Duża nadwrażliwość

czarny lulek33

New member
Re: Opuchlizna i nadwrażliwość w 4 dzień po zabiegu stulejki

Dokładnie, trzeba czasu czasu i jeszcze raz cierpliwosci. U mnie opuchlizna jeszcze calkiem nie zeszła a jestem juz ponad miesiac po zabiegu, ale wszystko jest ok, w nocy juz spie bez budzenia sie, ale poczatki byly cieżkie. Powodzonka.
 

prawiebatman

New member
Re: Naprawde mocna nadwrażliwość żołędzia

Jak się okazało,była to plastyka. Rozciągałem napletek każdego dnia + pół dnia dygałem z odsłoniętym żołędziem. Ale mimo tych czynności napletek schodził co raz oporniej,więc poszedłem do swojego urologa. Dziś jestem dzień po poprawce,teraz mnie obrzezał jak chciałem od początku. Mam wszystko opuchnięte i sine,znów musze przechodzić przez to gówno. Siedze teraz z małym na wierzchu,żeby się szybciej goiło,bo gaza mi się przyklejała do nie zagojonej rany i musiałem ją odrywać podrażniając miejsce szycia/cięcia
 

benson

New member
Re: Naprawde mocna nadwrażliwość żołędzia

prawiebatman napisał:
Jak się okazało,była to plastyka. Rozciągałem napletek każdego dnia + pół dnia dygałem z odsłoniętym żołędziem. Ale mimo tych czynności napletek schodził co raz oporniej,więc poszedłem do swojego urologa. Dziś jestem dzień po poprawce,teraz mnie obrzezał jak chciałem od początku. Mam wszystko opuchnięte i sine,znów musze przechodzić przez to gówno. Siedze teraz z małym na wierzchu,żeby się szybciej goiło,bo gaza mi się przyklejała do nie zagojonej rany i musiałem ją odrywać podrażniając miejsce szycia/cięcia

Tak od razu miałeś zrobioną poprawkę? Jaki był odstęp czasu między pierwszym zabiegiem i poprawką? Pytam bo być może ja będę miał poprawkę w miesiąc po zabiegu, bo przed zabiegiem normalnie ściągałem napletek a teraz nie mogę
 

prawiebatman

New member
Re: Naprawde mocna nadwrażliwość żołędzia

20 lutego 1szy zabieg. 14 maja poprawka,od wizyty po poprawce do zabiegu minęły 3 tyg
 

benson

New member
Re: Naprawde mocna nadwrażliwość żołędzia

Kuba_wawa napisał:
Obrzezanie całkowite.
Zabieg miałem 3 lata temu więc uważam, że już minęło trochę czasu, aby mógł się przyzwyczaić żołądź. A jednak się nie przyzwyczaił. Moczyłem teraz trochę w rumianku, teraz smaruje jakąś maścią homeopatyczną już tydzień czasu, ale na razie 0 efektów. Boli przy dotyku, przy kąpieli, a o wytarciu go ręcznikiem nie ma mowy.
Ja się boję że mogę mieć coś podobnego jeśli się obrzezam, najbardziej wrażliwego miałem przy końcu żołędzia (jeśli wziąć za początek ujście cewki) była tam taka jakby żyła dookoła i bolało przy dotyku, ale muszę zaryzykować bo po zabiegu częściowego obrzezania napletka nawet ściągnąć do mycia nie mogę, przed zabiegiem mogłem
 

