Zła diagnoza?!

Wireman

Member
Witam.
Byłem u urologa. Super facet. Mam ciężką pracę, więc chwilę wolengo tylko w weekend. Po zabawach z moją żoną w niedzielę myślałem, że było mocno i długo. Może jakieś obtarcie itp. Na napletku zrobił się biały nalot w jednym miejscu. Około 1cm średnicy.wyglądało jakby nowa skóra zarastała ranę Myślę-a zagoi się i już. Ale zadzwoniłem do urologa w Gliwicach. . Nie umiałem ściągnąć napletka. Traf chciał, że jest miejscie na za 3dni. Poszedłem. Diagnoza-liszaj twardzinowy. Ok. Szanse, że maść ze sterydem pomoże 25%. Więc mówię - ZABIEG OBRZEZANIA, by już nie wracać. Termin na za dwa tygodnie. Jednak psikałem octaniseptem przez tydzień. Wszystko zeszło. Jedynie pozostał problem z obciągnięciem napletka, ale nie aż tak wielki. Pytanie do Was Koledzy. Zła dniagnoza? Nie warto się ciąć?
 

bennys

Member
Jak juz teraz masz problem z napletkiem to sie nie zastanawiaj. Tez nie mialem stulejki ale pekala mi czasami skóra, takie mikro pekniecia po seksie. Na poczatku mialem w d...., a pozniej zalowalem ze duzo wczesniej na zabieg nie poszedlem bo zaczeło sie ujscie zwezac z kazda mikro blizna. Raz i problem z glowy do konca zycia. Teraz jest ok, wroci i bedziesz zalowal ze mogles juz go dawno zrobic ;)
 
Wireman
Cześć,
Wierman, też miałem podobną sytuację do Ciebie jeśli chodzi o rozpoznanie że to liszaj twardzinowy, nie wiadomo skąd i nie wiadomo dlaczego.
Też jestem po zabiegu.
Masz może jakieś zdjęcia,które możesz tu wrzucić jak to wyglądało u Ciebie przez zabiegiem???
A odnośnie tego co widzę na twoich zdjęciach po zabiegu to wygląda na to że osoba która Cię operowała zna się na rzeczy. U mnie aż tak łądnie i równo to nie wygląda....
 

Wireman

Member
Cześć. Nie mam zdjęć... ten niby liszaj pojawiał się po seksie. 3-4 dni psikałem octaniseptem i znikał. Napletek poszedł na badania histo ale z racji sytuacji w kraju nie wiem co wyszło. Zresztą narazie mnie to nie interesuje. Mam wszystko zagojone. Lekarz miał moją wolę, żeby usunąć co trzeba i nie wracać do problemu. Podczas wzwodu napletek zchodził ale ciężko wracał. Potem otarcia i pęknięcia. Teraz jest ok. Wczoraj seks i już zero problemów. Zabieg miałem 18 marca 2020. Troche dalej mam wrażliwy żołądź ale to co nauczyłem się na tym forum to - TRZEBA CZASU.
 
Siema.
Dzięki za odpowiedź. Kiedy ja się zmgałem z tym problemem, na tym forum nie można było znaleźć kogoś w podobnej sytuacji.
W zasadzie to co napisałeś powyżej, jest podobne do tego co tyczy się także mnie. Wcześniej nie przyglądałem się jakoś wnikliwie swojemu sprzętowi. Napletek schodził, wracał na swoje miejsce ciężej. Ale to była norma, dla mnie. Po którymś tam bara bara zauważyłem jakąś dziwną, białawą obręcz na napletku, która zaczęła jeszcze bardziej utrudniać "prace" napletka. Od urologa odstałem pimafucort, maść, która miała pomóc. Niestety nic to nie dało. Były przypuszczenia że to liszaj twardzinowy lub inaczej BXO. Powód tego nieznany. Oglądało to dobrych 2 urologów i 1 dermatolog. Zapadła moja decyzja o zabiegu. Wycięcie zmian. Po zabiegu próbka hispatu potwierdziła przypuszczenia że to liszaj twardzinowy. Teraz jest i u mnie jest już ok. Dokładnie minęło 9 miesięcy. Od czasu do czasu robię dokładne oględziny czy to na nie nawraca. Na konsultacji dermatologicznej po zabiegu, jako 1 z czynników mogących mieć wpływ na wywołanie choroby, lekarz wskazał przewlekłe drażnienie napletka mechaniczne (sex, itd.) oraz co bardziej istotne chemiczne (drażnienie wyciekającym moczem po mikcji, który zalega w końcówce napletka)oraz inne przyczyny w tym autoagresyjne działanie układu odpornościowego w tym miejscu. Dziwne to jest że coraz częściej ten rodzaj liszaj dotyka stosunkowo młodych mężczyzn. Nadal jest to rzadkie schorzenie ale wskazuje się na delikatny trend wzrostowy osób u których jest diagnozowany.
 

