Stulejka - czy jest się czego bać, kilka pytań

Mateusz459

New member
Witam. Chciałbym poddać się zabiegowi usunięcia stulejki. Czytałem troszkę opinii o tym i głównie jest opinia, że to podobno nic strasznego. Lecz mimo to panicznie boję się bólu. Mam kilka pytań odnośnie zabiegu jak i tego co będzie potem:
1. Czy znieczulenie jest bolesne i czy jest możliwość, że mimo znieczulenia będzie coś czuć? W niektórych opisach zabiegu ludzie pisali, że jednak coś czuli bądź też oczyszczanie żołędzia czy coś takiego ich bolało. Jak z tym jest?
2. Boję się też bólu przy ściąganiu napletka. Czy trzeba to robić po zabiegu i czy jest jakiś sposób żeby było to bezbolesne (stosowanie maści itp.) ?
3. Jak długo trzyma się opatrunek, przy którym trzeba mieć penisa do góry, żeby rana się szybciej goiła?
4. Czy nadwrażliwość żołędzia jest mocna czy to tylko takie lekkie pobolewanie, które da się wytrzymać? Przez jaki okres to występuje?
5. Ile wynosi okres rekonwalescencji i jak on wygląda? Można się np. swobodnie poruszać, wychodzić itp.? Planuję dość daleki wyjazd ze znajomymi, niemal cały dzień w podróży, czy zabieg wyklucza taki wyjazd, czy raczej śmiało można się na niego udać?
6. Po jakim czasie można uprawiać sport?
7. Czy jest też jakieś ograniczenie z alkoholem? Nie to, że muszę, ale wiadomo jak to w weekendy, ktoś ma urodziny itp. Można wtedy śmiało popić, czy raczej jest to niewskazane? ;)

Pozdrawiam i liczę na odpowiedź, boję się tego panicznie a nie chciałbym odwlekać. Gdyby ktoś mógł odpowiedzieć na wszystkie nurtujące mnie pytania, to z góry dziękuję.
 

Mlody997

New member
Mateusz głowa do góry i postaraj się nie sterować przed zabiegiem.

Postaram się odpowiedzieć na Twoje pytania, pamiętaj jednak, że ból to raczej sprawa indywidualna i każdy znosi to inaczej.

Jeśli chodzi o Twoje pierwsze pytania dotyczące znieczulenia to ja miałem znieczulenie calkowite, zostałem uspiony na czas operacji i to polecam każdemu, jeśli tylko na taką możliwość. Więc dla mnie zabieg można powiedzieć, że trwał minutę I bezboleśnie..

Na drugie pytanie jest troszkę ciężko odpowiedzieć, bo nie napisałeś jakiego rodzaju obrzezanie chciałbyś wybrać czy częściowe czy całkowite. Jeśli wybierzesz całkowite, tak jak ja, o ból się nie martwisz, bo nie musisz ściągać napletka, gdyż zostaje on całkowicie usunięty.

Ad. 3
Wszystko zależy od lekarza, co poleci. Ja opatrunek ściągnąłem na drugi dzień po operacji i nie trzymam w ogóle penisa do góry, szybciej przyzwyczajasz zoladz do bodźców zewnętrznych. Tutaj masz też odpowiedz na czwarte pytanie, ciężko jest określić. Ja jestem tydzień po operacji i nie odczuwam większego bolu. Od wczoraj zacząłem nosić obcisłe bokserki. Jedynym moim problemem i największym są nocne wzwody. Przez pierwsze 3 dni nie miałem z tym problemu jednak teraz budzę się 3-4 razy w ciągu nocy z powodu bólu jako towarzyszy mi podczas nocnych wzwodow. Rana się naciaga i bolą też szwy, ale to tylko prpblem, który występuje w nocy.

Jeśli chodzi o Twój wypad ze znajomymi to jeśli ma to być tydzień po zabiegu to odradzam, ze względu na własne doświadczenie. Ból nie jest straszny, ale troszkę dokuczliwy i jak nie mam problemu z siedzeniem, nie czuję bolu tak podczas długich spacerów z pieskiem daje się odczuć konsekwencje zabiegu.

Sport? Myślę, że po około 4 tygodniach można wrócić do każdego rodzaju sportu, nawet tego z kobietami :)

A co do alkoholu to można już na drugi dzień po operacji się napić, osobiście pytałem w szpitalu, gdyż operacja w moim przypadku odbywała się w dniu moich urodzin ;)

Trzymam kciuki i mam nadzieję, że przejdziesz cały proces bezboleśnie i późniejsza rekonwalescencja także obędzie się bez bólu.