kristofer87z

New member
Re: Naprawde mocna nadwrażliwość żołędzia

benson napisał:
Kuba_wawa napisał:
Obrzezanie całkowite.
Zabieg miałem 3 lata temu więc uważam, że już minęło trochę czasu, aby mógł się przyzwyczaić żołądź. A jednak się nie przyzwyczaił. Moczyłem teraz trochę w rumianku, teraz smaruje jakąś maścią homeopatyczną już tydzień czasu, ale na razie 0 efektów. Boli przy dotyku, przy kąpieli, a o wytarciu go ręcznikiem nie ma mowy.
Ja się boję że mogę mieć coś podobnego jeśli się obrzezam, najbardziej wrażliwego miałem przy końcu żołędzia (jeśli wziąć za początek ujście cewki) była tam taka jakby żyła dookoła i bolało przy dotyku, ale muszę zaryzykować bo po zabiegu częściowego obrzezania napletka nawet ściągnąć do mycia nie mogę, przed zabiegiem mogłem
Najtrudniej mają Ci, co mieli stulejkę całkowitą i jako dorośli się obrzezali - ich żołądź nie wie co to dotyk i ciężko im to znieść.
Ale jeśli Ty jesteś obrzezany częściowo, to masz dostęp do żołędzia i możesz go dotknąć i sprawdzić jak reaguje.
Skoro mogłeś go odsłaniać, to myślę, że na pewno w pewnym stopniu jest przyzwyczajony do dotyku i będzie Ci łatwiej.

Pozdrawiam :)
 

pees

New member
ból/nadwrażliwość więzidełka

Witam,

zabieg miałem dziś (warszawa, ibis, dr Torz. Polecam każdemu, rewelacyjny facet). Poleciało wszystko w sumie ładnie, siedzę sobie jeszcze w pierwszym opatrunku(dr polecił dziś nic nie ruszać, zmienić dopiero jutro.
Miałem pełne obrzezanie i o ile wrażliwość samego żołędzia jest do przeżycia(boli bardzo słabo przy dotyku) to miejsce gdzie jest "zespolone" więzidełko ostro boli przy najmniejszym nawet ruchu/dotknięciu/potarciu.

Zdaję sobię sprawę że w 12 godzin po zabiegu raczej nie będzie wszystko bezbolesne, ale: czy taka duża nadwrażliwość jest normalna w tym miejscu? jak to wyglądało u was? długo trwało?
 

slash886

New member
Re: ból/nadwrażliwość więzidełka

Dużą? Koleś ja mialem taka ze gdy mi lekarz zmienial opatrunek, to mnie inny trzymali za nogi tak mnie bolało.
Ale to na początku.
Teraz moge z nim robić co chce i dotykać jak chce i czym chce i nic nie boli.

Wiec sie nie martw i nie ruszaj zbyt wiele w razie możliwości.
 

młorarek

New member
Duża nadwrażliwość odsłoniętej główki

Witam

Mam 29 lat, dwoje dzieci, a ostatnio (głównie ze względu na żonę) zainteresowałem się ponownie tematem mojej stulejki. Lekarz pierwszego kontaktu zdiagnozował ją w wieku 8 lat, w wieku 11 lat przeszedłem serię 3 zabiegów, które miały przywrócić mój "osprzęt" do normy. Zabiegi - plastyka napletka - zostały wykonane bez żadnego znieczulenia - i faktycznie pozwoliły na pełne odsłonienie główki, natomiast aż do niedawna, nigdy z tego nie korzystałem.

Nie ukrywam, że przeprowadzenie zabiegu plastyki było przeżyciem tak traumatycznym, że moja świadomość całkowicie to wyparła i dopiero nie dawno dojrzałem do uświadomienia sobie szczegółów, ale abstrahując od tematu lekarzy-rzeźników, mam zupełnie inny problem.

Otóż jestem w stanie teoretycznie korzystać w pełni ze swojego penisa w formie "odsłoniętej", natomiast wiąże się to z tak niesamowitym bólem, że sam seks oralny powoduje, że mogę liczyć brodawki na języku mojej żony, nie wspominając o penetracji, ponieważ ze względu na bolesność momentalnie dochodzi do zaniku erekcji.

