Druga doba po zabiegu.

Miśq

New member
Witam kolegów,

27.07 o 9:00 miałem zabieg w Multimedice na Zakrzowskiej we Wrocławiu. W chwili pisania posta jestem niecałe dwie doby po zabiegu obrzezania całkowitego. W trakcie porannego mycia i zmiany opatrunku moja kobieta stwierdziła: "Dziubek... on jest trochę siny pod spodem". Chwyciłem za telefon wcześniej zalewając się potem i wyszło takie zdjęcie:

http://imgur.com/21UzMzv

https://zapodaj.net/05e0c12f99727.jpg.html

W związku z powyższym zdjęciem ciskam w was pytaniem: czy mam się pocić dalej czy jestem przewrażliwiony bo tak naprawdę jest to stan akceptowalny i "normalny"?

Pozdrawiam
F.
o/
 
Ostatnia edycja:

Karo

New member
Edycja

Ja mam taka zlota zasade. Bardzo dbaj o higiene. Za kazdym uzyciem kolegi spryskuj go octeniseptem. Obserwuj i daj mu 3 dni. Powinno sie poprawic. Lec do lekarza jak sie pogorszy. A na koniec to nie sluchaj ludzi z forum a jedynie miej na uwadze ich zdanie bo to twoj wacek i moze byc lipa jezeli to martwica... Ale na moje jest to po prostu efekt pooperacyjny ktory zniknie za kilka dni przy odpowiedniej higienie :)

A i radze poczytac o opatrunkach uciskowych glownie na noc dla wacka. Bo o ile byl jeszcze grzeczny to za 1 dzien moze dwa ladnie ci porozrywa te szwy :)
 
Ostatnia edycja:

Miśq

New member
Opateunek uciskowy mam ma nim cały czas. Pod nim oczywiscie gazik. Pryskane jest octeniseptem przy każdej ingerencji w opateunek. Dodatkowo wcinam ZINNAT i DICLAC DUO.

Z tą martwicą to mnie kolego nie pocieszyłeś. Piernicze i jutro jadę do lekarza.
 

Karo

New member
Przepraszam, nie chcialem cie straszyc ;)
To na 100 procent nic powaznego a sam penis wyglada dobrze.
Chodzilo mi o to ze nikt z nas nie ma tu wyksztalcenia medycznego.
 

Miśq

New member
Zapobiegawczo zapisałem się na wizyte kontrolną na środę. A co do kwestii strachu... w trakcie zabiegu byłem dość oporny ma działanie znieczulenia. O ile samo podawanie znieczulenia było dla mnie kompletnie nijakie to jego działanie w trakcie zabiegu było dużo mniej efektywne niż się spodziewałem. Odnosiłem wrażenie, że niektóre miejsca na kutachu były kompletnie nieznieczulone. Było czuć cięcia. O kauteryzacji nawet nie chcę sobie przypominać... dramat. Z szyciem było trochę lepiej... dało się wytrzymać. W pewnym momencie zapytałem czym może się skończyć podanie większej ilości znieczulenia ale doktor, może żartem może na serio, nie wiem bo stał nade mną w masce, powiedział, że przy większej ilości znieczulenia może dojść do martwicy. Dlatego tak teraz się poce
 
Do góry
TOPlist