• Cytatów używajcie tylko jeżeli jest to potrzebne! Jeżeli chcecie komuś odpisać używajcie @ z nazwą użytkownika.

Zaburzenia potencji po Covid/Szczepieniach

Fal

Active member
Mam kolejna osobę po gastroskopii z zapaleniem błony śluzowej żołądka i helicobacter pylori. Nie ma żadnych objawów gastrycznych.
 

enzo

Member
Helicobacter ma około 40% ludzi więc dopóki ktoś tego nie wyleczy i nie stwierdzi że pomogło na nasze problemy to nie wiele zmienia.
 

Fal

Active member
Dokładnie 70% naszego społeczeństwa... No ale skoro to jest tak popularne to może problemy z libido też... Ja mam wyleczonego, potwierdzone badaniami ale została mi pamiątka w postaci zapalenia błony śluzowej żołądka.
Mam info od kolejnego gościa ale nie zrobił gastro jeszcze tylko Zonuline (świadczy o przepuszczalności jelit), wynik ma mocno rozjechany. Nie wiem co o tym myśleć, ja tego badania nie robiłem nigdy.
 

Fal

Active member
Tak czy siak skoro większość z nas robiła rezonanse miednicy, USG penisa, sprawdzała prostatę i hormony to trzeba szukać dalej... Myślę układ pokarmowy może być dobrym tropem.
 

Fal

Active member
Update:
- Wszystkie rzeczy o których wyżej wspomniałem nadal się utrzymują.
- Nie mam tak nieprzyjemnego zapachu z ust o poranku
- Całkowicie uregulowały mi się wypróżnienia, stolec według skali Bristolskiej jest idealny i od kilku tygodni mam "efekt czystego papieru" będąc w toalecie. Jest to dla mnie zaskakujące, bo normalnie zdarzało mi się, że pół rolki zużywałem, a teraz czyściutko ;D

Z libido i spontanicznymi erekcjami nadal bez zmian.
Mam jednak ciekawą obserwację... Z niedzieli na poniedziałek źle spałem, przez co cały dzień bolał mnie kark. Rano i wieczorem musiałem łyknąć pyralgine, bo ból był nie do wytrzymania. Ku mojemu zdziwieniu w poniedziałkowy wieczór miałem odbicie libido, a penis był twardy jak nigdy.
Przypomniało mi się, że miałem podobną sytuację jak kiedyś bolał mnie ząb. Miałem też lepsze okresy jak zażywałem enzymy protolityczne - nattokinaze i serrapeptaze, wtedy też miałem troszkę lepiej z potencją , snem oraz snami (4 lata nic mi się nie śniło, po tych enzymach sny się zdarzały). Wtedy głównie przypisywałem sprawę nattokinazie. Teraz wiem, że serrapeptaza ma właściwości przeciwzapalne (w niektórych krajach jest nawet dodawana do leków NLZP) i to chyba ona grała główne skrzypce.
Także może to pomogło na chwile ze stanem zapalnym w żołądku, przez co odczułem skok formy (mam taką nadzieję) Druga opcja to pamiątka po covid/szczepieniach, czyli jakiś stan zapalny w naczyniach, a biorąc takie leki mam chwilowe okienka... Mam nadzieję, że to ta pierwsza opcja...

Jak chcecie możecie sami wziąć 2-3 NZLP w ciągu dnia i zobaczyć wieczorem czy wasz sprzęt przypadkiem nie działa lepiej...
Ja do końca maja/czerwca pobawią się z tym dbaniem o żołądek i powtórzę gastroskopię, aby sprawdzić czy udało mi się ten stan zapalny opanować.
 

cudanakiju

New member
A takie pytanie, jak u ciebie sytuacja z masturbacją i pornografią? Bo ludzie czasem szukają niewiadomo gdzie, a rozwiązanie przed oczami. Ogólnie panuje epidemia uzależnienia od porno i objawy są też takie jak opisujesz a rekonwalescencja to też nie dzień czy dwa odstawienia, a miesiące. Tu akurat mówię z wlasnego doświadczenia, dopiero 3 próba i 6 miesięcy i dopiero wraca do normy. 0 oglądania, 0 gruchy, kłębek nerwów, 0 ochoty na cokolwiek i dopiero po pół roku pomału wszystko wraca. Oczywiście ten okres może być krótszy jak i dłuższy, zależy od wieku i stopnia zrytej bani. Polecam poczytać na ten temat i prosty test odpal porno i sobie zwal, jak wszystko działa to masz 99.9 procent szans ze to pornografia. Pozdrawiam i powrotu do sprawności
 

