Moja przeszłość i teraźniejszość - zebrałem wszystko to co ja robiłem i pomogło.

nordyk

New member
Problemy jelitowe w szczególności z jelitem grubym i jego końcowym odcinkiem ->Candida /dysbakterioza/ zaburzenia ilościowe jakościowe flory bakteryjnej jelit-> zapalenie prostaty i przydatków , pieczenie oczu, bóle mięśniowe, problemy neurologiczne, choroby autoimmunologiczne itd….

1. Wzmacnianie odporności TH1
Th1 odpowiedz komórkowa jest kluczowa w trzymaniu w ryzach candida.
Aktywowanie komórek dendrytycznych , IFN-gamma , limofcyty NK, cytokiny IL-12.


Formuła Candida
Traganek (Astragalus) na allegro, iherb
DAN SHEN
Piwonia korzeń
Angelica sinesis
Ginko w aptekach
Imbir
Kardamon
Siedzuń odwar
Probiotyki na mnie najlepiej działał Linex Forte, próbowałem Optimę i innego rodzaju probiotyki ale nie widziałem po nich sensacji na +
Do tego:
Echinacea w polskich aptekach jest w tabletkach po 100mg.
Na wątrobę ostropest plamisty ale NIE MIELONY. Każdego dnia zmielić 2 małe łyżeczki ostropestu i popić wodą.

Candex – jest to suplement diety enzym trawienny – robi robotę ale nie sam w połączeniu z dietą i wzmacnieniem odporności. Należy go brac zawsze przed jedzeniem na czczo ze 2 – 3 godzin, w południe pomiędzy jedzeniem około 1.5 godziny, na noc przed pójściem spać jakieś 2-3 godzin po jedzeniu. Nie wolno się obrzerać na noc !

Kwas undecylenowy- Sf722 3x5 tabletek dziennie przed jedeniem lub po. Wraz z nim probiotyki, należy pić dużo wody po ogórkach koszonych i jeść również ogórki ale robione przez siebie.

Do odbytniczo można aplikować środki które stosują kobiety dopochwowo – femina, lactocoś tam coś tam…. Wraz ze stymulacją odpornośći i dietą pomagają bardzo w przywróceniu normalnej flory bakteryjnej jelita grubego a tym samym łagodzą i wycofują zapalenie prostaty i pęcherza.

Candida jako, że rodzimy się z nią jako drożdżakiem jest bardzo ciężka do spacyfikowania. Ja sam od 2011 roku każdego dnia zmagałem się z nią najpierw słuchając idiotów lekarzy którzy leczyli mnie sterydami i antybiotykami doprowadzając do trumny potem biorąc moje życie zjebane przez lekarzy i ich niewiedzę w swoje ręce. Szczeże Wam powiem, że miałęm myśli samobójcze tak było ze mną źle. Mimo to chodziłęm do pracy, jako rehabilitant nie miałęm siły ustać na nogach a co dopiero pracować z ludźmi ale jakimś cudem dałem radę. Nie kojarzyłęm ludzi, swojej żony też nie kojarzyłem a pracowała wtedy ze mną jako stażystka – więc sami widzicie jak było ze mną źle. Rozbiłęm samochód, wychodziłem do pracy w kapciach po prostu trup. Teraz pracuję w Niemczech w zawodzie i po prostu żyję. Owszem muszę uważać na to co jem ale jesteśmy tak jak gdyby naznaczeni. Tak naprawdę do konsensusu co mi pomogło co szkodziło, ustaleniem jakiegoś programu, jakiegoś obrazu tego szajsu doszedłem jakieś 4, 5 miesięcy temu. Zdaję sobię sprawę z tego że wiem może jakieś 5 lub 10 % z przyczyn jak się to stało i całęj tej machiny problemów jelitowych. Ścieżek jest wiele od czego mogło się to zacząć .

LAMBLIE – sam je miałem i z nimi wiążę problemy z candidą i moje przeciwciała przeciwjądrowe k™óre występują w twardzinie układowej lub skórnej - na lamblie które siedzą w wątrobie, jelicie cienkim i woreczku żółciowym stosowałem olejek lawendowy tylko dobrej firmy –np. Kej : 3 krople olejku na łyżkę stołową oleju z oliwek na czczo. Wtedy zółć jest wyżucana razem z lambliami a olejek lawendowy je tłucze to 3 razy dziennie ale nie z jedzeniem. Brzuch w miejscu woreczka żółciowego, wątroby nacierałem olejkiem goździkowym. Piłem też po 3 krople z olejem z oliwek olejek z drzewa herbacianego i eukaliptusa ale z tym ostatnim uwaga przedawkowanie może powodowac zaburzenia oddychania i inne sensacje. Bardzo dobry jest wyciąg z czarnego orzecha. Polecam kupić czarnuszkę siewną zmielić lub zgryźć 2 łyżeczki tej przyprawy razem z oliwą też 3 razy dnia. Lamblie jest bardzo trudno usunąć. Z domu eliminacja psów, kotów posprzątanie wszystkiego, wypranie pościeli i odrobaczenie żony i dzieci również !!!

