Już po :)

bradd

New member
Witam. W czwartek miałem zabieg u doktora Tondla w Poznaniu. Zdecydowałem się na obrzezanie całkowite. Wszystko przebiegło bardzo sprawnie i przyjemnie, tylko raz poczułem delikatne ukłucie :)

Zastanawia mnie jednak parę rzeczy. Zabieg miałem koło 17-stej, na zrobienie siku zdecydowałem się dopiero po godzinie 23. I myślałem, że zemdleję. Czułem mrowienie na całym ciele, miałem mroczki przed oczami, myślałem, że zaraz osunę się po ścianie :( Czym to mogło być spowodowane? Minęło po 10-15 minutach, ale przyznam, że się przestraszyłem. Kolejne korzystania z toalety były już normalne - w sumie sik jest całkiem inny niż przedtem :D Ostatnie ślady krwi na opatrunku miałem wczoraj rano - od tego czasu jest wszystko spoko.

Regularnie zmieniam sobie opatrunek. Żołądź wygląda ładnie, jednak gdy popryskam go Octeniseptem lekko mnie piecze i zmienia kolor na lekko fioletowy. To normalne? W sumie już mnie nawet nie boli, jednak staram się za dużo nie ruszać. Biorę jednak Pyralginę, bo np. przy wsiadaniu/wysiadaniu z samochodu odczuwam dyskomfort.

Na forum jest mowa, aby sprzęt trzymać do góry (za pomocą plastra). Jednakże, doktor mówił mi, że mam trzymać go jak mi wygodnie - może być opuszczony i tak też jest. Dobrze?

Ostatni aspekt: jak jest z tym myciem? Dr Tondel mówił, że na spokojnie od soboty mogę go normalnie myć i na razie robię to bardzo delikatnie, bo każdy "dotyk" jest po prostu nieprzyjemny. Mogę wejść do wanny i normalnie się wykąpać? Boję się spróbować...

Jutro dam jakieś fotki. Mam nadzieję, że do końca lipca wszystko będzie ok, bo dziewczyna czeka :)
 

buffalo

New member
Hmm. Ty słuchałeś poleceń doktora? Zmiana opatrunku 3 dnia, prysznic dopiero 5 dnia. Rób jak mówi i nie kombinuj, będzie dobrze! Mam temat z różnymi swoimi przygodami, poczytaj - jestem miesiąc po i wróciłem do życia. Walczę jeszcze tylko z blizną :)
 

szymon1

New member
Tak jak kolega buffalo napisal mycie 5-ego dnia, i to ma byc lekki przysznic (strumien skierowany na brzuch nie na fujarke) i nie mocz go za długo puki masz strupy i pojawiaja sie krwawienia.
 

ehab

Member
Pieczenie i zmiany koloru żołedzi po octenisepcie to nic niezwykłego - zawiera alkohol, stąd taka reakcja.
A co do reszty - masz już odpowiedź od chłopaków;)
 

bradd

New member
9 dni po zabiegu: imgur: the simple image sharer

Już mnie nie boli, szwy powoli wypadają. Krew nie leci, nic się nie paprze. Wiem, że zdjęcie średnie, ale chyba da się ocenić, że tragedii nie ma, prawda?

Największym problemem jest to, że mam problem z wytrzymaniem... W dodatku dziewczyna wprost proponuje, że chce wziąć go do ust. Ale na to za wcześnie. No kurde... Ale będę silny :D
 

bradd

New member
Fotki będę mógł zrobić i pokazać jutro ;)

Natomiast martwi mnie jedno. W czwartek minęły dokładnie 3 tygodnie od zabiegu i niby wszystko jest w porządku. Chodzę już bez opatrunków, nic mnie nie boli (nawet jak stoi), ale mam jeszcze dużo szwów. Nie powinny czasem już wypadać? Może powinienem moczyć go w wodzie, aby szybciej się ich pozbyć? Wiem, że bez zdjęć to trudno powiedzieć, ale lada dzień minie miesiąc...
 

Stettin

Moderator
możesz brać długie kąpiele w wannie i powoli powinny się rozpuszcza albo im pomagać samemu rozplątując węzełki albo obcinając główkę każdego np. obcinacze. ostrzegam, że dziwne jest uczucie gdy się przeciąga szew pod skórą aby go wyciągnąć ;p
 

bradd

New member
Zrobiłem jako-takie zdjęcia... Od wczoraj niestety trochę mi się zaczerwienił i trochę mnie boli. Nie chciałem go dziś doprowadzać do stania na baczność, ale coś tam widać...

Jak widać, wspomniane szwy jeszcze są. Znalazłem opinie, że można go moczyć w wodzie z szarym mydłem. Coś to da? W sumie bałbym się je samemu wyjmować...

A właśnie - smarować czymś? Jakiś Alantan czy cos takiego? Przemywać w czymś?


imgur: the simple image sharer
imgur: the simple image sharer
imgur: the simple image sharer
imgur: the simple image sharer
 

jarek89

Moderator
Moczenie (2-3 raz dziennie po 15-20 min) w ciepłej wodzie z szarym mydłem zmiękczy szwy, dzięki to szybciej rozpuszczą się i odpadną. Możesz dodatkowo smarować maścią Alantan, aby ułatwić gojenie rany.
 

bradd

New member
Hm, a tak myślę - skoro mam jeszcze szwy, to Alantan nie sprawi, że jakby wszystko mi się zrośnie razem z tymi szwami? Bardzo mnie to martwi. Szare mydło kupię jutro, a teraz spróbuję z rumiankiem ;)
 

jarek89

Moderator
Nic nie ma prawa się "zrosnąć". Szwy mogą się dłużej utrzymywać, ale na pewno się wchłoną. Moczenie w ciepłej wodzie i smarowanie alantoiną może to przyspieszyć.
 

bradd

New member
Chyba nie :D

Właśnie odczuwałem lekki ból z okolicy wedzidełka, zaczerwienienie było także tam, ale to moja wina, bo już nie wytrzymałem i chciałem sobie popróbować... Wczoraj, jak pisałem, pomoczyłem go w rumianku, łyknąłem Ibuprom i właściwie przeszło. Dzisiaj kupiłem Alantan i posmarowałem, a wieczorem pomoczę mojego przyjaciela w ciepłej wodzie z szarym mydłem.
 

bradd

New member
Mówił, że można zastosować Cepan, tylko na razie nie mam jak kupić, dlatego smaruje Alantanem, bo mam go przy sobie. Czyli po takim czasie nie muszę się o nic obawiać, jeśli chodzi o seks? Nie chciałbym zrobić sobie krzywdy. A, już od dawna mnie nic nie boli.
 
Do góry
TOPlist