Postulat badań urologicznych

Czytając liczne posty bardzo młodych ludzi martwiących się czy mają stulejkę uznałem, że dobrze byłoby gdyby chłopcy w wieku 10-12 lat przechodzili badanie urologiczne pod tym kątem. Wprawdzie przechodzą badania bilansowe, ale do badań genitaliów nie dochodzi albo są one robione pobieżnie, a pediatrzy nie potrafią prawidłowo zdiagnozować stulejki. Myślę, że byłoby dobrze gdyby rodzic z własnej inicjatywy zabierał chłopca do urologa na oględziny. Takie badanie pozwalałoby określić czy delikwent ma stulejkę czy nie, a przy okazji oceniany byłby jego rozwój.
 

Maskonur

Member
Super pomysł, ja miałem stulejke od zawsze, gdy byłem dzieckiem nie wiedziałem że coś jest nie tak, gdy dorastałem zacząłem się wstydzić problemu i go ukrywałem dopiero w wieku 25 lat odważyłem się pójść do urologa I po 2 zabiegach dalej mam problemy urologiczne. Myślę że gdybym w wieku 11 lat miał obowiązkową wizytę u urologa i problem stulejki zostalby rozwiązany gdy byłem dzieckiem to teraz byłbym w pełni zdrów.
 
Super pomysł, ja miałem stulejke od zawsze, gdy byłem dzieckiem nie wiedziałem że coś jest nie tak
Ja miałem podobnie - miałem stulejkę niepełną tylko o tym nie wiedziałem. Ponieważ mogłem ściągnąć napletek wydawało się wszystko w porządku (problemy ze ściągnięciem napletka miałem tylko podczas wzwodu). Stulejkę stwierdzono u mnie dopiero gdy jako dorosły mężczyzna poszedłem zbadać się u urologa.
Na badaniach lekarskich w szkole nigdy nie polecono mi zdjąć majtek. Na komisji wojskowej lekarz wprawdzie polecił mi opuścić kąpielówki, ale nie dostrzegł niczego nie w porządku. Uważam, że nie jestem wyjątkiem i bardzo wielu chłopców dowiaduje się, że ma stulejkę jako dorośli.
Czytając posty na tym forum widzę ilu nastolatków wstydzi się powiedzieć o tym rodzicom, albo wstydzi się badania w obecności rodzica. Gdyby rodzic sam decydował o badaniu urologicznym syna ten problem dałoby się rozwiązać. Delikwent musiałby zdjąć majtki, przeyłby trochę wstydu, ale dzięki temu dałoby się uniknąć wielu niepotrzebnych problemów i dylematów.
 

pelesos

Member
Czytając liczne posty bardzo młodych ludzi martwiących się czy mają stulejkę uznałem, że dobrze byłoby gdyby chłopcy w wieku 10-12 lat przechodzili badanie urologiczne pod tym kątem. Wprawdzie przechodzą badania bilansowe, ale do badań genitaliów nie dochodzi albo są one robione pobieżnie, a pediatrzy nie potrafią prawidłowo zdiagnozować stulejki. Myślę, że byłoby dobrze gdyby rodzic z własnej inicjatywy zabierał chłopca do urologa na oględziny. Takie badanie pozwalałoby określić czy delikwent ma stulejkę czy nie, a przy okazji oceniany byłby jego rozwój.

To zadanie lekarza rodzinnego! Pediatry! Stwierdzenie stulejki nie jest trudne, a po wykryciu skierowanie do urologa. Badanie zdrowych przez urologa wydłuży masakryczne , i tak już długie, kolejki do urologa. Urolog ma się zajmować leczenie "nieprawidłowości" wszelkiego rodzaju w tym nowotworami. Każdy z nas ma ojca, dziadka, babcię. Spytaj jakie są kolejki.
Kolejna sprawa to bilans przy komisji wojskowej. Tam powinien być przesiew, badanie.

To ludzkie, w tym także lekarskie, że nie rozmawiamy z dziećmi o seksie, narządach płciowych etc.
Znam, wiele przypadków ... "pani dr coś mi pojawiło się na penisie" bez badania ... tu masz antybiotyk ... następny
Żołnierz zawodowy lub kandydat na misję do Afganu etc zbadany wzdłuż i wszerz , zaszczepiony na wszystko, a jajka, penis, .... jakby w ogole nie było tych okolic.
można mnożyć

To wszystko jest pokłosiem zerowej edukacji w DOMU, szkole, .etc .
 