Dobry jest jeszcze sposób z pestkami dyni kó™re muszą być świeże – świerze wyciągnięte z dyni w ilości małego kubka do picia – trzeba je zmielić dodać trochę wody i wypić. Ta zielona otoczka w nasionach ma substancję która bije lamblie po godzinie do 2 należy wypić sół gorzką na przeczyszczenie żeby robale wyszły ze stolcem bo tak naprawdę nie zdechły a zostały porażone ich układy nerwowe przez tą substancję z zielonej otoczki. AHA nie obierajcie ze skorupki dyni mielcie całą pestkę. Przy usuwaniu robali ważne jest przyjmowanie probiotyków w dużych ilościach !!!!






2. Dieta niskowęglowodanowa i niskosiarkowa oraz bezglutenowa i bezmleczna. Cukier i alkohol pod każdą postacią zakazany !!!!
Lista pokarmów wysokosiarkowych/tiolowych zakazanych !

karczochy (nie francuskie)
szparagi
pieczywo zawierające serwatkę, cysteinę, jaja lub enzymy
tofu
kiełki fasoli
fasole różnego rodzaju
brokuły
brukselka
kapusta
karob (mączka chleba świętojańskiego)
kalafior
sery wszelkiego rodzaju
szczypiorek
czekolada
kawa
śmietanka
jarmuż
produkty mleczne
jaja
czosnek
fasolka szparagowa
chrzan
por
soczewica wszelkiego rodzaju
mleko od każdego zwierzęcia
zupa miso
cebula
papaja (nieznacznie)
groszek
orzeszki ziemne
ananas (nieznacznie)
rzodkiewki
brukiew
kapusta kiszona
szalotka
kwaśna śmietana
ser sojowy
mleko sojowe
szpinak
łuskany groch
tempeh
tofu
rzepa
kurkuma (choć nie jest bogata w tiole, to podnosi poziomy tioli)
serwatka
wyciąg z drożdży
gryka, kasza gryczana

Dodatkowo mięso jest również bogate w siarkę ale większość osób toleruje je z uwagi na niskie poziomy tioli i zależy to od indywidualnej wrażliwości. Jeśli musisz ograniczać mięso, powinieneś suplementowa niektóre aminokwasy, szczególnie glutaminę która leczy śluzówkę jelita.

Do tego dieta niskowęglowodanowa czyli inaczej lowcarb . Mi szkodzą np. kukurydza z puszki , mąka kukurydziana, ziemniaki, skrobia ziemniaczana. Owoce nie wskazane, można spróbować grejpfruta i cytryny oraz żurawina. Polecam przynajmniej jedną paczkę warzyw mrożonych, do każdego posiłku. Warzywa muszą stanowić większą część posiłku. W jelicie grubym musi zajść proces alkalizacji. Lewatywy z proszkiem zasadowym lub innego typu cuda nie dają rezultatu bo tak czy siak to co jemy – póżniejsza kupa jest kwasowa i siedzi jakiś czas w naszym jelicie grubym i zakwasza środowisko. Nie wiem na czym to polega ale testowałem na sobie. PO kilku dniach/ 2 tygodniach zwiększonego spożycia warzyw w każdym posiłku widziałęm poprawę z pęcherzem – brak parzenia, brak czucia moczu w pęcherzu i brak parcia na mocz podczas stania np. przed drzwiami lub w kolejce w sklepie. Do tego brak zaciskania dupy podczas stania czy chodzenia. Po wydaleniu stolca brak pieczenia w tyłku. Sama dieta nie wystarczy, trzeba przynajmniej jeden raz dziennie opróźnić prostatę z galaretowatej Kisieliny. Każdy człowiek jest inny, choroba jest w różnym stopniu zaawansowana, więc niektóre produkty np. ziemniaki szkodzą mi ale innej osobie nie. Ja mogę np. jeść fasolę bez oporów, innemu szkodzi powoduje jakieś pogorszenie objawów.

