Po zabiegu - wątpliwości

bambam

New member
Witam!

Wczoraj poddałem się się zabiegowi częściowego obrzezania + plastyce wędzidełka, w znieczuleniu miejscowym trwało to 20-30 min. Czytałem inne tematy na forum, ale mam trochę wątpliwości i prosiłbym was o porady ;)
Lekarz kazał mi tylko myć swój interes czystą wodą, nie kazał niczym smarować. Mam robić opatrunki ze sterylnej gazy i nosić go jak działo przeciwlotnicze. Po pierwszym zdjęciu opatrunku, kiedy chciałem się wysikać, było na nim trochę krwi, teraz nie ma jej tak wiele, w ciągu dnia praktycznie wcale, jedynie po nocy gaza była nieco czerwona.

Teraz mam do Was pytanie. Lekarz kazał mi zawsze naciągać napletek na żołądź. Wczoraj wieczorem mi się to jeszcze udało, ale dzisiaj nie mogę schować żołędzi całkowicie pod skórą - sama wychodzi.
Mieliście tak samo/podobnie (nie mogliście całkowicie naciągnąć napletka)?
 

bezczel

New member
Spuchło i nie możesz naciągnąć. Teraz już będzie z górki. Jak się nie da, to się nie da i nie ma co na siłę kombinować. Na razie stosuj się do zaleceń lekarza i dbaj o ptaka.
 

bambam

New member
Trochę mnie uspokoiłeś kolego :)
Jak było u Was z pierwszym dniem w pracy/szkole po zabiegu? Poniedziałek to będzie już 3 dzień po, ale nadal zastanawiam się, czy iść do szkoły. Najbardziej się martwię o opatrunki - przy każdym sikaniu trzeba je zmieniać :(
 

sławek83

Moderator
Jeśli chodzi o szkołę to ja osobiście bym sobie odpuścił tydzień. Staraj się żeby nie był odkryty i dbaj o higienę to powinno być dobrze. Wogóle nie znam się ale u mnie po zabiegu wyglądał dużo lepiej.
 

bambam

New member
sławek83 napisał:
Staraj się żeby nie był odkryty i dbaj o higienę to powinno być dobrze.
Chodzi Ci o to, żeby był nasunięty napletek, czy żeby siusiak był w opatrunku?
Noszę go zawiniętego w sterylną gazę non-stop. Bez opatrunku jest tylko wtedy kiedy sikam i się myję. Śpię też z opatrunkiem i w slipach. Pozycja członka - oczywiście zawsze do góry.

Dodaję nowe zdjęcia. Nie udało mi się znów nasunąć całego napletka na żołądź - opuchlizna na napletku powstrzymuje mnie przed tym. Boję się, że coś może się stać, a poza tym zwyczajnie już dalej "nie idzie" :(
http://oi52.tinypic.com/2vl78rt.jpg
http://oi55.tinypic.com/20u342v.jpg
http://oi53.tinypic.com/30j4qh3.jpg

Co o tym myślicie?
 

TheRock

New member
Wygląda całkiem nieźle :) Stosuj się do rad doktora. Jeśli nie możesz nasunąć napletka - możesz przykleić plastrem, w taki sposób że nasuwasz i przyklejasz tak żeby nie schodził, ja po pierwszym zabiegu tak robiłem i było ok, a jeśli nie chce tego robić to po prostu zostaw tak jak jest. Zrób sobie opatrunek w taki sposób, żebyś nie musiał zmieniać go po każdym sikaniu, a jedynie raz dziennie podczas kąpieli, wystarczy :wink: A co do nasuniętego napleta - chodzi o to że rany nie będą na wierzchu a więc i ewentualne otarcia, nie będą Ci tak zagrażały.

Według mnie jeśli czujesz się na siłach i potrafisz zrobić odpowiedni opatrunek to spokojnie możesz iść do szkoły, no ale zajęcia z WF-u rzecz jasna odpadają :p
 

bambam

New member
Oj, opatrunek zmieniam przy każdym sikaniu - nie dam chyba rady zrobić takiego, żebym mógł spokojnie się wysikać i go nie zmieniać.
 

sławek83

Moderator
Nie chciałbym się przechwalać ale jak patrzę na twoje zdjęcia to dziękuję bogu że i mnie wyglądało to o niebo lepiej. Co nie oznacza że u ciebie jest źle zrobione. Myślę że to kwestia tego jak było cięte. U mnie to wyglądało jakby był robiony jakimś laserem, wszystko równiutko ale ja też nie miałem aż takiej opuchlizny. Nie martw się, będzie dobrze :) Musi się tylko zagoić.
 

Ktosek

New member
Jak sam kolega stwierdził poddał się zabiegowi częściowego obrzezania plus coś tam. Co za tym idzie lekarz wyciął zwężoną część napletka i moim zdaniem za Chiny Ludowe to co pozostało nie przykryje żołędzi. Generalnie nie masz czym się przejmować, bo po zdjęciach widać, że dość dobrze się wszystko goi i za miesiąc, dwa efekt końcowy będzie co najmniej zadowalający, a na pewno lepszy od stanu przed zabiegiem.

Pozdrawiam.
 

bambam

New member
No, ale kiedy po zabiegu zdjąłem opatrunek po raz pierwszy wyglądało to tak, jak na pierwszym zdjęciu - napletek przykrywał żołądź. Dopiero potem napletek spuchł i nie dawałem już rady nasunąć go na żołądź. Boję się, że może powstać oponka :(
 

TheRock

New member
Dlaczego każdy trzęsie portkami przed tą oponką? Też mi powstała, ale i sama zeszła po kilku tygodniach, a i w niczym nie przeszkadzała - kwestia wizualna. Sądzę że u Ciebie nie będzie inaczej, o ile się pojawi.
 

sławek83

Moderator
Słuchaj bambam, u każdego leczenie po stulejce wygląda inaczej. nie masz się czym przejmować, widać że goi ci się wszystko a że może oponka powstać, jak kolega pisze pojawi się i zniknie. Na gojenie jakby nie patrzeć trzeba czasu. Ja sam chodziłem nakręcony i wymyślałem sam sobie że coś jest nie tak. Dzisiaj wiem że to było bez sensu bo Wacek ładnie się zagoił i już prawie zapomniałem o zabiegu. Nie panikuj, dbaj o niego, pielęgnuj i będzie ok :) Ja teraz jak idę się wysikać to ciesze się jak małe dziecko bo widzę to co powinienem widzieć przez cały czas czyli ładnego Wacusia :) Całe życie z tym żyłem i nigdy sobie nie wybaczę że tak późno zdecydowałem się na zabieg.
 

bambam

New member
Byłem u lekarza i powiedział, że nie jest źle, chociaż mogłoby być lepiej. Ogólnie opuchlizna powinna zejść za jakiś czas i siusiak powinien być sprawny.
 

Podobne tematy

Do góry