Krew

velius

New member
Witam, to mój pierwszy post na tym forum. 30 stycznia miałem wykonywany zabieg plastyki. Wstałem sobie dzisiaj z rana, wszystko wyglądało pięknie, zakładam bokserki (śpię bez, bo tak mi wygodniej), lecę do łazienki i moim oczom ukazała się krew. Pierwszego dnia oczywiście krwi było sporo, ale od wieczora aż do dzisiaj rano nie było jej widać. Zastanawiam się czy wszystko ok, czy to normalne, że krew leci jakby nie było już 3 dnia po zabiegu? Bardzo mnie to zdziwiło, bo wielokrotnie miałem silne wzwody i nic się nie działo, a dzisiaj po przyciśnięciu gaciami coś takiego...
Możliwe żeby miała na to wpływ schodząca opuchlizna?
 

rhymes

New member
Myślę że nie ma się czym przejmować ja jestem 2 dni po zabiegu, też u mnie pojawiają się jakieś drobne ślady krwi na opatrunku. O ile nie masz otwartej rany, krew nie leci jakoś mocno nie ma się czym przejmować raczej. Przykładaj gazę na 4-5 minut bo taki jest czas krzepnięcia i będzie ok
 

velius

New member
Dzięki, mam nadzieję, że to chwilowe. Nie wiem czy mam otwartą ranę, bo szwy są pod napletkiem a nie bardzo mogę go jeszcze ściągnąć...
 

velius

New member
Tej nocy obudził mnie ogromny ból podczas wzwodu, oczywiście znowu leciała krew. Dziś rano poruszenie napletkiem nie jest możliwe w żadną stronę, od razu czuję kłujący ból. Było to możliwe dzień i dwa dni po zabiegu. Przyczyna może leżeć w strupach, które się utworzyły? Jak myślicie? Powinienem się tym martwić? Postanowiłem wstawić zdjęcia.
Zaraz po zabiegu: imgur: the simple image sharer
2 dni po zabiegu: imgur: the simple image sharer
4 dni po zabiegu: imgur: the simple image sharer

W jednym miejscu czytam, że ćwiczenia trzeba wykonywać jak najszybciej a w innym piszą, że po zagojeniu się ran czyli po około 10 dniach. Jak to w końcu jest? :(
 
Ostatnia edycja:

karol.

New member
weź to przemyj delikatnie letnią wodą żeby pozbyć się zakrzepłej krwi. ćwiczenia po paru dniach, nic na siłę.
 

velius

New member
Wczorajszy dzień uważałem za wielki sukces, bo... udało mi się ściągnąć napletek ;) Niestety radość nie trwała długo, bo nie mogłem cofnąć go na swoje miejsce. Przez pół dnia chodziłem z napletkiem za żołędzią aż doczytałem na forum, że może mi się pojawić załupek. No co, na siłę trzeba było ściągać, poleciało trochę krwi. Ja mam jakiś dziwny problem - jak próbuję ściągać napletek "ręcznie" to nic nie idzie, ani do góry ani na dół. Przy wzwodzie natomiast idzie elegancko, ale ciężko go potem ściągnąć z powrotem. W czym problem? :confused: Czy to przez opuchliznę widoczną na tym zdjęciu? Jak się jej szybko pozbyć? http://i.imgur.com/PjkH1Q8.jpg Jest tylko z jednej strony.
 
Do góry
TOPlist