Fal

Active member
Odpowiadałem już na to pytanie wcześniej... Jak libido działało to porno/sex było niemal codziennie. Mogłem bez ejakulacji max 3 dni wytrzymać, potem niemal mnie rozrywało... Odkąd mam problemy (już kilka lat) to porno max z 3x w miesiącu, bardziej z przyzwyczajenie niż chęci. Przy porno nie działa wszystko dobrze, bo nie reaguje na bodziec wzrokowy (chodź ostatnio też tutaj zauważyłem delikatną poprawę, nie staje ale czuje że krew tam spływa). Moim miernikiem bardziej niż subiektywne libido jest póki co poranna erekcja. Powróciła przy dbaniu o żołądek ale nie jest jeszcze tak żelazny jak był wcześniej (musiałem siadać na toaletę i kierować go reką w dół żeby całego kibla nie obsikać). Okres refrakacji też jest bardzo długi (kilka godzin, gdzie wcześniej było kilka minut).
U mnie na pewno nie jest to czynnik psychiczny. Czynnikiem wyzwalającym na 99% było szczepienie na covid-19.
 

Fal

Active member
BTW. regularny sex/masturbacja znacząco obniżają ryzyko raka prostaty (są na to badania)
W moim odczuciu te leki przeciwzapalne dały mi lepszego boosta do erekcji niż tadalafil.
 

enzo

Member
W temacie porno też się wypowiem bo dużo czytałem o PIED. Jakiś rok temu odstawiłem porno na 3 msc ale się masturbowałem do zdjęć i łagodnych filmów np. kobiet na plaży, nie czułem poprawy.
W tym roku ponowiłem próbę w trybie hard mode. Po prawie miesiącu nie oglądania i nie masturbowania się zacząłem mieć erotyczne sny których nie miałem od lat, miałem po kilka erekcji każdej nocy takich na 80%
Zacząłem czuć lekki impuls i podniecenie w realnych sytuacjach przy kobietach.
Jest daleko do normalności ale było znacznie lepiej.
Wielu ludzi na reddit pisze że potrzebowało 6-9 msc a niektórzy dłużej aby zresetować mózg po latach oglądania porno. Do tego dochodzi nieodpowiednie spinanie miednicy i zbyt mocny uścisk przy masturbacji.
To że się ogląda rzadko niewiele zmienia bo się podtrzymuje pewien schemat a PIED może dotknąć nagle i tylko niektórych.
Porno to straszna rzecz dla naszego mózgu i miesza w neuroprzekaźnikach a to one oprócz hormonów są bezpośrednio odpowiedzialne za podniecenie.
 

witalis

New member
Namówiłem qmpla który ma też problemy jak po szczepioniu (on brał inną szczepionkę) i wyszło mu zapalenie błony śluzowej żołądka z obecnością helicobacter pylori. Prawie 2 tygodnie, od momentu jak u mnie wykryto nieprawidłowości, dzień w dzień mu dziure w burzchu wierciłem żeby poszedł na to badanie...
Powtorze sie - czy to ma wplyw na libido? Nie wiem ale na pewno jest zastanawiające.
Miałem też helicobacter. W Polsce jest tego dużo. Wyleczyłem sie po pół roku. Zacząłem z probiotyki Maxi Florin. Gorąco polecam..ale muszą być w lodówce. Później jadłem dużo zieleniny i produktów fermetowanych: kiszonki, kambucha i niepasterizowane piwo. Odmówiłem sie od zwykłej wody. Pije albo źródlana ze źródła albo gazowana .Żadnych cukrów. Helicobacter to lubi. Na libido i potencję on nie wpływa..tylko jak brzuch boli to już nie myślisz o seksie
 

Fal

Active member
Ja helicobacter wyleczyłem jakieś 2 lata temu (potwierdzone testem oddechowym), teraz według gastroskopii nadal jestem od niego wolny ale zostawił mi pamiątkę w postaci zapalenia błony śluzowej żołądka. Czy to ma wpływ na libido to nie wiem. Wiem natomiast, że dbając o żołądek powróciły mi poranne erekcje które teraz są codziennie, a nie 3 razy w miesiącu jak wcześniej. Mam też inne benefity o których wspominałem wcześniej jak np. sny których nie miałem od utraty libido (może co najwyżej kilka w roku), a teraz mam podobnie jak erekcję, codziennie.
Wiem też że przez zapalona błona śluzowa może prowadzić do niedoborów, podrażniać nerw błędny, wybijać kortyzol oraz mieszać w neuroprzekaźnikach. Nie wspomnę już, że przez to zapewne cały układ trawienia jest zepsuty - zapalenie = mało kwasu w żołądku = mniejsze wydzielanie enzymów z trzustki i żółci = zaburzenie mikrobiomu, który też ma wpływ na nasze neuroprzekaźniki.
Także staram się to teraz wyleczyć, a za 2-3 miesiące powtórzę gastroskopię żeby sprawdzić postępy.
Tak czy siak ze wszystkich badań jakie zrobiłem przez te lata (a było ich naprawdę sporo, część jak np. panel hormonalny robie kilkakrotnie) jedyne co mi wyszło nie tak to ten żołądek, który odkryłem stosunkowo nie dawno. Sam jestem ciekaw co z tego wyniknie...
 
Do góry