Kilka pytań po zabiegu częsciowego obrzezania

Qmaty

New member
Witam, jestem nowy na forum, w piatek (7.12.2012) mialem zabieg obrzezania czesciowego z wydluzaniem wedzidelka, stąd mam do was doswiadczonych uzytkownikow kilka pytan, a w zasadzie dwa na chwile obecna ;)
1) Czy napletek pod opatrunkiem ma byc zsuniety, czy nasuniety na zoladz?
2) jak czesto przemywac rane rivanolem (wlasnie ten specyfik zalecil mi lekarz)

Jak sobie przypomne coś jeszcze to będę pytał, z góry dzieki za odpowiedzi :)
 

romek79

New member
Witam!!
Ja miałem zabieg 04-12-2012 też częściowe..
"1) Czy napletek pod opatrunkiem ma byc zsuniety, czy nasuniety na zoladz?"
-u mnie jest odsłonięty i lekarz nic na kontroli nie mówił o ściąganiu...
"2) jak czesto przemywac rane rivanolem (wlasnie ten specyfik zalecil mi lekarz)"
Ja miałem zalecony "octenisept" kupiłem 250 ml i już 100 ml "wypsikałem"
stosuję go przy każdej zmianie opatrunku-wg zaleceń lekarza..
Pozdrawiam !!!
 

Qmaty

New member
Dzięki Romek za odpowiedź ;) pytam o ten napletek bo spotkalem sie z roznymi opiniami na ten temat, mi na przyklad pielegniarka ktora zakladala opatrunek po zabiegu powiedziala, zebym przy zakladaniu opatrunku naciagnal napletek na zoladz tak, zeby zakryc rany ze szwami

Mam jeszcze kilka pytań do obrzezanych częsciowo:
1) Jak długo po zabiegu dochodziliscie do pełnej sprawnosci seksualnej (ze tak to ujme :p) ?
2) Czy wam też wydawało się ze wedzidełko jest nieco za krótkie ? Pytam bo po zsunieciu napletka wedzidelko wydaje sie nie byc takie dlugie jak bym sie tego spodziewał, mam nadzieje ze to wina szwów którymi wedzidelko jest "naszpikowane" i ze jak szwy wyjda, sytuacja sie poprawi.

Ciezko tu na forum jest znaleźć tematy odnosnie obrzezania czesciowego, bo z tego ci widze większość tutaj "zgromadzonych" jest po obrzezaniu calkowitym ;) tak więc zapraszam wszystkich "czesciowo obrzezanych" do wypowiadania sie, pytania i dzielenia swoimi doświadczeniami ! :)
 

sławek83

Moderator
Qmaty napisał:
Czy napletek pod opatrunkiem ma byc zsuniety, czy nasuniety na zoladz?
Zaleca się żeby napletek był nasunięty na żołądź co zmniejsza ryzyko powstania oponki.

Qmaty napisał:
jak czesto przemywac rane rivanolem (wlasnie ten specyfik zalecil mi lekarz)
Ja na początku przemywałem po każdym oddaniu moczu, smarowałem też DETREOMYCYNA 2% przepisaną od lekarza

Qmaty napisał:
Jak długo po zabiegu dochodziliscie do pełnej sprawnosci seksualnej (ze tak to ujme ) ?
Ja jakoś po miesiącu pierwszy raz uprawiałem seks a ręcznie w trzecim tygodniu. Z tym że, u każdego to inaczej wygląda, zależy jak szybko ci się wszystko zagoi.

Qmaty napisał:
Czy wam też wydawało się ze wedzidełko jest nieco za krótkie ?
Ja bałem się że napletek mam za ciasny ale obawy minęły. Może to dlatego że masz opuchliznę jeszcze?? Z każdym dnie powinno być lepiej ;)
 

Qmaty

New member
Dzięki Ci Sławku za odpowiedzi ;)

sławek83 napisał:
Ja bałem się że napletek mam za ciasny ale obawy minęły. Może to dlatego że masz opuchliznę jeszcze?? Z każdym dnie powinno być lepiej
Właśnie o dziwo po dosłownie lekkiej opuchliźnie pozabiegowej nie bylo już śladu 3-ego dnia (poszczęściło mi się jednym słowem, bądź taka zaleta mojego organizmu ;)) więc opuchlizna odpada, tak jak wspomnialem, wędzidełko jest dosyć obficie nafaszerowane szwami więc możliwe że to jest problemem ;) ale szczerze przyznam że wielkiej tragedii nie ma, przed zabiegiem bylo z nim o wiele gorzej ;)

sławek83 napisał:
Zaleca się żeby napletek był nasunięty na żołądź co zmniejsza ryzyko powstania oponki.
No u tu rozwiałeś moje wątpliwości bo bałem się już że robie coś źle, trzymając koleżke w ukryciu :p

A tak BTW dodam, że jestem 5 dni po zabiegu i (odpukać w niemalowane) wszystko idzie ku lepszemu, minimalne krwawienia zdarzają się podczas wzwodów nocnych, które nie są juz tak bolesne jak na poczatku, a jedynie powodują swojego rodzaju dyskomfort :)
 

sławek83

Moderator
5 dni po zabiegu to za wcześnie żeby się zamartwiać, a przy wędzidełku będzie ci się najgorzej i najdłużej goiło. Też tak miałem i bałem się o wędzidełko że będzie coś nie tak. Lekkie krwawienia też są normą zwłaszcza przy nocnych wzwodach kiedy nie masz wpływu na to że on się budzi.
 

