Zdejmowanie pierwszego opatrunku.

Pppawie

New member
Witam, wczoraj w godzinach popołudniowych przeszedłem zabieg obrzezania i plastyki wędzidełka.
Zgodnie z zaleceniami lekarza przemyłem dzisiaj wieczorem całość przegotowanym rumiankiem, jednak nie udało mi się zdjąć opatrunku.

Mówiąc dokładniej, opatrunek składał się z dwóch części - zewnętrznej i wewnętrznej. Zewnętrzna "poszła" bardzo łatwo, natomiast wewnętrzna jest tak zaciśnięta dookoła szwów i główki, że po dojściu do pewnego momentu, nie jestem w stanie zdejmować jej dalej. Czytałem, że niektórzy lekarze zalecają zdjęcie opatrunku dopiero 48h po zabiegu.

Popsikałem cały "wewnętrzny" opatrunek octaniseptem, tuż po przemyciu rumiankiem. Nałożyłem na to cieniutki nowy opatrunek, który zakleiłem taśmą w taki sposób, aby utrzymywać penisa w pozycji do góry.

Jakie są wasze rady/opinie? Próbować zdejmować "na siłę" czy poczekać np. 24 godziny i spróbować wtedy?
 

MKD

Active member
Pierwszy hest uciskowy. Ja trzymalem fo 26 godzin ale niektorzy zalecaja 48. Jesli spsikales go octanispetem to czekaj nawet do 30.l godzin spokojnie.

niestety bedziesz musial go zdjac a to nie bedzie bez bolesne ale powoli i sie uda. Wazne go dobrze namoczyc
 

Pppawie

New member
Pierwszy hest uciskowy. Ja trzymalem fo 26 godzin ale niektorzy zalecaja 48. Jesli spsikales go octanispetem to czekaj nawet do 30.l godzin spokojnie.

niestety bedziesz musial go zdjac a to nie bedzie bez bolesne ale powoli i sie uda. Wazne go dobrze namoczyc
Okej, trochę mnie uspokoiłeś, dzięki. Prawdę mówiąc mam wrażenie że jak zdejmę uciskowy to wszystko się "rozsypie". Prawodpobnie jest to niemożliwe przez szwy, ale wyobraźnia to wyobraźnia
 

nope

Active member
Podajac nazwisko lekarza pomozesz ludziom bo jak ktos jest z okolicy co on jest a dobrze szyje to tez do niego pojdzie a jak jest kaparem to uratujesz dupe ludziom i do niego nie beda szli zeby nie miec klopotow ale twoja decyzja
 
  • Like
Reactions: AGv

Pppawie

New member
Podajac nazwisko lekarza pomozesz ludziom bo jak ktos jest z okolicy co on jest a dobrze szyje to tez do niego pojdzie a jak jest kaparem to uratujesz dupe ludziom i do niego nie beda szli zeby nie miec klopotow ale twoja decyzja
Rozumiem, w takim wypadku chętnie go pochwalę jak juz będę przekonany że wszystko poszło tak jak trzeba :)
 

Pppawie

New member
Dobra, dzisiaj rano udało mi się zdjąć opatrunek uciskowy. Dodatkowa noc + dwukrotne zamoczenie opatrunku zdecydowanie pomogło i udało się zdjąć go właściwie bezboleśnie. Obecnie bardzo koślawo i niezdarnie próbuję przygotowywać sobie opatrunki z gazy.
Mam jeszcze dwa pytania - czy to normalne, że po sikaniu "mały" delikatnie mnie boli (jedynie po i przez krótką chwilę)
oraz czy powinienem ściągać opatrunek na noc/gdy się nie ruszam, aby rany otrzymywały jak najwięcej świeżego powietrza?
^pytanie jest podyktowane przede wszystkim faktem, że żadna rana mi nie krwawi, a opatrunki po połowie dnia nie są nawet pobrudzone.
 
  • Like
Reactions: AGv

MKD

Active member
Na noc trzymaj opatrunek ciasniejszy. Na dzien jak mozesz lezec X czasu nago to jasne mozesz bez ale obejrzyj rany czy sa rzeczywiscie ok
 

Pppawie

New member
Na noc trzymaj opatrunek ciasniejszy. Na dzien jak mozesz lezec X czasu nago to jasne mozesz bez ale obejrzyj rany czy sa rzeczywiscie ok
Z tego co widzę to rany po prostu się goją, znacząco się nie zmieniły od czasu operacji 2 dni temu, wyglądają ciut lepiej ale może mi się wydawać, bo za długo staram się temu nie przyglądać. Mam również opuchliznę dookoła żołędzia (czubka), ale pamiętam jak doktor mówił, że to normalne. Nie wiem czy powinienem coś dodatkowego z tą opuchlizną robić, zwłaszcza, że jest bardzo blisko szwów, wręcz na nie na chodzi.