Do tej pory uprawialiśmu seks z naciągniętym napletkiem (co jak pokazuje doświadczenie, nie zmniejszyło szansy na zapłodnienie) i daje mi to pełną satysfakcję z pożycia, a sam napletak ściągam wyłącznie w celach higienicznych (po kilku latach przyzwyczaiłem się do polewania letnią, broń Boże ciepłą, wodą).

Fakt, próbowałem ostatnio zwiększać ilość bodźców dochądzących do samego żołędzia, natomiast powoduje to u mnie straszny ból i nie wiem co z tym zrobić oprócz wizyty u lekarza. Dużo naczytałem się, że jest to stan anormalny i pomimo zachowania higieny może prowadzić do osłabienia sprawności tego narządu, co mnie martwi. Czy ktoś ma podobne doświadczenia i jak sobie z tą nadwrażliwością radzić?
 

samurai

New member
Re: Duża nadwrażliwość odsłoniętej główki

Nie odkrywałem żołędzi przez 20 lat, a po zabiegu obrzezania z dnia na dzień ogromna poprawa co do braku wrażliwości.
Możliwe, że masz jakieś stany zapalne albo coś innego, przez co odczuwasz taki ból.
Na Twoim miejscu poszedłbym do urologa.
 

młorarek

New member
Re: Duża nadwrażliwość odsłoniętej główki

No może, chociaż z drugiej strony mam tak od 18 lat i nawet do mycia w wannie lub pod prysznicem musiałem się mięsiącami przyzwyczajać i ciągle jest to dość przykre uczucie.

Ale myślę, że z rady skorzystam i mimo wszystko się wybiorę do lekarza.

Dzięki
 

Krzys1

New member
Re: Duża nadwrażliwość odsłoniętej główki

Ja mam 2 lata mniej niż Ty i borykałem się z takimi samymi przeżyciami. O problemie stulejki wiedziałem (a raczej wtedy wiedzieli moi rodzice) od małego. Ja z tego okresu pamiętam tylko jakiegoś pana który robił mi coś przy penisie i strasznie to bolało. To też przez ten cały czas nie robiłem z tym nic.
Skoro mogłem bez problemu załatwiać podstawowe funkcje fizjologiczne to nie robiłem z tym nic przez długi okres czasu.
Gdy jednak postanowiłem coś zrobić, a najbardziej w dniu zabiegu, moje myśli wracały do tych okropnych wspomnień z dzieciństwa. Ale jak się okazało, DZIŚ a KIEDYŚ - to dwa różne światy. Teraz Cieszę się, że już jestem po wszystkim i jak większość mogę mieć pretensje do siebie że tak późno...

Może to jednak przez to, że sporo ludzi po 25, ma niemiłe doświadczenia, które wpływają na decyzję o jak najdłuższym zwlekaniu.

Nie mniej panie kolego, zachęcam do poddania się zabiegowi. Nadwrażliwość mija szybko. Naprawdę z dnia na dzień jest OK. a z tygodnia na tydzień jeszcze lepiej. Po 3 tygodniach, nawet o tym się nie myśli, że "czegoś brakuje", dopiero gdy się pomyśli o tych sprawach ;)

Co do warunków współżycia, nie mam doświadczenia, ale - jak mawiają inni - jest o niebo lepiej ;)
 

Maflex

New member
Rok po, nadwrażliwość i plany

Witam.

Mam nadzieję że nie skrzyczycie mnie za pisanie o nadwrażliwości, korzystałem z opcji szukaj, ale jakoś nie znalazłem do końca tego co chciałem.
No to zaczynam.

Jestem rok po zabiegu stulejki, mój napletek już śmiga elegancko, nie ma problemu by go odwinąć, przy wzwodzie może jest lekki opór, ale też się da. Pozostała jednak niestety ta nadwrażliwość, trochę zaniedbałem sobie tą sprawę chodząc z nawiniętym napletkiem i tylko podczas prysznica traktowałem żołądź potężnym strumieniem wody.
Cóż, chcę w końcu doprowadzić się do ,,pełnej sprawności" i w związku z tym chciałem Wam zadać kilka pytań, jak i prosić o rady.