Lista pokarmów niskotiolowych/ DOZWOLONYCH

mleko migdałowe
anchois
karczochy (francuskie)
awokado
boczek
pędy bambusa
jęczmień
wołowina
wątroby wołowa
buraki
wyciąg z czarnych jagód
brązowy cukier
bulgur
masło
dynia
kantalupa
kminek
karp
marchew
melon casaba
seler
ciemne mięso z kurczaka
wątróbka z kurczaka
cynamon
małże
kokosy suszone / świeże – “W kokosach nie ma znacznej ilości tioli ani ich prekursorów. Jednak niektóre produkty kokosowe są wzbogacane siarką by zachować kolor biały. Zapoznaj się z etykietką ” - Andy Cutler.
olej z wątroby dorsza
kolendra (cilantro) – choć jest pożywieniem o niskim poziomie tioli, jest to chelator i może powodować problemy, ponieważ nie może być właściwie dozowana np. jej okres półtrwania jest nieznany. Raczej należy unikać.
kukurydza (słodka)
olej z nasion bawełny
suszone ryby
kaczka
węgorz
bakłażan
sos ze sfermentowanych ryb
figi
flądra
dziczyzna
żelatyna
świeży korzeń imbiru
gęś
grejpfrut
sok z wyciśniętego grejpfruta
guawa
halibut
szynka
świeże zioła – tymianek bazylia, rozmaryn
miód
melon
makrela
kiwi
kumkwat
jagnięcina
cytryna
sałata
limonki
homar
makrela
mango
majeranek
grzyby
nie mrożony sok z cytryny
owies
ośmiornica
ostrygi
pietruszka
pasternak
gruszki
biały pieprz
pepperoni (czasami zawiera dodatki, jak czosnek)
persymona (funkcjonuje również pod nazwą hurma)
bażanty
marynowane ryby
gołębie
granat
wieprzowina
wątroba wieprzowa
ziemniaki
przepiórki
królik
ryż
mleko ryżowe
łosoś
sól
sardynki
nasiona – słonecznika, siemienia lnianego, dyni, len
kasza manna
olej sezamowy, ale ziarna sezamu są bogate w tiole
rekin
skorupiaki
krewetki (świeże)
pasta z krewetek
ryby wędzone
wędzony śledź
ślimak
oleju sojowy
kabaczek, cukinia, rośliny dyniowate
żołędzie
słodkie ziemniaki
pstrąg
tuńczyk
ciemne mięso indyka
białe mięso indyka
ocet (biały)
kasztany
arbuz
cukier biały
sos Worcestershire
yam
cukinia

Odradzam chodzenia do lekarzy i przyjmowania od tych debili antybiotyków ! Nie prawdą jest że problemy jelitowe te odczuwalne i nieodczuwalne nie mają związku z zapaleniem prostaty, jąder i pęcherza – MAJĄ i są one głównym powodem. To że w posiewach nic nie wychodzi – żadna bakteria czy grzyb nie znaczy że jest wszystko ok. Dlatego nic nie wychodzi bo jest infekcja grzybicza która nie sieje na posiew !!! Zrobiłem setki badań za kilka tys zł i wiem jak to jest jak człowieka boli a w posiewie nie ma nic. Potem człowiek myśli chyba coś u mnie z głową nie tak………. Medycyna jest w czarnej dupie. Jest na takim etapie w którym niby może pomóc ale nie ma jeszcze środków aby zwalczyć sedno choroby a może po prostu jest to wielki biznes więc po co zwalczać chorobę lub zapobiegać jej powstaniu ? Po drugie lekarze są nadludźmi i wiedzą wszystko najlepiej a wiedzą gówno. Lecza objawy, mało który lekarz choć kilka razy w życiu zastanowił się co tak naprawdę powoduję daną chorobę dysfunkcję. Przecież zapalenie prostaty nie wzięło się z niczego – na chłopski rozum coś musiało się rozpanoszyć co istniało od urodzenia z nami. Została przekroczona jakaś granica/ jakaś symbioza została zachwiana przez złę odżywianie co za tym idzie zmianę liczebności i jakości bakterii w jelicie, przyjmowanie antybiotyków, osłabienie odporności, jakiś czynnik długo działający np. w pracy metale ciężkie itd. Życie zaczyna się w jelitach kończy również w jelitACH.

Tak jak pisałem każdy jest inny każdy ma inne predyspozycje genetyczne immunologiczne. U jednego się odezwie prostata u 2 nie. Wielka nie wiadoma. TO jeszcze nie wszystko bo nadal co dziennie myślę, czytam próbuję się kontaktować z zielarzami i zagranicznymi lekarzami którzy się zastanowili nad swoją pracą. PZdr