Nic więcej nie mogę napisać, bo jak już wspomniałem jestem tydzień dopiero po zabiegu.

Najważniejsze to się nie stresuj...A wszystko będzie dobrze.

Powodzenia
 
Ostatnia edycja:

Mlody997

New member
Pozwolę sobie dodac, że mam 25 lat i stulejke wrodzoną. Może nie do konca, bo jako nastolatek byłem w stanie ściągnąć napletek, choć towarzyszył przy tym ból. Od ponad dwóch lat jestem żonaty i to przede wszystkim zmobilizowalo mnie aby poddać się zabiegowi.

Dlatego chciałbym, aby każdy kto ma ten sam problem nie czekał z tym tak dlugo, a od razu poddał się operacji.
 

AlbertWesker

New member
Mateusz machnij sobie zabieg po wypadzie ze znajomymi.
Co do znieczulenia to mialem w wedzidelko zastrzyk i penisa - nieprzyjemne bardzo ale do zniesienia, potem juz nic nie czulem.
 
ad 1. znieczulenie jest nieprzyjemne, ale do zniesienia, ale jest chwilowe, mi lekarz powiedział przed zabiegiem, że mam nadwrażliwą zołądź i mogę czuć dyskomfort podczas zabiegu i lepiej było by znieczulić ogólnie, ale w końcu miałem miejscowe i podczas zabiegu musieli mi dodać znieczulenie, bo jedno miejsce było trochę czuć, ale do zniesienia :) Reszta to nawet nie czułem, no poza prądem, ale to tez jak ukaszenie komara(troszkę bardziej xd)
ad2 jeśli się obrzeżasz to nie musisz nic cwiczyc, ale żołądz bedzie odkryty i nadwrażliwy pierwsze tygodnie
ad3 Ja się dowiedziałem, że opatrunek miałem wyrzucić już 2 dnia żeby latał na wolnośći, ale nosiłem do 10dnia.
ad4 do wytrzymania, jest to po prostu nie przyjemne, ja 2 tygodnie po już jakiejś większej nadwrażliwości nie miałem, bo pamietam, z duzo chodziłem po miescie, a wylazł mi mały z napletka i się ocierał :) Ale to może być indywidalna sprawa, szybciej lub pozniej,
ad5 po 2 tygodniach wróciłem do pracy, po około miesiącu siłownia(lekarz mówił, że po 5-7 dniach można)
ad6 mi mowili, ze takie bieganie, rower to miesiąc, a siłownia jak wyżej
ad7 Chyba nie ma, ja piłem(kilka drinów i shotów) około 14 dni po i było git :)
 

Mlody997

New member
ad2 jeśli się obrzeżasz to nie musisz nic cwiczyc, ale żołądz bedzie odkryty i nadwrażliwy pierwsze tygodnie
Nie do końca, bo ostatecznie to on musi podjąć dezycje czy chcę obrzezanie całkowite czy częściowe, A to różnica. Przy obrzezanie całkowitym nie musisz się martwić i napletka, tak jak pisałem już wcześniej jest on całkowicie usuwany, przy częściowym napletek może zakryć całość lub część zoledzia, a co za tym idzie konieczność naciagania po operacji...
 

Mateusz459

New member
Dzięki wszystkim za odpowiedzi i cierpliwe wypisywanie w punktach co i jak :) Post pisałem przed skontaktowaniem się z lekarzem, bo chciałem się nieco bardziej dowiedzieć jak to wygląda. Dziś dowiedziałem się, że najbliższy możliwy termin wizyty to początek grudnia, więc wtedy zapewne dowiem się więcej. Trochę stres ze mnie uszedł, bo to jednak ok. 2 miesięcy czekania ale i tak pewnie przed wszystkim będę wystraszony jak znam siebie. A co do tego obrzezania, to co jest w sumie lepsze? Czy przy częściowym żołądź jest nadwrażliwy czy nie lub nieco mniej? Jeszcze chciałbym poruszyć kwestię szwów, podobno samorozpuszczalne dużo lepiej mieć? Czy jeśli bym poprosił o takie to jest możliwe, że bym takie dostał czy to już jest kwestia miejsca i tego jakie mają 'na stanie'? ;)
 

Mlody997

New member
Co do szwów to nie powinno być z tym problemu, choć wiesz jak to jest z NFZ...