Chodzę ostatnio z odwiniętym napletkiem, myślałem że będzie gorzej, ale generalnie mimo lekkiego dyskomfortu chodzi się dość przyjemnie, żołądź raczej zajmuje jedną pozycję i się nie przesuwa specjalnie - co jest dla mnie wadą, bo nie wiem czy wtedy zamiast przyzwyczajać się, po prostu nie czuję się jakby była pod napletkiem.

Zauważyłem też że nie tylko żołądź mi sprawia problem z dotykiem, zwinięty napletek też czasem coś ,,odwala", choć chyba nie zawsze. Jest takie dziwne uczucie, czasem bardziej denerwujące jak to na żołędzi.
1. Może być również nadwrażliwość napletka, da się temu zaradzić? Jak?

2.. No i teraz.. Wystarczy samo chodzenie z odwiniętym napletkiem by całość przyzwyczaić i mieć nadzieję na pozbycie się nadwrażliwości? Czy mogę robić coś więcej? Jeśli tak to co? Dzisiaj podczas burzy leżąc w łóżku trochę drażniłem tego żołędzia zaciskając zęby, ale czy to coś daje - nie wiem. Troszkę mi zależy na czasie, być może po wakacjach będę miał szanse na pierwszy stosunek po zabiegu.. bardzo bym chciał by to wszystko już było jak trzeba, w końcu się poczuć prawdziwym facetem, bez wiecznego stresu czy będzie boleć, czy nie....

3.. Sprawdzałem dziś jak jest ze wzwodem (na odsłoniętym napletku jeszcze na stanie spoczynku), do pewnego stopnia jest ok, ale w pewnym momencie (już chyba nieco głębszego podniecenia) czuję jak krew mi napływa i czuję ból (o ile to można nazwać bólem) pulsujący w rytm napływania krwi na żołędzi, w okolicach ,,dziurki". To ma związek z nadwrażliwością, czy może być inny niemiły powód? (Błagam nie!).

4. Wczoraj próbując odciągnąć napletek na wzwodzie spotkałem się w pewnym momencie z czymś dziwnym - fragment napletka się jakby... przyczepił do żołędzia, oczywiście zszedł, ale trzeba było jednak troszkę go pociągnąć (nie na siłę oczywiście). Z czym to się może wiązać?

5. To pytanie już może lekko opcjonalnie, bo nijak się na tym nie znam. Chodzi o prezerwatywy - to wszystko jedno jakie, czy są takie które mogłyby mi pomóc, jakoś trochę tego żołędzia znieczulić, zmniejszyć ryzyko nieprzyjemności? Jeśli tak to proszę o jakieś wskazówki :)

Wybaczcie za tyle pytań, mam nadzieję że mi trochę rozjaśnicie to wszystko, bardzo bym chciał mieć już wszystko jak trzeba i nie martwić się :)
Pozdrawiam!
 

Msg14

New member
Straszna nadwrażliwość żołędzia

Witam, wczoraj przeszedłem zabieg częściowego obrzezania. Po wszystkim mój członek został owinięty opatrunkiem a na czubek została nałożona gaza z żelem łagodzącym ból, dzięki czemu resztę dnia spędziłem bezboleśnie. Niestety następnego dnia gdy zdjąłem tą gazę (musiałem to zrobić żeby się załatwić, poza tym cała nasiąknęła krwią) zaczęła się jazda. Mój żołądź jest tak nadwrażliwy, że kompletnie nie mogę dopuścić do jakichkolwiek kontaktów z nim. Siedzę cały dzień bez majtek bo ani nie dam rady go w nie wsadzić ani nie dam rady nałożyć na niego nowego opatrunku ani nie dam rady w jakiś sposób na siłę go dotykać bo to jest ból porównywalny do porażenia prądem, po prostu nie ma opcji żeby coś z nim zrobić. Mój lekarz po zabiegu powiedział mi po prostu żebym trzymał go w majtkach, ewentualnie powkładał sobie do środka te gazy żeby mnie mniej ocierało i tyle...chyba nie spodziewał się, że będzie ze mną aż tak źle. We wtorek zaczynają mi się studia a w moim aktualnym stanie na pewno nie dam rady ruszyć się z domu i tutaj moja prośba - czy są jakieś maści, żele albo sposoby na to, żeby trochę ten ból uśmierzyć? Moja mama była w aptece ale okazało się, że jest tylko jeden taki specyfik w dodatku na receptę w co nie bardzo chce mi się wierzyć. Dodam, że mam 19 lat.
 

