Aktualizacja. Doba 11, a niedługo po po godz 13 już będzie 12 leciała.
Co do poleconych pieluchomajtek jako substytutu opatrunku to może to i się u kogoś sprawdzi, u mnie ni hu hu.
Brałem s/m i wychodzi na to, że musiałbym wziąść s albo xs. Strasznie to luźne. Gatki normalne z długą nogawką mam m i nie mogę się zmieścić, gatki standardowe m i jest ok, dziś jeszcze potestuję sobie slipy. A wracając do tych pieluhomajtek to i ten stan jest bardzo wysoko więc nic nie będzie mi trzymać wacława do góry. JAkieś takie to lipne, ten wkład jakby nitki puszczał. Może to zda się do hartowania w domowym zaciszu ale jako substytutu opatrunku szczególnie przed wypadnięciem szwów to ja się obawiam tego używać.
Co do nocnych erekcji. Nie wiem czy to się powtórzy ale wczoraj na 5 godzin przed snem nie piłem żadnej kofeiny, zero energetyków, zero kawy, zero nawet pepsi czy czegokolwiek co ma w składzie kofeinę (leki także) i erekcja była. Conajmniej jedna. Zero rwania, zero jakiegoś pieczenia. No może nie takie zero bo mnie to wybudziło ale w porównaniu do wcześniejszych choćby tych najbardziej delikatnych nocnych stójek to ta wczorajsza była top top delikatności. Wystarczy powiedzieć, że szklanka gorzały i szło by ru.....chami swymi sprawić radość płci przeciwnej. Więc tutaj jestem bardzo miło zaskoczony.
Co do leków przyjmowanych doszedł cyclo 3 forte na kochaną opuchliznę. Już pan doktor mnie nie uspokaja, stwierdzeniami, że to zejdzie. Zaczyna działać więc ja zaczynam się coraz bardziej martwić. Mechanizm połączony. Z tego co doczytałem to jakikolwiek napletek jest bardzo rozciągliwy, napompowało mi tam płynu i mam co mam. Linia szwów jest szczelna. Na niej naczynia krwionośne są zasklepione, limfa też nie ma "tranzytu" i się stało. Najgorzej, że się nie chce odstać.
Co do hartowania to wietrzenie. Fujara na gazik i na brzucho albo na mosznę. Z majtasami nie kombinuję. Ostatnie 5 minut wystarczy. Nie ma co podrażniać opuchniętych tkanek.