Marcin Partyka
 

kdkrkx

New member
Nordyk przede wszystkim gratulacje w walce z choroba, nalezysz do 1% szczesliwcow ktorzy problemy z prostata mieli przez candide, zaglodziles grzyba w organizmie i prostata ozdrowiala.
Jestes jedna z kilku osob na forum co wygraly ta choroba.
Cala reszta cierpietnikow majace zakazenie bakteryjne (niektorzy mysla ze maja niebakteryjne choc nie wiedza ze kanaliki stercza sie zwapnily a bakterie zabunkrowaly sie w biofilmach i posiewy jalowe) walczy nadal i bedzie walczyc do usranej smierci chyba. Jak pisalem wczesniej przez 40 lat jak tylko zaakceptowano leczenie tego antybiotykami (a wiemy wszyscy z doswiadczenia nawet jak studiowalem fora na swiecie ze one nie pomoga nic w stanie przewleklym) nie zrobiono prawie nic i przez kolejne 40 tez nic nie bedxie zrobione przez tych wszystkich do centów, dochtoruf, profffesoruf.
Osobiscie zebralem statystyki jak kto ozdrawial, jest jedna nadzieja w jednym urzadzeniu, tyle ze musialbym miec info na forum kto oprocz 2 znanych mi userow ozdrowial (w polsce 29 osob wyszlo wlasnie z tego) tyle ze jak ktos ozdrowial to juz tu nie zaglada :( a pozostali podchodza z nieufnoscia.
Nordyk jak czytalem twoje przezycia to mialem analogiczne, ostatnia seria antybiotykow uszkodzila mi obwodowy uklad nerwowy (poszedlem do najlepszego urologa w krakowie, juz wtedy mialem problemy z chodzeniem przez wczesniejsze antybiotyki, podszedl do sprawy najambitniej ze wszystkich konowalow, zlecil badanie na borelioze, chlamydioze i inne ale sie nie kapnal ze te problemy to efekt uboczny antybiotykow) wyladowalem na SOR gdzie neurolog postukal mnie mlotkiem i kazal wypierdalac, a dostalem parestezji nog a stawy bolaly jak ogien, mialem problemy z podniesieniem rak, cxulem sie jak ktos przed smiercia,
zawloklem sie do taxi i cierpialem dalej. Przewertowalem net i sie sam zdiagnozowalem, ze to uszkodzenie OUN wlasnie, poszedlem do doktorki a ona mi na to ze bakteria to spowodowala i chciala dac kolejny antybiotyk...nomzalamalem sie wytlumaczylem o calej serii antybiotykow i dala mi milgamma i kalipoz na regeneracje nerwow, pomoglo to. Nie dosc ze cierpimy na prostate dochodza problemy z efektami ubocznymi antybiotykow.
potem lazilem do reumatologa, do innego neurologa (ordynator szpitala) bo sie milgamma skonczyla i objawy wrocily, zaden konowal nie pomogl, stwierdxili ze to nie nerwy. Co mialem robic metoda prob i bledow stworxylem sobie mix witamin grupy b i objawy nerwoboli mam mniejsze.
Wniosek - konowaly mysla proceduralnie, maja problemy z diafnoza jak cos skomplikowane dolega czlowiekowi, jeden na sto to w miare przyzwoity lekarz, a jeden na tysiac to lekarz z powolania.
Trzeba sie z internetu leczyc takie czasy.
Ale co sie dxiwic, mieszkalem przez chwile na studiach z tymi adeptami w duzym kieszkaniu studenckim, kazdy mial kasy w chuj, kazdy to pierdolil bo ich starzy to lekarze i sie zawsze wkreca. A ja glupi sie uczylem i nic nie mam, czterdxiestka ani rodziny ani nic i jeszcze ta choroba, prsynsjmniej jak chorowales miales wsparcie zony, inni sa sami jak palec.
Dopiero trafilem do med. chinskiej i babka mnie na nogi postawila dieta i witaminami bo bym umarl, nic a nic mi sie nie polepszalo, mysle ze za rok te nerwy obwodowe sie mi zagoja, wybieram sie do neurologa z tej medycyny, moze bedxie kumaty i mi powie ile witamin mam brac i jsk dlugo. Obysmy wsxyscy zdrowi byli.
 

kdkrkx

New member
Nordyk pracujesz jako rehabilitant, takie pytanie ogolne: jaki jest wplyw promieniowania podczerwonego na tkanki czlowieka, na pewno ogrzewajace do 4cm tkanki podskórnej i jeszcze pare innych wlasciwosci z tego co wyczytslem w necie, ale bardziej mnie interesuje twoje osobiste doswiadczenia, czy miales stycznosc z taka terapia, czy ja wykonywales i jaki byl rezultat na pacjentow.
Jesli nie to moze pokrotce opisz jak to traktowane bylo na kursach/studiach w ktorych uczestniczyles.
 

nordyk

New member
Cześć, jak miałem okropne problemy z prostatą robiłęm sobie sam ultradźwięki i laseroterapie. Co dziennie najpierw ultradźwięki chyba zaczynałem od dawki 0,4W/cm2 dochodziłem do 1.0W/cm2 laser stosowałem po ultradźwiękach w dawce też od 0,4J/cm2 i dochodziłem do nie pamiętam ilu. Chyba do 0.9 bo jak przekraczałem 1J to mi wacusia chciało ugotować. Żle robicie bo najpierw trzeba zbadań kupę w np laboratorium Felix czy jest grzyb iinne patogeny. JAk nie ma grzyba to wiadomo bakteria. Ale żadne leczenie Wam nie pomoże jak macie jakiś przerost grzyba. Antybiotyki trzeba odstawić a nimi nakarmić lekarzy żeby się nażarli po uszy. Trzeba wszystko stosowac razem, Dieta - multum warzyw gotowanyych uwzględniając te bez dużej ilości siary, wzmacnianie odporności, Ultradźwięki, laser, masaż prostaty. Trzeba organzimowi umożliwić, pozwalić mu się podnieść i zmobilizować do walki.