Wireman

Member
No też się zdziwiłem jak urolog powiedział liszaj twardzinowy. Co to jest? Od czego? Itd itp. Ale, że wirus itp nie znam wyników. Tak jak pisałem teraz mnie to nie interesuje. Zresztą myślę, że jakby coś poważnego było to dałby znać. Urolog powiedział, że najnowsze badania mówią iż może to być genetyczne. Ja w swojej rodzinie nie słyszałem o liszaju. O moim obrzezaniu wie rodzina. A co do maści to też mi ją zaproponował. Jednak zapytałem jakie są szanse, że przejdzie. Odpowiedź : 20%. Dlatego wybrałem zabieg. Bez kuracji maścią ze sterydem.
 

tom 77

New member
Witam wszystkich. jestem już po zabiegu obrzezania całkowitego - powód? Liszaj twardzinowy właśnie. Na początku, może dwa lata temu, miałem mikro pęknięcie skóry tuż przy wędzidełku, które zagoiło się i zabliźniło. Potem zdarzały się kolejne mikropęknięcia w tej samej okolicy i skóra w tym miejscu pogrubiła się i stwardniała. Miałem wrażenie zrogowacenia okolic wędzidełka - czasami trochę swędziało, ponownie pękało i... powiększało się. Na napletku pojawiły się plamy takiej grubszej skóry i oprócz tego, że była bielsza i mniej rozciągliwa niż cała reszta napletka nic nie przeszkadzała. Aż do czasu. Pod koniec 2020 zrobił mi się pierścień z takiej skóry, która po sciągnięciu napletka była pod żołędzią i zaczęła powoli rogowacieć, pojawiły się mikropęknięcia - zwłaszcza po stosunku lub po masturbacji. I już na poważnie zaczęło się zwężać. Wyglądało to mniej więcej tak Nie było na co już czekać i odwlekać - jeszcze nie wiedziałem co mi dolega, ale internet uświadomił mnie, że mam stulejkę wtórną - o liszaju dowiedziałem się w czasie wizyty u urologa Nastąpiła decyzja o zabiegu - niestety tylko prywatnie. Koszt 1500zł + 200zł za pierwszą wizytę. Na NFZ czekałbym na wizytę do maja a tak jestem już po zabiegu. W dniu po zabiegu tak się to prezentowało
 

tom 77

New member
Zabieg odbył się 15 lutego a dziś, tydzień po, wygląda to tak

Goi się pięknie, mam tylko ogromny problem z kłuciem wokół żołędzi - dosłownie jak bym miał koronę cierniową pod główką, praktycznie cały czas mam takie nieprzyjemne kłucie, nie wiem czym spowodowane - czy to szwy mi się wbijają, czy to rana się zabliźnia i boli, ale siędzę cały czas jak na szpilkach... Mam nadzieję, że to minie jak najszybciej... Co do samego liszaja - lekarz powiedział, że liszaj po usunięciu nie wymaga żadnego dodatkowego leczenia - nawet to miejsce na żołędzi, gdzie był już białawy nalot, powinno wrócić do stanu sprzed choroby.
 

80051

Active member
Dbaj o higiene, psikaj oscenisetpem i za tydzien bedziesz mogl ciachnąć sobie szwy, mysle ze to one Ci sie wbijaja. Ja nie mialem takiego problemu. Widze po zdjeciu ze sporo skórą możesz ruszyc? Masz high&tight? U mnie mocno inaczej to wyglada, ale rownie estetycznie
 

tom 77

New member
Octenisept od początku w użyciu ;) , co do metody, to sam nie wiem co jest wykonane, ale miało być obrzezanie całkowite - no i jest, z tym, że skóry faktycznie jest dość sporo - na tych ostatnich zdjęciach podciągam skórę palcami. Wydaje mi się, że jednak w czasie wzwodu będzie akurat - tak, aby nie naciągało się zbyt i nie bolało
 

80051

Active member
Jestem zaskoczony tym jak mało blaszki wewnetrznej napletka tu jest zostawione, wyglada kozacko, ciekawe jak z odczuciami bedzie tylko
 

Podobne tematy

Do góry