Jeśli chodzi o sposób obrzezania to musisz znaleźć właściwy dla siebie. Ja polecam całkowite, bo przy częściowym czasami są nawroty stulejki, co nie znaczy, że u Ciebie też tak musi być...

Częściowe obrzezanie może zakryć całość lub część zoledzia tylko i wyłącznie w spoczynku. Jeśli chodzi o nadwrażliwość to może i jest mniejsza, bo zoladz zakryty, ale musisz go trenować w trakcie kuracji, co często bywa bolesne..
 

Mateusz459

New member
Zabieg będę miał robiony prywatnie i skoro na taką wizytę muszę czekać 2 miesiące to nie chcę wiedzieć ile czekałbym na NFZ :p Czyli z tego co czytam i częściowe i całkowite ma swoje plusy. Przy częściowym nie ma nadwrażliwości a przy całkowitym nie trzeba ściągać napletka. Pytanie do Was, co jest bardziej bolesne ? :p
 

Mlody997

New member
Nadwrażliwość na swoje plusy, bo masz pewność, że stulejka nie powróci, co czasem zdarza się przy obrzezaniu częściowym. Jeśli chodzi o nadwrażliwość to ja osobiście nie uważam żeby sprawiało wielki ból...bardziej odczuwam dyskomfort. Pierwsze 3 dni były troszkę ciezkie, ale teraz już jest tylko lepiej.

Jeśli chodzi o naciaganie napletka po operacji to nie wiem czy towarzyszy temu ból i jeśli tak to jaki. Domyślam sie, że nie mały i pewnie nocne wzwody są bardziej bolesne, ale tylko tak przypuszczam.
 

McDeere

New member
Ja jestem 3 tydzień po częściowym obrzezaniu i od siebie dodam tyle:

1. Nie pytaj się co i jak boli - to sprawa indywidualna, ja znieczulenie w żołądź uważam za bardzo nieprzyjemne, reszta zabiegu bezbolesna. 3h po zabiegu to w moim przypadku męka pomimo 2 apapów (a nie jestem uodporniony na leki przeciwbólowe, bo nigdy ich nie biorę), potem już tylko lepiej. Pierwsze 4 noce z pobudkami, stopniowo było ich coraz mniej - polecam trzymać przy sobie schłodzoną butelkę lub od razu biec do lodówki po kompres (można kupić w aptece) i przyłożyć do ptaka, żeby opadł.
2. Nadwrażliwość po zabiegu - jeżeli masz dużą, to tak czy siak ją odczujesz - po każdym zabiegu z tego co się orientuję zaleca się trzymać napletek za żołędziem, żeby blizna się rozciągała przy wzwodach itp. - w przypadku dużej nadwrażliwości odczujesz to, nawet jeśli główka miałaby się ocierać tylko o gazę. Smarujesz ją oliwką, żeby zapobiec wysuszaniu i żyjesz dalej.
3. Pielęgnacja - możesz zobaczyć w moim temacie 'Częściowe obrzezanie Kraków'
4. Wyciągnięcie szwów - bardziej nieprzyjemne niż sam zabieg, można syknąć z bólu, ale da się żyć.
5. Po wyciągnięciu szwów - no właśnie tutaj sprawa się komplikuje. U mnie napletek w spoczynku całkowicie zakrywa żołądź. Zalecenie pozabiegowe było takie, żeby lezał on swobodnie zakryty i żebym raz dziennie w ciepłej wodzie przez 2 min rozciągał tylko bliznę po wędzidełku, żeby nic nie ciągnęło. 5 kolejnych dni to stopniowe kurczenie się blizny do tego stopnia, że ciężko było ją zsunąć podczas spoczynku i ledwo do połowy żołędzia podczas wzwodu (mimo tego, że wbrew zaleceniom lekarza robiłem kilkadziesiąt powtórzeń rozciągania napletka dziennie). Zadzwoniłem do doktora, zaprosił na wizytę (mam we wtorek) i mam dostać maść sterydową do rozciągania.
6. Przestraszony (dzwoniłem w piątek a wizyta we wtorek dopiero) poleciałem do aptek i kupiłem contractubex. Pierwszy raz od tygodnia zrobiłem opatrunek (z folii, żeby maść się nie wchłaniała), rozciągnąłem napletek w ciepłej wodzie, zasmarowałem i odciągnięty zakryłem folią z dużą ilością maści. Już po 8h takiego noszenia blizna wróciła do stanu, w którym była w momencie wyciągania szwów - luźna, żadnej ciasnoty - dzisiaj bez problemu chodziła we wzwodzie góra-dół. Nie jest to raczej cudowne działanie Contractubexu, a dowód, że trzeba bliznę trzymać w rowku zażołędnym w celu rozciągania. Zastanawiam się tylko ile jeszcze będę musiał to robić, bo ewidentnie napletek 'puszczony samopas' na żołędziu, ponieważ zwisa poza niego, będzie miał tendencje do kurczenia się razem z blizną. Jeśli będzie to miało potrwać długo, wtedy powiem, że lepiej było się obrzezać całkowicie. Natenczas, mimo braku wędzidełka - brak jakichkolwiek zmian w doznaniach seksualnych. Jest super :)
 

