Zapalenie prostaty

Jerzy W

Active member
Podaję schemat leczenia niebakteryjnego zapalenia prostaty jaki pozwolił mi się wyleczyć:
HERBATAK FIX NA PĘCHERZ I DROGI MOCZOWE Herbapol Kraków przez całe leczenie (nie inny Herbapol!!!) !
Najpierw 10 dni DOXYCYCLINUM 100mg - 1 tabletka/ dzień (można dłużej 14-21 dni, tak mi kiedyś pomagała)
Następnie (łącznie):
UROSAL 3 x 1 tabletka przez 10 dni (jednocześnie zażywać witaminę C 1000 mg/ dzień!!!)
FITOLIZYNA FORTE 3 x 1 tabletka przez 30 dni
SAW PALMETTO 540mg 3 x 2 tabletki przez 30 dni
MACA 500mg 3 x 2 tabletki przez 30 dni
WIERZBOWNICA 3 x 2 tabletki przez 30 dni

Na początku leczenia można zażywać dla zmniejszenia dolegliwości przez 7 dni Nospę, ale to tylko leczenie objawów.

Herbatkę pić kilka razy dziennie zamiast zwykłej herbaty.
Przez miesiąc NIE PIĆ ALKOHOLU, herbaty zwykłej i kawy. Tylko woda niegazowana i załączona herbatka. DUŻO PIĆ, DUŻO PIĆ - 3L/ DZIEŃ!!!
Jeść dużo warzyw, SZCZEGÓLNIE pomidorów, ale prawdziwych "od Pani Baby", a nie gówna z marketu.
Codziennie ruch - spacer, ćwiczenia, pompki - cokolwiek - pół godziny chociaż.

OBOWIĄZKOWO: masaż osteopatyczny w kierunku pęcherza i rozluźnienia napięcia nerwowego. Co tydzień.
Stosowałem też akupunkturę, ale nie mam zdania co do jej skuteczności. Można iść kilka razy i poprosić o zabieg w kierunku nawracających infekcji dróg moczowych, stanów nerwowych. Z resztą baba od akupunktury robi dziwne badanie i sama coś tam wybiera...

Ejakulacja TYLKO 1 raz na tydzień. Najlepiej z kobietą, a nie samemu, aby orgazm był silny i ejakulacja pełna.

Nie jestem lekarzem, nie jestem znachorem. Podaję co mi pomogło, bo sam miałem kiedyś zajebiste problemy. Te ostatnie to pikuś, ale zostały właśnie opanowane na szczęście. :):):)

Niestety moja kuracja dała efekt tylko na jakiś czas - przykre efekty wróciły. Tak więc masaże osteopatyczne i/lub akupunktura dają efekt tylko chwilowy. Teraz idę w pełen wachlarz medycyny klasycznej czyli bardzo dokładne badania: PCR 6 uropatogenów, badanie wydzieliny z prostaty, inne posiewy. Zobaczę wyniki badań.
Robiłem w ostatnich miesiącach różne posiewy moczu i nasienia, które dawały wynik nagatywny.
Ciekawe czy testy PCR (genetyczne wykrywanie danych bakterii) oraz badanie wydzieliny z prostaty (a nie nasienia) dadzą jakiś sensowny wynik. Dam znać. Przesrane...
 

jarcy

Active member
Niestety moja kuracja dała efekt tylko na jakiś czas - przykre efekty wróciły. Tak więc masaże osteopatyczne i/lub akupunktura dają efekt tylko chwilowy. Teraz idę w pełen wachlarz medycyny klasycznej czyli bardzo dokładne badania: PCR 6 uropatogenów, badanie wydzieliny z prostaty, inne posiewy. Zobaczę wyniki badań.
Robiłem w ostatnich miesiącach różne posiewy moczu i nasienia, które dawały wynik nagatywny.
Ciekawe czy testy PCR (genetyczne wykrywanie danych bakterii) oraz badanie wydzieliny z prostaty (a nie nasienia) dadzą jakiś sensowny wynik. Dam znać. Przesrane...
Im więcej czytam to forum tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jest to choroba nieuleczalna w znacznej mierze przypadków a jedyne co można robić to ją poprostu zaleczyć czasowo i mieć nadzieje, że akurat to ja jestem tym przypadkiem gdzie uda się wyleczyć całkowicie, niech to wszystko szlag.......
 

jarcy

Active member
Jeszcze taka reflekcja.... jest wiele osób, które miały test 4 szklanek i posiew z prostaty po jej masażu i miały konkretne bakterie i konkretną antybiotykoterapię i wyleczyły się całkowicie ? czy jest tu choć jedna taka osoba ?
 

