U większości noworodków napletek jest nieruchomy i to jest normalne. U Twojego syna najprawdopodobniej też tak będzie. Około 3 roku życia nadal nawet połowa chłopców ma taki stan, ale zwykle ustępuje on sam. Najważniejsze to nie odciągać napletka na siłę i zachować ostrożność. Niestety zdarza się, że ktoś (czasem nawet lekarze) robi to zbyt agresywnie, a to może prowadzić do problemów zamiast im zapobiegać.

Większość przypadków stulejki u dzieci można leczyć bez operacji. Używa się do tego zazwyczaj maści sterydowych i delikatnej pracy z napletkiem. Zabieg pozostawia się jako ostateczność.

Jeśli chodzi o obrzezanie: plusy to głównie brak problemów z napletkiem (bo go nie ma), łatwiejsza higiena i nieco niższe ryzyko niektórych infekcji czy raka prącia. Wiadomo, że można znaleźć badania na wszystko, ale ogólnie uznaje się, że choć obrzezanie ma pewne korzyści zdrowotne, nie są one na tyle duże, by rutynowo je zalecać. Minusy to przede wszystkim nieodwracalność, możliwe powikłania (zwykle rzadkie) i potencjalnie nieco mniejsza wrażliwość.

Wiadomo. nie jestem wyrocznią, ale mogę napisać moją opinię, co sam bym zrobił gdybym miał syna. Nie obrzezał bym go, ale trzymałbym rękę na pulsie. Starałbym się pokazywać co jakiś czas u urologa dziecięcego, żeby ocenił rozwój dziecka i wychwycił ewentualne problemy. Raz na jakiś czas USG jąder też nie zaszkodzi. Fajnie, gdyby przy okazji syn nauczył się dbania o swoje zdrowie i nie czuł wstydu przed pójściem do lekarza, co takie wizyty mógłby ułatwić. Wiadomo rozmawiać, pokazywać jak myć, dbać o higienę, jak badać jądra, nauczyć, że gdyby cokolwiek go niepokoiło, zawsze może przyjść i porozmawiać. Wydaję mi się, że dziecko nauczone tego od urodzenia będzie inaczej do tego podchodzić. Dziecko też często nie uczy się, bo ktoś mu coś mówi, tylko uczy się z obserwacji świata. Jeśli dziecko słyszy “jedz zdrowo i uprawiaj sport, ruszaj się”, ale rodzice, osoby w otoczeniu jedzą fast foody i siedzą cały czas na kanapie, to raczej nie zastosuje się do rady, którą usłyszał. Stąd dobrze, żeby wiedział, że też dbasz o “męskie sprawy”, też raz na jakiś czas pokazujesz się u urologa (co oczywiście warto robić w każdym wieku).

Dużo szczęścia Wam wszystkim! Niech synek rośnie zdrowy, a Ty spokojny 🙂
 
Do góry