Infra red----- Im krótsza fala tym większa zdolność penetracji w głąb tkanek poprzez skórę tk. podskórnąitd. Promienie krótkofalowe, poniżej 1500 nm wnikają na głębokość ok. 30 mm, przy czym większość zostaje pochłonięta na głębokości 10 mm, promienie długofalowe penetrują na głębokość 0,5 do 3 mm. Na pewno dobrze działą na rozgrzanie mięśni dna miednicy, co za tym idzie krew lepiej penetruje te okolice i pozwala się mięśniom rónież rozluźnić. Mi się marzy żeby w polsce założyć swój gabinet i pomagać ludziom bo sam przez to przeszedłem i wiem co to zanczy. Naraziemusze tyrać w DE bo zmusiła mnie do wyjazdu między innymi choroba i brak kasy na dalsze szukanie, leczenie itd...... Nie wiem ale moim zdaniem trzeba do tego podejść całościowo. To nie jest problemzlokalizowany w jednym miejscu - tutaj trzeba działąć całościowo. Wiem że nie macie cierpliwości.... Nie wiem też czy w polsce jest jakiś rehabilitant kóry się zajmuje problemem prostaty z ujęcia rehabilitacji bo napewno jeśli chodzi o całościowe leczenie - ogarnięcie tego wsztstkiego nie ma takiej osoby. Przeczytajcie co napisałem i się zastanówcie. Bakterie jest łątwiej usunąć niż grzyba gdzyb jest trochę wyżej jeśli chodzi o stopień zaawansowania.

Słyszeliście o MMS - to bije wszystkie bakterie ale ja tego nie stosowałem, nie odważyłęm się.
 

asdfgh

New member
(niektorzy mysla ze maja niebakteryjne choc nie wiedza ze kanaliki stercza sie zwapnily a bakterie zabunkrowaly sie w biofilmach i posiewy jalowe)
Skąd ta teoria? Ktoś ją potwierdził? W takim razie teoretycznie wystarczyłoby wyeliminować te zwapnienia, by było dobrze. Ktoś w Polsce coś takiego robi? Dotychczasowe próby usunięcia zwapnień u mnie ultradźwiękami kończyły się fiaskiem, także nie wierzę w tą metodę za bardzo.
 

nordyk

New member
pierwszy raz słyszę o zwapnieniach, miałęm robione usg przez tyłek i nic nie wyszło. Ile razy mam Wam mówić że większośc problemów jest związana ze złą flotra bakteryjną w j. grubym. Lekarze muszą coś wymyślac żeby kit wciskać ludziom.
 

kdkrkx

New member
Budowa prostaty z kanalikami stercza
Chronic Prostatitis

Unblocking treatment (ogolnie na tym portalu jest duzo cennych informacji)
Chinese Unblocking Treatment--Prostatitis Website

Poczytajcie o tym unblocking treatment, i bardzo podobnym 3d treatment w chinach.
Obie metody polegaja na wyczyszczeniu i wyjawieniu kanalikow stercza, tyle ze sa inwazyjne operacyjne.

Zwapnienia chce wierzyc ze organizm sam je usunie poprzez magnez, wit k2-mk7, d3...ale badan nie ma, i wg. mnie trwaloby to kilka lat.

Przy zakazeniu grzybem wystarczy grzyba zaglodxic i prostata sie zagoi sama.

Kazdy kto ma przewlekle bakteryjne zapalenie prostaty ma zwapnienia w prostacie, zwapniony jest kanalik stercza, a glebiej w kanaliku bakterie siedza w biofilmach, wtedy czasem w posiewach nic nie wychodzi mimo masazu prostaty.


Juz opisywalem male podsumowanie przyczyny w watku Zapalenie prostaty strona 228. Studiowalem w necie artykuly, metody traktowania, fora dosc dlugo.
Wniosek ze jestesmy w ciemnej d...
 

kdkrkx

New member
Aha, te metody chinskie sa operacyjne, w pierwszej aparatura przebija przez odbyt jelito grube, a w drugiej albo laparoskopowo albo przez cewke, wbrew reklamom skutecznosc okolo 50% obu i sa nawroty oraz wysokieryzyko zlapania w chonskim szpitalu wirusowego zapalenia watroby.