To zadanie lekarza rodzinnego! Pediatry! Stwierdzenie stulejki nie jest trudne, a po wykryciu skierowanie do urologa. (...)
Kolejna sprawa to bilans przy komisji wojskowej. Tam powinien być przesiew, badanie.
Zgodzę się z tym, że powinien to zrobić pediatra, lecz pediatrzy lekceważą ten problem. Gdyby tak nie było nie byłoby na tym forum postów nastolatków "czy mam stulejkę?" Poza tym o ile stulejka pełna jest łatwa do wykrycia, to stulejka niepełna nie jest dostrzegana. Być może należałoby dokształcać pediatrów i zwracać im uwagę, że badanie genitaliów jest sprawą ważną, która nie powinna być pomijana.
Zgodzę się również, że powinien być przesiew na komisji wojskowej. Poborowy powinien być informowany, że warto by się zgłosił do urologa.
 

MKD

Active member
27 lat zycia, za dzieciaka chodzilem do lekarzy byly jakies bilansu i ksiazeczka zdrowia - nie wiem jak jest teraz.

nikt nigdy mi w spodnie nie zagladal, na komisji wojskowej tez nie i szczerze powiedziawszy pierwsze slysze o takiej praktyce jesli chodzi o osoby w moim wieku.

skoro kazdy wie, ze napletek u malego dziecka jest fizjologicznie sklejony nawet rodzice powinni to kontrolowac jesli ktos ma stulejke wrodzona oczywiscie.
 
nikt nigdy mi w spodnie nie zagladal, na komisji wojskowej tez nie i szczerze powiedziawszy pierwsze slysze o takiej praktyce jesli chodzi o osoby w moim wieku.

skoro kazdy wie, ze napletek u malego dziecka jest fizjologicznie sklejony nawet rodzice powinni to kontrolowac jesli ktos ma stulejke wrodzona oczywiscie.
Na komisjach bywało różnie, zależy to od tego w jakich czasach ktoś stawał przed komisją, ale też od podejścia lekarzy. Rodzice powinni kontrolować genitalia chłopca, ale mogą pewnych rzeczy nie dostrzec. W jednej broszurce do której sięgała moja mama pisało, że stulejka to stan kiedy na penisie tworzy się balonik przy sikaniu. U mnie nic takiego się nie działo, więc można było uważać, że wszystko jest w porządku.
 

AGv

Active member
Temat jest ważny. Trzeba edukować jak lekarzy rodzinnych tak nastolatków i rodziców.

Wśród lekarzy i młodzieży pokutuje wielokrotnie obalony przez obrzezanych forumowiczów mit o osłabieniu doznań po obrzezaniu.
Stąd obronna postawa -jeżeli stulejka ci nie przeszkadza -ni nie rób
 

MKD

Active member
Ja mialem problem juz za dzieciaka. Rozciagalo sie ale z wiekiem problem sie poglebial. Az w wieku 20 paru lat sie zrobila calkowita. Nawet bylo widac, ze zwezona koncowka jest zablizniona.
Ojeciec wiedzial, ale nie wiedzial jak do problemu podejsc. Jak sie udalo wycwiczyc temat zamilkl a ja przed dlugi czas myslalem ze to norma
 

Matador

New member
Wydaje mi się, że jednak ważniejsza jest edukacja niż wprowadzanie obligatoryjnych wizyt u urologa. Duża część stulejek to przecież stulejki niepełne - często trudne do wykrycia podczas badania. "Masówki" typu bilanse są fikcją. A komisja wojskowa... Nie wiem, jak to u was wyglądało, ale u mnie było zero intymności, masa kolegów w gabinecie, jakiś pseudo-parawan, którego lekarzowi się nawet nie chciało przesuwać, "majtki w dół" i 3-sekundowe chwycenie za jądra. Nie wiem, czy ktokolwiek chciałby być poważnie badany w takich warunkach :rolleyes:
Wytłumaczenie młodemu człowiekowi czym jest stulejka nie jest przecież takie trudne! Moi rodzice potrafili wytłumaczyć. A jak rodzice nie potrafią, to jest przecież jeszcze szkoła...
 

MKD

Active member
To ile Ty masz lat ze sie jeszcze takie cos na komisji wojskowej praktykowalo?

ja mam 27 i absolutnie o czyms takim nie slyszalem. Poza tym w wojsku raczej sprawny kutas nie potrzebny…

druga sprawa, se w tym wieku facet ma juz swiadomosc problemu, tutaj wazniejsze jest wykrycie problemu wczesniej.

a jak ktos nabyl stulejke to raczej jak jest w wieku 16+ to powinien sie domyslsc, ze cos jest nie tak
 