A z tym leżeniem bez opatrunku to wyszło stąd, że jak miałem inne rany na ciele, to właśnie to zalecali mi lekarze, gdyż najszybciej się wtedy goi (ale może to mit, nie jestem aż tak obeznany)

Tak czy inaczej, z góry dziękuję za całą dotychczasową (i być może przyszłą) pomoc, znacznie mi pomogły twoje odpowiedzi :)
 

nope

Active member
Miales czesciowe czy calkowite obrzezanie? Jak czesciowe to nos napletek nasuniety na zoladz tyle ile ci go zostalo jak calkowite to nic nie rób. Oprócz noszenia pacjenta do góry i opatrunku nic nie możesz zrobic, samo musi sie goic i opuchlizna zejsc
 

Pppawie

New member
Miales czesciowe czy calkowite obrzezanie? Jak czesciowe to nos napletek nasuniety na zoladz tyle ile ci go zostalo jak calkowite to nic nie rób. Oprócz noszenia pacjenta do góry i opatrunku nic nie możesz zrobic, samo musi sie goic i opuchlizna zejsc
Jestem na 99% pewien, że całkowite, ale w karteczce po zabiegu tego nie mam, więc głowy nie dam. Jeśli ma to znaczenie, to obrzezanie było robione jako zapobieganie stulejce. Aczkolwiek doktor ani razu mi nie mówił jaki "typ" zabiegu robił, a ja nie wiedziałem, że istnieją jakiekolwiek rodzaje.

Moje ostatnie pytanie dotyczy czyszczenia - otóż czym powinienem (o ile czymkolwiek) przemywać/czyścić pacjenta?
Przemyłem/zamoczyłem go dwukrotnie w przegotowanym rumianku, mogę to robić dalej, staram się regularnie psikać opatrunki otcaniseptem ale nie wiem czy to za mało/dużo. Z góry dzięki za odpowiedź ;)
 

Pppawie

New member
Nie chcę zakładać nowego tematu a pilnie potrzebuję rady. Dzisiaj rano gdy wstałem zauważyłem, że mały jest w stanie głębokiej erekcji, przez co szwy znajdowały się ~połowę niżej, a główka mocno się wysunęła.
Zgodnie z tym co radził MKD założyłem na noc ciaśniejszy opatrunek ale nie wiem czy to pomogło czy wręcz pogorszyło efekty.
Czy takie erekcje mogą zniszczyć szwy? Generalnie czy powinienem się tym martwić? Nie bardzo mam pomysł jak mógłbym temu zapobiec, bo wyglądało to tak jakbym budząc się przerywał pacjentowi dobrą zabawę. Być może podświadomie o czymś śniłem. Zgodnie z zaleceniami lekarza świadomie staram się go nie pobudzać. Mogę spróbować robić jeszcze ciaśniejsze opatrunki na noc.
 

MKD

Active member
Nic nie poradzisz. Po to ten ciasnjejszy opatrunek zeby to ograniczyc. Ja caly tydzien z bolem sie budzilem i jeden szew poszedl. Taki urok nocnych wzwodow
 

nope

Active member
Nic nie zrobisz, jedynie opatrunek na noc ma troszeczke te wzwody hamowac i tyle. Teoretycznie jak jest zszyte dobrze to nic nie powinno puscic żaden szef ale zdarza się ze jeden puści. Spij normalnie jak sie wybudzisz ze masz wzwod to szybkie siku rozchodzisz i do spania dalej i będzie git.
 

Pppawie

New member
Nic nie zrobisz, jedynie opatrunek na noc ma troszeczke te wzwody hamowac i tyle. Teoretycznie jak jest zszyte dobrze to nic nie powinno puscic żaden szef ale zdarza się ze jeden puści. Spij normalnie jak sie wybudzisz ze masz wzwod to szybkie siku rozchodzisz i do spania dalej i będzie git.
Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale mam tak mocny sen, że nie jestem w stanie się obudzić, nawet czując ból. Aczkolwiek rano po kilku minutach przeszło.

Jeszcze tylko kwestia czyszczenia - mogę np. wejść pod prysznic? Bo trochę nie mam pomysłów jak/czym to czyścić. Domyślam się, że nie powinienem lać bezpośrednio wody na małego.
 

nope

Active member
Mi lekarz po obrzezaniu calkowitym zalecil wchodzenie z opatrunkiem pod prysznic, umycie sie ale nie lanie bezposrednio po opatrunku tylko zeby sam namókl, potem latwo bylo go zdjac i umycie szarym mydlem pacjenta lacznie z linia szycia delikatnie i było ok. Stosowalem szare mydlo z barwy w płynie. Potem osuszanie pacjenta , psikniecie pare rszy octeniseptem, nastepnie czekanie i osuszanie i opatrunek.
 

nope

Active member
A i zapomnialbym bezposrednio wodą nie lałem po pacjencie tylko pozwolilem jakby swobodnie splywac sobie na niego np z brzucha.
 

Pppawie

New member
Mi lekarz po obrzezaniu calkowitym zalecil wchodzenie z opatrunkiem pod prysznic, umycie sie ale nie lanie bezposrednio po opatrunku tylko zeby sam namókl, potem latwo bylo go zdjac i umycie szarym mydlem pacjenta lacznie z linia szycia delikatnie i było ok. Stosowalem szare mydlo z barwy w płynie. Potem osuszanie pacjenta , psikniecie pare rszy octeniseptem, nastepnie czekanie i osuszanie i opatrunek.
Tzn. ściąganie opatrunków (pomijając pierwszy uciskowy) nie jest żadnym problemem, wymieniam je za każdym razem gdy idę się załatwić, głównie dla własnego komfortu i wygody.
Chyba spróbuję umyć dzisiaj pacjenta szarym mydłem tak jak mówisz.

Swoją drogą doedukowałem się i kompletnie myliłem pojęcia, finalnie okazuje się, że miałem zabieg obrzezania częściowego, nie całkowitego.
 

Podobne tematy

Do góry