Na dobre z moich analiz to moga bakterie usunac odpowiednio dobrane fagi przy dlugim czasie terapii, noi caly czas po glowie chodxi mi lighmed aparat, czytalem o wplywie pr. Podczerwonego na tkanki i m.in. przyspiesza metabolizm rozszerzaja sie naczynia, zwieksza sie krazenie i lokalnie temp. tkanki o 1 stopien celsjusza. Moze wlasnie o to chodzi aby umozliwic tymi dzialaniami aby organizm sam poradzil sobie z bakteriami i je zwalczyl. Na 230 stronie jedna osoba potwierszila (i pare stron wczesniej rownieZ) ze sie tym wyleczyla, ale to trzeba rok dzasu 3h dziennie naswietlac.
 

adam822

New member
Współczuję takiego leczenia.

Czy mógłbyś podać informaję jakie antybiotyki cię tak załatwiły i w jakich dwakach/okresie leczenia?

Czyby to słynne cipro?

Ja miałem tydzień cipro a i tak nabawiłem się bóli stawów i problemów z skórą, przejściowych na szczęście.

Ale temu urologowi co mi na tydzień kurację przepisał to sam bym chętnie teraz sprzedał moją bakterię, zobaczył by jak to jest. Głupi byłem, nie szukałem w internecie inormacji, uwierzyłem że tak trzeba. Potem doczytałem że miesiąc to minimum.

A cipro mimo skutków ubocznych było skuteczne bo zlikwidowało całkiem objawy na dwa tygodnie. Teraz już pewnie bakterie odporne.
 

kdkrkx

New member
Akurat ja mialem tak
10 dni cipropol + p-zapalny dicloration uno
w polowie kuracji mnie dziwnie slabilo ale minelo a w ostatni dzien zesztywnialy mi lekko nogi i bolaly sciegna achillesa
miesiac pozniej ovjawy wrocily i
augmentin sr 625mg 2 tygodnie 2x1
Doksycyklina 2 tygodnie 2x1 po kuracji
przez 2 dni po calym ciele jakby mnie ktos igielkami klul takie mialem uczucie, i pobolewaly mnie stawy rak
miesiac kolejny pozniej objawy wrocily i
augmentin sr 1gram 2 tugodnie 2x1 bo tylko on wyszedl skuteczny w antybiogranie na coli i fekalisa
po zakonczeniu cale cialo mnie palilo
i ogolnie mialem lekkie pobolewania miesni stawow itp, po 2 dniach przestalo wiec sie tym nie przejalem
po miesiacu objawy wrocily
i znowu zgodnie z antybiogram
augmentin sr 1 gram 2x1 na tydzien
biseptol 0,625mg 2x1 tydzien
i jak bralem ten augmentin juz sie wogole czulem zle oslabiony i jakos tak dziwnie kustykalem nogami
po zmianie na biseptol to chyba sie nazywa wstrzas anafilaktyczny
i przerwalem, niestety uklad nerwowy ovwodowy sie uszkoszil i watrobA alat skocxyl na 80.
bole stawow, miesni, sciegien jak ogien, i sila jak 100 starzec, nie moge normalnie chodzic itp.
oczywiscie na ulotce nic nie pisalo ze uklad nerwowy moze byc uszkodzonym przez aigmentin, ale w necie doczytalem ze on jednak powoduje problemy neurosomatyczne prxy dlugim stosowaniu.
na szczescie wreszcie znalazlem dovrego neurologa i zapewnia mnie ze w pol roku sie uklad nerwowy w pelni zregeneruje ... jakos mu nie wierze.

Antybiotyki to naprawde dobra rzecz miliardom ludxi ratuje zycie i zdrowie ale przy stosowaniu gora miesiac w rozsadnych dawkach i pol roku przerwy, a nie miesiac antybiotykoterapia i miesiac przerwy jak u mnie.
W antybiolach najgorsze sa efekty uboczne, i min pol roku organizm musi miec czas na regeneracje.
Jakbym mial pewnosc ze prostata przes 6 miesiecy mnie nie boli to bym tak mogl ciagnac do konca zycia ten schemat.

Antybiotyki w kazdym badz razie wyleczony z nich jestem do konca zycia po tych przygodach. Mam nadzieje ze jak je bede musial juz zazywac to na emeryturze i naprawde rzadko.
 

adam822

New member
Widzę że miałes stosunkowo krótkie okresy (2 tygodnie/tydzień) ale często.

Czytałem że z takiej chlamydii to potrafią się leczyć kilka miesięcy i to kilkoma antybioykami na raz (protokoły). Strach pomyśleć co się wtedy dzieje.