Wydaje mi się, że jednak ważniejsza jest edukacja niż wprowadzanie obligatoryjnych wizyt u urologa. Duża część stulejek to przecież stulejki niepełne - często trudne do wykrycia podczas badania. "Masówki" typu bilanse są fikcją. A komisja wojskowa... Nie wiem, jak to u was wyglądało, ale u mnie było zero intymności, masa kolegów w gabinecie, jakiś pseudo-parawan, którego lekarzowi się nawet nie chciało przesuwać, "majtki w dół" i 3-sekundowe chwycenie za jądra. Nie wiem, czy ktokolwiek chciałby być poważnie badany w takich warunkach :rolleyes:
Wytłumaczenie młodemu człowiekowi czym jest stulejka nie jest przecież takie trudne! Moi rodzice potrafili wytłumaczyć. A jak rodzice nie potrafią, to jest przecież jeszcze szkoła...
Zgodzę się z tym, że "masówki" robione po to żeby się odbyły są fikcją. Miałem raczej na myśli własną inicjatywę rodziców, którzy zapisaliby syna na wizytę do urologa.
Komisje wyglądały różnie - u mnie proszono za szczelnie rozstawione parawany, a tam polecano opuścić majtki. Lekarz patrzył z przodu i z tyłu, nawet nie dotykał. Bardziej chodziło o formalność niż o rzetelne badanie.
Myślę, że teraz świadomość problemów dotyczących stulejki jest większa, ale myślę, że wielu chłopców jest samotna wobec tego problemu o czymś świadczą posty na tym forum.
 

AGv

Active member
@adeptwiedzy jestem lekarzem POZ i uważam, że właśnie na tym etapie powinno się diagnozować stulejkę, krótkie wędzidełko, inne nieprawidłowości.
Jak pisał @pelesos do urologa powinni trafiać rozpoznane lub podejrzenia na stulejkę. Inaczej cały system się zatka w jednym dniu
 

góral

Active member
Ah zgadzam się całkowicie z tym co mówisz a swoją drogą to rodzice powinni większą uwagę przywiązywać do tego problemu i sprawdzać z wiekiem jak sytuacja u syna a jeśli chodzi o te bilanse to nie wszędzie to stosowali i na tej zasadzie jak pisze któryś żeby tylko się odbył taki bilans i tyle na komisji wojskowej też tak samo kazali opuścić majtki popatrzył na jajka i tyle
 
  • Like
Reactions: AGv
@adeptwiedzy jestem lekarzem POZ i uważam, że właśnie na tym etapie powinno się diagnozować stulejkę, krótkie wędzidełko, inne nieprawidłowości.
Jak pisał @pelesos do urologa powinni trafiać rozpoznane lub podejrzenia na stulejkę. Inaczej cały system się zatka w jednym dniu
Nie upierałbym się przy jakimś konkretnym rozwiązaniu, ale chciałbym aby wielu chłopców uniknęło tego czego ja doświadczyłem - późno zdiagnozowanej stulejki. Natomiast fakty są takie, że obecnie wielu młodych uczestników tego forum mimo, że przeszli przez bilanse nie jest pewnych czy ma stulejkę. Może państwo przychodnie by się zatkały, gdyż są nie są do tego przystosowane. Natomiast prywatnie przyjmujący urolodzy daliby sobie radę. Tym bardziej że chodzi o jedną wizytę u lekarza, który potrafi to diagnozować.
 

góral

Active member
Ci młodzi chłopcy jak piszesz niekiedy dopiero się dowiadują że mają stulejce jak idą do urologa z prostata bo coraz więcej młodych chłopaków ma problem z zapaleniem gdzie kiedyś tylko mężczyźni przeważnie po 50 r życia tak to wygląda
 

AGv

Active member
Nie upierałbym się przy jakimś konkretnym rozwiązaniu, ale chciałbym aby wielu chłopców uniknęło tego czego ja doświadczyłem - późno zdiagnozowanej stulejki. Natomiast fakty są takie, że obecnie wielu młodych uczestników tego forum mimo, że przeszli przez bilanse nie jest pewnych czy ma stulejkę. Może państwo przychodnie by się zatkały, gdyż są nie są do tego przystosowane. Natomiast prywatnie przyjmujący urolodzy daliby sobie radę. Tym bardziej że chodzi o jedną wizytę u lekarza, który potrafi to diagnozować.
Prywatnie nigdy nikt nie zabroni. Ale po co płacić za coś, co sie i tak
należy ?
 

Matador

New member
To ile Ty masz lat ze sie jeszcze takie cos na komisji wojskowej praktykowalo?
36. Może teraz wygląda to inaczej


@adeptwiedzy jestem lekarzem POZ i uważam, że właśnie na tym etapie powinno się diagnozować stulejkę, krótkie wędzidełko, inne nieprawidłowości.
Jeżeli na masówkach bilansowych lekarz będzie w stanie tak dokładnie przebadać dziecko, to OK. Nie wydaje mi się to jednak realne

Zdecydowanie jestem za edukacją - edukujmy (rodzice, szkoła, internet), czym jest stulejka, jakie może powodować komplikacje itd. Wtedy jest szansa, że młody człowiek się zacznie zastanawiać odpowiednio wcześniej, czy przypadkiem nie ma tego problemu
 

Podobne tematy

Do góry