Jerzy W

Active member
Ja przed laty wyleczyłem się po zażywaniu różnych antybiotyków, ale potem zmieniłem tryb życia, zrezygnowałem na jakiś czas z używek i poznałem nową, młodą, 12 lat młodszą żonę bardzo aktywną w łóżku. Zastosowałem też różne leki naturalne.
Przez 7 lat seks codziennie przynajmniej 2 razy. Problemy z prostatą całkowicie znikły. Nie uprawiałem żadnych sportów, ale ruch miałem codziennie przy seksie.
Potem dziecko. Z seksu dupa. Problem z prostatą wrócił. Problemy z erekcją.

Czy nie jest tak, że podstawą leczenia prostaty jest zdrowy styl życia, brak stresu, zadowolenie z życia, dużo seksu i ruchu?
 

jarcy

Active member
Ja przed laty wyleczyłem się po zażywaniu różnych antybiotyków, ale potem zmieniłem tryb życia, zrezygnowałem na jakiś czas z używek i poznałem nową, młodą, 12 lat młodszą żonę bardzo aktywną w łóżku. Zastosowałem też różne leki naturalne.
Przez 7 lat seks codziennie przynajmniej 2 razy. Problemy z prostatą całkowicie znikły. Nie uprawiałem żadnych sportów, ale ruch miałem codziennie przy seksie.
Potem dziecko. Z seksu dupa. Problem z prostatą wrócił. Problemy z erekcją.

Czy nie jest tak, że podstawą leczenia prostaty jest zdrowy styl życia, brak stresu, zadowolenie z życia, dużo seksu i ruchu?
Podałeś panaceum nie tylko na leczenie proststy a na życie idelane :)
 

Daryl

New member
Mnie urolog dzisiaj szybko "wyleczył".
Na opis rezonansu powiedział, że głupoty wypisują a na moje stwierdzenie, że przecież mam silne parcie i pieczenie odpowiedział, żebym poszedł do neurologa, bo u niego nie mam już co robić....prostata jest OK.....a parcie nie związane ze sprawami urologicznymi.
Więc, zastanówcie się ...może wy też macie - OK z prostatą a dolegliwości pochodzą od kręgosłupa, czyli mają podłoże neurologiczne a nie urologiczne:(
 

jarcy

Active member
Mnie urolog dzisiaj szybko "wyleczył".
Na opis rezonansu powiedział, że głupoty wypisują a na moje stwierdzenie, że przecież mam silne parcie i pieczenie odpowiedział, żebym poszedł do neurologa, bo u niego nie mam już co robić....prostata jest OK.....a parcie nie związane ze sprawami urologicznymi.
Więc, zastanówcie się ...może wy też macie - OK z prostatą a dolegliwości pochodzą od kręgosłupa, czyli mają podłoże neurologiczne a nie urologiczne:(
to raczej standardowa ich śpiewka mi ze 2 mówiło to samo - jak nie widzą czegoś konkretnego to oznacza dla nich wszystko ok. cóż poziom co niektórych jest słaby strasznie.
 

Daryl

New member
Mnie moja z nim (lekarzem) rozmowa przyznam, że nawet zadziwiła.
Skoro na rezonansie wyszło, że jednak z prostatą coś jest - to myślałem, że wypali z antybiotykiem lub zaleci zrobienie wymazu nasienia, czy coś w ten deseń.
On jednak stanowczo twierdził, że nie ma takiej potrzeby.
Nadmieniłem mu, że puchnie mi również żółądź prącia (chyba pierwszy raz o czymś takim słyszał, bo reakcja była raczej taka, że coś ściemniam), co powiem szczerze, też jest dla mnie zupełnie dziwnym objawem, nigdzie się z takim czymś nie spotkałem.
Nie podjął tematu - to w końcu sam stwierdziłem, że miałem ryzykowny kontakt seksualny i może zaraziłem się grzybicą....stwierdził, że możliwe, ale mało prawdopodobne, jednak na odczepkę przepisał mi jakiś lek.
No i tyle, uczepił się neurologa i koniec.
Lekarz bardzo szanowany na Dolnym Śląsku - same dobre opinie.
Nie wiem, neurolog chyba jednak pozostanie....albo danie sobie spokój i męczenie się dalej.
 