A ja niestety będę miał chyba niedługo jak mi tą autoszcepionkę w końcu sporządzą bliskie spotkanie III stopnia z antybiolami, tylko że postanowiłem nie brać już cipro więcej. Nie ma co kusić losu, wystarczy mi poczytać o opisach kalectwa w wyniku stosowania tych chemioterapeutyków.
 

kdkrkx

New member
Urologia Polska 2004/57/3 - Leczenie fizykalne zespołu przewlekłego bólu w obrębie miednicy u mężczyzn z użyciem lasera biostymulacyjnego

Tez dopiero po tym padzie trafilem na forum cierpietnikow, noi sie przekonalem co ta choroba robi z czlowieka. Usilnie szukam rozwiazan na to przewlekle gowno ale bez antybioli (chyba ze stan podostry).
Z tymi szczepionkami w krakowie to one dopiero po 4 miesiacach zaczynaja dzialac i musza byc stosowane z antybiotykiem.
Jeszcze jak pamietam teraz sobie przypomnialem ze ktos pisal na jakims forum ze robil autoszczepionke w odessie tak chyba w 2005 pomogla niby mu wyzdrowiec, w obecnej sytuacji politycznej to juz chyba opcja nie wchodzi w gre.
Adam,
Co do lekarzy w warszawie sprobuj urolog Szostek, ponoc ambitny, wypytaj go o to naswietlanie podcxerwienia, co on o tym sadzi.
Na samej gorze sie angazowal w temacie naswietlan masz artykul.
Jakby co poinformuj na forum/prywatnie skrxynka co madrego lub nie powiedxial.
 

adam822

New member
Z tego co wyczytałem w tym artykule było to leczenie objawowe. Skoro natrafiłeś na informacje o wyleczonych całkiem, musiało do nich dojść chyba do całkowitego usunięcia bakterii? Chodzi o działanie naświetlania stymulujące odpornośc organizmu tak żeby lepiej zwalczał infekcję?
 

kdkrkx

New member
Ogolnie ze to przynosi ulge w quality of life i jakas to metoda jest. Promieniowanie podnosi temp. Prostaty co sprzyja jej regeneracji i takie tam, z tego forum niektorzy to stosowali ale zdania byly podzielone.
podejrzewam ze to urzadzenie co w artykule nalezaloby stosowac czesciej przez dluzszy czas.
 

adam822

New member
Tak a propo tego co pisze michalkrakow.

Nie chcę być sceptykiem, ale uważam po prostu że jeżeli to urządzenie jest tak skuteczne to producent powinien trąbić o tym gdzie się da. michalkrakow pisze że producent się nigdzie nie rozpowiada itd, rozumiem że może brzmieć to dobrze, producent wygląda jako ktoś komu nie zależy na zysku i nie jest naciągaczem.

Ale właśnie jest odwrotnie! Są setki cierpiących osób i ograniczanie przed nimi wiedzy o tej maszynie, jeśli jest naprawdę skuteczna, jest zbrodnią.
 

kdkrkx

New member
Adam taka choroba jak zapalenie zatok? To urzadzenie tez to leczy (lub moze pomaga zwalczyc objawy nie wiem) i co? Nikt nie uwierzy bo takich lamp jest kilku producentow, jednemu pomaga innemu nie, a wogole to jaks bzdura ze zatoki sie leczy swiatlolecznictwem, a tym bardxiej prostate - taka opinie maja ludziska glownie przez naciaganie przez zeptera bioptron-szajsem.
To urzadzenie jest reklamowane, na forach prostaty, tyle ze raz nie chyta ta reklama a dwa malo kto wierxy.
I tak z prostata, 30 osob wyleczonych w ciagu 5 lat to za mala zeby trabic, przydaloby sie okolo 100, potem mozna zrobic badania, reklame, itd itp ale na to sa potrzebne fundusze, a nikt kilka milionow zielonych z rekawa nie wyciagnie, a tyle jest potrzebne aby zbadac, udowodnic, wziac odpowiedzialnosc za ewentualne szkody (skad wiecz czy to nie spowoduje raka prostaty lub nieplodnosci), zrobic reklame ogolnoswiatowa. Chec niesienia pomocy to jedno a rzeczywistosc w jakiej zyjemy to 2 rozne rzeczy
A tak ktos sie wyleczy da info kolejnejosobie i tak idzie.
Zadzwon do producenta a dowiesz sie wiecej.
 

