Jak powiedzieć rodzicom o stulejce? [PORADNIK]

wieczny_stulej

New member
Dla wielu młodych osób najtrudniejszą rzeczą jest powiedzenie rodzicom o swojej przypadłości. Doskonale to rozumiem, bo sam przez to przechodziłem. Wymyśliłem natomiast na to bardzo prosty patent. Zapraszam!

Nie będę się rozpisywał, bo nie ma po co.

1. Idziesz do jednego rodzica, najlepiej tego któremu bardziej ufasz i masz z nim lepsze relacje. Pamiętaj aby wybrać dobry moment, kiedy nie jest np. zajęty.
2. Broń Boże nie mów mu o stulejce!
3. Powiedz jedynie, że masz problem z sikaniem, strasznie cię piecze i wyczytałeś w internecie, że może być to coś bardziej poważnego.
4. Teraz rodzic powinien powiedzieć, że powinieneś iść do urologa. Ty oczywiście się godzisz.
5. U urologa możesz już powiedzieć konkretnie w czym rzecz, chyba, że nadal się wstydzisz, no to powiedz, że, nie wiem, masz jakiś dyskomfort czy cię swędzi (ale lepiej powiedzieć prawdę)
6. Urolog zauważy problem i reszta potoczy się sama.

Zapewniam was, że rodzice nie będą na was źli. Wręcz odwrotnie, w większości przypadków będą mieli wyrzuty sumienia, że do tego dopuścili.

Mam nadzieje, że pomogłem. Nie dajcie się stulejce, bo jest to niepozorna choroba, która poza upośledzeniem w życiu seksualnym może doprowadzić do bardzo poważnych chorób jak na przykład rak prącia, w przypadku którego czeka was amputacja całego narzędzia, a w najgorszym przypadku śmierć w męczarniach (serio!).
 

MrSzczecin

New member
Jak rodzic może być zły?? :) lol

"Zapewniam was, że rodzice nie będą na was źli. Wręcz odwrotnie, w większości przypadków będą mieli wyrzuty sumienia, że do tego dopuścili."

hehehe

Tym czasem w mojej chorej wyobraźni...

"Łukasz, zawiodłeś mnie tą stulejką...zejdź mi z oczu... idź do swojego pokoju"

lol hehe
 

wieczny_stulej

New member
Wiesz, jak byłem małym dzieciakiem to jak się przeziębiłem albo złamałem nogę to zamiast współczucia od rodziców dostawałem opieprz, ale to nie były aż takie poważne sytuacje, no i wynikały z mojej winy.
 
Do góry