Qmaty

New member
Jutro mija równy tydzień od zabiegu, chciałbym dołączyć do mojego "menu" moczenie rekonwalescenta w rumianku, stąd kolejne pytania:
1) Czy moczenie w rumianku przyspiesza/poprawia w jakis sposob proces gojenia? (dodam że nie mam opuchlizny, ani zadnej oponki)
2) Czy po wspomnianym okresie 7 dni można juz moczyć penisa w rumianku ?
3) Jeśli tak, to jak długo takie moczenie powinno trwac i jak czesto moczyc ?
4) Czy nie przyspieszy to przypadkiem rozpuszczenia szwów ? ( nie chciałbym zeby rozpuściły sie one za wczesnie zeby sobie nie zaszkodzic).

Wybaczcie jesli te pytania wydają się wam dziwne badz banalne, ale staram sie byc ostroznym, i wole wypytac wczesniej o wszystko ... w koncu chodzi tutaj o jedna z najwazniejszych czesci ciala u mężczyzny więc prosze o wyrozumiałość :p
 

anonimowystul

New member
Ad.1) Moczenie w rumianku nic nie pomaga na opuchliznę/oponkę, a natomiast jest właśnie na szybsze gojenie się i również troszkę szybsze rozpuszczanie się szwów.

Ad.2) Mnie lekarz zalecał żebym już po 4 dniach moczył w rumianku.

Ad.3) Mnie lekarz zalecał raz dziennie, po prysznicu, przez 10 minut. (w letnim rumianku, nie ciepłym, a tym bardziej nie gorącym)

Ad.4) No owszem, trochę ten rumianek niby przyśpiesza rozpuszczanie się szwów, ale jest on właśnie zalecany przez lekarzy, więc spokojnie, nie sprawi, że Ci się rozpuszczą szwy w 2 dni ;P. Ja moczyłem codziennie przez 10 minut w rumianku i dokładnie tak jak przewidział lekarz po 3 tygodniach zaczęły mi się rozpuszczać, gdy już wszystko było ładnie zagojone. Po 3,5 tygodniach już szwów nie miałem, ale część z nich wyciągnąłem zanim się rozpuściły, a po prostu rozplątałem pętelkę i wyciągnąłem. :p


Qmaty napisał:
Wybaczcie jesli te pytania wydają się wam dziwne badz banalne, ale staram sie byc ostroznym, i wole wypytac wczesniej o wszystko ... w koncu chodzi tutaj o jedna z najwazniejszych czesci ciala u mężczyzny więc prosze o wyrozumiałość :p
Nie mamy czego Ci wybaczać. Po to jest to forum, aby się pytać ;). A poza tym jak to się mówi - "nie ma głupich pytań", oraz "ostrożność to podstawa" ;]. Ale pamiętaj, że te pytania przede wszystkim powinny być zadawane lekarzowi, a dopiero w drugiej kolejności tu na forum ;).
 

Qmaty

New member
Mi lekarz powiedział że powinny po 10 dniach szwy zaczac wychodzic ;) wiec z tego co tutaj na forum czytam, przy obrzezaniu całkowitym szwy trzymają sie troche dłuzej od obrzezania czesciowego.
No to jutro startujemy z kąpielami "małego" w rumianku, troche relaksu mu sie nalezy po tych 7 dniach w opatrunkach :D
A tak swoją drogą - napletek przy moczeniu ściagać ? czy moczyc z nasunietym na żołądź ?
 

anonimowystul

New member
Qmaty napisał:
Mi lekarz powiedział że powinny po 10 dniach szwy zaczac wychodzic ;) wiec z tego co tutaj na forum czytam, przy obrzezaniu całkowitym szwy trzymają sie troche dłuzej od obrzezania czesciowego.
Albo może też są różne rodzaje szwów rozpuszczalnych i jedne się rozpuszczają trochę szybciej, inne trochę wolniej, nie wiem. ;P

Ale jak Tobie lekarz nic nie wspominał o moczeniu w rumianku (które niby trochę przyśpiesza rozpuszczanie się szwów), a przewidywał że już po 10 dniach zaczną schodzić, a mnie zalecając moczenie codziennie w rumianku przewidywał, że po 3 tygodniach, to może masz takie co się szybciej rozpuszczają i wtedy nie wiem czy w Twoim przypadku ta czynność byłaby zalecana. Ja jednak jestem zdania, że najlepiej to stosować się do poleceń lekarza i jeśli nie zalecał tego to tego nie robić, a jeśli już się chce to ok, ale wcześniej skonsultować to z lekarzem, czy na pewno nie ma problemu.

Qmaty napisał:
A tak swoją drogą - napletek przy moczeniu ściagać ? czy moczyc z nasunietym na żołądź ?
Tego Ci nie powiem, bo ja miałem obrzezanie całkowite, a nie częściowe.
 

romek79

New member
No widzicie panowie..Z tym obrzezaniem jest w każdym przypadku inaczej...
Ja 4-12-2012 miałem niby częściowe ale-wygląda to tak jakby prawie całkowite,bo lekarz zostawił troszkę napletka-a ile nie wiem,bo mam ściągnięty poza żołądź,a szfy są na wierzchu...Kolega " Qmaty" miał chyba plastykę...Każdy przypadek i każdy lekarz to inna historia i inne zalecenia...
Pozdrawiam !!
 

Qmaty

New member
Romku troche w tym racji jest, że co lekarz to inne metody i sposoby. Ale co do tego że miałem obrzezanie jestem pewien :) tym, że częsciowe. Plastyka polega na nacieciu napletka wzdłuż pracia i odpowiednim zszyciu, a ja mialem UCIĘTĄ częsc napletka ( wiem, bo Pan doktor przekazywał uciety napletek Pani pielegniarce wprost nad moja głowa :D ) w ten sposób, że w spoczynku około połowy żołędzia mam na wierzchu :)
 
Do góry