Cześć, 33 dni temu miałem wykonane obrzezanie całkowite z powodu stulejki na NFZ. Od początku po zabiegu pojawiła się u mnie dość duża „oponka”/obrzęk w okolicy linii szycia.
Minęło już 33 dni i najbardziej niepokoi mnie właśnie jej wygląd. Mam wrażenie, że na początku była może trochę większa i minimalnie zeszła, ale od około 2 tygodni wygląda praktycznie tak samo i nie widzę dalszej poprawy pod względem rozmiaru.
Sama rana natomiast wyraźnie się goi – jest coraz mniej bolesna, mam mniejszą nadwrażliwość, ostatni szew wypadł mi dopiero wczoraj. Nie mam też problemu z krwawieniem czy rozejściem rany.
Zastanawiam się:
https://postimg.cc/gallery/GmcC1ZS
Minęło już 33 dni i najbardziej niepokoi mnie właśnie jej wygląd. Mam wrażenie, że na początku była może trochę większa i minimalnie zeszła, ale od około 2 tygodni wygląda praktycznie tak samo i nie widzę dalszej poprawy pod względem rozmiaru.
Sama rana natomiast wyraźnie się goi – jest coraz mniej bolesna, mam mniejszą nadwrażliwość, ostatni szew wypadł mi dopiero wczoraj. Nie mam też problemu z krwawieniem czy rozejściem rany.
Zastanawiam się:
- czy tak duża oponka po 33 dniach nadal mieści się w normie?
- ile u Was trwało, zanim zaczęła wyraźnie schodzić?
- czy może ona przez kilka tygodni wyglądać praktycznie bez zmian, a później dopiero zacząć się zmniejszać?
- czy stosowaliście coś, co rzeczywiście pomogło w jej wchłanianiu?
- czy powinienem po prostu jeszcze czekać, czy lepiej skonsultować to już z urologiem?
https://postimg.cc/gallery/GmcC1ZS