Jerzy W

Active member
Mnie moja z nim (lekarzem) rozmowa przyznam, że nawet zadziwiła.
Skoro na rezonansie wyszło, że jednak z prostatą coś jest - to myślałem, że wypali z antybiotykiem lub zaleci zrobienie wymazu nasienia, czy coś w ten deseń.
On jednak stanowczo twierdził, że nie ma takiej potrzeby.
Nadmieniłem mu, że puchnie mi również żółądź prącia (chyba pierwszy raz o czymś takim słyszał, bo reakcja była raczej taka, że coś ściemniam), co powiem szczerze, też jest dla mnie zupełnie dziwnym objawem, nigdzie się z takim czymś nie spotkałem.
Nie podjął tematu - to w końcu sam stwierdziłem, że miałem ryzykowny kontakt seksualny i może zaraziłem się grzybicą....stwierdził, że możliwe, ale mało prawdopodobne, jednak na odczepkę przepisał mi jakiś lek.
No i tyle, uczepił się neurologa i koniec.
Lekarz bardzo szanowany na Dolnym Śląsku - same dobre opinie.
Nie wiem, neurolog chyba jednak pozostanie....albo danie sobie spokój i męczenie się dalej.
Ten lekarz to konował. Trzeba iść do innego. Czasami w przypadku wielu schorzeń trzeba długo szukać kogoś sensownego i przy okazji samemu się doktoryzować.
 

Daryl

New member
No niestety, prawdą jest to co piszesz.
Trzeba robić pielgrzmki po panach doktorach...żeby dostać trafną przynajmniej diagnozę i mieć do tego jeszcze worek pieniedzy.
 
Zaczynałem od zapalenia cewki moczowej i rzeczywiście było tak że przy badaniu per rectum prostata nie bolała, jądra nie były zaczerwienione, miałem tylko pieczenie cewki moczowej i wydzielinę z cewki moczowej.
Także nie każde zapalenie od razu to zapalenie prostaty, może być ogólne zapalenie dróg moczowych, zapalenie samej cewki moczowej. Kumaty lekarz jest to w stanie odróżnić.
U mnie by się tylko na tym skończyło ale przez nieodpowiednie leczenie antybiotykami doszło do przewlekłego zapalenia prostaty.
Możliwe że u ciebie lekarz po objawach dobrze stwierdził że to nie prostata, ale jeżeli masz mocne objawy ze strony cewki to może być zwykłe zapalenie cewki, no ale to moje gdybanie, lekarzem nie jestem.
Jeśli miałeś ryzykowny kontakt seksualny to dobrze by było dla pewności do dermatolog/wenerolog się udać może on coś znajdzie.
Co do wyników to tak często bywa że potrafią cuda wypisywać w tych opisach czy na usg czy na rezonansie dlatego lekarz pewnie tak ci powiedział, jak się zna to spojrzy na zdjęcie i będzie wiedział czy ten opis ma jakiś sens czy to bzdury.
 

Adam_ŁDZ

New member
jelitowa ? a co ona ma wspólnego z cewką i prostatą ?

to zależy jak sobie zrobisz :) bo zanim znajdziesz konowała, który zgodzi się to zrobić to już ci się odechce. Ja obdzwoniłem w swoim mieście chyba wszystkich a i w sąsiadujących miejscowościach również. Jesteśmy obecnie w takich czasach, że ci pseudo lekarze prócz zrobienia usg i wypisania recepty nie zrobią nic no i oczywiście skasowania za tzw,. konsultacje od 220- 300 zł w zależności od miasta.

Idz do swojego lokalnego labolatorium i poproś o wymazówkę, jak już ją będziesz miał to z rana tak abyś 3 godziny wcześniej nie oddawał moczu wkładasz sobie patyczek na około 1cm w cewkę odczekujesz 10 sekund wyciągasz potem patyczek wkładasz do pojemnika z zestawu i oddajesz do laboratorium. ot cała filozofia i nie musisz tych baranów prosić.

Sex annalny albo przetwory mleczne etc...
 