AlbertWesker

New member
U mnie podobnie jak u Kolegi wyzej. Jestem 22 dni po zabiegu. Niestety u mnie nie da sie sciagnac napleta na caly zoladz... Odczuwam bol w okolicy wedzidelka. Mialem plastyke stulejki i doktor zapewnial ze po zabiegu skorka zakryje caly zoladz, tymczasem brakuje jakby 1,5 cm. O jakiejkolwiek aktywnosci seksualnej moge zapomniec...konczy sie to opuchlizna w miejscu gdzie byly szwy. Co do wrazliwosci zoledzie jest u mnie bardzo duza i taka byla tez przed zabiegiem dlatego bardzo zalezalo mi na tym aby skorka zakrywala zoladz po zabiegu..poki co dupa :/ Na ten moment zaluje ze sie za to zabralem, moja stulejka pozwalala mi na w miare normalne zycie seksualne...teraz klapa
 

Mateusz459

New member
Co do bólu to wiem, że to indywidualna sprawa, ale pytam ponieważ się tego boję i też chcę mniej więcej wiedzieć na co mam się nastawić psychicznie. Wiadomo, igłę przy zastrzyku trzeba poczuć. Wydaje mi się, że jestem trochę wrażliwy, wprawdzie normalne zastrzyki czy to u lekarza czy dentysty nigdy na mnie wrażenia nie robiły, no ale jednak teraz chyba może być inaczej, z racji zastrzyku w penisa. No i właśnie większość mówi, że to nic wielkiego. Podobnie właśnie boję się ściągania szwów, dlatego bym wolał samorozpuszczalne i mam nadzieję, że takie dostanę.
 

Mlody997

New member
Skoro masz zabieg prywatnie to raczej szwy nie będą żadnym problemem. Powiedz lekarzowi, że chciałbyś rozpuszczalne. Jestem 9 dzień po zabiegu i nadal budzę się przez te nocne wzwody, ale nie towarzyszy mi już taki ból jak na początku :)

Głowa do góry Mateusz :)
 

AlbertWesker

New member
ja od siebie dodam ze mam rozpuszczalne..23 dni i jeszcze siedza :/ choc wiekszac lekarz usunal ale sam byl zdziwiony ze jeszcze tak twardo tezymaja po prawie 2 tyg
 

Mlody997

New member
Mateusz ja mam rozpuszczalne. Pierwsze 3 dni żadnych wzwodow, przynajmniej nie odczuwalem nic. Od dnia czwartego zaczęło się piekło. 3-4 razy w ciągu nocy się budzilem przez ból. Wiedzialem, że tak to będzie wyglądać, ale wiedziałem też, że muszę dac radę.

Kolejne 3 noce to samo, kilka razy pobudka w ciągu nocy. Powolne wstawanie z łóżka i rundka po pokoju żeby ciśnienie spadło i dalej do spania.

Budzilem się w okolicach 3 A później średnio co godzinę. Dziś w nocy Obudziłem się 2 razy, choć to nie przez sam bol, raczej dyskomfort. Mając wzwod, kiedy już się Obudziłem nie chciało mi się wstawac, bo jakiegoś strasznego bólu nie czułem, ale nijak nie mogłem doprowadzić się do stanu bez wzwodu więc znów musiałem wstać z łóżka.

Podczas jednego ze wzwodow chyba puściły mi jakieś szwy...jutro prawdopodobnie wybiorę się do lekarza aby ocenił jak się goi i czy muszę robić z tymi zerwanymi szwami.
 
Do góry
TOPlist