szymon1

New member
Lepiej niczym nie smarowac zeby szybciej sie zahartowal. Dobrze byloby go nosic w pionie zeby opuchlizna schodzila jak jestes dopiero co poz abiegu, mozesz wsadzic gruba popdaske BELLA NORMAL w slipy pionowo czescia chlonna do wedzidelka, ptak bedzie nieruchomy podpaska miekka moze wtedy bedzie ci latwiej sie poruszac. Masc znieczulajuaca to EMLA lub lignokaina ale lepeij niech to lekarz zaleci sam niczego nie stosuj bo nie wiem jak u ciebie to wyglda
 

Msg14

New member
O tym noszeniu w pionie to wiem i stosuję się do tego. No właśnie myślę czy zadzwonić do niego może samemu znaleźć jakiś sposób.
 

cultus

New member
To kolego jest po części w twojej psychice , miałem podobnie , ale jak żołądź wyschnie to za kilka dni nie będziesz miał problemów , dotykaj go gazikiem , oczywiście nie pocieraj , bo będzie bolało , dotykaj delikatnie dłoni :D z czasem zapomnisz , jeśli nie będziesz się za bardzo pieścił to po 2-3 tyg będziesz biegał w majteczkach bez opatrunku :p
 

cultus

New member
Ja jak przestałem nosić opatrunek po dwóch tygodniach w pierwszych dwóch dniach chodziłem jak kaczka . Parę erekcji , które chcąc nie chcąc związane były z ocieraniem sprzętu o bieliznę całkiem nieźle mnie zahartowały ;D Jestem dokładnie 3 tygodnie po zabiegu , te lekkie otarcia stały się przyjemnym doznaniem . Choć przyznaję , że krawędź jest troszkę wrażliwa , przestałem zwracać na to uwagę , kolego , przecież to nic nie szkodzi ;D denerwuje mnie moja oponka i guz tam gdzie było podwójne znieczulenie , poza tym ok , ale 3 tyg po zabiegu to jeszcze ma czas na zejście ;D Głowa i penis do góry , nie martw się , to wszystko przejdzie .
 

Msg14

New member
Nie przejmował bym się tym w ogóle gdyby nie fakt, że od czwartku zaczynają mi się te studia i bardzo bym chciał do tego czasu być w stanie w miarę normalnie funkcjonować :D No cóż chyba jedynie co mi pozostaje to uzbroić się w cierpliwość i codziennie sprawdzać czy jest trochę lepiej, szkoda tylko, że to taki wyścig z czasem :p
 

cultus

New member
Jak będziesz ruszał na wykłady to owiń szczelnie żołądź gazą albo bandażem , tak żeby nie dotykała bielizny , zabezpiecz ptaka przed ruchami , tak żeby patrzył w niebo i idź ;D Dasz radę , ja lecę w czwartek , ale zabieg miałem 5 września więc ten problem mam za sobą , jak zejdzie oponka to już wgl. będzie super . Delikatnie się hartuj , jak ptak nie będzie się poruszał i będzie zabezpieczony opatrunkiem dasz radę , trzymam kciuki ;D
 

Podobne tematy

Do góry