Daryl

New member
@prostownik
Możliwe, że jest tak jak twierdzisz.
To nie jest tak, że nie robiłem badań.
Kilka badań ogólnych moczu, posiewy, wyniki krwi, PSA i nawet kiłę...byłem u dermatologa i nic....wszystko niby OK.
Wziąłem też jakiś antybiotyk profilaktycznie od dermatologa.....ale, niestety nie miałem żadnego wycieku z cewki, co mogłoby świadczyć o czymś oczywistym złapanym po seksie.
Zaczęło mnie tylko łupać w dole brzucha i pojawiło się przewlekłe parcie.
Nie wiem, będę musiał chyba jednak sprawdzić ten kręgosłup (bo też mnie boli) i na dodatek zaczynają się mi jakieś rewolucje z brzuchem.
Więc chyba problem mam gdzie indziej a to parcie to możliwe, że objaw z innych rejonów niż urologiczne.....no niestety, pewnie jeszcze długa droga przede mną, a po półrocznej już męce odechciewa się wszystkiego.
 

Daryl

New member
Jednak, pieczenie cewki po oddaniu moczu, słabszy wytrysk i w końcu parcia i kłucie ... związek tych rzeczy z kręgosłupem, trochę wydaje mi się odległy, więc szukałem u urologa.
Poza tym najciekawszy objaw - lekkie drętwienie, twardnienie trzonu i puchniecie żołędzi członka to już zupełny niecodzienny objaw, a urolog powiedział mi, że przecież w stanie wzwodu tak jest (dobre....ja mam to przy spoczynku)...tak on jak i ogólny stwierdzili, że to conamniej "dziwny" objaw.
No, ale przecież to chyba lekarz powinien zainteresować się takim nietypowym objawem a nie się tylko"zdziwić".
 
Ciężko stwierdzić, ale jak ja miałem zapalenie cewki to odczuwałem to bardzo intensywnie, może z bólu się nie wiłem ale to pieczenie było odczuwalne, do tego kłucie i słabszy wzwód, po wytrysku oczywiście cewka w koło zaczerwieniona i nasilenie pieczenia, także od razu wiedziałem że coś jest nie tak, ujście cewki ciągle zaczerwienione w koło.
 

Beeqs

Active member
Hej wszystkim. W wymazie z cewki wyszedł mi między innymi staphylococcus epidermidis na moją prośbę dostałem antybiogram do entercoccus spp. Które też były no i chlamydia trachomatis z Igm na przeciwciała.
Jestem w trakcie leczenia już ponad 2 miesiące ciągiem.
Brałem cypronex 10dni 2x500 - nie zadziałało dalej Doxycyclinum 10dni 2x100 i azycyna 7dni 1x500 myślę że na bank po takim leczeniu chlamy wybite, odrazu po tym poszło bactrim forte 2xdzien już 5 opakowanie leci plus w ostatnim czasie dołożyłem symural 1x co 3dni ładnie czyści.:D
Jest poprawa prostata mniejsza nie wstaje w nocy do WC, aczkolwiek został nieszczęsny
staphylococcus epidermidis i mam do niego tylko taki opis:
ANTYBIOGRAM NA ŻYCZENIE PACJENTA.
MRCNS - GRONKOWCE KOAGULAZOUJEMNE OPORNE NA METYCYLINĘ, SĄ OPORNE NA
WSZYSTKIE ANTYBIOTYKI B-LAKTAMOWE
Czy ktoś miał z tym styczność, ma pomysł czym to wytłuc?
 
Nie znam się ale na 10 dni antybiotyk to sobie możesz na gardło brać, choć i tak w większości zapalenia gardła są przez wirusy, nie wiem może działa autosugestia.
W drogach moczowych żeby coś wybić trzeba brać antybiotyk ze 30 dni niezależnie czy to prostata czy coś innego.
Przez takie krótkie leczenie tylko się pogarsza swój stan bo trzeba brać inny antybiotyk który i tak już pewnie nie zadziała bo się bakterie na niego uodporniły.
Nie wiem czy to głupota czy celowe działanie.
 

Beeqs

Active member
Kuracja leci ciągiem po prostu stosowane w taki sposób najpierw 1rzut potem 2 rzut i tak dalej łącznie już 60 dni na tabsach do tego co 14dni badaniana wątroba
PT, AST, ALT, FOSFOTAZA ZASADOWĄ, GGTP
Nerki Egfr tak żeby sobie krzywdy nie zrobić waląc w ciemno. Standardowo kuracja na chlamydie to 10dni ja zrobiłem 17 w dwóch rzutach.
Nie wspominam już o wspomaganiu, dieta, probiotyk, szczepionki + morfo z rozmazem żeby widzieć jak organizm się broni. Ostatni rzut bactrim forte czyli kotrimoksazol 25 dzień tłukę po 14 dniach dorzuciłem fosfomycyne.
 
Do góry