krew + ropa 11 dni po zabiegu

scut

New member
Witam.

Niestety nie znalazłem odpowiedzi na mój problem przy pomocy wyszukiwarki więc może ktoś coś poradzi.

Obecnie jestem 12 dni po zabiegu całkowitego obrzezania. Mam cięcie zaraz za żołędziem, tak że w spoczynku pozostałość napletka zachodzi lekko na żołądź.
Szwy mam założone właśnie pod napletkiem, więc normalnie ich nie widzę. Są na wierzchu tylko od strony wędzidełka.
Do tej pory było wszystko w porządku. Po zdjęciu opatrunku nie sączyła się wcale krew. Mogę już praktycznie bez większego bólu dotykać żołędzi.

Ale wczoraj pojawił się problem. Od góry po lewej stronie zrobiła się na napletku oponka(opuchlizna) i ze szwów zaczęła się sączyć krew z jakąś wydzieliną, w której wyczuwam jakiś dziwny zapach. Czy to ropa?
Od pięciu dni moczę w rumianku i szarym mydle. Teraz mam wątpliwości czy ta krew to przypadkiem nie od tego moczenia. W sumie to już nie wiem. Mam przez to duużego doła.
Dziś znowu wymoczyłem w rumianku aby zmyć zaschniętą krew. Chyba muszę jutro umówić się na wizytę, bo bardzo mnie to niepokoi.

Może miał ktoś z was podobny problem?
 

scut

New member
już sam nie wiem, co to jest, Chłonkę to chyba miałem jak mi skóra z żołędzi schodziła teraz to raczej ropa była :(

Jak na razie po moczeniu w rumianku nic mi się nie sączy, mam nadzieję, że już nie będzie. Jednak obrzęk nadal się utrzymuje
 

scut

New member
dzięki. dziś minęło 15 dni od zabiegu.

krew przestała się sączyć. Mam jeszcze tą wydzielinę. Zauważyłem, że sączy się ona przy szwach a 3 szwy mi już wypadły więc może ma to związek z ich rychłym wypadnięciem.

Moczę w rumianku dwa razy dziennie i niestety mam oponkę, która na razie nie chcę odpuścić :(
 
Do góry