Jak o tym powiedzieć rodzicom

Witam, zabieg będę mial lada dzień, a moi rodzice nic o tym nie wiedzą, a prędzej czy później się o tym dowiedzą i wolę powiedzieć przed zabiegiem, ale zbieram się już od tygodnia, prawie dwóch i nie mogę jakoś tego z siebie wyrzucić. I tak doszło tego, ze za 2 dni mam zabieg.Problem w tym, ze nie będę miał jak tego przed nimi ukryć, bo mieszkam z nimi, a moje zachowanie po operacji może się trochę różnic przez dyskomfot i pracuje, więc jak przestanę to będą pytania.

Proszę o pomoc i przepraszam za chaotycznosc w poście, ale jestem już zmęczony i pisze z tel.
Dodam też, ze mam 18 lat
Pozdrawiam
 

rayedstar

New member
Heh przypomina mi sie moja sytuacja tez sie do tego zabierałem ok tyg. Poprostu usiądź z nimi i porozmawiaj, myśle ze każdy rodzic zrozumie i bd starał sie pomoc własnemu dziecku. Mnie sie tylko pytali czemu nie powiedziałem wcześniej, to odp ze cholernie bałem sie zabiegu i tyle potem nic zero pytań. Po rozmowie poczujesz ulgę wiec nie zwlekaj :)
 

alfred666

New member
Po prostu powiedz, że masz mały problem natury urologicznej i że będziesz miał wykonywany rutynowy zabieg, nic wielkiego. Że wcześniej byłeś za młody, ale teraz postanowiłeś wziąc sprawy w swoje ręce, żeby mieć z tym spokój. Pewnie się domyślą o co chodzi, a już na pewno zrozumieją.

Za kilka mc/lat będziesz się śmiał ze swoich obaw ;)
 

Sterquilinus

New member
Kolega już pewnie rozwiązał problem, natomiast mam sugestię dla innych. Nie bójcie się powiedzieć o tym bliskim, zwłaszcza rodzicom, gdyż takie problemy jak stulejka czy krótkie wędzidełko mogą być tzw. schorzeniem rodzinnym. Byłem w szoku, kiedy przed zabiegiem dowiedziałem się, że mój ojciec, brat, kuzyn i dwóch innych krewnych od strony ojca miało w przeszłości to samo co ja.
 
Pewnie, nie ma co się bać ;)
Sam żałuję, że nie powiedziałem wcześniej. Rodzice zrozumieją i pomogą, więc jak ktoś się waha to niech się weźmie w garść i powie.
Na prawdę nie ma co z tym zwlekać, bo tylko się będziecie zadręczać.
Ja powiedziałem moim rodzicom, że musimy porozmawiać i na spokojnie im o tym powiedziałem. Stwierdzili, że to nic takiego i że mogłem mówić wcześniej ;)
 
Do góry