Obrzezanie całkowite Dr Mroczek

Humanista

Active member
elegancja francja, jest super. Ja bym juz pomalu myslal o wyjmowaniu szwow przez lekarza, same sie szybciej nie rozpuszcza. Sam mialem wyjete w 3. tygodniu.

Co do wzwodow, to jaki sens jest je wywolywac i powstrzymywac sie od orgazmu? To tez naciaga skore i moga zerwac sie szwy. Juz mniej szkodliwy bedzie jeden wytrysk, a potem abstynencja. Sam tak zrobilem jakos w 18. dniu, a potem sie wstrzymalem na tydzien. Najbezpieczniej pewnie w ogole sie wstrzymac, chociaz w moim przypadku nie stalo sie nic, a goilem sie podobnie co ty. Wazne zeby tam niczego nie naciagac podczas zabawy.
 

koro33

Member
Dzięki za wszystkie rady i opinie, apropo szwów to czy jak się pójdzie do szpitala miejskiego i poprosi się o zdjęcie szwów to czy oni mogą to zrobić? Do swojego doktora mam 2h drogi i pewnie jeszcze bym musiał zapłacić dodatkowo. Chyba że sam bym mógł spróbować zdjąć szwy, ale ich jest sporo i są małe więc mógłby być z tym problem. Dajcie znać co sądzicie.
 

koro33

Member
Dzisiaj mija 19 dzień po zabiegu.
Zdjęć nie będę wrzucać bo wygląda tak samo jak 3 dni temu. Co do zdejmowania szwów to spróbuję je zdjąć w środę, a jak mi się nie uda to podjadę do szpitala i spytam się czy mogą mi je usunąć. Wczoraj po raz pierwszy od zabiegu doprowadziłem siebie do orgazmu, który tak jak sądziłem niczego nie popsuł. Jedyna kwestia jest taka że niestety coś mi dolega.Zauważyłem te objawy jakoś pół miesiąca przed zabiegiem obrzezania. Po pierwsze: ciągłe parcie na pęcherz, uczucie zalegania moczu, po oddaniu moczu np podczas wstawania z łóżka mocz wylatuje niekontrolowanie, podczas masturbacji dziwne uczucie gdzieś w odbycie i właśnie to co wczoraj było to chwilę przed orgazmem coś jakby w okolicach odbytu "zastopowało" orgazm (nie wiem jak to nazwać ) ale po paru sekundach po raz drugi już normalnie orgazm był, ale był niestety słabszy niż gdy tych objawów nie było. Nie czułem w ogóle że sperma wylatuje mi z członka. Nawet gdy teraz leżę i chciałem postawić penisa to też jest jakieś takie dziwne uczucie w okolicach odbytu, nie wiem czy to jest coś z prostatą czy co. Zgaduje że dużą rolę odgrywa stres, który jest ze mną nie przerwanie od ponad roku (mam nerwicę lękową) i długi brak higieny pod napletkiem z powodu już nieistniejącej stulejki. Urolog przed zabiegiem robił mi badanie palcem odbytu i nic mnie nie bolało, ale nie wiem czy wtedy już miałem te objawy które wyżej opisałem. Wiem że będę musiał się udać do urologa, ale chciałem się wpierw was spytać co może mi dolegać.
 

waski65

Member
Pewnie Ci to nic nie pomoże ale ja miałem rok temu problem z parciem na pęcherz (nawet po oddaniu moczu), bolącymi jądrami i u mnie przyczyna byłą prozaiczna. Kilka miesięcy piłem zielone herbaty w bardzo dużej ilości, mocne zielone herbaty sypane. Zrobiłem sobie rachunek sumienia na zasadzie "co zmieniłem w ostatnim czasie co by mogło być przyczyną", wpadłem właśnie na to, że odstawię tą herbatę. 2-3 tygodnie i wszystko zniknęło.

Oczywiście nie sugeruję tutaj, że pijesz dużo zielonej herbaty ale proponuje podobne podejście. Przemyśl na spokojnie swoje nawyki, czy masz jakieś nowe w diecie czy innym aspekcie życia. Może wpadniesz sam na przyczynę.
 

koro33

Member
Cześć, napisałem dzisiaj do doktora w sprawie zdjęcia szwów, jako iż dzisiaj jest równo 3 tygodnie po zabiegu i otrzymałem taką odpowiedź jak na zdjęciu. Co mam w tym wypadku zrobić? Czytałem na tym forum, żeby szwy zdejmować po 3 tygodniach.

 

dieselpower

Moderator
Członek Załogi
Trudno dyskutowac z lekarzem. Ja osobiscie bym wyjął. Po takim czasie zeby sie nie zroslo to musialbys miec jakas powazna chorobe. Nie rozumiem co ma na mysli ze trzeba wyciąć. Szwy sie przecina i wyjmuje. Srednio przyjemne uczucie. Ja aukrat nie mialem z tym zadnego problemu. Malutkie nozyczki wsadzalem pod szew, przecinalem a penseta wyjmowalem. Juz doklanie nie pamietam po jakim czasie ale to juz byl moment gdzie zaczynalo robic sie czerwone i swedziec w miejscu gdzie szew wlazil w skore. Dlatego sie ich pozbylem.
 

koro33

Member
To teraz mam problem bo jestem narazie bardzo zadowolony z efektu i niechciałbym niczego popsuć wyjmując szwy. Niektóre z nich są tak jakby w skórze i tylko główka wystaje i nie widział bym i tak jak je wyjąć samemu więc chyba tak jak doktor zalecił będę często wodą i mydłem przemywał szwy i do miesiąca wszystkie powinny się rozpuścić. Chyba że pójdę do innego urologa specjalnie aby mi szwy usunął ale nie wiem czy to jest dobry pomysł.
 

nope

Well-known member
Tez jestem za wyciaganiem szwow wczesniej. Jakbym zostawil u siebie rozpuszczalne az sie same rozpuszcza to by byl dramat. Lekarze tak gadają bo te szwy to ich zabezpieczenie żeby nic nie puściło a w blizny to mają wywalone.
 

Humanista

Active member
Mi lekarz wyjal szwy i nie mialem zadnych problemow. Nie wiem, co ten Mroczek musial miec za przypadek, ze juz nie chce wyjmowac i to po takim czasie. Jesli masz watpliwosci, to idz na konsultacje do jakiegos innego urologa i on oceni i wyjmie szwy.
 

don_domini00s

Active member
Kurde wygląda naprawdę kozacko.
Swoją drogą musiał ten lekarz jakoś mocno te szwy zawiązać skoro juz 22 dzien i masz prawie wszystkie jeszcze na miejscu. Nawet pod wpływem codziennej higieny one się z czasem luzuja i wypadają. Przynajmniej u mnie tak było.
 

Podobne tematy

Do góry