lag

New member
Nordyk, fajnie, że spisałeś swoje wnioski z leczenia i się nimi podzieliłeś.
Napiszę w skrócie swoją historię. Niektórzy mnie może kojarzą (pisałem czasem na tym forum) . Młody mężczyzna, aktualnie lat 29. Nigdy wcześniej na nic ciężkiego nie chorowałem.
Wszystko zaczęło się 3 lata temu, wcześniej miałem coś na wzór IBS (głównie po alkoholu - poranne biegunki(?)) ale to nie bolało, poza tym czułem się świetnie. Silny fizycznie i psychicznie młody gość. Zaczęło się nagle. Bez gorączki. Długo trwało zanim doszedłem do tego, że bóle brzucha, które mi przy tym towarzyszyły (kurczowe, rozlane, napięcia podbrzusza, bóle pachwin) pochodzą od zapalenia prostaty. Wcześniej robiłem masę badań, zupełnie niepotrzebnych, na które wydałem tyle pieniędzy, że aż mi się smutno robi jak o tym pomyślę. Ale tylko ten, kto miał to schorzenie (z bólem dupy podczas siedzenia i chodzenia włącznie) ten będzie wiedział, że taki chory nie patrzy na kasę, chce odzyskać swoje dawne życie. Za wszelką cenę.
Kontynuując, zrobiłem wiele badań - usg brzucha, kolonoskopię, gastroskopię.. Ta ostatnia wykazała tylko zapalenie żołądka (żółciowe) i nadżerki, jednak po jakimś czasie to wyleczyłem natomiast bóle zostały.. Nie chcę się zbytnio rozpisywać tutaj bo naprawdę mógłbym małą książkę napisać o moich doświadczeniach i przemyśleniach nt. współczesnej medycyny oraz pogardliwym podejściu lekarzy do pacjentów.
Teraz krótko o urologach. Jak już stwierdzono u mnie zapalenie prostaty (bardzo bolesne badanie per rectum - krzyczałem z bólu podczas badania), przepisano mi antybiotyk. Byłem bardzo naiwny bo wierzyłem, że lek ten mi pomoże i moję męki się skończą.. Bardzo się myliłem, kolejny raz czekało mnie ogromne rozczarowanie - antybiotyk zamiast mi pomóc spowodował u mnie tylko szereg objawów niepożądanych (w tym problemy z mięśniami i ścięgnami), które niestety towarzyszą mi po dziś dzień. Po tym wydarzeniu zraziłem się już zupełnie do lekarzy i ich "leków", które bardziej szkodzą niż pomagają. Oczywiście wszelkie posiewy wychodziły jałowe. Zacząłem metodą prób i błędów szukać rozwiązania - różne maści doodbytnicze przeciw hemoroidom, czopki ziołowe, lewatywy, próby z końskimi dawkami witaminy C oraz wiele, wiele rzeczy zasłyszanych, przeczytanych, znalezionych na forach krajowych oraz anglojęzycznych.. Wszystko bezskuteczne. Próby podnoszenia odporności organizmu - głównie przez zdrowe żywienie oraz suplementy typu magnez czy witamina B1.
W końcu nastąpił pewien okres, że prostata się wyciszyła natomiast zostały do "zaleczenia" objawy uboczne chemioterapeutyku, który został mi przepisany (podejrzenia neuropatii oraz przewlekłego zapalenia ścięgien w kilku przyczepach)
Mimo wszystko, powoli, od jakiegoś pół roku, zacząłem powoli odżywać. Przytyłem, znowu mogłem się napić pepsi czy wypić alkohol, zjeść coś "niezdrowego", uprawiać seks bez lęku, że zacznie mnie boleć coraz bardziej.. Oczywiście były niewielkie nawroty ale udawało mi się je szybko zdusić w zarodku i było już wszystko na dobre drodze, żeby zacząć patrzeć pozytywnie w przyszłość...
Niestety, jakieś dwa tygodnie temu temu wszystko wróciło. Mozliwe, że po basenie, na który zapisałem się po kilkuletniej przerwie.. Objawy początkowe to luźny stolec, bladość skóry oraz zmęczone, świecące oczy.. Zacząłem brać węgiel aktywowany (to był chyba błąd). Przedwczoraj, podczas jazdy autem, poczułem znajomy, silny ból (takie jakby rażenie prądem w dupie) i już wiedziałem, że moja przygoda z tym narządem wróciła na nowo.. Miałem rację. Rozgrzany, bolesny odbyt powrócił... Powiem szczerze jestem załamy.. Jakiś czas temu myślałem, że napiszę na tym forum coś innym chorym, coś pozytywnego, żeby się nie poddawali i próbowali z tym walczyć, naprawdę chciałem napisać coś pozytywnego, ale teraz nie jestem w stanie. W najbliższym czasie planuje jeszcze usunięcie zęba mądrości (ciągle robi mi się stan zapalny w kieszonce przy nim) bo się zastanawiam czy jest mozliwy związek przyczynowo-skutkowy z moim gruczołem korkowym, ale znając życie pewnie to też niewiele pomoże. Tyle chyba co chciałem napisać...
 

adam822

New member
Kiedyś gdzieś wyczytałem że zdaża się że po wyleczeniu żębów prostata przestaje dokuczać. Z pewnością organizm potrzebuje wszystkich sił żeby walczyć z chorobą i popsute zęby nie pomagają.. w sumie sam mam dwie ósemki do usunięcia.
 
Do góry
TOPlist