Druga doba po obrzezaniu całkwitym + zdjęcia

maledictus

New member
Witam Panów!
Nadejszła ta wiekopomna chwila, i nareszcie zdecydowałem się obrzezać. Mękoliłem ten problem przez 26 lat, i była to skrajna głupota z mojej strony, że tak długi.

Ale w poniedziałek stało się, i dałem się pociachać. Miałem bardzo dużą stulejkę, więc kompletnie odsłonięta żołądź to mało fajne doznanie :) Ale z opatrunkiem jako tako daję radę.
Operowali mnie w Międzylesiu, w szpitalu specjalistycznym. Nie mogę narzekać.

Poniżej zdjęcia - mam opuchliznę (norma) i lekkie przebarwienia na niej - czy to też normalka? Wczoraj, jeszcze w szpitalu lekarz stwierdził że to całkowicie normalne, i jeśli mnie nie boli - to luz. Ale nie było wczoraj tych plam.
Ktoś z Was miał podobnie?

Postaram się pisać na bieżąco - będę wdzięczny za odp! pozdr!

zdjęcia:



 

mateusz_914

New member
działaja juz ;) ja nie miałem takich plam natomiast ostatnio widzialem na tym forum. Ktoś miał podobne, poszukaj w którymś temacie pisze o siniakach i są zdjęcia. A opuchlizna, to ja mialem gdzies przez 7-8 dni taką dośc dużą potem zaczałem chodzic w ciasniejszych bokserkach i zaczeła schodzic. Lekaż powiedzial mi że nawet i do półtora miesiąca moze byc lekki obrzęk bo to bardzo czule miejsce.

tu masz link http://stulejka.com/phpBB/viewtopic.php ... ak+siniaki
 

maledictus

New member
dzięki za odp!
pogrzebałem, i faktycznie - raczej nie mam powodów do obaw.tym bardziej że to dopiero druga doba :p
na szczescie - ODPUKAC - krwawienia juz zadnego nie ma, chociaz noc.. ekhehe.. byla trudna przez wzwody. na szczescie zaden szew nie puscil, po prostu podkurczalem nogi :p

ja juz latam w opatrunku "do gory" i w bokserkach ciasnych, choc ostatnio maly sie z opatrunku wyslizgnal, sprytny gnojek :p

poki co pryskam go pare razy dziennie - octeniseptem. mam kupiona takze betadyne.. i skocze dzis lub jutro po rumianek...
pytanie - ten rumianek to naprawde taki niezbedny?? cos bedzie nie teges jesli nie bede moczyl malego?
 

mateusz_914

New member
niewiem co będzie nie tak jesli nie będziesz moczył. Ja mocze w ryvanolu po to żeby szwy się rozpuszczały, rana się odkażała i czysciła. Miałem moczyc minimum 10 dni ale po wizycie kontrolnej powiedzial zebym moczył jeszcze z 4- 5 dni wiecej. Jak uważasz ja myśle że to dobre, napewno chroni przed zarazkami jakimś zakażeniem. Niektórzy nie moczą.
Ja praktycznie wogóle nie krwawiłem.
 

maledictus

New member
Dobra, mam zalecona betadynę, więc po poludniu zrobię sobie maczanke.

do odkazania mam ten octenisept - ale faktycznie moze cos jeszcze do tego warto stosowac :)

a tak nawiasem mowiac, to chyba najwiekszy sprawdzian cierpliwosci--- jestem totalnie niecierpliwy, i mecza mnie wszelkie "przewlekle" rzeczy :p a tu trzeba czekac az sie zagoi, przyzwyczai, opuchlizna zniknie, szwy wypadna, itd::)

no ale - nie żałuję.
 

mateusz_914

New member
z tą nie cierpliwością to nie dokońca przeciez długo czekałeś zanim się zdecydowales na zabieg. ;) trzba sie pozbyc problemu zapomniec i isc dalej. Byle sie wszystko ladnie goiło
 

maledictus

New member
to czekanie tak dlugo z decyzja to byl zwykly strach - no i glupota :)

no nic mam nadzieje ze z dnia na dzien bedzie coraz lepiej. w przyszly wtorek wracam do pracy - nie wiem jak to bedzie, chyba bede musial wziasc ze soba opatrunek w razie czego ;p na szczescie prace mam raczej siedzaca :p
 

wwa_ss

New member
hehe też jestem 2 dni po zabiegu i jakbym widział swojego ptaka, też cały czarniutki tylko jakby więcej skóry mi zostawił lekarz :D jak z nadwrażliwością? bo u mnie dzisiaj z tym krucho było...
 

maledictus

New member
nadwrażliwość?
panie, kiedy dotykam jakoś małego, to jakby mnie ktoś prądem strzelił :)
w opatrunku jest okej - bez opatrunku - miazga.

ciesze sie ze zdecydowalem sie na calkowite obrzezanie mimo wszystko - nigdy wiecej męczenia się z napletkiem, ani strachu czy problem wróci. a zolądz BĘDZIE musiala sie uodpornic, niezaleznie od mojego strachu i dyskomfortu.

Przed obrzezaniem za zadne skarby swiata nie dotykalem zolędzi... :)
 

maledictus

New member
Dobra trzecia :]

nadwrazliwosc wydaje sie minimalnie mniejsza.

opuchlizna raczej be zmian, kolor tez. zoladz sie marszczy, ale to norma.
wydaje mi sie jakby sie zrobilo odrobine bardziej "rybie" ujscie cewki moczowej, ale to chyba tez standard.

w sumie wszystko git, gdyby nie opuchlizna :<

foty:





 

maledictus

New member
kolor opuchlizny i sama opuchlizna szczerze mowiac zaczyna mnie juz wk***iać.

myslicie że w czwartek dobie po zabiegu nadal tak powinno / może być?
jutro chyba sie przejade tak czy siak do lekarza...

 

kiziors

New member
spoko,u mnie ten kolorek po znieczuleniu byl chyba przez tydzien pozniej zaczął pomału schodzic,opuchlizny nie miałem zadnej no moze dzien po zabiegu pozniej juz nic
 

maledictus

New member
wkrótce mija piąta doba. jeden czy dwa szwy juz odpadly. Generalnie jesli chodzi o odczucia... coraz lepiej.

ale martwi mnie nadal WYGLAD. mimo ze doktor uspokoil mnie i powiedzial ze opuchlizna moze byc nawet 10 dni i dluzej... i ze wszystko sie ladnie goi i nie ma zakazenia i zapalenia...
to dzisiaj wieczorem zorientowalem, ze czesc zolędzi jest... ciut ciemniejsza, i bardziej pomarszczona :]
nie wiem, rece juz opadaja.
czy to wg. was normalna sprawa??
nic nie boli ani co.. moze to od opatrunku jakos??





 
Do góry